13.09.21, 13:47fot. yt/radio tok fm/screen

Prokuratura składa zażalenie i punktuje błędy wyroku sądowego ws. Nergala

- „Sąd dopuścił się daleko idącego błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia” – uważa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. W piątek 10 września wniosła ona do stołecznego Sądu Okręgowego zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów o umorzeniu postępowania przeciwko Adamowi Darskiemu, oskarżonemu o czyn z art. 196 k.k., czyli o obrazę uczuć religijnych.

Jak poinformował portal wPolityce.pl prokuratorzy są przekonani, iż „wątpliwym jest ustalenie sądu, że oskarżony nie działał w zamiarze obrazy uczuć religijnych innych osób, skoro dostęp do tych treści nie był w żaden sposób limitowany”. Z tego powodu Prokuratura Okręgowa w Warszawie zwróciła się do stołecznego Sądu Okręgowego o uchylenie przedmiotowego postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania

Zafascynowany satanizmem, skandalizujący muzyk zamieścił w swoich social mediach wizerunek Matki Bożej, na której ktoś postawił stopę. W sierpniu tego roku sąd uznał, że wobec faktu, iż działający pod pseudonimem Nergal – Adam Darski zamieścił ostrzeżenie, że treści na jego profilach mogą obrażać uczucia religijne, należy umorzyć sprawę mu wytoczoną o naruszenie art. 196 kk. Sąd wydał takie szokujące postanowienie bez wysłuchania świadków oraz bez obecności prokuratora.

W swym zażaleniu prokuratura zwraca teraz uwagę na fakt, że zachowania Darskiego mają charakter powtarzalny i mogą być intencjonalne, a oskarżony doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że zamieszczane przez niego treści mogą obrażać uczucia religijne innych osób. Pomimo tej świadomości, oskarżony obraźliwe treści publikuje nie w zamkniętej grupie prywatnej, lecz na publicznym profilu narażając na kontakt z nimi osoby, które kontaktu z nimi mieć by absolutnie nie chciały. I nie podejmując zarazem żadnych działań, by skutecznie zabezpieczyć dostęp do nich osobom, których uczucia religijne tego typu treści mogłyby obrażać.

 

ren/wpolityce.pl