13.03.16, 23:42

Oto dowód, że życie po śmierci … istnieje! ZOBACZ!

Komentarze

anonim2016.03.11 22:03
Chciałbym, żeby to była prawda, ale to żaden dowód. Niestety.
anonim2016.03.11 22:58
,,Niestety'' to jestes Ty ,,Walret''.Jak umrzesz to sie zszokujesz,ale moze byc za pozno.Przeczytaj ksiazke blogoslawionej Katarzyny Emmwrych,,Sekrety dusz czyscowych"to w gacie narobisz.Szkoda mi ciebie niedowiarku.
anonim2016.03.12 0:04
Film na youtube dowodem na życie po śmierci... :D Mam znowu podlinkować film z tego samego portalu, dowodzący istnienia obcych?
anonim2016.03.12 8:27
Niestety, zgadzam się z Walretem. Byłoby wspaniale, ale to raczej ułuda i czeka na nas tylko nicość.
anonim2016.03.12 9:03
@Magdalena06: nie jestem niedowiarkiem, ale to co przytoczyłaś również nie jest żadnym dowodem. Do wiary nie są potrzebne dowody.
anonim2016.03.12 9:38
Walret, Twój problem to nie brak dowodu czy faktów potwierdzających to, co przekazał nam Bóg przez Jezusa, proroków i apostołów, ale twoja WOLA przyjęcia ich, akceptacji prawdy. Każdy dowód, świadectwo jesteś w stanie skwitować takim stwierdzeniem, bo działa w Tobie bardzo silny psychiczny mechanizm obrony tego obrazu świata w który wierzysz.
anonim2016.03.12 11:06
@Wojo: nie muszę mieć żadnej woli przyjmowania niepotwierdzonych niczym osobistych świadectw innych ludzi, bo nie są to żadne dowody tylko opis ich uczuć i stanu umysłu. W dodatku KK nie wymaga tego ode mnie. Mam wiarę i nie potrzebuję jej podpierać takimi "dowodami". Lubię czytać jak inni postrzegają Boga ale mam do tego dystans.
anonim2016.03.12 11:39
Walret, "nie muszę mieć żadnej woli przyjmowania niepotwierdzonych niczym osobistych świadectw innych ludzi" po co Ci dowody, skoro piszesz takie brednie ? Jak to niczym, skoro w filmie kilka razy jest mowa o tym, że sprawdzano miejsca, rzeczy, osoby, których nie mogli widzieć nieprzytomni świadczący, a je widzieli i dobrze opisali ?? Ogarnij się chłopie.
anonim2016.03.12 13:00
@Wojo: gdzie napisałem, że potrzebuję dowodów? Mi wystarczy moja wiara. Ale nie lubię, jak innym robi się wodę z mózgu. Przecież nie o to chodzi, no nie? :-D
anonim2016.03.12 17:24
@Walret Jednak Kościół wymaga od Ciebie, jako od (rzekomo) katolika, uznawania głoszonych przez siebie oficjalnie prawd katechizmowych i wykładni. Takie katechizmowe prawdy istnieją i są podawane do wierzenia chociażby jeśli idzie o naturę duchów złych, zbuntowanych aniołów, które zdolne są w szczególnych przypadkach nawet owładnąć ciałem i umysłem człowieka. A w to, jak raczyłeś się pochwalić czas jakiś temu, nie pokładasz swej ufności... Takim oto katolikiem więc jesteś, @Walrecie.
anonim2016.03.12 18:45
@Sylabariusz: znalazłeś takie dowody w Katechizmie KK? Zacytuj proszę, w których to punktach.
anonim2016.03.12 19:01
Stary [email protected] nie przepisuj Marksa i Lenina i to bezmyślnie. A co Walreta. Trudno dyskutować z głuchym i ślepym.
