16.01.14, 17:20fot. Flickr

"Pan jest moją mocą (…) Jemu zawdzięczam moje ocalenie" - czyli o dialogu chrześcijańsko-żydowskim!

Pan jest moją mocą (…). Jemu zawdzięczam moje ocalenie (Wj 15,2)

Miniony rok, ogłoszony Rokiem Wiary, był dla nas, chrześcijan, czasem pracy nad naszą wiarą, nad jej pogłębieniem przez modlitwę i łaskę sakramentalną, nad jej ubiblijnieniem, uspołecznieniem eklezjalnym, nad jej wyznawaniem i dzieleniem się nią. Był to zarazem czas refleksji nad odnową życia Kościoła, dla której epokowym impulsem był II Sobór Watykański rzucający światło Ducha Świętego na wiele dziedzin życia kościelnego, a wśród nich na dialog międzyreligijny, zwłaszcza z Żydami. Dla tego dialogu wciąż kluczowym punktem odniesienia pozostaje soborowy dokument "Nostra aetate", wyprowadzający wspólnotę kościelną z izolacji i zamknięcia na Żydów, a otwierający na nich jako na braci w Abrahamowej wierze. Ten rok przygotowuje nas bezpośrednio do obchodów złotego jubileuszu ogłoszenia wspomnianej deklaracji (28 października 1965).

Od tamtego czasu w Kościele miało miejsce wiele wydarzeń, które pogłębiły dialog katolicko-żydowski. Każdy pontyfikat, począwszy od papieża Pawła VI, stanowi oddzielny rozdział historii wzajemnych relacji między katolikami i Żydami. Decydujący o aktualnym kształcie tych relacji był pontyfikat bł. Jana Pawła II, który przełożył teologiczną ortodoksję dialogu na jej ewangeliczną ortopraksję. Punktami milowymi w tej dziedzinie, wytyczającymi kierunek myślenia i działania, pozostają słowa i gesty Jana Pawła II wobec Żydów: spotkanie w rzymskiej synagodze, nawiązanie stosunków z państwem izraelskim, wizyta w Izraelu z modlitwą przy Murze Świątynnym i słowami wypowiedzianymi w Yad Vashem, nazwanie Żydów starszymi braćmi w wierze, słowa o grzechach antysemityzmu, oczyszczenie pamięci Kościoła z przewinień antyżydowskich. Jan Paweł II pozostanie wzorcową ikoną dialogu na całe pokolenia.

Papież Benedykt XVI poszedł wiernie śladami poprzednika, wnosząc własną refleksję teologiczną, chociażby przez mówienie o „ojcostwie wiary” Żydów wobec chrześcijan. Tak jak Jan Paweł II, odwiedzał on synagogi, pielgrzymował do Izraela, organizował spotkanie w Asyżu, przyjmował Żydów w Watykanie w klimacie przyjaźni, zachęcał do budowania więzi braterstwa z Żydami.

Wybór obecnego papieża, Franciszka, dokonany 13 marca 2013 r., został przyjęty z wielką satysfakcją i nadzieją przez Żydów, gdyż – jak podkreślił Szymon Peres, prezydent Izraela, przyjmując dzień po wyborze delegację Episkopatu Polski – kard. Bergoglio dawał wielorakie dowody swojej życzliwości, solidarności, przyjaźni wobec Żydów. Potwierdził to Ojciec Święty osobiście w niedawnym wywiadzie prasowym. Prezydent Izraela dwa miesiące później złożył wizytę papieżowi Franciszkowi w Watykanie, składając zaproszenie do odwiedzin Izraela. Zaproszenie zostało przyjęte. Papieskich gestów otwarcia na dialog z Żydami przybywa coraz więcej.

Z satysfakcją należy odnotować znaki życzliwości i zaangażowania na linii Żydzi –katolicy: Żyd J. Weiler w Strassburgu broni obecności krzyża w salach lekcyjnych włoskich szkół, rabin D. Rosen broni abp. G. L. Müllera wobec oskarżeń ze strony niemieckich polityków. Można wnioskować, że klimat otwarcia po stronie żydowskiej wiąże się z dokumentem "Dabru emet", podpisanym przez stu kilkudziesięciu rabinów w 2000 r., bardzo pozytywnie przyjętym przez grupę amerykańskich teologów katolickich oraz w Watykanie, a mało docenianym w naszym kraju. Duże znaczenie dla dialogu miał też dokument firmowany przez rabinów przed wizytą papieża Benedykta XVI w Izraelu.

