22.03.20, 18:30

Oto, co Maria Simma usłyszała od dusz czyśćcowych

Maria Simma (1915-2004) to Austriaczka, prosta wiejska kobieta, która miała łaskę kontaktu z duszami czyśćcowymi. Trzykrotnie usiłowała wstąpić do klasztoru, ale ze względu na stan zdrowia za każdym razem spotykała się z odmową. Od 1940 r. zaczęła mieć widzenia dusz czyśćcowych. Widzeniom tym towarzyszyły dotkliwe cierpienia fizyczne.

Teolodzy i psychiatrzy wielokrotnie badali Marię Simmę i nie dopatrzyli się śladów oszustwa czy choroby psychicznej.

W rozmowie z dziennikarzem Nickiem Eltzem opisuje ona swoje życie, doświadczenia i przekazuje przesłanie, które usłyszała od dusz w Czyśćcu cierpiących.

Proszę mi powiedzieć, czym dokładnie jest Czyściec?

Czyściec jest miejscem i stanem doświadczanym przez każdą duszę potrzebującą odbyć pokutę i dokonać zadośćuczynienia za grzechy popełnione w czasie jej ziemskiego życia, zanim będzie mogła ona dołączyć do Jezusa w Niebie. Mało się uczy na ten temat i z tego powodu więcej ludzi zaczyna się nim interesować we własnym zakresie, bez żadnego duchowego kierownictwa, i w ten sposób zainteresowani łatwo wpadają w praktyki okultystyczne. Zazwyczaj mówi się, że Czyściec jest tylko stanem. To jest tylko po części prawdą, jako że jest to również rzeczywiste miejsce. To również czas oczekiwania, gdy dusze pragną Boga. To pragnienie Boga jest ich największym cierpieniem. Wszystkie dusze czyśćcowe doświadczają tego pragnienia niezależnie od poziomu, na którym się znajdują. 

Istnieją trzy główne poziomy Czyśćca. Ja doświadczam spotkań z duszami, które potrzebują stosunkowo niewiele, by zostać uwolnione i iść do Nieba. Tak uważam z dwóch powodów. 

Pierwszy powód: Kiedyś zostałam wezwana do pewnego domu przez jego właściciela. Stracił on niedługo przedtem żonę i w tym domu działy się dziwne rzeczy w nocy. W związku z tym ustaliliśmy, że przyjadę i spędzę w tym domu noc, aby się przekonać, czy jestem w stanie mu pomóc. Niedługo po moim przybyciu usłyszałam głośny łomot i tupanie w korytarzu. Wtedy ? tak jak zawsze ? zapytałam: „Co mogę dla ciebie zrobić?”. Ale hałasy tylko przybierały na sile i nagle pojawiło się wielkie zwierzę, jakiego nigdy przedtem nie widziałam. Tuż za nim pojawił się wielki wąż, który szybko pożarł to pierwsze zwierzę. Następnie scena zniknęła. Musiałam się w jakiś sposób przestraszyć, gdyż po wszystkim byłam spocona. Potem opisałam to wszystko pewnemu mężczyźnie, który ma ogromną wiedzę na temat takich zdarzeń, i to on zidentyfikował to pierwsze zwierzę. Był to hipopotam, który symbolizuje zatwardziałość serca. To nie znaczy, że ta kobieta jest w Czyśćcu jako hipopotam, ale dzięki figurze hipopotama mogłam zrozumieć lepiej, na czym polegał jej przypadek. Po długiej rozmowie z wdowcem stało się jasne, że jego żona pielęgnowała wielką animozję do innej kobiety na przestrzeni trzydziestu lat, chociaż ta druga pragnęła, by zapanowała między nimi zgoda. Ta odmowa przebaczenia przyczyniła się do jej znalezienia się na najgłębszym poziomie Czyśćca, z którego ja jeszcze nie byłam w stanie jej wydostać. 

Drugi powód, w związku z którym jestem przekonana, że zazwyczaj doświadczam dusz z najwyższych poziomów Czyśćca, to pamiętnik napisany przez niemiecką księżniczkę w latach dwudziestych. Przez kilka lat księżniczka ta doświadczała dusz na głębszych poziomach i wiele z tych opisów jest potwornych i bardziej bolesnych od tego, co ja widziałam.

Czy gdy dusze czyśćcowe cierpią, przeżywają w jakikolwiek sposób radość i nadzieję?

