31.10.20, 21:02fot. fb/między ziemią a niebem tvp

Orędzie Prymasa Polski z okazji Wszystkich Świętych: ,,Wpatrujemy się w blask świętości''

- W te listopadowe dni wpatrujemy się w blask świętości. Szukamy go w obliczach tych znanych, wielkich, wyniesionych do chwały ołtarzy, ale szukamy go także w twarzach naszych bliskich zmarłych, których w uroczystość Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny z miłością i tęsknotą wspominamy – mówi w orędziu do wiernych Kościoła katolickiego Prymas Polski abp. Wojciech Polak przed dniem Wszystkich Świętych.

Poniżej pełna treść orędzia Prymasa Polski

Podziemia Bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie, w których się znajdujemy, to jedna z najstarszych nekropolii w Polsce. Tutaj znajdują się fundamenty prastarych, piastowskich świątyń. Tutaj wieczne odpoczywanie znalazło ponad dwudziestu arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski. Na to miejsce wreszcie przywieziono ciało św. Wojciecha, głównego patrona Polski, który stał się kamieniem węgielnym naszej Ojczyzny. W przeddzień Uroczystości Wszystkich Świętych stajemy w tym szczególnym miejscu z wiarą i wdzięcznością, pamiętając, że i my jesteśmy powołani do świętości. Jej zalążek został w nas złożony w czasie chrztu świętego. Wzrost zaś zależny jest od Bożej łaski, ale także od naszej odpowiedzi, od życia z Nim i w Nim. Nie jesteśmy na tej drodze sami. Idziemy umocnieni wstawiennictwem wszystkich świętych. Idziemy razem, jako wspólnota sióstr i braci, którzy mają udział w tej samej łasce chrztu świętego i odpowiadają na Boże wezwanie do świętości. Ona bowiem – mówił papież Franciszek – jest nie tylko darem, jest także wezwaniem, jest powszechnym powołaniem nas wszystkich, chrześcijan, uczniów Jezusa Chrystusa.

Nekropolia prymasowska w katedrze gnieźnieńskiej przypomina nam wciąż o drodze świętości, która miała swój początek właśnie tutaj, u źródeł chrzcielnych Polski. Wspominając naszych przodków w wierze, przywołując historie ich życia i świadectwo dawane Chrystusowi uświadamiamy sobie raz jeszcze do czego jesteśmy wezwani i jak wielka odpowiedzialność na nas spoczywa. Taki przykład dał nam św. Wojciech i jego przyrodni brat Radzym-Gaudenty, pierwszy arcybiskup gnieźnieński. Taki przykład dają nam inni, także nasi bliscy, którzy jak wierzymy oglądają już Boga twarzą w twarz. Taki przykład dał nam również Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, na którego beatyfikację wciąż czekamy, i który odcisnął tutaj, w Gnieźnie, wyraźny ślad swojej świętości. Pozostawił go w sercach i umysłach tych, których z tego miejsca nauczał i uświęcał. Mamy nie tylko być w Kościele, mamy żyć w Kościele – mówił. – Mamy nie tylko posługiwać się tekstami Ewangelii, ale według słów Ewangelii kształtować nasze codzienne życie. Mamy pamiętać, że nosimy w sobie nakaz, [wezwanie] rozwijania życia Bożego. Każdy z nas przez chrzest wszedł do rodziny Chrystusowej. I każdy z nas ma obowiązek obfitować, rosnąć, rozwijać się w duchu Bożym. Jak to czynić kard. Wyszyński pokazał całym swoim życiem. I nie chodzi tylko o jego niezłomną postawę. Niezłomność Prymasa Tysiąclecia nie opierała się przecież na ludzkich siłach. On był naprawdę zakorzeniony w Jezusie Chrystusie. Był jak drzewo o mocnych korzeniach, którego żadna przeciwna moc nie była w stanie złamać, ani wywrócić. Dlatego w chwilach trudnych nie tylko zawierzał swoje życie Bogu, ale Jego mocą przebaczał tym, którzy go skrzywdzili. Pomimo tego wszystkiego, co mnie spotkało w ostatnich miesiącach – mówił w czasie millenijnej wigilii wielkanocnej tutaj, w Bazylice Prymasowskiej – nie mam w sercu do nikogo uczucia wrogości (…) nikogo na świecie nie uważam za swojego wroga (…) Tego mnie nauczył Pan mój Jezus Chrystus. Mocą Jego nauki staram się (…) uczyć was miłości do wszystkich, miłości najtrudniejszej. Świat współczesny coraz bardziej potrzebuje żywych przykładów miłości, zwycięzców Bożych, którzy będą szli przez ziemię (…) służąc i miłując: potrzebuje nie tyle silnych pięścią, ile mocnych sercem; nie tyle potężnych, ile miłujących; nie tyle głośnych, ile uspokajających. Takich ludzi potrzebuje dziś świat. Takich potrzebuje nasza Ojczyzna i Kościół w Polsce.