Zdarzają się, oczywiście, przejawy negatywnych zachowań po obu stronach ludzi uprzedzonych, niekiedy fanatycznie nastawionych wrogo do obcego. Nie mogą one jednak cofnąć procesu, zrodzonego z soborowego powiewu Ducha Świętego. Stał się on zadaniem dla tych, którzy są wewnętrznie wolni, tą wolnością, jaką daje Chrystus.

XVII Dzień Judaizmu, centralnie obchodzony w Sandomierzu 16 stycznia 2014 r. – o dzień wcześniej niż zwykle, z racji zbieżności z szabatem – przygotowuje nas bezpośrednio do obchodów 50. rocznicy soborowej deklaracji otwierającej Kościół na dialog z judaizmem, korzeniem, z którego wyrasta chrześcijaństwo. Łączą nas z nim szczególne więzy: przede wszystkim nadprzyrodzone Objawienie, przymierze z ludem pierwszego wybrania, Księga Święta (Prawo, Prorocy, Psalmy), Dekalog i obietnica spełniona dla nas w Jezusie Chrystusie, a której spełnienia oczekują Żydzi, w nadziei, modlitwie, tęsknocie. My, chrześcijanie, też oczekujemy na ostateczny powrót Chrystusa przy końcu świata. Wierzymy, że wówczas Chrystus stanie się "wszystkim we wszystkich", wypełniając wszelkie Boże obietnice.

Po wielu wiekach separacji i wrogości, po obu stronach, Kościół odkrył na nowo ten szczególny rodzaj bliskości z Żydami. Dlatego „dialogiczny imperatyw” nie wynika, jak chcą niektórzy, z politycznej poprawności wobec Żydów, z ignorancji lub przymilania się silniejszym, lecz z pełniejszego zrozumienia własnej tożsamości chrześcijańskiej, z pełniejszego odczytania Ewangelii, z naśladowania Chrystusa, który rozmawiał nawet z tymi, którzy Go nie akceptowali. Niekiedy wypowiadał mocne słowa krytyki, ale On sam był bez grzechu. Podkreślał, że nie przyszedł "znieść Prawo albo Proroków", ale wypełnić.

W istotnym punkcie naszej refleksji rodzi się pytanie: Czy Jezus Chrystus musi nas całkowicie dzielić? Jakie znaczenie mają słowa Szaloma Ben Horina, który powiedział, że "wiara w Jezusa nas dzieli, wiara Jezusa nas łączy?" Z kolei, rabin B. L. Sherwin daje inną wizję Jezusa: "Proponuje, aby Jezusa uważano za jednego z żydowskich Mesjaszy: za Mesjasza syna Józefa. Dałoby mu to miejsce w ramach żydowskich rozważań teologicznych i zakończyłoby ciągnącą się przez stulecia tradycję faktycznej ekskomuniki Jezusa ze wspólnoty wiary, do której należał". W środowisku żydowskim powraca zainteresowanie myślą M. Bubera, który Jezusa określał jako „brata”, myśląc o czasie, w którym "odradzająca się żydowska społeczność rozpozna Jezusa nie tylko jako wielką postać w swej historii religijnej, ale także w organicznym kontekście rozwoju mesjanizmu, ciągnącym się przez stulecia, którego ostatecznym celem jest odkupienie Izraela i świata". Jednakże myśliciel żydowski dodawał: "Równie mocno wierzę, że nigdy nie uznamy Jezusa za Mesjasza, który przyszedł, bo to sprzeciwiałoby się najgłębszemu znaczeniu naszej mesjańskiej pasji" (za B. L. Sherwinem).

