10.04.21, 12:48

Przerażająca wizja piekła. Przekazał ją sam Jezus

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej

 

15

S.Leonia: [23] Raz, kiedy całą moją duszę owładnęła miłość Boża, tak że mi się zdawało, że w całym mym jestestwie nie ma nic prócz miłości, odezwałam się do Pana Jezusa: Mój Jezu, jak to dobrze, że mnie nie potępiłeś, byłabym cię nie kochała. W głębi duszy usłyszałam głos: Potępić? Czy ty wiesz, co znaczy potępić? Dla Mnie oznacza to tyle, co ból Ogrójca i Kalwarii. Toteż słowa przekleństwa wypowiadam tylko na tego, kto Mnie do tego zmusza. Skoro w jakiejś duszy zobaczę choćby najmniejszy akt żalu, póty zabiegam, aż ta dusza zwróci się do Mnie.

19

Podczas Mszy św. na chwilę Pan Jezus przeszył moją duszę wzmożoną siłą bólu na myśl o tym, że dusze idą do piekła. Pan Jezus odezwał się: Pojmujesz teraz choć w części mój ból Ogrójca? Twój ból to jeszcze nie cierpienie piekła, bo tego nie zniosłabyś w żaden sposób. Niech ci to jednak będzie zachętą do ratowania dusz.

29

JEZUS: Powiedziałem ci, że przeżyłem ból miłości odnośnie do każdej duszy. Pomyśl, jak cierpia[59]łem na widok dusz, dążących na zatracenie. One ani tu na ziemi, ani w wieczności nie odpłacą Mi bólu miłości, a Ja tak tego pragnę. Liczę na moje wybranki, one Mi niczego nie odmówią, one się ofiarują za tych, którzy Mnie nie kochają. 

90

Posłuchaj, nic a nic nie zdoła umniejszyć mojej miłości wzglądem ciebie, choćby cię świat cały potępił i odepchnął. Zawsze cię kochałem, nawet wówczas, gdy błądziłaś, bo przecież ci już raz powiedziałem, że w twoich grzechach złości nie było. Gdy dziecko zabłąka się, ale bez złej woli, matka nie odtrąca go od siebie. Choćby nawet nogę złamało - na ręce zabierze, zaniesie do domu, czuwa nad nim i nie szczędzi kosztów, by dziecko całkiem przyszło do zdrowia. Ja tak postępuję. A nawet moja dobroć dalej sięga. Bo kiedy matka ziemska - widząc, że dziecko, upominane, robi jej na złość i umyślnie idzie w niebezpieczeństwo, by dokuczyć matce, chwyta za nóż, by go pchnąć w jej serce – matka wyrzeka się tego dziecka, choć ból ściska jej serce. Ja się nie wyrzekam, choć Mnie niejeden raz dusza przebije. Ale ilekroć popełni grzech ciężki - choćby ich popełniła tysiące - nie wyrzekam się. Stoję przed duszą zraniony, zmiażdżony - i błagam. Ja - Bóg - błagam o nawrócenie. Jeżeli dusza usłyszy mój jęk błagalny i zdepcze go, powie, że woli potępienie niż uniżenie się przede Mną - czy uwierzysz – Ja i wówczas nie odstępuję natychmiast. Dają czas do namysłu, daję wyrzuty sumienia, czynię wszystko, co w mojej mocy, byle tylko zdobyć tę duszę z powrotem. Ostateczny wyrok potępienia wydaje na siebie dusza sama. Ja go tylko potwierdzam. Pomyśl zatem, co Ja czynię dla nawrócenia jednej duszy - a czynię to z miłości.