anonim2016.03.12 21:18
@antolek: fakt, zwłaszcza głuchymi i ślepymi na wiedzę i logikę. Pełna zgoda! :-D
anonim2016.03.13 8:54
@Stary Wiarus - to brednie Marksa są opium dla ciemnego ludu. Zobacz na Rosję do tej pory ten ciemny lud wierzy w zdobycze komunizmu i nosi podobizny Marksa, Engelsa i Lenina w święta narodowe. Trzeba być naprawdę upośledzonym żeby powtarzać te chore brednie. Jeszcze zacytuj Hitlera, Cze, Fidela, Mao i innych "mądrych ludzi" a najlepiej wyprowadź się do Korei północnej tam wszystko jest według idei Marksa.
anonim2016.03.13 13:24
@Wojo "skoro w filmie kilka razy jest mowa o tym, że sprawdzano miejsca, rzeczy, osoby, których nie mogli widzieć nieprzytomni świadczący, a je widzieli i dobrze opisali" - na youtube znajdziesz to samo odnośnie islamu, porwań ufo, wychodzenia poza ciało, itd. Wierzenie w życie po śmierci na podstawie tego filmiku to zwykła naiwność.
anonim2016.03.13 13:59
@Walret "Do wiary nie są potrzebne dowody." Dla mnie są potrzebne - przynajmniej osobiste dowody, bo obiektywne z samego złożenia raczej nie są możliwe (wtedy nie mówilibyśmy o wierze, tylko wiedzy). Ale bez osobistego dowodu nie wyobrażam sobie wiary - bo niby w oparciu o co? O słowa i pisma innych ludzi? Ja wciąż czekam na swój osobisty dowód - wtedy z ulgą i radością uwierzę. Dopóki to się nie stanie, sceptyzyzm i niewiara są dla mnie jedynym rozsądnym podejściem, bo przecież mówimy o rzeczach wykraczających poza rozsądkowe pojmowanie świata.
anonim2016.03.13 18:05
@Stary wiarus @Wal rety @14459 @ ect AntyTeiści. Nie ma problemu możecie nie wierzyć. Choć słynny obrońca ludu pracującego jak określają K Marks Marksiści i Leniniści napisał ten Iluminat bezpośrednio po swoim „Oświeceniu” i pod wpływem demonicznej iluminacji, po zniewoleniu umysłu i woli przez demoniczne zło, tak pisze w wierszu Pt. „Blada dziewica” - „I tak porzuciłem niebo. – Wiem o tym dobrze. – Dusza moja dawniej wierna Bogu. – Przeznaczona jest do piekła.” Przed wyborem drogi Ateizmu i walki z Bogiem, w liście do swojego ojca tak napisał: „Kurtyna zapadła! Moje miejsce święte świętych zostało rozdarte i trzeba tam wprowadzić nowych bogów” (demonów zła) Na co jego ojciec odpowiedział: „że Karl będzie szczęśliwy tylko: „ jeśli twoje serce pozostanie czyste i będzie bić po ludzku, i jeśli żaden demon nie będzie w stanie oddzielić twojego serca od lepszych uczuć.” Nie posłuchał dobrej rady ojca i stał się wyznawca demonicznej wiary w Ateizm – ateistą a potem Iluminatem i znienawidził Boga. „Chciałbym się zemścić na tym, który panuje nad nami”; Był zdecydowany „wypędzić Boga kopniakiem.” Jest to już opętanie idealne które w pełni zrealizuje się na następnym siódmym stopniu, pokoju miłości z złem osobowym. Nie Bóg jego zgubi, tylko jego upór w złym. Ta jedność Iluminata stanie się nierozerwalna, będzie się już na zawsze straconym dla Boga - gdy będzie na VII -m stopniu, małżeństwie z osobowym złem, pokoju miłości z Lucyferem, gdy będzie Lucyferianem, synem Lucyfera, ulubieńcem Lucyfera, oblubieńcem Lucyfera, królową Lucyfera, o ile można mówić o miłości między demonami, bo w przyszłości, za zasługi dla piekła