W spojrzeniu na dialog grozi pomieszanie płaszczyzn: społeczno-historycznej z teologiczną. Co do pierwszej, to są różne historiografie i historiozofie. Pozostają one w gestii historyków. Nie można ich jednak lekceważyć. My natomiast jesteśmy odpowiedzialni za dialog na płaszczyźnie religijnej, historiozbawczej, dla którego przesłanki daje nam Słowo Objawione i nauczanie Magisterium Kościoła. Przesłanki te nie są uwarunkowane postawą strony żydowskiej. Bo nawet, gdyby znalazł się choć jeden otwarty na dialog rabin, spełnia on warunki drugiej strony. A takich partnerów dialogu jest coraz więcej. Trzeba też wspomnieć, że na płaszczyźnie psychospołecznej można spotkać się z różnymi zachowaniami Żydów wobec chrześcijan, i odwrotnie. Zachowania te mają uwarunkowania bądź osobiste, bądź historyczne, związane po stronie żydowskiej z walką o zachowanie tożsamości, o prawo do ziemi i państwa. Nie wszyscy przecież te prawa uznają. Życie przez dwa tysiące lat na obczyźnie musiało zbudować pewne mechanizmy obronne w celu ocalenia tożsamości. Nasi rodacy na obczyźnie mogliby się dziś uczyć sztuki zachowania własnej tożsamości wobec zagrożeń asymilacji. Wrogie zachowania wobec chrześcijan trzeba widzieć w kontekście pewnej mentalności, która w niektórych środowiskach ortodoksyjnych prowadzi do agresywnych reakcji nawet wobec własnych rodaków, za naruszanie praw religijnych lub obyczajowych. Sami Żydzi podkreślają, że napięcia wewnątrzżydowskie w Izraelu są niekiedy większe niż te wobec chrześcijan. Niezależnie od zachowań negatywnych jednostek czy grup, "dialog z Żydami jest świętym obowiązkiem". Aby zrozumieć siebie chrześcijanie bardziej potrzebują judaizmu niż judaizm chrześcijan.

Hasło tegorocznych obchodów Dnia Judaizmu zostało zaczerpnięte z Księgi Wyjścia (15,2): Pan jest moją mocą (…). Jemu zawdzięczam moje ocalenie. Odnosi się ono do wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej, mocą Bożej interwencji. Ma ono współczesne odniesienie do tragicznych losów Żydów czasu Zagłady. Dla nas, chrześcijan, starotestamentalna figura wyzwolenia ma swe spełnienie w zbawczej tajemnicy Paschy Chrystusa. Spełnia się ona w życiu poszczególnego chrześcijanina, jak również w życiu Kościoła, skazywanego na zagładę przez totalitarne systemy. W refleksję nad tą tajemnicą wprowadzają nas wybrane teksty biblijne oraz homilia przedłożona w materiale.

