06.07.11, 11:33

Polacy będą rzadziej podsłuchiwani?

Obecnie służby nie mają de facto żadnych ograniczeń w dostępie do billingów, smsów oraz rozmów. Wystarczy, że złożą odpowiedni wniosek do operatora, a ten musi udostępnić im dane. W zeszłym roku służby żądały dostępu do naszych bilingów i logowań telefonów ponad 1,3 miliona razy.

 

Proceder ten odbywa się poza jakąkolwiek kontrolą. – Ani premier, ani komisja sejmowa nie posiada instrumentów realnej kontroli tego aspektu działania służb specjalnych – zaznacza Jacek Cichocki, sekretarz rządowego kolegium ds. służb specjalnych. Zgodnie z projektem kolegium, sytuacja ta ma się zmienić, a nad tym, by służby nie przekraczały uprawnień czuwać będą eksperci powoływani przez Sejm.

 

Zgodnie z propozycją, po bilingi nie będzie można sięgać, np. w sprawach rozwodowych. Firmy telekomunikacyjne będą musiały przechowywać nasze dane przez rok, a nie przez dwa lata – jak do tej pory. – Dzisiaj jest tak, że służby za bardzo korzystają, ponieważ ułatwiają sobie życie, nie stosują innych prac śledczych tylko właśnie korzystanie z danych telekomunikacyjnych – mówi Marek Biernacki z sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

 

Zmian w tej sprawie od dawna domaga się Rzecznik Praw Obywatelskich. Podkreśla, ze służby bez zgody sądów mają dostęp do wszystkich bilingów. Nawet zawodów szczególnie chronionych, jak adwokaci i dziennikarze, którzy byli inwigilowani przez służby specjalne.

 

żar/Tvp.info

Komentarze

anonim2011.07.6 11:39
<p>O! RPO cuś mundrego wymyślił! Się zdziwiłem...</p>
anonim2011.07.6 11:40
<p>Obiecanki cacanki. Po co się chwalić na wyrost? Najpierw niech ograniczą możliwość inwigilacji, a potem o tym trąbią, bo w obiecanki rządzących w Polsce typk&oacute;w nie warto wierzyć.</p> <p>http://mocniejszy.wordpress.com</p>
anonim2011.07.6 11:43
<p>W ogle dziennikarze ośmieszają się w sposobie powtarzania obietnic rządzących. Powinni podkreślać, że to na razie tylko słowa, anie pisać, że coś będzie. Śledzenie medi&oacute;w w Polsce jest jak dobry serial komediowy, m&oacute;wią będzie to, będzie tamto, a sprawdza się, jak ktoś powie, że nie będzie nic... :))</p>