05.11.14, 12:29Marta Brzezińska-Waleszczyk (fot. archiwum prywatne)

Prof. Magdalena Środa: Pedofilia Polańskiego "lżejsza" niż Wesołowskiego

Kilka dni temu satyryczny „Asz Dziennik” napisał „newsa” o zwrocie w sprawie oskarżonego pedofilię abp Wesołowskiego, który zaczął przekonywać opinię publiczną, że jest... znanym reżyserem. Jego adwokaci mieli argumentować, że „artystom” więcej wolno, a poza tym były nuncjusz na Dominikanie swoje już wycierpiał. To oczywiste nawiązanie do sprawy Romana Polańskiego, który kilka dni temu zawitał do Warszawy na otwarcie Muzeum Żydów Polskich.

„Asz Dziennik” to oczywiście kopalnia zmyślonych wydarzeń i cytatów, ale... Czytając tamten „żarcik” miałam poczucie, że jest tylko kwestią czasu to, kiedy ktoś całkiem serio powie, że pedofilia w wykonaniu reżysera jest „lżejsza” niż ta, której dopuścił się duchowny.

Długo nie trzeba było czekać, a z pomocą przyszła jak zawsze niezawodna prof. Magdalena Środa. Etyczka rozwodzi się na łamach dzisiejszej „Gazety Wyborczej” nad „złożonością” sytuacji etycznych, których nie da się sprowadzić do siebie, a już czasem wręcz niemożliwością jest wydanie jednoznacznej oceny. Oczywiście, filozofka nazywa pedofilię przestępstwem, ale...

„Jednak porównując pedofilię Polańskiego z pedofilią Wesołowskiego czy innych, którzy latami molestują dzieci, korzystając z władzy, jaką nad nimi mają, można powiedzieć, że przestępstwo to bywa lżejsze i cięższe” - czytam w felietonie prof. Magdaleny Środy i nie wierzę własnym oczom, a to jeszcze nie wszystko.

Środa, choć przyznaje, że z moralnego punktu widzenia można ocenić wielkość wyrządzonych krzywd, to już trudno jej uznać, kto jest bardziej winny – ten, kto molestuje w domu znanego aktora czy ten, kto robi to na plebanii?

Prof. Środa pisze również, że wina Polańskiego „wydaje się lżejsza”, ale nie jest „leciutka”, jak przekonywał Krzysztof Zanussi. „O przypadku Polańskiego nie mam jednoznacznej opinii. Jako osoba prywatna i lubiąca jego filmy uważam, że trzeba dać mu spokój; jako osoba szanująca prawo jestem za ekstradycją; jako etyk uznaję, że przebaczenie ofiary wymazuje winę sprawcy. Reszta powinna być sprawą jego własnego sumienia” - przekonuje na łamach „Wyborczej”.

Doprawdy, aż ciężko uwierzyć, że takie brednie wychodzą spod pióra sztandarowej feministki III RP, profesor, wykładowczyni na uniwersytecie i etyczki roszczącej sobie prawo do pouczania nas na temat moralności. Czytam jej felieton i zastanawiam się, gdzie są te wszystkie feministki, rzekomo walczące o dobro kobiet? Przecież swoimi słowami Środa całkiem deprecjonuje feministyczny ruch! Mowa o zgwałconej dziewczynce, dziś już dorosłej kobiecie, parszywie wykorzystanej przez starzejącego się reżysera o wydumanym ego. Czy to, że wybaczyła oznacza, że nie było sprawy?! A może, idąc dalej za propozycjami prof. Środy, przestańmy też ścigać gwałcicieli? Z pewnością znajdą się wśród nich tacy, a już na pewno wśród gwałcących mężów, którzy przekonają swoje kobiety, by im przebaczyły, zapewniając słodko, że to był już ostatni raz...

Nie przemawiają do mnie argumenty, że jeśli komuś ofiara wybaczyła, to nie ma potrzeby karania jego zbrodni. Podobnie jak nie przemawia do mnie argument, że jeśli ktoś dokonał czegoś wielkiego, jest znanym na całym świecie reżyserem, to może mieć „fory” i pozostawać bezkarnym. A już absolutnie nie rozumiem relatywizowania przewin, w ramach którego jedni mogą więcej, a inni nie. Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy pedofilem w sutannie i pedofilem-reżyserem. Obaj zasługują na najcięższe kary. A jeśli z całą mocą (a tak właśnie zachowuje się prof. Środa) domagamy się ścigania przestępców w sutannach (ja również za tym jestem!), to tak samo mamy ścigać pedofilów wśród dziennikarzy, nauczycieli i przedstawicieli każdej innej profesji. Bo jeśli będziemy przymykać oko na zboczeńców wśród artystów, to skrzywdzimy tym wyłącznie ich ofiary. Czy prof. Środa choć przez chwilę o nich pomyślała? Czy może raczej uznała, że wykorzystanie przez reżysera jest jakieś „lepsze” (może przynosi ciekawsze doznania?) niż zgwałcenie przez księdza?

