16.10.17, 12:18zdj. screen Youtube

Nerwowa reakcja Siemoniaka na pytanie o 'list intencyjny'

Czy były wicepremier i minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak chciał uzależnić polski przemysł zbrojeniowy od interesów innych państw? Dziennikarka Polskiego Radia, Katarzyna Gójska, zapytała posła Platformy Obywatelskiej o grupę państw tzw. listu intencyjnego, do której miała przystąpić Polska, na co zgodził się Tomasz Siemoniak w czasach, gdy kierował MON. 

Polityk zareagował na to pytanie bardzo emocjonalnie. 

"Opowiada pani jakieś niestworzone historie... Polska jest członkiem Unii Europejskiej, Polska uczestniczy w różnych przedsięwzięciach europejskich, przystępowała, przystępuje i będzie pewnie w przyszłości przystępowała do rozmaitych przedsięwzięć. Stawianie tego rodzaju zarzutów jest absolutnie absurdalne"- stwierdził. Dopytywany przez prowadzącą "Sygnałów dnia" o szczegóły, były wicepremier zaatakował dziennikarkę. 

"Cytuje pani różne robocze dokumenty. Myślę, że nie ma to specjalnie żadnego sensu, przemysł nie został ograniczony, nic się nie wydarzyło. Pani tu wraca do sprawy z 2013 roku, czy nie ma strajku głodowego rezydentów w tym momencie, nie dzieją się żadne inne rzeczy?"- pytał. 

"Proszę, żeby pani tak ze mną nie rozmawiała. Ja rozumiem, że pani przyszła tutaj z „Gazety Polskiej” i że ma określone zadania, ale…"- tak zareagował Siemoniak, gdy Gójska zaczęła odczytywać mu fragment przepisów wykonawczych przygotowanych, opracowanych i wreszcie-omówionych przez MON, którym wówczas kierował. 

"Państwa członkowskie uznają, że konsekwencją restrukturyzacji przemysłu obronnego może być konieczność rezygnacji z narodowego potencjału produkcyjnego lub jego części oraz stworzenie międzynarodowych konsorcjów i akceptują wzajemną zależność w tym zakresie"- napisano we fragmencie, który tak zirytował polityka PO. 

Poseł tłumaczył, że tego akurat dokumentu nie podpisywał i raz jeszcze zarzucił prowadzącej, że nie zachowuje się jak dziennikarz publicznej rozgłośni. 

Wydaje się, że prowadząca zapytała swojego gościa o sprawy, którymi w przeszłości się zajmował i nadal regularnie wypowiada się na ten temat, głównie atakując obecnego szefa MON zarówno na Twitterze, jak i w programach i audycjach, do których Siemoniak jest zapraszany. Trudno powiedzieć, skąd więc tak nerwowa reakcja. 

yenn/Polskie Radio, Fronda.pl