będzie w wśród jego najbliższych. Żyjącym już tu na ziemi otoczony światłem złej „Gnosis” Jaśniejącego Syna Jutrzenki, mającym w sobie światło demonicznej ciemności, złej, „wiedzy poznania nauki sztuki” Lucyfera, – które jest ciemnością bez granic, tj. kłamstwem, błędem, herezją, pychą, nienawiścią, itp. Otrzymał jako dar od szatana-diabła, nie skrzydła orła, ale wampira, aby był zmorą, dla ludzkości. I aby mógł szybko, w swym locie, rzucać się na ofiary i wysysać z nich ich krew. Przez złowrogi i diabelski, demoniczny mimetyzm, odłączył się już na zawsze od Boga i upodobnił się do szatana. Ten śpiący w człowieku „śpiący wąż”! sanskrycki Wąż Kundala, obudzona na V – stopniu zła, demoniczna energia węża Kundalini, spowodowała, że rozwinął się lotos o tysiąca płatków Sahasrara, symbolizujący istotę boską Brachmana, stał się bogiem, boginią, awatarem, dla niżej w hierarchii będących, bo nastąpiła transformacja – przeobrażenie, przemiana z pełzającego na brzuchu jadowitego „Węża” stał się latającym „Smokiem” rzucającym się z góry na swe ofiary, stał się zmorą dla Ludzkości jak: Np. Lenin, Hitler, Stalin i im podobni. Jego indywidualna istota, jego osobowe „ja” zostało w pełni, całkowicie podporządkowane wg mistycyzmu religii wschodnich – pogańskich bałwochwalczych Najwyższej Istocie tj. Czerwonemu Smokowi (Ap. 12,3) Dokonała się już pełna Intronizacja Lucyfera w sercu i duszy Iluminata na modłę diabelską, stał się już diabłem, bo cieszy go zło wyrządzane innym, raduje się z czyjegoś nieszczęścia, itp., to on zamiast Słowa Wcielonego króluje w pełni w jego sercu i duszy, w Intelekcie i Woli. Wypełniony jest złem osobowym. Nie ma w nim pragnienia czynienia dobra, nawet odruchów woli dla dobra, tj. najmniejszej iskry woli sprzeciwiania się złu, bo zaprzedał się złu, jest ujarzmionym, zniewolonym niewolnikiem Lucyfera już na całą wieczność. Dla niego najwyższym dobrem, jedynym dobrem, podobnie jak dla szatana-diabła, miłością jego serca Intelektu i Woli jest propagowanie kłamstwa, błędów, herezji, ateizmu, bałwochwalstwa, nienawiści między ludźmi, kuszenie do grzechu, czynienie zła na ziemi. Dusza ta jest całkowicie, w całej pełni poddana, podporządkowana, złej duchowej woli natury wyższej diabelskiej - Lucyfera. Jest to totalne przeciwieństwo Intronizacji Najświętszego Serca Jezusa, która kształtuje serce i dusze ludzkie na wzór Najświętszego Serca Bożego Syna „Słowa Wcielonego”, odnawiające pełne panowanie Ducha św. w każdej duszy ludzkiej w Intelekcie i Woli. +++ Nie myślą tacy jak wy -, że nie ma litości dla tego, kto małpuje Boga i upodabnia się do Lucyfera. (Iz. 14,9-15) Dlatego K. Marks pisząc o swoich demonicznych zaślubinach: w Poemacie „Le Menestrel” tak mówi: „Wyziewy piekielne pochodzą od mego mózgu. I napełniają go aż ja staję się szalony. Aż moje serce staje się zupełnie zmienione. Patrz na tę szpadę. Książe ciemności sprzedał mi ją”. W utworze Pt. „The Fiddler” (Skrzypek) „Piekielne wapory unoszą się i wypełniają mózg. Aż oszaleję i moje serce całkiem się zmieni. Widzisz ten miecz? Książe ciemności – Sprzedał mi go. Dlatego podobnie jak jego mistrz, ojciec kłamstwa (J. 