06.02.14, 16:42O. Ksawery Knotz (fot. Facebook)

O. Ksawery Knotz dla Fronda.pl: Żyjemy w świecie, który masowo wykorzystuje kobiety

Fronda.pl: Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu ma się odbyć konkurs piękności. Pomijając fakt, czy uczelnia wyższa jest odpowiednim miejscem na tego typu zabawy, pojawia się poważna wątpliwość, że przecież takie konkursy uwłaczają godności kobiety.

O. Ksawery Knotz OFM Cap: Widzę tu napięcie pomiędzy naturalnym dla kobiety pragnieniem  dostrzeżenia jej urody a uprzedmiotowieniem kobiety, które sprowadza ją tylko do cielesnej atrakcji dla mężczyzny. Ten dylemat  próbuje się rozwiązać poprzez rozszerzenie kryteriów - nie tylko branie pod uwagę urody fizycznej, ale także inteligencji, wyników w nauce, wiedzy o świecie, znajomości języków, aby w ten sposób dostrzec nie tylko ładne ciało, ale i osobowość kobiety. Takie próby  bardziej całościowego spojrzenia na kobietę, nie zawsze wychodzą w praktyce. Przecież tego typu konkursy piękności nie mają na celu promować godności kobiety. Często chodzi o czyjś biznes. 

Ojca zdaniem, należałoby w ogóle nie urządzać takich konkursów?

Za zbyt skrajne uważam stwierdzenie, że w ogóle nie można takich zabaw urządzać. Ale jak je robić, żeby nie uwłaczały godności kobiety i nie sprowadziły ją tylko do wymiaru seksownego ciała? To jest trudne pytanie. Większość takich konkursów przeważnie nie niesie ze sobą głębszej treści a często przekracza granice dobrego smaku. Potrzeba tu wielkiej kultury organizatorów, ale  podejrzewam, że jest trudno znaleźć ludzi mających większe aspiracje.  

Zwolennicy takich konkursów podkreślają, że przecież kobiety same się do nich zgłaszają, nikt ich nie zmusza do wzięcia udziału w zabawie?

Tak, jak wspomniałem, z jednej strony konkursy takie odpowiadają na bardzo kobiecą potrzebę zauważenia i podziwiania, ale pojawia się wątpliwość i niepokój, w jakie tryby dostanie się kobieta.  Najłatwiej jest pójść wyłącznie w kierunku pokazania jej ciała. Takie traktowanie kobiety pewnie w jakimś sensie zaspokaja jej pragnienie adoracji czy nawet sławy i uznania.  Ten kierunek jest jednak niebezpieczny,  bo żyjemy w świecie, który masowo wykorzystuje kobiety a ono się zaczyna od redukowania ich do samego ciała. Zmiany w naszej wrażliwości idą raczej w negatywnym, aniżeli pozytywnym kierunku. A dobrych wzorców zabaw nam coraz bardziej brakuje.

