09.12.15, 19:44

Polska zarzewiem konfliktu militarnego?

Wess Mitchell ocenił, że Rosja w ostatnich latach naruszyła wszystkie punkty porozumienia z NATO, jakie podpisała niemal dwadzieścia lat temu. Dodał też, że rejon Bałtyku może być w przyszłości zarzewiem konfliktu militarnego. 

"Przesmyk suwalski może być początkiem konfliktu. Generał Hodges wykonał świetną pracę, alarmując zachodnich polityków, o jaką stawkę chodzi w Europie Środkowo-Wschodniej" – powiedzial w wywiadzie dla Telewizji Republika prezes Centrum Europejskich Analiz Politycznych Wess Mitchell.

Centrum Europejskich Analiz Politycznych to amerykański think-tank, który koncentruje swoje zainteresowania na Europie Środkowej. Zdaniem Mitchella to bardzo ważne miejsce, ponieważ to tutaj zaczęły się trzy wielkie wojny światowe: dwie gorące i jedna zimna. Ponadto, według niego, wojna na Ukrainie, to dowód na powrót geopolityki.

Prezes CEAP odniósł się również do mapy, którą niedawno w Waszyngtonie odtajnił głównodowodzący sił USA w Europie gen. Ben Hodges. Według niej, przesmyk suwalski to miejsce, które może zapoczątkować konflikt.

"Myślę, że te miejsca na mapie jak korytarz litewski, przesmyk suwalski, wschodnie tereny Estonii, to miejsca, o których większość Amerykanów nie słyszała. Mogą być one miejscami napięcia konfliktu militarnego" – powiedział Mitchell.

Amerykański politolog zwrócił również uwagę na fakt, że utrzymanie bliskich powiązań Niemiec z Rosją leży w interesie naszego zachodniego sąsiada. Według Mitchella to proces historyczny, który nie jest skoncentrowany w jednej partii, ale leży w interesie geopolitycznym całego państwa.

"Ważną kwestia jest to, żeby w NATO oczekiwali, że bezpieczeństwo wszystkich członków sojuszu jest priorytetem i musi być ono nadrzędne względem interesów ekonomicznych" – ocenił szef CEAP.

Mitchell przypomniał również, że Rosja naruszyła wszystkie punkty porozumienia z NATO, które podpisała w 1997 roku. W jego ocenie to wystarczający powód, aby uznać je za nieważne.

"Nasza organizacja od dawna twierdziła, że nie możemy mieć członków NATO pierwszej i drugiej kategorii. To jest jeden sojusz, ma jedne prawa, obowiązki i korzyści" – zaznaczył Mitchell.

emde/telewizjarepublika.pl

Komentarze

anonim2015.12.9 21:11
To może jeszcze oprócz trzeciego garnituru, powtórzy to drugi i pierwszy?