165

Przed oczyma duszy otwiera się piekło. I tam jakaś tajemnicza trąba zawyła tak, że w całym piekle słychać było najwyraźniej: „Jezus skazany na śmierć". [11] Przy słowie „Jezus" szatani i potępieńcy upadli na kolana, a potem zawyli przeraźliwym głosem, powtarzając jak echo: „Jezus skazany na śmierć". Nie zauważyłam, by się szatani cieszyli. Owszem, jakaś niepojęta, spotęgowana w nich była rozpacz. Czuli, że skazany został na śmierć Ten, który jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Rzucili się na potępieńców z wściekłością, dręcząc ich nielitościwie, szarpiąc ich na strzępy ze złości, że oni powiększają ich mękę, bo się dali uwieść ich diabelskim podszeptom. Drżałam z bojaźni, by nie usłyszeć jakiegoś przekleństwa rzuconego na Jezusa.

206

20 IV [1937 r.] Pan Jezus dał mi dzisiaj przeżyć grozę i katusze duszy potępionej. Duszę moją przenikała miłość Jezusa. Czułam Jego obecność przy sobie, toteż ani na chwilę nie traciłam pokoju duszy, pomimo [114] że przed duszą rozgrywały się sceny straszne. Zdawało mi się, że jestem maleńką dzieciną spoczywającą w objęciach matki i z jej ramienia, z wysoka, spoglądającą na coś, co się przede mną dzieje. Do jakiegoś potępieńca zbiegło się naraz wielu szatanów. Nie widziałam ich, a jednak miałam tę świadomość, że są tuż; że są potwornie obrzydliwi i straszni, a tak samo obrzydliwy był ów potępieniec. Szatani rozdzierali mu serce. Zdawało mi się, że tak jak blaszkę złota można rozklepywać i rozciągać na włosowate niteczki, tak oni rozrywali i rozciągali to serce, zalewając je roztopionym ogniem. Czułam, że był to ból straszny, [115] niepojęty, i zrozumiałam, że cierpieć miał ów potępieniec to rozdarcie serca i ten ogień przez całą wieczność za to, że nie nosił za życia ani iskry ognia miłości Bożej w swym sercu. Równocześnie inni szatani wbijali nieszczęśliwemu ogniste gwoździe - osobno w oczy, w uszy [za to], że tymi zmysłami nie chwalił Boga. Skroń jego obijali również rozpalonymi gwoźdźmi – za to, że nie korzystał z ran cierniowej korony Zbawiciela. Zalewali szatani te rany rozpaloną smołą, by palić umysł, który – stworzony na to, by Boga poznawać - zajmował się sobą, stworzeniami i grzechem. Zęby wyrywali równocześnie z taką wściekłością, że

szarpali głową na wszystkie strony, podrzucali nią [116] w górę, uderzając o jakieś ogniste sklepienie, a potem rzucali w czeluście i znowu czynili to samo. Nieszczęsny wydawał z siebie straszliwe wycia, piski, którym odpowiadało echo całego piekła, groźne jak ryk lwów czy szakali i więcej jeszcze. Trwało to wszystko tylko chwilę, lecz duszą wstrząsnęło do głębi.

Płakałam, ale czułam się niemowlęciem przytulonym do Serca Zbawcy. Nie mogłam prosić Pana Jezusa o litość dla potępieńców. Czułam, że grzech jest jeszcze czymś straszniejszym niż wszystkie katusze piekła, bo jest zniewagą Boga - nieskończonego Majestatu. Prosiłam Pana Jezusa, by mnie ratował od tego nieszczę[117]ścia, bym miała kiedykolwiek w życiu obrazić Go dobrowolnie

- nie dlatego, że piekło straszne, lecz dlatego, że Bóg [jest] nieskończenie święty. Błagałam o litość dla dzieci, które jeszcze nie popełniły grzechu, by je Bóg bronił od tego strasznego nieszczęścia. Ufajmy Jezusowi.