Przypadek Polańskiego ujawnił też, jak relatywnie traktujemy prawo - jeśli kogoś uważamy za naszego, to jesteśmy skłonni go uniewinniać, jeśli za obcego, to widzimy jego winę w całej surowości” - konstatuje prof. Środa. Szkoda, że i ona temu ulega...

Marta Brzezińska-Waleszczyk

Komentarze

anonim2014.11.5 12:38
Otóż Pani Marto, jest tutaj znacząca różnica - Roman Polański nie wciskał nikomu kitu, że jest natchniony Duchem Świętym i nie umoralniał wszystkich naokoło. A to, że 13 letnia dziewczyna, która chciała zostać aktorką pojawiła się na mocno zakrapianej imprezie razem z reżyserem który miał przeprowadzić casting raczej na przypadek nie wygląda. Porównując to do Wesołowskiego, który w sposób obrzydliwy żerował na biedzie tych dzieci, i zaufaniu jakim obdarzona jest Czarna Sekta na całym świecie, rzeczywiście wydaje się że przewinienienie Polańskiego jest trochę lżejsze.
anonim2014.11.5 12:59
Ale właśnie nie należy do wydać, bo nie jest spełniona zasada podwójnej kryminalizacji, ponieważ czyn ten w Polsce się przedawnił. I ten sam przepis za lat kilkadziesiąt chroniłby Wesołowskiego. A tak zwyczajnie ludzko na sprawę patrząc, to moim zdaniem jest jednak jakaś różnica, czy się zgwałci jedną osobę, czy kilkanaście. Czy gwałt będzie homo czy heteroseksualny. Stąd widełki w kodeksie karnym, droga Pani. Jak pisał Słonimski, kupie kupa nie równa.
anonim2014.11.5 12:59
Pani wpis brzmi, jakby nie przeczytała Pani tekstu prof. Środy ze zrozumieniem, albo dobrze udawała, że go nie rozumie. Napisała np. że jako osoba szanująca prawo jest za ekstradycją, a z etycznego punktu widzenia uważa, że przebaczenie wymazuje winę - etycznego, a nie prawnego. W życiu nie wynika z tego, że nie należy kogoś ścigać. Druga sprawa, że chyba faktycznie wykorzystywanie młodszych dzieci latami jest gorsze niż jednorazowe wykorzystanie czternastolatki, jakkolwiek obrzydliwe są oba czyny. Ze wszystkich tekstów które czytałem w sprawie Polańskiego z lewej strony politycznej, prof. Środa napisała najsensowniej.
anonim2014.11.5 13:32
hucpa Czego Pan chce ode mnie? Ja się na temat winy Wesołowskiego nie wypowiadam. Użyłam trybu warunkowego. A wpis o "cwanym żydku" jest świtny. Wyłania się z niego jak dupa zza krzaka twarz prawidzwego Polaka Katolika.
anonim2014.11.5 14:06
Lobby pederastów pedofilskich objawiło się znowu ujadając i piszcząc.
anonim2014.11.5 16:32
A skąd ta pewność, że on ją zgwałcił? Z tego, co ja wiem to był niewymuszony seks i SAMANCIE BYŁO DOBRZE. Sprawa się rypła dopiero po tym jak opowiedziała matce i to ona podniosła larum. A co powiecie na stosunkowo świeży przypadek jak Weronika Rosati dała dupci staremu capowi Andrzejowi Żuławskiemu w zamian za rzekomą super role w filmie. No tak ona ma pow 16 lat, za to Żuławski nie dość, że stary obleśny cap to jeszcze największy antytalent filmowy, jakiego polska ziemia nosi. Jego „dzieła” podobają się tylko takim jak on nadętym bufonom, uważającym cala resztę za motłoch. I ty Martusiu tez byś wpadła do tej kategorii. Polański przynajmniej jest wielkim reżyserem, który cos wniósł do światowej kinematografii.
anonim2014.11.5 18:31
LICZBA PI Tylko, dlaczego w takim razie w przypadku nastolatków bardzo często uprawiających już seks w wieku13, 14 lat nie interweniują masowo sądy rodzinne? Wiadomo, że żaden sędzia nie przywaliłby nikomu 50 lat pierdla, ale przecież musiałby coś orzec.
anonim2014.11.5 18:54
Ciekawi etycy w tym kraju: Sroda, Hartman, itp. Chyba powinni zmienic definicje slowa "etyka" na "durnotyka".
anonim2014.11.5 22:01
Polańskiemu to urwać tego starego uja i dać mu do zjedzenia
anonim2014.11.5 23:00
