20.08.14, 16:32"Zielone ludziki" (fot.YuoTube)

Putin odznaczył „zielone ludziki”

Zielone ludziki” to wojska 76. Gwardyjskiej Czernichowskiej Krasnoarmiejskej Dywizji Desantowo-Szturmowej z Pskowa. Przypomnijmy, że na początku Władimir Putin zarzekał się, że Rosja nie ma nic wspólnego z agresją na Krym i że rebelii dokonały "zielone ludziki".

Później
Putin przyznał, że w opanowaniu Krymu brali udział rosyjscy żołnierze. Z medialnych informacji wynika, że były to głównie oddziały 76. Gwardyjskiej Czernichowskiej Krasnoarmiejskej Dywizji Desantowo-Szturmowej z Pskowa. O tym, że komandosi z Pskowa walczyli na Krymie, mówił także w czerwcu, w czasie uroczystości związanych z obchodami Dnia Rosji, szef tamtejszej administracji Iwan Cacerski.

Teraz
Putin otwarcie mówi, za co jest wdzięczny "zielonym ludzikom". 76. Osobiście uhonorował Gwardyjską Czernichowską Krasnoarmiejską Dywizję Desantowo-Szturmowa z Pskowa orderem Suworowa za „skuteczne wykonanie bojowych zadań” oraz „odwagę i bohaterstwo”.

ed/ Niezalezna.pl

 

Komentarze

anonim2014.08.21 7:51
Tego zabrakło w Donbasie i ługańskiem. Na Krymie panuje teraz porządek i jest bezpiecznie. W czasie całej operacji zginął tylko jeden człowiek, i to z rąk Ukraińca. Gdyby Putinowi nie zabrakło w swoim czasie zdecydowania i w podobny sposób zajął ziemie Noworosji, nie byłoby tej bratobójczej wojny i cierpień setek tysiecy ludzi. W polityce chwila wahania przywódcy prowadzi do straszliwych konsekwencji.