 

 

Źródło: "Uwierzyłam Miłości, Dziennik duchowy i wybór listów" – s. Leonia Nastał – WAM, Kraków 2010

Komentarze

Jan Radziszewski2021.04.11 3:20
Kary dla tych, co robili podziały, dzielili Opuszczaliśmy się do kolejnych kręgów. W jednym z nich widziałam, jak duszę rąbały na kawałki dwa ogromne demony, w takich skórzanych fartuchach, z siekierami. Rozrąbywały. Robiły to powoli. Rąbały duszę, ale krwi nie było. Był tylko ból. Był wrzask. Krwi nie było. Mówię: „A dlaczego nie ma krwi?” – „Krew należy do Pana”, – powiedział Anioł. – „W piekle nie ma wody i krwi, ponieważ należą one do Pana. Krwi nie ma, ale od tego ból nie staje się mniejszy”. Przypomniałam, że – tak, przecież Krew Chrystusa – ona odkupiła wielu. Zapytałam: „Dlaczego rąbią ich na kawałki?” – „To są ci, którzy robili podziały na ziemi,- uzyskałam odpowiedź. Mówię: "Jak to? Jaki podział?" - "Oni dzielili rodziny. Robili podziały w pracy. Doprowadzali ludzi do tego, aby rozerwać, złamać. Oni robili podziały w rodzinach, kościołach. Wszędzie, gdziekolwiek się zjawili, służyli sobie i tylko sobie. A teraz odczuwają rozdział w pełnym zakresie - teraz ich się dzieli. Oto tak samo, na żywo, rozrywali oni cerkiew”. I znowu, podniósłszy oczy do góry, w myślach podziękowałam Bogu, że tego u mnie nie było, że Pan i od tego mnie ochronił na ziemi; że nawet myśli o rozdzieleniu u mnie nie było. To znaczy, że już do tego kręgu nie trafię. Alleluja! Nie trafię tam! Chwała Panu!
Obrazek kradziony2021.04.10 21:21
z deviant-art bez podania źródła. "Musemiester" a nie żadna "Leonia".
Jan Radziszewski2021.04.11 3:22
Wizja ukochanej Babci Opuszczaliśmy się niżej. Opuszczaliśmy się do samego dna piekła. W jednym z kręgów zobaczyłam swoją Babcię. Tak, mamę mego Ojca. Moją dobrą, czułą, wspaniałą Babcię. Demon szczypcami wyciągał jej język. Szczypce rozżarzone. Od tych szczypiec zapala się język i całe ciało zwęgla się. I kiedy proch z ciała powinien się rozwiać i męczarnię się skończą, ona znów – demon otwierał szczypce, język wypadał i na tym miejscu proch się łączył i – ona znów stawała się tą, co poprzednio. I męczarnie trwały dalej. Ona krzyczała, ale powiedzieć nic nie mogła. Patrzyła na mnie wytrzeszczonymi oczami i wyciągała ręce. Nie mogłam na to patrzeć. Ponieważ pomóc jej w niczym nie mogłam. Nie mogłam wyciągnąć do niej rękę i ochłodzić jej język. Okazuje się, ona przeklinała. Ona przeklinała. Zrozumiałam, dlaczego z nią nie przyjaźnili się sąsiedzi. Strasznie to mówić. Boleśnie to mówić. Jej syn, mój Ojciec, znajdował się w raju, a jego mama całą wieczność będzie przebywać tu. Nie mogłam się ruszyć z miejsca. I gdyby nie Anioł, to chyba stałabym i stałabym tam. Płakałabym i krzyczałabym. Krzyczałabym zamiast niej. Nie wiem, jak znaleźliśmy się jeszcze niżej.
Jest Fronda? Jest weekendzik? Jest LOLcontent!2021.04.10 21:11
A ty "dziennikarzu" sam wstydzisz się podpisać pod tymi głodnymi kawałkami, mimo to pastujesz je po raz kolejny?
edi2021.04.10 17:53