Tak. Nigdy żadna dusza nie chce powrócić tu, na ziemię, ponieważ ich doświadczenie Boga jest o wiele jaśniejsze niż to, które my mamy tutaj. Nigdy nie chcą powrócić do ciemności, w której my żyjemy.

Czyli Bóg umieszcza dusze w Czyśćcu, aby je oczyścić z grzechów, które nie zostały odpokutowane i zadośćuczynione?

Nie, o tym zazwyczaj uczy się niepoprawnie, a tego rodzaju fałszywe nauki mogą łatwo ludzi odstręczyć. Bóg nigdzie dusz NIE UMIESZCZA! Dusze osądzają się same i potem przyporządkowują się same na odpowiedni poziom. To ONE SAME chcą się oczyścić, zanim dołączą do Boga. Zrozumienie tej właśnie prawdy na temat miłości Boga do nas jest bardzo ważne.

Czyli to my dostrzegamy, że nie jesteśmy jeszcze czyści i przez to potrzebujemy oczyszczenia w Czyśćcu?

Tak, zgadza się.

Czy dusze tam przebywające kiedykolwiek buntują się przeciwko temu stanowi? Czy są cierpliwe, czy niektóre nie chcą tego stanu, w którym się znajdują?

Nie, one są cierpliwe i chcą cierpieć, wiedząc, że przez to pokutują i czynią zadość za wszystko, co złe. Stają się czyste, aby przybyć przed oblicze Boga w lśniącym stanie. Im więcej pokuty i zadośćuczynienia, tym czystsze się stają.

Czy cierpienia czyśćcowe są większe od tych, które znosimy tu, na ziemi?

Ogólnie są one większe, a czasami o wiele większe, szczególnie na dole trzeciego poziomu. Te dusze cierpią duchowo bardziej niż my. Gdy zapytałam raz duszę mężczyzny o jego cierpienie, powiedział mi, że to szczególny rodzaj cierpienia. Przykładowo ojciec, który za życia był zbyt leniwy, by pracować na swoją rodzinę, i z jego powodu ona cierpiała, musiał dużo pracować w Czyśćcu. To jego cierpienie czyśćcowe jest o wiele większe niż cierpienie jego ciała, które znosiłby, pracując jak należy tu, na ziemi. Ale nasze cierpienie tutaj, choć mniej dotkliwe, jest warte o wiele więcej w zmazywaniu naszych grzechów niż to w Czyśćcu.

Jeśli Czyściec jest również miejscem, to czy dusze czyśćcowe spędzają ten czas oczyszczenia w określonych miejscach na ziemi?

Tak, wydaje się, że gromadzą się najliczniej wokół ołtarza lub w okolicach miejsca śmierci. Pewna znana mi kobieta z Liechtensteinu widziała je tylko wokół ołtarza i gdy już ich tam nie było, to wiedziała, że trafiły do Nieba. 

Dusze nie przychodzą do mnie lub do nas z Czyśćca, ale przychodzą do nas z Czyśćcem. To jest wiele różnych miejsc, nie jedno, i wiele różnych stanów, a nie tylko jeden.

Jeśli Czyściec to wiele miejsc lub wielka przestrzeń, to czy Niebo i Piekło są również miejscami?

Tak, mój kierownik duchowy poprosił mnie, bym spytała o to, i odpowiedź brzmiała następująco: „To, co tak wielu teologów dziś naucza, jest błędne, gdyż głoszą oni, że Niebo, Czyściec i Piekło są tylko stanami. To również miejsca”.

[koniec_strony]

Jaka jest rozpiętość czasowa tego okresu, w którym dusze tam przebywają, zanim nie dostaną się do Nieba?

O, to bardzo szerokie pojęcie. Niektóre są tam zaledwie pół godziny, a inne cały czas aż do ostatniego dnia. Przeciętnie, według dusz, jest to okres czterdziestu lat.

Czyli będzie dzień ostatni?

Tak.

Czy dusza czyśćcowa może widzieć inne dusze w pobliżu i porozumiewać się z nimi?

One są zawsze świadome obecności innych i wiedzą, że nie były same - np. gdy wiele dusz współpracowało przy jakimś uczynku. Niemniej bardzo rzadko porozumiewają się ze sobą.

Pani Mario, a czy potrafią czytać?

