28.08.19, 08:10

Polscy biskupi przeciwko demoralizacji dzieci! Ważny dokument skierowany do rodziców

Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją będzie możliwa, jeśli rodzice będą nie tylko korzystali ze swoich indywidualnych uprawnień, ale zaangażują się w prace rad rodziców, które mogą mieć szeroki wpływ na sytuację w szkole i zapobiegać demoralizacji dzieci – podkreślają biskupi zgromadzeni na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze w dokumencie skierowanym do rodziców.

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski przypomina: „Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 i 53 ust. 1), a Prawo oświatowe jasno potwierdza, że szkoła wspomaga wychowawczą rolę rodziny (art. 1 pkt 2). Konstytucja ustanawia ponadto zasadę, zgodnie z którą każdy może żądać ochrony dziecka przed demoralizacją (art. 72 ust. 1)”.

„W niektórych miejscach w Polsce permisywna edukacja seksualna będzie organizowana przez samorządy od 1 września. Zajęcia te – organizowane za pośrednictwem organizacji zewnętrznych lub wdrażane bezpośrednio przez szkoły samorządowe – mogą występować pod wieloma nazwami i wielu formatach organizacyjnych. Dlatego trzeba przypomnieć o prawach, jakie przysługują rodzicom w zakresie procesu wychowania, w tym w szczególności jego aspektów realizowanych w szkole” – zaznaczają biskupi zgromadzeni na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Biskupi w komunikacie z posiedzenia Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski przypominają też, iż rodzice mogą składać w szkołach specjalne oświadczenie, by mieć pewność, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości. Podkreślają także, że rodzice i opiekunowie prawni mogą aktywnie włączyć się w prace „trójek klasowych” i rad rodziców, którym przepisy dają szerokie kompetencje i pozwalają istotnie wpływać na sytuację w szkole.

„Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją wymaga od rodziców nie tylko wiedzy, ale też zaangażowania. Obowiązujące przepisy pozwalają rodzicom skutecznie wpływać na sytuację w szkole, w tym oferując środki prawne umożliwiające powstrzymanie godzącej w dobro dzieci seksualizacji przestrzeni szkolnej” – zaznacza Rada Stała Episkopatu Polski.

„Trzeba przypomnieć, że wystawienie dziecka na demoralizujące treści może stanowić naruszenie dóbr osobistych jego i rodziców, a w konsekwencji skutkować odpowiedzialnością cywilnoprawną organu prowadzącego szkołę lub organizacji prowadzącej zajęcia” – podkreślają biskupi zgromadzeni na posiedzeniu Rady Stałej Episkopatu Polski.

BP KEP

Publikujemy pełny tekst dokumentu:

Edukacja seksualna. Odpowiedzialność rodziców

W ostatnich miesiącach nasilają się zagrożenia dla dobra dzieci wynikające z wprowadzania do szkół zajęć ingerujących w sposób niewłaściwy w sferę jego seksualności i rozwoju psychoseksualnego. W niektórych miejscach w Polsce permisywna edukacja seksualna będzie organizowana przez samorządy od 1 września. Zajęcia te – organizowane za pośrednictwem organizacji zewnętrznych lub wdrażane bezpośrednio przez szkoły samorządowe – mogą występować pod wieloma nazwami i wielu formatach organizacyjnych. Dlatego trzeba przypomnieć o prawach, jakie przysługują rodzicom w zakresie procesu wychowania, w tym w szczególności jego aspektów realizowanych w szkole. Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją będzie możliwa, jeśli rodzice będą nie tylko korzystali ze swoich indywidualnych uprawnień, ale zaangażują się w prace rad rodziców, które mogą mieć szeroki wpływ na sytuację w szkole i zapobiegać demoralizacji dzieci.

Świadomość praw rodziców oraz ich aktywne zaangażowanie w działalność rad rodziców są tym ważniejsze, że w ostatnich miesiącach miały miejsce przypadki wprowadzania do szkół zajęć wbrew przepisom obowiązującego prawa, z powołaniem się wyłącznie na autorytet władz samorządowych, jako organu prowadzącego. W wielu miejscach nauczyciele, dyrektorzy szkół i samorządowcy nie znają i nie stosują przepisów stojących na straży praw rodziców.

Edukacja i wychowanie czyli kształtowanie postaw są w polskim systemie prawnym traktowane jako kompetencja rodziców, a rola szkoły w tym zakresie jest wyłącznie pomocnicza. Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 i 53 ust. 1), a Prawo oświatowe jasno potwierdza, że szkoła wspomaga wychowawczą rolę rodziny (art. 1 pkt 2). Te normy są uszczegółowieniem zasady pomocniczości, zgodnie z którą ingerencja władzy publicznej w życie rodziny jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy ta nie może sama prawidłowo realizować swoich zadań. Konstytucja ustanawia ponadto zasadę, zgodnie z którą każdy może żądać ochrony dziecka przed demoralizacją (art. 72 ust. 1).