JEZUS JEST PANEM, Jedynym bytem (osobą) we wszechświecie KTÓRA NIC OD NIKOGO NIE CHCE, WSZYSTKO POSIADA - JEST ŹRÓDŁEM WSZYSTKIEGO - MIŁOŚCI, WOLNOŚCI, WSZELKIEGO DOBRA - DAWCA WSZYSTKIEGO - ON MOŻE TYLKO DAWAĆ - NIE ZABIERAĆ - DLATEGO JEZUS JEST MOIM PANEM - czy Twoim również ? - nie bój się otwórz swoje serce i zaproś Jezusa - ON PRZYJDZIE - KOCHAM CIĘ JEZU !
rebeliant2021.04.10 18:41
Niektórzy "szczęśliwcy" co spotkali na swej ścieżce życiowej pasterza yego owiec nijakiego DYMRA do dziś krzyczą "uuu Jeżu !!!" Taki to dawca wszystkiego, który wszechmocy dać nie chce.
Ana2021.04.11 14:39
Zycie wieczne jest. Czysciec tez jest i Pieklo i Niebo tez jest. Edward Cayce, ktory przypadkowo byl z religii Metodystow, co nie ma zadnego znaczenia, leczyl ludzi wchodzac w stan samohipnozy. W ksiazce swojej : "O reinkarnacji" napisal, ze wiele dusz wchodzi do Nieba, lub Czysca lub Piekla na wiecznosc, ale najwiekszym pieklem jest dla wielu dusz reinkarnacja, gdzie takie dusze zyja wiecznie wcielajac sie ponownie i ponownie (100-200 razy, 200 zyc na ziemii) w cialo niemowlaka. To samo pisze buddysta Lobsang T Rampa - zakonnik z klasztoru w Lhasa : co rzucisz za siebie znajdziesz przed soba czyli cokolwiek uczynisz dobrego lub zlego wroci do ciebie, moze z opoznieniem, moze w tym lub przyszlym zyciu ale odpokutujesz wszystko co zrobiles innym. Dusze grey entities czyli szare dusze w jakby spetaniu, ktore stoja w kolejce do reinkarnacji przed niebem i przed czyscem, to te dusze ktore nie potrafia przebaczyc Bogu. Gdy w kolejce do reinkarnacji opamietaja sie i przebacza Bogu wchodza do czysca i oczekuja nieba. Poczytajcie ich ksiazki, jest ich opis na Internecie.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.10 16:41
jestem naczelny przygłup frondy wybaczcie !!!
Piotrek2021.04.10 16:30
Jezus to kłamczuch - Radziszewskiemu obiecał z uśmiechem, że Sekielski umrze w październiku ubiegłego roku - i co i gwóno.
Jan Radziszewski2021.04.10 23:40
Czyt dokładnie - nie mnie !!! +++Kwestia sprawdzania się klątw – odnotowanie potwierdzenia z zewnątrz. listopada 28, 2020 To, że klątwy Boże, które rzucane są przez mnie, sprawdzają się to widzimy. Była tu kwestia śmierci młodszego brata Trumpa po około 3 tygodniach od rzucenia klątwy, dymisja po niespełna miesiącu ewangelisty Łukasza Szumowskiego, śmierć kogoś bardzo bliskiego, również nagła, nowego ministra zdrowia Niedzielskiego po około miesiącu od klątwy, wypadki (?) w wojskach USA w Polsce, był przeciek o jednym, ale teraz to na pewno jest bardziej uszczelnione. Pojawiły się jednak wcześniej głosy i to nie ze strony zdecydowanie nieżyczliwej, że „coś tu się nie sprawdza” bo Prześwietlenia Sumień nie było, Sekielski prawdopodobnie żyje itd. Jednak taka jednak osoba obecna w internecie z własnym miejscem zauważyła teraz, że jednak się sprawdza. Wymieniane było w większości to co powiedziałem a teraz doszła przegrana Trumpa, do tego jakiś hejt na niego tam, kłopoty. Przegrana dość bezczelna bo pono tysiące kart do głosowania na niego przepadło, czy o wiele więcej nawet i także, że Sejm nie może się zebrać, jakieś problemy mają i te