Bp Mieczysław Cisło

oprac.SM

Źródło: episkopat.pl

Komentarze

anonim2014.01.16 17:24
dużo ten dialog dał od lat z żydami rozmawiacie i co nawet nie uzyskaliście przeprosin za Katyń mało tego cały czas POLAKÓW propagandowymi materiałami przedstawiają jako zbrodniarzy trzeba się w końcu przeciwstawić bo metoda drugiego policzka zawodzi i jeszcze bardziej rozbestwia
anonim2014.01.16 17:51
GenesisX co ty bredzisz żyd nigdy nie był POLSKI przyjacielem tym bardziej patriotą i to wy razem z nkwd uśmiercaliście POLSKICH żołnierzy moskiewski pachołku.
anonim2014.01.16 17:57
Dialogujemy! Kim dla judaistów jest Maria Matka Jezusa Chrystusa i dlaczego nazywają ją kobieta lekkiego prowadzenia? Dlaczego judaiści twierdzą że Jezus Chrystus jest w piekle i się gotuje w ekskrementach? Dlaczego te dwa fakty nie przeszkadzają biskupowi pitolić głupoty?
anonim2014.01.16 18:01
Czyli jednym słowem jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. A takimi szczegółami jak to że w 1918 Żydzi byli przeciwko niepodległej Polsce, że w 1939r witali sowietów wódką i kiełbasą, że donosili NKWD na Polaków, że mieli swoją nadreprezentacje w komunistycznych strukturach politycznych i bezpieczniackich, że byli najbardziej gorliwymi tępicielami AK i NSZ w UB, że kazali usunąć krzyże z Brzezinki, że stanowili większość wśród nadzorców łagrów, że chcą z nas wycisnąć 60 mld $, że GW od 25 lat pluje na Polskę i Polaków, mamy sobie nie zawracać głowy.
anonim2014.01.16 18:09
nie tylko żydzi sowietów wspierali ale i ateiście hitlerowi fundusze na działania zbrojne dostarczali z resztą wystarczy spojrzeć na współczesność co się wyprawia na bliskim wschodzie i jakaś pokraka GenesisX ma czelność tutaj swoją wersję wydarzeń wprowadzać bo jemu żydki się podobają że zabijają POLAKÓW
anonim2014.01.16 18:59
Jest tu jakiś naiwny, który wierzy że ten dialog przyprowadzi żydów do Kościoła katolickiego?
anonim2014.01.16 19:40
Dzisiaj przyjeżdżają do Auschwitz wycieczki żydowskiej młodzieży z uzbrojonymi w broń palną ochroniarzami. Dzieciakom nie wolno opuszczać hotelu, oddalić się do sklepu czy po prostu z jakimś polskim rówieśnikiem pogadać, bo wkłada im się do głowy, że jesteśmy niebezpiecznymi antysemitami, a Polska to niebezpieczny kraj, mordujemy tu żydów. Jaki dialog? Po co? Jaki jest tego cel? Nawrócenie na chrześcijaństwo? Bo jeśli nie, to PO CO?
anonim2014.01.16 19:50
http://youtu.be/nu6t9YmHvT4 6'ta minuta.. wyraźnie wiac co dziadki mówiły i jak sie sympatycznie usmiechały a jak zareagowały dziewczynki... ten film potem puszczają u siebie młodym ktorzy nie znaja tak dobrze polskiego. Kto tu kogo nastawia bojowo ?
anonim2014.01.16 20:12
Aplegra7 Bardzo ciekawy film, ale judeo - chrześcijanie i filosemici i tak pozostaną ślepi na prawdę.
anonim2014.01.16 20:36
"Dzieciakom nie wolno opuszczać hotelu, oddalić się do sklepu czy po prostu z jakimś polskim rówieśnikiem pogadać, bo wkłada im się do głowy, że jesteśmy niebezpiecznymi antysemitami, a Polska to niebezpieczny kraj, mordujemy tu żydów." Ale to nie wszystko. Ulica gdzie mieści się te ich muzeum bywa często zamknięta a po okolicy przechadzają się podejrzani panowie - czytaj uzbrojeni tajniacy. Chociaż jednego razu to widziałem typów którzy centralnie w kominiarkach wysiadali z autokaru. Z daleka na tej ulicy na wysokości muzeum jakiś ogień. Czyżby to pochodnie które niektórym oświeconym kojarzą się z faszyzmem? W hotelu w którym mieszkają te wycieczki całą noc na dole przed recepcją siedzi jeden albo dwóch po cywilu ale z bronią za paskiem. To akurat wynajęci za grosze Polacy. Ale rano gdy spacerowałem pod hotelem a autokary były już podstawione podszedł do mnie jakiś osiłek po cywilnemu który nawet języka polskiego nie znał i zażądał abym przestał się tam kręcić. To jest dopiero skandal niebywały że przedstawiciele obcych państw w mojej własnej Ojczyźnie rozstawiają mnie po kątach. Ludzi odpowiedzialnych za taki stan rzeczy powinno spotkać tylko jedno - szubienica. Jeden filosemita to gorsze nieszczęście od tysiąca antysemitów.