Tak, potrafią. Czytają w sposób duchowy. Wiem o tym, gdyż kiedy przychodzą do mnie, nie muszę odczytywać nazwisk lub pytań, które dla nich mam, one po prostu unoszą je z zapisanej strony.

Ile wiedzą na temat swoich rodzin?

Powiedziałabym, że prawie wszystko. Widzą nas cały czas. Słyszą każde słowo, które wypowiadamy na ich temat, i wiedzą, czego doświadczamy. Ale nie znają naszych myśli. Widzą swoje własne pogrzeby i wiedzą, kto tam jest i kto się za nich modli, a kto przyszedł tylko po to, by inni widzieli.

Czy dusze tam przebywające wiedzą, co będzie się działo na świecie?

Tak, wiedzą o niektórych rzeczach, ale nie wszystko. Powiedziały mi, że jest jakieś wielkie wydarzenie mające niedługo nastąpić, tuż-tuż. Przez wiele lat mówiły, że jest „tuż za drzwiami”, ale od maja 1993 roku używały zwrotu „w progu”. Chodzi o nawrócenie ludzkości. A na mniejszą skalę mówiły mi o pewnych sprawach z niewielkim wyprzedzeniem. W lecie 1954 roku powiedziały mi o powodziach, które tak bardzo dały się we znaki w tej okolicy. Kiedyś też po zejściu lawiny dusze powiedziały mi, że są jeszcze żywi zakopani w śniegu, więc zespół ratowniczy kontynuował poszukiwania chwilę dłużej, niż nakazywała rutyna. W końcu zlokalizowano i uratowano ludzi dwa dni po tym, gdy poprosiłam, by zespół kontynuował poszukiwania.

Mówi się, że czas już nie istnieje po tym życiu, ale Pani z kolei mówi, że Czyściec jest czasem pragnienia Boga. Proszę to wytłumaczyć.

To prawda, że po tym życiu czas przestaje istnieć, ale kiedy mówi się nam, że dusza musi przecierpieć określony okres, to przekłada się to dla nas na jednostki czasu. Dusze mogą powiedzieć, że muszą jeszcze dłużej cierpieć, jeszcze nie mogą być uwolnione albo że ich cierpienie już się skróciło. Kiedy dusze mówią o czasie albo liczbie Mszy Świętych, to symbolizuje to intensywność i wielość przeżywanego przez nich cierpienia.

Dusze żałują złych uczynków popełnionych tu, na ziemi. Czy również żałują rzeczy, których w ogóle nie uczyniły w czasie ziemskiego życia?

Tak, zdecydowanie. Żałują straconych okazji do czynienia dobra dla Boga i bliźnich i mają możność ujrzenia, jakie dobre owoce mogły się narodzić z tych uczynków. Gdy umieramy, tracimy okazję, by robić dobre uczynki. Dusze w Czyśćcu już nie mogą gromadzić zasług jak my tutaj.
Jest powiedziane również, że aniołowie nam zazdroszczą, gdyż możemy dobrze czynić dla Boga; podczas gdy oni też nie mogą już spełniać dobrych uczynków dla Niego i w ten sposób gromadzić dalszych zasług (śmiech).

Co się dzieje, gdy ludzie świadomi istnienia Czyśćca i tak śmiało grzeszą, myśląc, że to doświadczenie nie będzie takie znowu straszne?

Będą tego bardzo gorzko żałować! O wiele bardziej niż ci, którzy popełniają cały czas ten sam grzech, nie wiedząc w ogóle o istnieniu Czyśćca.

Jakie jest najistotniejsze przesłanie płynące z Pani doświadczeń?

Bóg pozwolił na to, aby przez moją posługę inni mogli jasno zrozumieć, że nasze życie tutaj służy WYŁĄCZNIE temu, aby zasłużyć na wejście do Nieba. Nasz cel tutaj to bycie dobrym dla innych i dotarcie do Boga przez tę postawę, zarówno tu i teraz, jak i ostatecznie w wieczności. Gdy to pojmiemy, każdy zacznie coraz doskonałej doceniać wartość swojego życia, a ponadto lepiej dostrzeżemy absurdalność postępowania wielu ludzi, którzy marnują swoje życie. Przez zrozumienie naszego celu dostrzeżemy ogrom Bożej miłości i chwalebne piękno, którym życie może się stać, jeśli tylko będziemy współpracowali z Bogiem. Tak więc te sprawy, które dane mi było ujrzeć, powinny i mogą dać ludziom jasną i definitywną orientację w trudach życia, jeśli tylko chcą oni uczestniczyć w Boskiej niebieskiej woli i pięknie, które z Boga pochodzi.

