09.09.20, 10:03Fot. via: Flickr

Premier: Berlin musi usłyszeć mocny głos przeciwko Nord Stream 2

Premier Mateusz Morawiecki był dziś gościem w programie „Sygnały Dnia” na antenie radiowej Jedynki, gdzie komentował dyskusję nad zatrzymaniem budowy gazociągu Nord Stream 2. Zwrócił uwagę, że zastrzeżenia do tej inwestycji zaczynają mieć kolejne kraje.

W Niemczech trwa dyskusja o możliwych sankcjach wobec Rosji, w związku z próbą otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Jedną z przewidywanych sankcji jest zablokowanie rosyjsko-niemieckiej inwestycji budowy gazociągu Nord Stream 2.

Odnosząc się do tych głosów premier Mateusz Morawiecki podkreśla, że reakcja zachodu na wydarzenia w Rosji powinna być zdecydowana i doprowadzić do powstrzymania prac przy Nord Stream 2, które wzmacniają Rosję i pozwalają Władimirowi Putinowi straszyć inne kraje:

- „Tutaj myślę, że ten budzik zadzwonił bardzo głośno i że Niemcy wreszcie zrozumieją, że jest to projekt antyeuropejski, antywolnościowy, jest to wspieranie dyktatury, wspieranie autorytarnego systemu, który w bardzo brutalny sposób łamie pragnienia wolnościowe w tym momencie narodu Białoruskiego” – mówił premier, podkreślając, że bez wsparcia Niemiec projekt Putina nie miałby szans na powodzenie.

- „Dziś chcę zaapelować do Niemców, by zobaczyli co dzieje się na Białorusi, na Ukrainie, jak wielkie ryzyka wygeneruje dokończenie tego projektu na Ukrainie. To właśnie wtedy po odcięciu gazociągów ukraińskich Putin będzie mógł bez przeszkód wmaszerować ze swoim wojskiem chociażby do środka Ukrainy. I to samo z Białorusią. Te zagrożenia z odcięciem gazociągu Jamalskiego w tym przypadku są bardzo podobne. Dlatego taki głos mocny powinien popłynąć do Berlina ze wszystkich stolic. Zacznijcie respektować Unię Europejską od strony jej wartości, energetyczną Unię Europejską również. Do tego potrzebne jest wstrzymanie projektu Nord Stream 2” – zaznaczył.

kak/niezależna.pl

Komentarze

PINOKIO DAŁ GŁOS2020.09.10 20:36
I PUŚCIŁ BĄKA. NIESTETY KATO-PIERDY NIE DZIAŁAJĄ ANI NA NIEMCÓW ANI NA BERLIN
Łagodny2020.09.9 12:43
Wstrzymanie Nord II to wyrok na Niemcy Wschodnie ( 100% gazu z Rosji).Bo Rosja już zmniejsza tranzyt przez Polskę do symbolu.Nie ma Nord II =Niemcy Wschodnie KAPUT.
prosty2020.09.9 14:09
Niemcy zużywają ok 80 mld. m.szśc. gazu rocznie. Proporcjonalnie do liczby ludności na dawne DDR przypada ok. 20 mld. Istniejący NS I dwoma nitkami przesyła rocznie 55 mld m.sześc. To aż nadto dla Niemiec wschodnich. NS II ma zdolność przesyłową zbliżoną do NS I, Niemcy mieliby 30 mld m. sześc. nadwyżki + pozostały import do sprzedania w UE. Planowane pierwotnie NS III, prawdopodobnie o podobnej zdolności przesyłowej, zapewniłoby Niemcom na lata kurek z gazem dla całej UE, a Rosji wieczystą przyjaźń Niemiec. Niemcy częściowo już przygotowali prawny grunt takiego rozwiązania: gaz na pokolenie, do 2050 roku, uznano za surowiec przejściowy w transformacji energetycznej, walczą o wyłączenie gazociągu z przepisów koncentracyjnych. Łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądałaby (albo wyglądać będzie) nasza część świata po realizacji tych projektów.
Lekrem2020.09.9 10:25
Niemcy, to "Europa". Germanie zawsze szli swoją drogą, oni patrzą na swój własny zysk. Unia Europejska jest tylko przykrywką dla uprawiania własnych interesów. Ten egoistyczny sposób uprawiania polityki , który może doprowadzić do rozłamu w UE od lat próbują zamazać stosując zmasowaną cenzurę i propagandę w mediach.
prosty2020.09.9 10:14
Niemcy mają słaby słuch, nie słyszą ani budzika, ani głosów przeciwnych NS II. Dobrze natomiast widzą, strumień EURO i USD wypływający z rury. Na Niemcy trzeba oddziaływać optycznie, jak zobaczą, że kasa płynie w inną stronę, zareagują.