Not. Beb

Komentarze

anonim2014.02.6 18:59
Kurcze, nie wpadajmy w paranoje. Od zawsze atrybutem kobiety była uroda, więc dla zabawy można pobawić się w wybieranie najładniejszej (oczywiście bez nadmiernego roznegliżowania). Podobnie atrybutem mężczyzn była siła, więc organizuje się zawody (np. podnoszenie ciężarów) aby wyłonić najsilniejszego. Mnie bardziej irytuje (może bardziej śmieszy) odwrotne stawianie sprawy. To znaczy, z niechęcią oglądam zawody kiedy kobiety z grymasem na twarzy podnoszą ciężkie sztangi. I z uśmiechem politowania patrzę na facetów, którzy opaleni i wyżelowani biorą udział w konkursach „piękności”. :) Wolę świat normalny, gdzie u kobiet ocenia się urodę, grację, a u mężczyzn siłę, wytrzymałość.
anonim2014.02.6 19:41
"Natomiast całe życie w garach, pieluchach to taki zdawałoby się nakaz tych co przy garach nie muszą siedzieć ani rodzić." No wprost nie mogę się doczekać kiedy te biedne kobiety zostaną uwolnione od garów i trafią do swych ulubionych prac jak na przykład układanie betonowych krawężników przy budowie obwodnicy 10 godzin dziennie przy 30-stopniowym upale czy też w deszczu albo 12-stopniowym mrozie. Oczywiście nie wszystkie, bo niektóre mają czworo czy sześcioro dzieci i są zadowolonej z tej postaci rzeczy.
anonim2014.02.6 20:14
@GenesisX : Obawiam się że managerowie czy prezesi firm stanowią tak mały procent wśród istniejących na rynku pracy posad że znikomo mała liczba kobiet uwolnionych od garów by się na nie załapała. Za to większość tych bab krzyczących z mediów o równouprawnieniu siedzi na bezproduktywnych stołkach utrzymywanych z pieniędzy podatników jak jakieś panie socjolog czy posłanki w stylu Magdolanta Środziszyn. To że w tradycji i kulturze utarło się że jedne role zdominowane są przez kobiety a inne przez facetów wynika z predyspozycji zarówno fizycznych jak i psychicznych. Utrzymanie domu na poziomie to nie bezmyślne wrzucanie produktów do garnka czy gaci do pralki. Podobnie z układaniem krawężników czy zarządzaniem firmami.
anonim2014.02.6 21:29
Ale ciało ma wartość, nie jest zwykłym przedmiotem, jest integralnączęścią osoby wraz z duszą. Ale racje ma ojciec Knotz, żę jest problem. Wystawianie osobowości na pokaz traktowanie jej jak rzecz, też jest niedobra. NIech nie prubuje go rozwadniać. Bo konkursy pięknośći sąniemoralne i tyle. Kościół przestrzegał przed nimi. ZAchwyt mężczyzny jest dla jego żony, a piękno kobiety jest dla jej męża. MOżę sięspodobać, ale przelotnie, trzeba przerywaćzatrzymywanie sięnad pięknem kobiety. Stwierdzićfakt, łądna, i tyle .Konkursy piękności promują wnikanie głębiej, które jest tu naruszaniem intymnośći i Tajemnicy, która jest nieodzownątowarzyszkątego, co święte. A Ciało jest świątynią. Tym bardziej ciało kobiety, bo to w nim, a nie w ciele mężczyzny powstaje Boskie Obraz. ZAchwyt mężczyzny i piękno kobiety i jej zadowolenie jest zarezerwowane dla ciągłego zadania współuczestniczenia w Boskim Dziele Stwarzania. Nie można tego zachwytu od tego zadania odrywać. Bo to kradzież i profanacja, no i nieczystość, czyli wyyrywanie Bożych Dziełz właściwych im miejsc. A wszystko ma swój sens w relacji, do całej reszty...
anonim2014.02.6 21:31
Do tych co pierniczą żę kobietę ograniczajągary i dzieci. Zazwyczaj mężowie, których nie stać, na zapewnienie żonom rozrywek sami siedzą cały dzień w smarze, popile, zapierniczają, wracajądo domu padnięci, czasem kołyszą dzieci i jeszcze rosół ugotują Tu wszyscy sąw podobnej sytuacji. Kobiety i mężczyźni.
anonim2014.02.6 21:33
@PAn Yurek Mądrze powiedziane. XGenesis coś odburknął na wspak realiom.
anonim2014.02.6 21:59
GenesisX ; no właśnie i urodzi się takie upośledzone coś jak ty.....
anonim2014.02.6 22:04
@XGenesis Uważamy to, cośmy napisali, a nie to, co Tyś do tego dodał.
anonim2014.02.7 8:28
Walka o równouprawnienie kobiet prowadzi do ofiar, ofiarami są słabsi. Sprowadzanie kobiet tylko do miesiączki i rodzenia świadczy o prymitywizmie komentującego.Konkurs piękności "raczej" przyjemność stanowi kolosalną różnicę dla "przyjemności". "Natomiast całe życie w garach, pieluchach to taki zdawałoby się nakaz tych co przy garach nie muszą siedzieć ani rodzić". Są prace, które lepiej wykona "chłop", a pewnych nie wykona , nawet jak będzie stawał na rzęsach, taka jest rzeczywistość..... .
anonim2014.02.7 9:41
inni muszą siedzieć w smarach, w pyłach, przerzucać worki, i teżby mogli na to narzekać... Każdy ma swojąbidę. I proszę nie mieszać przysłwiowych garów, z biciem. KObieta może myć gary i wychowywać dzieci, i nie być nigdy uderzoina przez męża. Jeśli w to nie wierzycie, to jesteście oderwani od rzeczywistości i nie znacie ludzi.