W te listopadowe dni wpatrujemy się w blask świętości. Szukamy go w obliczach tych znanych, wielkich, wyniesionych do chwały ołtarzy, ale szukamy go także w twarzach naszych bliskich zmarłych, których w uroczystość Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny z miłością i tęsknotą wspominamy. Oni nie są oficjalnie uznani czy ogłoszeni w procesach beatyfikacyjnych czy kanonizacyjnych. Nie oddajemy im publicznej czci. Nie wzywamy ich wstawiennictwa w litaniach, ani nie modlimy się przed ich figurami czy obrazami. A jednak to oni właśnie rozumieją nas najlepiej, kochają nas, wiedzą, co jest naszym prawdziwym dobrem, pomagają nam i nas oczekują. Są bowiem już naprawdę szczęśliwi i chcą, abyśmy i my byli szczęśliwi z nimi w raju. Tego pragną i o to się dla nas modlą. My zaś modlimy się o to dla tych, którzy tej szczęśliwości jeszcze nie dostąpili. Taka jest istota uroczystości obchodzonej 1 listopada, taka jest istotach Dnia Zadusznego i następujących po nim dni. Takie jest świętych obcowanie. Nawet w największej samotności i cierpieniu nie jesteśmy sami, bo oni są z nami. Pamiętajmy o tym w tym trudnym czasie, gdy tak wielu doświadcza lęku i bezradności, gdy tak wielu niestrudzenie walczy o chorych, gdy tak wielu opłakuje zmarłych. Rozłóżmy nawiedzanie grobów naszych bliskich na wszystkie dni listopada, kiedy, zgodnie z dekretem Stolicy Apostolskiej, również możemy zyskać odpust dla dusz w czyśćcu cierpiących. W ten sposób – modlitwą – najlepiej damy wyraz naszej pamięci o naszych bliskich zmarłych, a żywym okażemy troskę i miłość

 