rozpady też, oraz kłopty Episkopatu. Uściślę, że na cały Sejm i Senat jako taki klątwa nie została rzucona tylko na posłów i senatorów, którzy głosowali za ustawą covidową, ale prawie na jedno to wychodzi bo za głosowała miażdżąca większość. Klątwa została rzucona na cały Episkopat, ale jak powiedział Pan nie dotknie ona sprawiedliwych w Episkopacie. Powiem tak, gdyby to było tak bardzo spektakularne, że każdy przeciętny Kowalski musiałby przyznać, tak taka klątwa działa, ta klątwa działa, to nie mógłbym swobodnie funkcjonować, jak do tej pory. Nie wszystko też jest widoczne. Podawałem też przecież przykład rodów dotkniętych klątwą a przecież takie rody mimo różnych nieszczęść fukncjonowały z pokolenia na pokolenie. Nie jest to bardzo wzięte źródło, o którym mówię, że ktoś przekonał się teraz stojący z boku, ale rozpoznawalne i osoba wystepuje z twarzą. Po prostu jak ktoś jest uczciwy to pewne rzeczy zauważy.
Piotrek2021.04.10 23:58
Prawda jest taka kłamczuchu, że Sekielski żyje i ma się dobrze - tymczasem ty pisałeś "Czy aby na pewno Panie Jezu" "Tak moje dziecko na 100% 25 października". Wiesz, już samo takie rzucanie "klątw" i typowanie, kto ma umrzeć, bo Jasio go nie lubi, jest wstrętne i odrażające. Więc nie dość, że jesteś kłamczuchem, to przy okazji jesteś podłym człowiekiem.
Szkoda nawet czytać komentarze2021.04.10 15:26
wystarczy nagłówki komentujących i wiadomo jaka treść popłynie z ich "szatańskich" serc, nie znają treści, nie wniknęli dogłębnie a wypowiadają się o czymś o czym nie mają zielonego pojęcia. Czas zrobi swoje, czy chcecie czy nie to nie ma znaczenia i tak staniecie przed Sprawiedliwością Bożą, nie wykpicie się od tego :) Teraz jest czas ucieka wieczność czeka, teraz liczy się :D jutro może dla wielu nie nadejść, uciekajcie się do miłosierdzia Bożego, czas jest krótki. Wielu żyje jakby Boga nie było, O!!!! głupcy, tracicie życie wieczne !!! To wasz wybór :D
A co jeśli po śmierci przekonasz się2021.04.10 21:16
że to szyityzm jest prawdziwą religią? Wtedy jednak już będzie za późno na uniknięcie ogni piekielnych! Nawróć się póki jeszcze jest czas!
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.10 14:54
buhaha... k u r w a ale pyerdolety kolejnego yebniętego schizofrenika!
j2021.04.10 14:52
Co te idiotki wygadują? Ten jezus to b.y.d.l..e i pedał. J..e..b..a..ł 12 kolesi apostołów a potem oni wtykali k.u..t..a..s..y jemu w dooopę, w gębę itd. Katole cóż oni robili na pustyni przez 12 lat? Na myślenie u was to już za późno.
Jan Radziszewski2021.04.10 23:49
. …Drzwi się otworzyły i zobaczyłam podnóżek tronu diabła. To on za tymi drzwiami zrobił sobie salę tronową. A dlaczego małe drzwiczki? Dlatego, ponieważ jak powiedział mi Anioł, żaden z jego sług nie odda mu pokłonu. Dlatego zrobił on małe drzwi, aby wchodzący do niego, schylając się, robili mu pokłon. Żąda on też, aby tak samo wychodzili. Tyłem do tyłu. O, tak. Cofali się aż do wyjścia. Nie wiem, jak wygląda tron diabła. Nie wchodziliśmy tam. Nie ukłoniliśmy się diabłu. I chwała Bogu! Kiedy poznałam tę duszę (która podpisała pakt i którą demon przyniósł do diabła – patrz wyżej – od A.L.): to jest jeden z ukraińskich polityków, on żyje obecnie. On sprzedał swoją duszę diabłu za władzę. I niedługo przyjdzie do władzy. Ale diabeł oszukał go. Teraz w jego ciele żyje demon. A dusza związana znajduje się tam, w piekle. I z władzy będzie korzystał demon. Dlatego na Ukrainie będą prześladowania. Trzeba korzystać dzisiaj z dni Łaski Bożej. Dni są krótkie. Bóg powiedział: „Na krótki okres czasu otworzę”. I otworzył. Chwała Mu, że otworzył! ------------------------------ Kiedy spotykasz takich ludzi z pustymi, okrutnymi oczami, to rozumiesz, że to właśnie o nich Słowo Boże mówi: "Za podobnych do nich nie módlcie się, albowiem nie ma dla nich zbawienia”.
Przerażająca wizja piekła.2021.04.10 14:37
Przekazał ją sam Jezus.//// Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej 15 S.Leonia: [23] Raz, kiedy całą moją duszę owładnęła miłość Boża, tak że mi się zdawało, że w całym mym jestestwie nie ma nic prócz miłości, odezwałam się do Pana Jezusa: Mój Jezu, jak to dobrze, że mnie nie potępiłeś, byłabym cię nie kochała. W głębi duszy usłyszałam głos: Potępić? Czy ty wiesz, co znaczy potępić? Dla Mnie oznacza to tyle, co ból Ogrójca i Kalwarii. Toteż słowa przekleństwa wypowiadam tylko na tego, kto Mnie do tego zmusza. Skoro w jakiejś duszy zobaczę choćby najmniejszy akt żalu, póty zabiegam, aż ta dusza zwróci się do Mnie. 19 Podczas Mszy św. na chwilę Pan Jezus przeszył moją duszę wzmożoną siłą bólu na myśl o tym, że dusze idą do piekła. Pan Jezus odezwał się: Pojmujesz teraz choć w części mój ból Ogrójca? Twój ból to jeszcze nie cierpienie piekła, bo tego nie zniosłabyś w żaden sposób. Niech ci to jednak będzie zachętą do ratowania dusz. 29 JEZUS: Powiedziałem ci, że przeżyłem ból miłości odnośnie do każdej duszy. Pomyśl, jak cierpia[59]łem na widok dusz, dążących na zatracenie. One ani tu na ziemi, ani w wieczności nie odpłacą Mi bólu miłości, a Ja tak tego pragnę. Liczę na moje wybranki, one Mi niczego nie odmówią, one się ofiarują za tych, którzy Mnie nie kochają.
c.d.2021.04.10 14:38
Posłuchaj, nic a nic nie zdoła umniejszyć mojej miłości wzglądem ciebie, choćby cię świat cały potępił i odepchnął. Zawsze cię kochałem, nawet wówczas, gdy błądziłaś, bo przecież ci już raz powiedziałem, że w twoich grzechach złości nie było. Gdy dziecko zabłąka się, ale bez złej woli, matka nie odtrąca go od siebie. Choćby nawet nogę złamało - na ręce zabierze, zaniesie do domu, czuwa nad nim i nie szczędzi kosztów, by dziecko całkiem przyszło do zdrowia. Ja tak postępuję. A nawet moja dobroć dalej sięga. Bo kiedy matka ziemska - widząc, że dziecko, upominane, robi jej na złość i umyślnie idzie w niebezpieczeństwo, by dokuczyć matce, chwyta za nóż, by go pchnąć w jej serce – matka wyrzeka się tego dziecka, choć ból ściska jej serce. Ja się nie wyrzekam, choć Mnie niejeden raz dusza przebije. Ale ilekroć popełni grzech ciężki - choćby ich popełniła tysiące - nie wyrzekam się. Stoję przed duszą zraniony, zmiażdżony - i błagam. Ja - Bóg - błagam o nawrócenie. Jeżeli dusza usłyszy mój jęk błagalny i zdepcze go, powie, że woli potępienie niż uniżenie się przede Mną - czy uwierzysz – Ja i wówczas nie odstępuję natychmiast. Dają czas do namysłu, daję wyrzuty sumienia, czynię wszystko, co w mojej mocy, byle tylko zdobyć tę duszę z powrotem. Ostateczny wyrok potępienia wydaje na siebie dusza sama. Ja go tylko potwierdzam. Pomyśl zatem, co Ja czynię dla nawrócenia jednej duszy - a czynię to z miłości. 165 Przed oczyma duszy otwiera się piekło. I tam jakaś tajemnicza trąba zawyła tak, że w całym piekle słychać było najwyraźniej: „Jezus skazany na śmierć". [11] Przy słowie „Jezus" szatani i potępieńcy upadli na kolana, a potem zawyli przeraźliwym głosem, powtarzając jak echo: „Jezus skazany na śmierć". Nie zauważyłam, by się szatani cieszyli. Owszem, jakaś niepojęta, spotęgowana w nich była rozpacz. Czuli, że skazany został na śmierć Ten, który jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Rzucili się na potępieńców z wściekłością, dręcząc ich nielitościwie, szarpiąc ich na strzępy ze złości, że oni powiększają ich mękę, bo się dali uwieść ich diabelskim podszeptom. Drżałam z bojaźni, by nie usłyszeć jakiegoś przekleństwa rzuconego na Jezusa.
HYTAR2021.04.10 14:34
Ale herezje i Siostra Leonia z Panem Jezusem w tle.
ANDŻEJ2021.04.10 14:15
Jezus to prawacki zjeb
mp2021.04.10 13:19
Czy to tam trafi Kaczyński za śmierć 96 osób?
rebeliant2021.04.10 13:32
Kaczyński trafi do komnaty Macierewicza, gdzie będzie poddawany rozmaitym badaniom... niekończącym się badaniom.
10/102021.04.10 21:17
j.w.
rebeliant2021.04.10 13:14
" Równocześnie inni szatani wbijali nieszczęśliwemu ogniste gwoździe - osobno w oczy, w uszy [za to], że tymi zmysłami nie chwalił Boga." - Szatańskie zabiegi ostatnią nadzieją Boga Jahwe, aby człowiek był posłusznym manekinem na jego makiecie. To takie piekło z miłości. Ale tak szczerze, to już lepiej, aby Szatan był w stanie doszczętnie unicestwić człowieka, niż gdyby człowiek miał być trybikiem w jego nawet najpiękniejszym niebie, a to oznacza, że potencjał człowieka przerósł pychę jego stwórcy tak że nawet i on sam go nie pojmuje oraz to oznacza, że tylko w wszechmocy dana istota odnajduje swoją pełnię.
Anonim2021.04.10 13:05
Zarzadzanie strachem to podstawa działalności kościoła. A gamonie wierzą.
rebeliant2021.04.10 13:16
Stworzyli zbiór mowy, na który zawsze ktoś się złapie. Masa ludzi pokrzywdzonych zawsze będzie.
Anonim2021.04.10 13:41
Przestrzeganie nie jest straszeniem lecz przejawem troski o blizniego.
rebeliant2021.04.10 13:03
Buczku, narcystyczny czcicielu sfojej chwałki człowiek nie jest od tego, aby go wywracać i podnosić tylko dlatego, aby wzrastał podziw dla jego chwałki. Wybawianie tak właśnie działa na bezradną osobę. Sprytny ten nasz władca piramidy. Toteż nie od dziś największą nadzieją "a kto silniejszemu zabroni", jego zastępów oraz wyznawcóf są ciosy spadające na ludzi. Ostatnio na topie nadziei ku yego chwałce są III wojna światowa, wybuchy wulkanów oraz opętanie.