anonim2014.01.16 21:10
Jak to powiedział ostatnio pewien izraelski minister: http://www.pch24.pl/izraelski-minister-stwierdzil--ze-kazdy-zyd-jest-lepszy-od-goja-,20230,i.html Jakiś komentarz droga Redakcjo ? Zobowiązanie do bojkotu ze strony Frondy ?
anonim2014.01.16 21:43
Ems... masz waleczne nastawienie..niepotrzebnie ! to nie prowadzi do dialogu jaki jest naprawdę potrzebny ( mimo wszystko ) Rusz głową.. w kazdym parlamencie, także i naszym Polskim, są takie 'elementy' Akurat Dawid Wildstein o tym mówił kilka razy bo temat powraca jak bumerang. Oczywiście o tym trzeba mówić, pokazywac, czytac, pisac... ale zrozumiec nalezy jakie jest oficjalne stanowisko ktore mam nadzieję bedzie przedstawione, a jakie sa opinie jakiś oszołomów... Naiwnie wierzę w to oficjalne stanowisko.
anonim2014.01.16 22:13
Co za opowieści o jakichś dialogach ?,kiedy i gdzie Jezus kazał prowadzić dialog z poganami ?,Kościół Jezusowy ma obowiązek nawracania pogan a nie dialogowania z nimi !!!!!.Zresztą ten niby dialog jest totalnie pusty i polega na ustępstwach katolików i bezczelnym wykorzystywaniu tej słabości przez żydów. Zróbcie Dni katolika w Izraelu a przekonacie się co dla żydów oznacza dialog.
anonim2014.01.16 22:48
Dialogujemy! Kim dla judaistów jest Maria Matka Jezusa Chrystusa i dlaczego nazywają ją kobieta lekkiego prowadzenia? Dlaczego judaiści twierdzą że Jezus Chrystus jest w piekle i się gotuje w ekskrementach? Dlaczego te dwa fakty nie przeszkadzają biskupowi pitolić głupoty?
anonim2014.01.16 23:19
Odezwali się fajterzy.. dialogowac trzeba umieć. Jezus dialogował, rozmawiał ze wszystkimi..dialogowac nie oznacza pustej rozmowy. Problem tylko polega na tym że niektóre srodowiska katolickie sa skrajnie agresywnie nastawione do żydów i odwrotnie.. jakies skrajne ortodoksyjne grupy zydowskie sa nastawione do reszty populacji na ziemi. Usilnie ktos komus wmawia ze swiat jest opanowany przez skrajne opinie a tak naprawdę to ci skrajni są najgłośniejsi,szczekają jak pieski na smyczy, mało mleka dają ,plują po ścianach. Robienie dni katolika w izraelu byłoby prowokacją, bez uzasadnienia historycznego i pragne Ci Kazik3_ uzmysłowić że żydzi mają swoja dluga historie na terenach pooski i nie tylko i jest to jeden z powodów w państwie demokratycznym że maja swoj dzień. To takie myslenie jest skrajnie antysemickie i nie prowadzi do niczego dobrego..do wojny prowadzi. Hitler posługiwał sie takimi chwytami i dopiął swego. Polipid3 _zadaj to pytanie biskupowi bądź księdzu w swojej okolicy, jeśli nie jednemu , to następnemu, aż otrzymasz odpowiedz.. nie musiałbyś tu tak wciąż to samo wklejać i wklejać.
anonim2014.01.17 7:17
Chyba przyjdzie czas wypisac sie z tzw." koscola katolickiego ".
anonim2014.01.17 9:24
Posobór....
anonim2014.01.17 9:26
Snuję końcową wizję procesu "ekumenizmu", gdzieś za kilkadziesiąt lat: Kościół rzymski połączy się z prawosławnymi i protestantami, a papież zasiądzie na tronie w świątyni jerozolimskiej - nawiązując tym samym "nowe przymierze" z żydami. Fantazja?
anonim2014.01.17 10:57
Czy to nie jest podręcznikowa manipulacja? Niech mnie ktoś oświeci: "Łączą nas z nim szczególne więzy: przede wszystkim nadprzyrodzone Objawienie, przymierze z ludem pierwszego wybrania, Księga Święta (Prawo, Prorocy, Psalmy), Dekalog i obietnica spełniona dla nas w Jezusie Chrystusie, a której spełnienia oczekują Żydzi, w nadziei, modlitwie, tęsknocie. My, chrześcijanie, też oczekujemy na ostateczny powrót Chrystusa przy końcu świata. Wierzymy, że wówczas Chrystus stanie się "wszystkim we wszystkich", wypełniając wszelkie Boże obietnice." "lud pierwszego wybrania" - co to? "Księga Święta" - najmniejszy wspólny podzbiór, NT się pominie, "Dekalog" - i tyle, o reszcie przykazań można zapomnieć, "obietnica spełniona dla nas (...) a której spełnienia oczekują Żydzi (...)" - to dla Żydów będzie osobne spełnienie? Czy dla nich Jezus nie przyszedł? "My, chrześcijanie, też oczekujemy na ostateczny powrót Chrystusa przy końcu świata" - też? A czy oni też oczekują Chrystusa? Posoborowa nowomowa. Nie ma się na pierwszy rzut oka do czego przyczepić, ale pisane jest to celowo w duchu irenizmu. Rozmycia, zafałszowania, kłamstwa.