Tak w skrócie, czego się Pani nauczyła dzięki tym niezwykłym doświadczeniom?

Nauczyłam się kochać Boga z całej mojej mocy.

kol/

Fragment książki "O duszach czyśćcowych. Z Marią Simmą rozmawia Nicky Eltz" wyd. "M"

Komentarze

Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.04.11 22:13
Przepraszam, może to głupie pytanie, ale czy ta gra ... Simsy, to na podstawie wspomnień Simma, tego maryjnego Simma?
Munio2020.04.1 15:42
"CZEŚĆ Maryśka,co tam słuchać na Ziemi ,bo u nas nudy,pozdrów całą rodzinę a w szczeggólności wyja Stacha. Na dziś mamy tulko tyle do powidzenia.Wracamy do Czyśćca ba się Św.Piotr będzie czepiał....."
heniu bomba2020.03.23 22:17
Niebo to śmiało daleko idąca hipoteza. I tego się trzymajmy. Jednak jeżeli w Chrystusa wierzymy - nic nie tracimy.
DUSZE PRZYCHODZĄ DO NAS Z "CZYSTĄ"2020.03.23 20:23
MUSZĄ SIĘ OCZYŚCIĆ BO ZA MAŁO CHLAŁY ZA SWOJEGO NĘDZNEGO ZIEMSKIEGO ŻYWOTA, WIĘC DAJĄ W PALNIK W CZYŚCU I CHLEJĄ CZYSTĄ !
anonim2020.03.23 10:26
Hej frondo - dzisiaj nie piątek! To nie czas na bajki. Poniedziałek powinien być poświęcony głębokim przemyśleniom Bodakowskiego. Podzielcie równo swoje kabarety tak, żeby normalni ludzie mogli się pośmiać przez cały tydzień. A tak co - na piątek zostanie Faustynka z dzienniczkiem? Czy ta co żywiła się w dzień wafelkiem, a nocami wychodziła na polowania po cudzych lodówkach? A może masochista Pio, podlewający ranki czymś tam? I poza tym precz z zarazą rydzykowo-pisowską plus ePiSkopalną!
Jarek2020.03.23 10:05
1439 rok – Sobór we Florencji ogłasza dogmat o istnieniu czyśćca, według którego także można zdobyć zbawienie cierpieniem w czyśćcu i ofiarami. Jakieś brednie, gdzie w Biblii jest mowa o czyśćcu? Hierarchowie KK zawsze znajdą sposób, aby wyciągnąć od ludu kasę. Przecież to Bóg decyduje o zbawieniu człowieka obdarzając go łaską zbawienia. Jedno z prawd wiary.
ER KA2020.03.23 9:16
DLACZEGO ŚWIADOMY KATOLIK REAGUJE NA ZACZEPKI ? WSZAK JEZUS NIE DYSKUTOWAŁ Z SZATANEM TYLKO WYPĘDZAŁ
Mikołaj 2020.03.23 9:36
Nie nadużywaj spacji do wypisywania idiotyzmów !.
Mikołaj 2020.03.23 9:05
Potwierdzam to co jest w tym artykule , gdyż mam większą o tym wiedzę . Pokazano mi nawet przykłady czyśćców . Wielu zarzuca nauczaniu o czyśćcu , że tego nie ma w Piśmie św .Nie ma dla ślepych , a ten kto umie " czytać " , znajdzie to m.in tutaj : " Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze(dopóki obaj żyjecie ), by cię przeciwnik nie podał sędziemu(oskarżenie na Bożym sądzie gdy przeciwnik umrze , lub zaniesie skargę do Boga za swojego życia ), a sędzia dozorcy(wyrokiem Bożym krzywdziciel otrzymuje niewidzialnego nadzorcę a nawet zespół egzekwujący karę ) , i aby nie wtrącono cię do więzienia(za życia jest to stan kar doczesnych , a po śmierci przeniesienie i umieszczenie w czyśćcu , odpowiadającym kategorii win i niedoskonałości człowieka ) . 26 Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.(Dopóki nie opłacisz się do końca Sprawiedliwości Bożej )." .
Mikołaj 2020.03.23 9:50