Podstawowym instrumentem, z którego może skorzystać każdy rodzic, jest złożenie oświadczenia wychowawczego przypominającego, że na udział dziecka w jakichkolwiek zajęciach nieobowiązkowych potrzebna jest zgoda rodzica lub opiekuna prawnego, którą poprzedzić powinno przekazanie mu szczegółowych informacji na temat ich programu oraz podmiotu, który ma je prowadzić. Zgoda na zajęcia dodatkowe nie powinna mieć charakteru „ogólnego” ani „blankietowego”, co jest w niektórych szkołach praktykowane – rodzic powinien wyrazić zgodę na udział w każdym cyklu zajęć osobno.

Niezwiązane z podstawą programową treści demoralizujące dziecko mogą się pojawić także podczas zajęć obowiązkowych. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji,rodzic powinien zawiadomić organ nadzoru pedagogicznego oraz organizacje zajmujące się ochroną praw rodziców. Trzeba przypomnieć, że wystawienie dziecka na demoralizujące treści może stanowić naruszenie dóbr osobistych jego i rodziców, a w konsekwencji skutkować odpowiedzialnością cywilnoprawną organu prowadzącego szkołę lub organizacji prowadzącej zajęcia. Ważną pomocą dla wszystkich rodziców może być także zapoznanie się z opracowaniami dotyczącymi praw, które przysługują im w procesie edukacji.

Równie ważne jest włączenie się już na początku roku w prace „trójek klasowych” i rad rodziców, którym przepisy dają szerokie kompetencje i pozwalają istotnie wpływać na sytuację w szkole. Współpraca szkoły z jakimkolwiek stowarzyszeniem lub inną organizacją wymaga wyrażenia przez radę rodziców pozytywnej opinii (art. 86 Prawa oświatowego). To rada rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną uchwala m.in. program wychowawczo-profilaktyczny szkoły (art. 84 ust. 2 pkt 1 Prawa oświatowego). Rodzice mogą podczas prac nad tym dokumentem wykluczyć prowadzenie w szkole deprawujących zajęć oraz przypomnieć, że wychowanie człowieka powinno być realizowane w sposób integralny. Rada może także występować do dyrektora i innych organów szkoły lub placówki, organu prowadzącego szkołę lub placówkę oraz organu sprawującego nadzór pedagogiczny z wnioskami i opiniami we wszystkich sprawach szkoły lub placówki (art. 84 ust. 1 Prawa oświatowego). Dzięki zaangażowaniu w jej prace rodzice mogą nie tylko monitorować sytuację szkoły, ale też zapobiegać pojawieniu się treści demoralizujących.

Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją wymaga od rodziców nie tylko wiedzy, ale też zaangażowania. Obowiązujące przepisy pozwalają rodzicom skutecznie wpływać na sytuację w szkole, w tym oferując środki prawne umożliwiające powstrzymanie godzącej w dobro dzieci seksualizacji przestrzeni szkolnej.

Biskupi zgromadzeni na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Jasna Góra – Częstochowa, 27 sierpnia 2019 roku