Ależ to oczywiste szanowna Autorko. Przecież żyjemy w Folwarku zwierzęcym, gdzie wszyscy są równi ale niektórzy (ci z PO) bardziej. Znanemu aktorowi, wyznawcy Platformy Obywatelskiej wolno oczerniać Polskę i polskość, natomiast aktor czytający wiersze na rocznicy smoleńskiej zbrodni jest oszołomem i nicponiem. Równi i równiejsi. Cejrowski pytający Dworaka czy jest kapusiem okrzyknięty został od razu chamem i prostakiem, natomiast niejaka Ewa Wójcik może spokojnie nazwać papieża "ch...em"!!! (sic!). Tak wygląda poziom moralności i kultury zaplecza PO. Równi i równiejsi. Polański jest znanym reżyserem (to fakt) i to wystarcza aby drwić z prawa, ksiądz jest napiętnowany i opluty do końca swoich dni. Równi i równiejsi. HiPOkryci! "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim."
anonim2014.11.6 2:25
@sizemen Wciskanie bądź niewciskanie kitu nie ma znaczenia, jeśli chodzi o coś innego niż oszustwo. Czy oceni Pan łagodniej mordercę, który zwykł mawiać o sobie "już taki jestem zimny drań"? Dalsze argumenty są po prostu obrzydliwe, zwłaszcza w świetle owego przebaczenia, jakiego Samantha Geitner udzieliła Polańskiemu. Widać, że nie opłaca się przebaczać, bo jeszcze cię spotwarzą. Amerykańskie prawo określa czyn Polańskiego jako "statutory rape", czyli czyn kwalifikowany przez prawo jako gwałt, bez względu na "zgodę" czy "wolę" drugiej strony. Dlatego, że pewne kategorie osób nie mogą w sposób prawnie je wiążący wyrażać swojej woli. Umówmy się (prawo to wszak kwestia umowy), że w naszej kulturze i naszym systemie prawnym 13-latka nie może zawrzeć umowy, prowadzić samochodu czy współżyć z dorosłym, bo tak "sama chce". To dorosły musi ponieść konsekwencje swoich działań, wynikających z założenia, że owa osoba czegokolwiek sama chciała. Tym bardziej ohydne jest podnoszenie argumentu, że do willi Nicholsona panna G. parła sama lub chciała tego jej własna mamusia. Ścigajcie w takim razie mamusię za czynne sutenerstwo lub brak nadzoru rodzicielskiego, a nie ofiarę. Czy dziecko molestowane przez własnego ojca ma mniejsze prawo do ochrony niż molestowane przez sąsiada? Prof. Środa, niuansując sprawę Polańskiego, przynajmniej jest ostrożna i ma świadomość własnego niepełnego obiektywizmu, co jej się chwali. Słyszałem jednak w swoim czasie haniebne zdania z ust takich ludzi, jak Zanussi czy Stalińska. Czy razem z nimi chce Pan utrzymywać, że "małe dziwki" robią to z przyjemnością, a potem jeszcze narażają porządnych mężczyzn na kłopoty? Może jeszcze powinny oberwać za skarżenie się prokuraturze czy policji. Powiem na koniec otwarcie: nie mam stuprocentowego przekonania, a nawet wątpię, czy można moralnie i prawnie zrównać winy wszystkich mężczyzn, którzy współżyją z małoletnimi. Może jakaś kazuistyka jest tu na miejscu. Mój protest budzi natomiast, powtarzam, upokarzanie ofiary w mediach, mimo że przebaczyła. A może właśnie dlatego, że przebaczyła.
anonim2014.11.6 8:36
Droga Pani przeczytałem tylko ten Pani tytuł i szlak mnie trafia, bo jak ktoś niby z prawicy i katolik może nie rozumieć tak kosmicznej różnicy, nie chce mi się nawet głosu zabierać. Pozdrawiam i elementarnej prostej mądrości życzę.
anonim2014.11.6 12:01
Nie lubię tej Soboty, tzn. Środy ale ma racje niestety. Polański dokonał 1 gwałtu a abp Wesołowski kilkanaście? kilkadziesiąt? kilkaset? Do tego lubował się w tym skoro znaleziono u niego tyle pornografii dziecięcej. Nie wiadomo też do końca ile lat miały jego ofiary. Jeśli Polański dostałby 15 lar więzienia, to Wesołowski (A razem z nim chyba ks. Gil) powinien dostać z 1500. Pani Marto, autorko tekstu, czy naprawdę nie widzi Pani tej różnicy? Czy jest Pani aż tak zaślepiona? Pozdrawiam.
anonim2014.11.6 12:55
Najlżejszy jest seks między 13-latkami np., prawda? Wtedy jest jak w zoo i nie ma co się przejmować. A jak coś się z tego pocznie to łatwo o "aborcję" ze względu na niedojrzałość...