8,44) woła K. Marks: „Chcę sobie zbudować tron na wysokościach. Jego szczyt będzie lodowaty i gigantyczny. Jego wałem ochronnym będzie obłąkańczy strach, jako szczyt najczarniejszej agonii. A kto podniesie na ów tron swój zdrowy wzrok, odwróci się od niego blady i milczący jak śmierć. Wpadnie w pazury ślepej, dreszczem przejmującej śmiertelności, aby jego szczęście znalazło grób”. I podobnie jak K. Marks będzie Iluminat wył wprost z rozpaczy, jak wyje Lucyfer, którego słowa głosi jego prorok w jednym z swoich wierszy: „Tak więc Bóg wydarł mi moje wszystko, w nieszczęściach, ciosach losu. Te wszystkie jego światy, rozwiały się bez powrotu. I nie zostaje mi nic do tej pory, jak tylko zemsta.” Pod wpływem tego zjednoczenia osobowego z Lucyferem, tak pisze w dramacie „Qulanem”: „Lecz ja mam siłę gnieść was moimi ramionami i miażdżyć was (ludzkość), z siłą huraganu, podczas gdy nam wspólnie otwiera się przepaść rozwarta w ciemnościach. Zatoniecie aż do głębin. A ja pójdę z wami śmiejąc się”. Kto idzie za kłamstwem, nienawiścią, ten dojdzie, do wód śmierci. Wzywa do tych wód śmierci szatan-diabeł, a wybrańcy władcy ciemności nie spostrzegają tego, gdyż stracili światło wiary. Diabeł zdaje się mówić do nich, podobnie jak Jezus Chrystus, zapraszał spragnionych życia wiecznego wierzących: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije!” (J. 7,37-39) „Kto pragnie wody śmierci, nich przyjdzie do mnie, a ja go napoję”. K. Marks i jemu podobni, pragnący miażdżyć ludzkość siłą huraganu, zostali już napojeni do syta, z tych zatrutych przez władcę ciemności, wód śmierci wiecznej. Stali się ślepymi i szalonymi z nienawiści z własnej winy, bowiem swojej nadziei nie położyli w Bogu źródle wiecznego szczęścia, tylko w Lucyferze Kłamcy i ojcu kłamstwa (J. 8,44) i wszelkiego grzechu. Dobrowolnie w życiu poddali się władzy diabła i aż do śmierci nosili haniebne jarzmo tej niewoli. Dlatego w ostatniej chwili nie oczekują innego sądu, bo własne sumienie jest im sędzią i dlatego też zrozpaczeni rzucają się w potępienie wieczne. U wrót śmierci czepiają się z nienawiścią piekła, zanim się tam dostaną. Stąd K. Marks i jemu podobni głoszą z rozpaczą swą nienawiść, jeszcze za życia w słowach: „Lecz ja mam siłę gnieść was moimi ramionami i miażdżyć was (ludzkość), z siłą huraganu, podczas gdy nam wspólnie otwiera się przepaść rozwarta w ciemnościach. Zatoniecie aż do głębin. A ja pójdę z wami śmiejąc się”. Gdy Jezus Chrystus, zaprasza Swoich miłośników w słowach: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” (Mt. 11,28) Tak i szatan-diabeł, zdaje się mówić podobnie swoim niewolnikom grzechu: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzyście „weseli”; przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście zdeprawowani, a ja was pokrzepię” (anty. Mt. 11,28)
anonim2016.03.13 18:50
@Radzi: jak zwykle nie na temat. Ctrl+c ctrl+v się zaciął? :-D
anonim2016.03.13 20:15
To chyba jakiś bot, niemożliwe, żeby żywy człowiek w ten sposób reagował ;)
anonim2016.03.14 19:51