Uwaga ! - ten " kij " ma drugi koniec ! . Jest o tym mowa w przypowieści o nielitościwym dłużniku , a poparte bezpośrednio po modlitwie Pańskiej słowami Jezusa ; " Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. 15 Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień." . To dotyczy tych którzy w sakramencie pokuty otrzymują rozgrzeszenie , a następnie w życiu nie wybaczają swoim braciom , którzy ich przepraszają i szukają zgody ! ..
edi2020.03.22 23:22
JEŻELI KORONAWIRUS ZATRZYMA TĘCZOWĄ ZARAZĘ BĘDZIE DLA LUDZKOŚCI BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM !!
jozef2020.04.13 11:11
Jeżeli koronawirus zatrzyma czarną zarazę to dopiero będzie błogosławieństwo. Ile dzieci będzie miało szczęśliwe dzieciństwo.
Kubiak2020.03.22 21:09
Maria Simma to celebrytka tyle, że katolicka a nie serialowa. Obserwuję, że te gadania o mekach tylko młodych ludzi odstraszaja od kościoła. Pan Bóg dał ludziom wolna wolę ale na koniec to musza byc tacy jak on chce bo inaczej meki na wiecznośc. Dziękuje uprzejmie za taki poziom religii.
marek2020.03.22 23:20
Obserwować to se możesz gołąbki na parapecie. Młodych ludzi coraz więcej w świątyniach. Wiara kwitnie właśnie wśród młodych. Bóg dał ludziom wolną wolę a to oznacza że możesz coś wybrać w swojej wolności a nie z przymusu. Masz przykazania Boże? Znasz? Zakładam że tak. Bóg wyraźnie mówi jakie są konsekwencje wyboru zła i tylko tyle. Nie zmusza cię abyś tego zła nie wybierał. Sam decydujesz i dostaniesz po prostu to co wybrałeś. Tak tutaj jak i po śmierci. Z tą różnicą że za życia możesz wybierać zło albo dobro po śmierci takiej możliwości nie będziesz już mieć bo twoje wybory za życia zdeterminują ten ostatni wybór wraz z ostatnim twoim tchnieniem. A Bóg tylko zaaprobuje twój wybór na wieki.
Szok!2020.03.22 19:29
Pismo wyraźnie mówi, że "umarli nie są świadomi niczego" (Koh 9, 5)
anonim2020.03.22 19:50
Jakie pismo?
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.22 20:07
„Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego” (Kaznodziei 9:5; Psalm 146:4). Tak więc w chwili śmierci przestajemy istnieć. Zmarli nie mogą myśleć, działać ani niczego nie czują. Amen :)
marek2020.03.22 23:01
A całość brzmi tak. "9.5 Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie. 9:6 Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem" Jakżesz to dużo zmienia prawda? Lecz podwórkowi ateiści i bluźniercy jak zwykle przekręcają i wyrywają z kontekstu słowo Boże. Ulżyło choć trochę w niegodziwym sumieniu?
Mikołaj 2020.03.23 9:14
To była uwaga sekciarza , który wtrącił to co naucza jego sekta . Poznasz ich po tym ,że zamiast ks. Koheleta używają " ks. Kaznodziei " .
Piotrek2020.04.9 15:38
Ale gdzie widzisz niezgodność między tekstem, który przytoczyłeś, a wnioskami PO 11 NIE BADZ OBOJETNY tekst wyraźnie mówi o tym, że umarli są wyłączeni z życia i nie podejmują żadnych działań - co w praktyce oznacza ich niebyt.
antymarksista2020.03.22 19:22
. Dla tych, którzy nie są jeszcze skażeni relatywizmem moralnym i zachowali zdolność odróżniania dobra od zła książka Marii Simmy może się stać dostatecznym asumptem do wewnętrznej przemiany. Dla zatwardzialców obiektem prześmiewczej furii ... .
Piotr2020.03.22 19:13
Naprawdę ? Fronda to portal Katolicki ??? Z której strony ? Szerzycie strach i brednie zamiast głosić Miłość i Dobrą Nowinę w tak trudnej dla ludzi chwili.
marek2020.03.22 22:56