yenn/episkopat.pl

Komentarze

qwerty2019.08.29 9:20
Episkopat odpieprzcie się od naszych dzieci. !!! już dośc narobiliście im krzywd molestując i gwałcąc. PRECZ
maniek 2019.08.29 3:52
polscy biskupi - czyli stado darmozjadow I nierobow
Foster2019.08.28 17:29
Dziwne - dlaczego tak walczą o te biedne dzieci. Przecież to nie ich dzieci.
wio2019.08.28 16:28
Polscy biskupi chronią kościelnych pedofili. To jest hańba dla polskiego kościoła !!!
JPIII2019.08.28 16:23
Ale nie są przeciwko swojej pedophili w stosunku do dzieci.
andrzejhahn32019.08.28 14:48
banda koscielnych nierobow i pasozytow.......................nikt bardziej nie demoralizuje dzieci od was
JPIII2019.08.28 14:22
Ale tych faktów nie potrafią zaprzeczyć A faktem jest, że 1. pedał w...ojtyła pi..er..dolił się z dz..iwiszem 2. chrystek to bydle i pedał co łajdaczył się z 12 ped...ałami zw. apostołami 3. Chrystek był owocem starego pedophila zw. B.. ogiem 4. To bożyszcze molestowało i gwałciło 14-letnią dziewczynkę zw. Mar...ychą. Wniosek Katopedophile uważają starego pedophila zw. bogiem za swojego świętoszka. Prawda was wyzwoli katole.
gosc2019.08.28 15:37
szatan w akcji
Maria Blaszczyk2019.08.28 13:59
Czasem trudno jest uwierzyć, że mamy XXI wiek. Są instytucje, które - jak ludzie - nigdy sie niczego nie uczą. Mogłoby się wydawać, że po prześladowaniu Galileusza i usmażeniu Giordana Bruna; po konieczności wycofania się z nauki o przeszczepach; po tym, jak się skompromitował zaprzeczając ewolucji - będzie ostrożniejszy, w negowaniu nauki. Otóż metody edukacji seksualnej zostały wypracowane naukowo. Postawiono sobie kilka celów - opóźnienie inicjacji seksualnej, zmniejszenie liczby ciąż u nastolatek, redukcję zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową i ograniczenie przemocy na tle seksualnym. I wypracowano metody prowadzące do uzyskania tych celów. Implementując je i badając efekty. Póki co - najlepsze wyniki przynosi edukacja seksualna typu C. Własnie ta permisywna. A przeciwieństwie do edukacji "niepermisywnej", typu A. Ona nie działa. https://www.jahonline.org/article/S1054-139X(05)00467-2/fulltext http://citeseerx.ist.psu.edu/viewdoc/download?doi=10.1.1.366.1305&rep=rep1&type=pdf
leszczyna2019.08.28 23:42
Co naukowego Kościół zanegował względem edukacji seksualnej? Zaciekawiło mnie Twoje odwołanie do nauki Kościoła o przeszczepach. Z czego Kościół się musiał wycofać?
Mateusz2019.08.28 11:28
Niech wpierw wydadzą kolegów wymiarowi sprawiedliwości, a potem moralizują. Pie******a mafia.
anonim2019.08.28 11:54
bez wulgaryzmów nie można ?
andrzejhahn32019.08.28 14:49
a jak inaczej pisac o tych koscielnych oszustach
anonim2019.08.28 17:12
tylko bluzgać umiecie i żadnych argumentów
lolek kremowka2019.08.28 9:21
TVP 2 bezlitośnie seksualizowała dzieci podczas festiwalu disco polo w Kielcach https://oko.press/tvp2-bezlitosnie-seksualizowala-dzieci-podczas-festiwalu-disco-polo-w-kielcach/ I TO WAS NIE OBURZA WY OBŁUDNICY???????
anonim2019.08.28 12:06
Nie słucham tego typu muzyki i nie oglądam telewizji to nie widziałem tego ,ale ohyda . Nie jestem obłudnikiem ,bo tego po prostu nie widzałem .
anonim2019.08.28 12:13
Skargi jak najbardziej uzasadnione
Taka prawda2019.08.28 9:12
https://www.anonews.co/children-raised-religion/?fbclid=IwAR2XLjZVq-e2rEPEUNm3i8zsoBBU-r8FnTjoIKr2hbqBYZZLB7RY4Ppw9coSOCIETY Children Raised Without Religion Are Kinder And More Empathetic, Study Finds SPOŁECZEŃSTWO Dzieci wychowane bez religii są bardziej życzliwe i bardziej empatyczne, wyniki badań
JS2019.08.28 8:36
Ale gdyby w naszym chrześcijańskim kraju np. dzieci żydowskie były publicznie gnębione przez jakąś wrogą ich przekonaniom ideologię, zapewne wielka rada (Episkopat) wstawili by się szybko za nimi. Nie można dwom panom służyć ! Pozdr.
JS2019.08.28 8:28
Innymi, prostymi słowami komunikat jest taki: Rodzice nie liczcie na nas, radźcie sobie sami. My musimy siedzieć cicho, bo boimy się (komuś) narażać. Za czasów króla Kazimierza Wielkiego biskup Grot jaki był taki był, grzesznik ale potrafił bronić wiary, moralności nauki Jezusa, Apostołów. Pozdr.
Erertyuk2019.08.28 8:19
Czy ten biskupi dokument znajduje również swoje odniesienie względem permisywnego narzucania jarzma ideologicznego na lekcjach religii?
Cogito ergo sum2019.08.28 8:19
Dla niektórych Polaków episkopat to redaktorzy Gzaety W. I TVN. Oni wprowadzają swoich wiernych czytelników i widzów do salonu krzywych zwierciadeł i karmią ich kłamstwem. Nawet chłopa sprzedają tam jako kobietę. Dlatego i swoje dzieci oddadzą na ofiarę Molochowi w imię nauki tolerancji. Tam urzędują fałszywi prorocy często wyzuci z etyki.
Dam2019.08.28 15:10
Z tego co wiem, gazeta W i TVN nie mówi mi jak mam żyć, samemu żyjąc w zupełnie przeciwny sposób. Nie słyszałem też, żeby swoich pracowników przenosili do innej redakcji, kiedy tacy popełnią przestępstwo. Więcej etyki jest w takiej gazecie, niż w Kościele, który współpracował z faszystami.
JS2019.08.28 8:15
Trole przyszły do trolowni (pracy w swoich urzędach). Zrobią kawę z jadu żmijowego, zagryzą skorpionem, wybiorą i skopiują komentarze, lekko je poprawiając, na końcu wkleją je np. do fronda.pl. Pozdr.