@Wal rety właśnie że na temat Przecież zawsze wiara że Bóg jest zawsze były w wyższym stopniu % niż wiara w piekło i piekielne demony Czy Wł Lenin nie powiedział że jestem osobistym wrogiem Boga, lub K Marks czy nie chciał wyrzucić Boga kopniakiem! I czy oni właśnie twoi ulubioni mentorzy z Piekła do niego cię nie zaciągną? czy nie mówią jak Lucyfer "„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzyście „weseli”; przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście zdeprawowani, a ja was pokrzepię” My ciebie tak pokrzepimy umocnimy w Ateizmie abyś z nami był!!! A tam naprawdę dla Wesołków "GEY" dobrej rozrywki mnogo a mnogo i to przez całą nigdy nie kończącą się wieczność
anonim2016.03.14 20:03
słynny na forum @Stary Wiarus rozumujący jak Ateista i jego naśladowcy głoszący demoniczne hasło wszech czasów że "Religia /Prawdziwa Religia - Nie kulty demoniczne takie jak Bałwochwalstwo Islam Buddyzm ect.) jest tym opium dla ludu" z którego oni wybrańcy Demonów z Piekła lub jak z Ruska Biesów /stąd Stalin w młodości podpisywał się Biesszwili chcą ten lud wyzwolić, Myli pojęcie bo prawdziwym opium morfiną narkotykiem jest wiara Ateistyczna że Boga nie ma, Bo jak Boga nie ma Nie Istnieje to jak mówi przysłowie "hulaj dusza Boga nie ma" wszystko wolno a więc i ciebie, was duraki - durnych można zamordować, okraść ect. tak jak chce Mediom Iluminat J Owsiak róbta co chceta.- wszelkie grzechy się nie liczą
anonim2016.03.14 20:08
Radzi, a co ma niewiara do zdeprawowania czy wesołkowatego życia? Jedno z drugim nie musi iść w parze. Tak się utarło według prymitywnych opinii, że jak ktoś niereligijny to pewnie zepsuty moralnie i zwolennik "cywilizacji śmierci". Bzdura! Ja żadnej religii nie wyznaję, ale to nie znaczy, że odrzucam wartości takie jak np. wierność (jestem mężem i ojcem), życie (jestem przeciwnikiem aborcji) czy dobrze rozumiana wolność osobista (odrzucam idee socjalistyczne). Jedyny "problem" to to, że nie potrafię uwierzyć, ponieważ nie widzę przekonujących argumentów "za". Jeśli je poznam, nie ma problemu. Nie sądzę, żeby wiara miała mnie coś kosztować czy wymagać ode mnie radykalnych zmian w sposobie życia.
anonim2016.03.17 12:54
Piekne, wzruszajace i prawdziwe. I zacheca by jeszcze bardziej kochac Boga i innych ludzi. I az nie moge doczekać sie, az bede przechadzać sie po tej pięknej łące, uslanej kwiatami, skąpanej w pięknym świetle, które pochodzi od samego Boga : ) Z pewnoscia bedzie mi dane spotkac nie tylko bliskich, ale i ks Maksymiliana Kolbe, Krola Dawida, Mojżesza, Sw Pawla : ) Slowa mnie naszly, ze: "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. " (1 Kor 2, 9)
anonim2016.03.20 10:35
Film został nakręcony na podstawie książki Moodi`ego " Zycie po Zyciu". Z tego co mi wiadomo, książka została zakazana przez Kościół. Proszę o refleksje nad tym. "Książki Moody'ego nie są jedynymi, które podważają naukę Jezusa Chrystusa. Niebezpieczeństwo polega na tym, iż zarówno ten autor, jak i wielu innych, cytują Biblię, stawiając ją na równi z tekstami okultystycznymi czy spirytystycznymi. Katolicy, którzy czytają tego typu literaturę powinni wnikliwie analizować czytane teksty i porównywać je z Pismem Świętym oraz nauką Kościoła katolickiego." br. Tomek, franciszkanin