To nie są brednie. To są fakty. Natomiast dla ignoranta to brednie. A dla grzesznika strach.
J.P2020.03.23 6:57
Fakty?
Piotrek2020.04.9 15:33
Fakty nie z tej ziemi. Nie jesteś z sekty, więc nie zrozumiesz.
Katolicka Kretynizacja Polski2020.03.22 19:04
następna chora psychicznie baba! ten cały czyściec to wymysł kościoła bo w biblii nic na ten temat nie ma!
Bolek sikał do kropielnicy (a mógł nasrać).2020.03.22 19:08
Nie wiedziałem, że będziesz się opierał na Biblii. Jakoś powściągnąłeś wstręt? Cóż, jest tam natomiast całkiem jednoznacznie o piekle. "Idźcie precz ode mnie przeklęci w ogień wieczny". To ci pasuje, czy też nie?
Katolicka Kretynizacja Polski 2020.03.22 19:52
kryzys teraz na papier toaletowy to sobie biblie wziąłem i przed podtarciem doopy czytam te bajeczki...
Wkoło Macieju2020.03.23 6:15
Czyli masz jednak śladowy rozum. Bo mogłeś najpierw podetrzeć dupę (ze spermy swego męża), a potem czytać. Fuj!
Andrzej2020.04.3 19:49
Debilu, popełniłeś grzech przeciw Duchowi Świętemu, a czym to skutkuje, dowiesz się w przyszłości.
Aida2020.03.22 22:01
Oczywiście że jest, Pan Jezus mówi"Nie wyjdziesz stamtąd dopóki nie zwrócisz ostatniego pieniążka".
olo2020.03.28 11:25
biblia to nie encyklopedia, raczej baśnie tysiąca i jednej nocy.
Pleban2020.03.22 18:58
Simma była zatwardziałą spirytystką, a zatem na Czyściec się nie załapała i poszła prosto w infernalny ogień!
JA2020.03.22 18:50
BEZBOŻNY MENDA STACHU MA WIELE PYTAŃ Z GRUNTU PRZEŚMIEWCZYCH. ON TO JAKIŚ DZIWNY PRZYPADEK NIEDOWIARKA , MATERIALISTY I BEZBOŻNIKA
koneser2020.03.22 18:46
"Musiałam się w jakiś sposób przestraszyć, gdyż po wszystkim byłam spocona" Spocona mistyczka, która wystraszyła się wizji hipopotama z czyśćca rodem! Coś pięknego!
Precz z 🌈 zarazą!2020.03.22 18:44
Pewnie znowu paru lewaków (właściwie jeden, o różnych nickach) napisze: "Psychiatryki są pełne takich wizjonerów" itp. Obym się mylił...
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.22 19:28
Niekoniecznie. Czytałem początek, dla mnie to klasyczne hipnagogi.
my sie bawimy w palenie zyd\\303\\263w2020.03.22 18:39
"najwyższe poziomy czyśćca" Nie zastanawialiście się nigdy dlaczego "wizje" poszczególnych "wizjonerów" pozostają ze sobą w sprzeczności?
Bolek sikał do kropielnicy (a mógł nasrać).2020.03.22 18:45
Gdzie dokładnie są te sprzeczności? Rzuć łaskawie parę przykładów.
my sie bawimy w palenie zyd\\\\303\\\\263w2020.03.22 18:55
A choćby że św.Faustyna nic nie wspomina o hipopotamie.
Przejechany na pasach przez Biedronia ciężarny gej2020.03.23 6:59
Skoro wasz poziom intelektualny jest taki, jak ta odpowiedź, to Kościół może być spokojny.
rozbawiony głupotą prymitywa lewaka2020.03.23 12:30
rzeczywiście jesteś lewackim debilem
marek2020.03.22 22:53
Nie ma żadnych sprzeczności.
abandon all hope2020.03.22 23:09
Do którego miejsca po przecinku?
marek2020.03.22 23:22
Do tego do którego byłeś w stanie doczytać.
edek2020.03.22 23:20
Stachu wyngiel przywieźlim. Gdzie go zrzucić?
tu-du2020.04.9 16:44
Tak rozumując "Stachu"- "będziesz kiedyś w wielkim strachu" ! I nie będzie to "wizja strachu,"ale prawdziwy strach, kiedy trzeba będzie zdać sprawę ze swojego życia ? Czy nie zastanawiałeś "nigdy", że i Ty ... ?