anonim2014.01.17 12:51
Bardzo gorąco polecam tekst pana Bartyzela: http://www.legitymizm.org/judeochrzescijanski-neokonserwatyzm
anonim2014.01.17 13:03
Przepraszam za spam, ale widać w tej sprawie zabrał również głos niezmiernie przez mnie ceniony pan Grzegorz Braun: http://breviarium.blogspot.co.uk/2014/01/fronda-portal-poswiecony-na-otarzu.html
anonim2014.01.17 13:05
Ups przepraszam, zły artykuł. Nie mam nic przeciwko usunięciu poprzedniego wpisu. "ta sprawa" byłaby tu rozumiana stanowczo za szeroko. Przepraszam za pomyłkę.
anonim2014.01.17 14:25
Sniddy A jak to rozumieć : Naród izraelski był przez matkę Zbawiciela spokrewniony z Chrystusem" "Dla nas katolików , ruch antymojżeszowy nie jest tak groźny , jak dla odłączonych od nas braci naszych , którzy w biblii dopatrują się jedynej podstawy swej wiary.Tym odłączonym naszym braciom podajemy przyjazną dłoń dla wspólnej obrony ksiąg Starego Testamentu " "Kardynał Manning powiedział kiedyś do Izraelitów te pamiętne słowa -Nie rozmumiałbym swojej własnej religii , gdybym nie miał poszanowania dla waszej- " Fragmenty z kazań adwentowych Faulhabera - Monachium grudzień 1933r.
anonim2014.01.17 14:56
Wybacz 2013, ale wszystko to pokrętne jest. Dziś język Kościoła przestał być czytelny a stał się nafaszerowany dwuznacznościami, sofizmatami. Argumenty na poparcie czegoś lub przytoczone cytaty jakże czesto po głebszym zrozumieniu okazują się puste, albo niezwiązane. Jednym z przykładów może być zdanie przytoczone przez Ciebie: "Kardynał Manning powiedział kiedyś do Izraelitów te pamiętne słowa -Nie rozmumiałbym swojej własnej religii , gdybym nie miał poszanowania dla waszej- " Jak rozumieć poszanowanie? Jak poszanowanie pomogło kardynałowi zrozumieć? Poza tym szacunek szacunkiem, a to co powyżej w tekście to bardzo niebezpieczny ekumenizm i próba zatarcia różnic. Próba stworzenia jednej religii przez wymieszanie wiary i niewiary, prawy i fałszu.
anonim2014.01.17 17:03
@Aplegra7 „Odezwali się fajterzy.. dialogowac trzeba umieć. Jezus dialogował, rozmawiał ze wszystkimi.” Nie powielaj fałszywych opowieści o Jezusie, bo to skandaliczne kłamstwo. Jezus nie dialogował, Jezus nauczał. Nauczał jak ten, który ma władzę. Rozumiesz?
anonim2014.01.17 17:42
Sniddy Pamiętam treść deklaracji Nostra aetate i nie wynika z niej tworzenie jakiegoś mixu religijnego. Czasem myślę ,że tradsi mają nieco zmitologizowany obraz Kościoła przed Soborem. Jak czytałem kazania adwentowe Faulhabera byłem zdumiony jeszcze bardziej zdumiały mnie słowa Piusa XI wypowiedziane podczas audiencji dla pielgrzymów belgijskich ( 1938) ,że " duchowo jesteśmy semitami" gdzie indziej papież nauczał ,że antysemityzm nie jest zgodny z duchem Pisma Świętego a wiele wskazuje na to ,że w 1938 przygotowywał encyklikę przeciw rasizmowi gdzie miał się znaleźć rozdział dotyczący antysemityzmu.
anonim2014.01.18 21:55
Rozumiem że Jezus Twoim zdaniem miał władzę.. a czymże ta władza sie objawiała ? Na moje czynił dobro.. i to było tyle na temat władzy Jezusa.. Rozumiesz? Dialogował, nauczał.. czepianie sie słowka.. oczywiście warto przecyzować..ale z drugj strony, czesto jak chcesz kogoś czegos nauczyć to własnie poprzez dialog.. zadajesz pytanie, on odpowiada, mówisz, on mówi.. i tak powstaje w rozmówcy obraz który chcesz mu przekazać, dobry obraz jakiejś wiekszej myśli. Może to miałem na myśli piszac 'dialogowac' :) Pomyśl o tym.. bo mam odczycie ze tak bojowo jestes nastawiony.