mp/prymaspolski.pl

Komentarze

Natalja Siwiec2020.11.3 14:46
Tak intensywnie się wpatrywali, aż ich ten blask świętości trochę oślepił i przeoczyli całe stado pedofilów w swoich szeregach.
MaxFiend2020.11.1 16:42
Piękne i mądre wystąpienie. Sąd on się wziął w tej grupie episkopalnych miernot?
PRAWDA2020.11.2 8:03
Biskup Polok jest Niemiecki biskup jak Nosol z Opolszczyzinie
Arek2020.11.1 16:28
Nazwisko ma nie dla poznaki,powinien się zupełnie inaczej nazywać,bo ten Pan za bardzo nie ma wiele wspólnego z Polską i Polskością
Dziwny człek2020.11.1 13:09
Jak może, w tych skrajnie trudnych czsach, nie szukać oparcia i nie czerpać z bogactwa zostawionego przez rozkochanego w Kościele i Ojczyźnie św. Janie Pawle II. Dreszcze przechodzą po plecach!!!
Marian P.2020.11.1 12:43
Przykro to powiedzieć, ale kto słucha tego Pana to sam sobie szkodzi.
xyz2020.11.1 12:30
Nazywa się Polak dla zmyłki. Stanowisko ma kościelne, że to niby chrześcijanin.
Tomasz Nowak2020.11.1 12:11
Polscy hierarchowie licytuje się który z nich ważniejszy. Chodzą po TVN ie współpracują z nimi.itd. Nie widzę osobowości. Tylko chyba. abp Dziega... a tak ciężko kogoś wskazać. Prymas Wyszyński chyba jest załamany takimi następcami.
Agnieszka2020.11.1 10:23
Prymas naucz się wiary od Bąkiewicza i chłopaków ze stadionów, którzy za Chrystusa kark nastawiają a jak dasz podobne do nich świadectwo wiary, to może przeczytam jeszcze kiedyś coś tam sobie napisał A frondę proszę o nagłaśnianie wierzących biskupów - np. abp Dzięgi
Gryf2020.11.1 8:42
Prymas bezobjawowy i wilk w owczej skórze.
meg2020.11.1 6:21
żydowska pacynka robi co masoneria każe to taka sama marionetka jak Morawiecki kosciol katolicki dawno zinfiltrowany wszystkie nazwiska odmiejscowe to żydzi po owocach ich poznacie
LittleEmi2020.11.1 4:16
https://natemat.pl/325387,abp-polak-po-oredziu-kaczynskiego-kosciol-nie-potrzebuje-parasola
LittleEmi2020.11.1 4:15
o to co powiedział prymas kaczyńskiemu : https://natemat.pl/325387,abp-polak-po-oredziu-kaczynskiego-kosciol-nie-potrzebuje-parasola :)))
MT(*)2020.11.1 4:15
Słaby prymas na bardzo trudne czasy. Ale Kościół przez ponad dwa tysiące lat przetrwał, niezależnie czy miał takich prymasów, czy też w ogóle ich nie miał.
nikt2020.11.1 1:08
To jest doskonały przykład współczesnego kapłana, czczącego najstarszego świętego - święty spokój. Potrafi wspaniale mówić i nic nie powiedzieć. A ja zawsze zadaję sobie pytanie, co dziś powiedziałby Chrystus? Czy też udawałby, że w katolickim narodzie nic złego się nie dzieje? Czy trzeba wreszcze zacząć mówić Prawdę, zgodnie z poleceniem: "Niech mowa wasza będzie:Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od Złego pochodzi."
Wojtek Polak2020.11.1 0:56
TY PRYMASIE POLAKU JUŻ DAWNO ZDRADZIŁEŚ PRAWDZIWYCH KATOLIKÓW. JESTEŚ DLA MNIE ZWYKŁA KūRWĄ I ŚMIECIEM!!!
Anonim2020.11.1 0:06
Gdyby nie katolstwo ludzie nie mieli by się ciągle o co kłócić.
D2020.11.1 0:03
uooooy az oczy wyszeczyk, ssalby ale to by mu nie pomoglo, bo zapomnail,
co łaczy strajk kobiet i satanistów2020.10.31 23:41
https://www.facebook.com/globalorderofsatan/photos/a.165782430547276/1082370382221805
Różaniec do granic Nieba2020.10.31 23:17
https://www.youtube.com/watch?v=F8TtZT4gPxc podaj dalej !!!!
moher2020.10.31 23:08
Z całym szacunkiem: czy ks. "Prymas" nie urzęduje w PL i nie wie kompletnie o tym co ostatni dzieje się też pod adresem Kościoła? Powaga święta i doniosłe wystąpienie nie pozwalają na odniesienie się i wyjaśnienia "owieczkom"?
Sebastian2020.10.31 21:57
Siostry gwałcone na misjach W zeszłym roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza tygodnika "Panorama" Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. - Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. Tajny raport Jego słowa potwierdza artykuł Marco Politiego, który ukazał się w dzienniku "La Repubblica" w 2001 roku i opowiadał o tajnym raporcie, który 18 lutego 1995 roku został przekazany kardynałowi Eduardo Martinez Somalo, ówczesnemu Prefektowi Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jego autorka - siostra Maria O'Donohue - koordynatorka z ramienia Caritasu programów zapobiegających AIDS, była bardzo jasna i precyzyjna w swoich oskarżeniach: "Nadużycia są powszechne i jest wiele zgłoszeń". "Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Siostra O'Donohue opowiadała o historii jednej z zakonnic, która - zmuszona do aborcji - zmarła w wyniku zabiegu, a ksiądz odprawił za nią solenną mszę żałobną" - pisał Marco Politi w 2001 roku, cytując tajny raport. Choć Kościół już wtedy postanowił podjąć odpowiednie kroki, aby także na misjach dbano o przestrzeganie celibatu, problem nadal istnieje. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże, pozostaje nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu. Wszystkie informacje podane wyżej stanowią streszczenie raportu Siostry Maury O'Donohue, która była na misjach w 23 krajach. Papież Franciszek potwierdził publicznie liczne fakty gwałtów dokonanych przez katolickich duchownych na zakonnicach. Podanie powyższych faktów nie ma na celu zwalczanie kościoła, a jedynie jego oczyszczenie. Nigdy nie umieściłbym nieprawdziwych informacji.
violencja2020.10.31 21:55
Pomijam prymasa , ale nijak nie mogę zrozumieć, że można gromadzić się na ulicach i robić burdy, a spokojnie na cmentarz nie można.Chodzi mi o ludzi , którzy chwilkę temu kogoś stracili , to jest potrzeba chwili.Pozbawianie ich , a z drugiej strony nielegalne , brutalne i wulgarne zbiegowiska mają rację bytu.Słaby rząd.Nieudolny.
Natalja Siwiec2020.11.3 14:47
Oni tam z tego cmentarza już nigdzie nie uciekną. Te kilka dni opóźnienia niczego nie zmieni.
🦄⚡️🏳️‍🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️‍🌈⚡️🦄2020.10.31 21:22
! W Y P I E R D A L A J !
Anonim2020.10.31 21:14
W jaki sposób Prymas zamierza wyrwać tych młodych nieszczęśników, których szatan wiedzie w czeluście piekieł z jego łap?
🦄⚡️🏳️‍🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️‍🌈⚡️🦄2020.10.31 21:43
wsadzi palca chłopakom w pupe, a dziewczynom w PiSdę