03.05.14, 14:53Rafał A. Ziemkiewicz (fot. A. Stańczak/Fronda.pl)

Rafał A. Ziemkiewicz: Pływanie w kisielu

Rafał A. Ziemkiewicz stwierdza, że zdążyliśmy już przywyknąć w III RP do tego, iż prokuratura zajmuje się głównie umarzaniem spraw. Nie ma w tym nic dziwnego, bo jak przypomina publicysta, skłania ją do to tego co najmniej kilka powodów – m.in. system rozliczania wyników, który premiuje prokuratury kierujące do sądów najmniej spraw. Zdaniem publicysty, ważna jest także ostrożność, bo przecież nigdy nie wiadomo, kto jest czyim kolegą… Dlatego w ocenie Ziemkiewicza, tak często prokuratura szerokim łukiem omija polityków.

Taki również charakter w przekonaniu publicysty miała odmowa wszczęcia przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów postępowania w sprawie o znieważenie pamięci Jana Pawła II. Chodzi o odgrzanie w okresie przed kanonizacją ubeckiej prowokacji, przypisującej papieżowi nieślubne dziecko.

Ziemkiewicz przypomina wystąpienie prokuratora, który stwierdził, że posiadanie dzieci nieślubnych nie jest czymś nagannym, jednocześnie uzasadniając w ten sposób zapewnienie o bezkarności Janusza Palikota i jego ekipy, która po ubecki paszkwil sięgnęła.

„Obiektywnie patrząc, gdyby ktoś rozgłaszał plotki o nieślubnym dziecku pana prokuratora, to miałby on prawo wielkodusznie uznać, że mu się nie zarzuca niczego złego. Chociaż, kto wie, czy ze względu na przykład na sytuację rodzinną nie wziąłby tego jednak za próbę oczernienia go i zaszkodzenia mu” – pisze felietonista „Do Rzeczy”. I dodaje, powołując się na paragraf 212 kodeksu, że zarzucanie kapłanowi, który przecież przyrzeka życie w celibacie, nieślubnego dziecka oznacza pozbawienie go dobrego imienia, niezbędnego do sprawowania jego funkcji publicznej. Gdyby było inaczej, SB nie opłacałoby się przecież preparować wrzutki o dziecku Wojtyły – argumentuje.

„Obiektywnie patrząc, to prokuratura po prostu w majestacie państwa polskiego rżnie głupa. Nie pierwszy raz zresztą” – konstatuje publicysta.

Beb/Dorzeczy.pl

Komentarze

anonim2014.05.3 15:36
Ziemkiewicz też znieważa JP II za nic mając jego naukę na temat nierozerwalności małżeństwa...i co ? i nic! Fronda go cytuje!
anonim2014.05.3 15:43
Dobrze mówi
anonim2014.05.3 16:15
P Rafale trzeba dać kopa tym kombinatorom, prokuratorom pożal się Boże, sędziom .Tak szczerze to szybko reagują jak chłopcy z RN coś usiłują zamanifestować. Klika panie klika!!Na bezrobocie za 520zł wysłać!! Niech stołków nie grzeją darmo!!
anonim2014.05.3 17:01
RAZ jak zwykle celnie, wolną Ojczyznę racz nam wrócić Panie.
anonim2014.05.3 17:32
Debile od Palikota mogą zdyskredytować się tylko sami.
anonim2014.05.3 18:29
Jak zwykle "dyżurny" od lewackiego mącenia upomina, że w imię przestrzegania zasad przysługuje każdemu bezkrytyczny brak przestrzegania zasad.. Jakie myślenie, takie zasady, a raczej ich brak, tak jak brak podstaw dobrego wychowania i szacunku do wartości zbudowanych przez społeczeństwo w wielowiekowej tradycji narodu. Tylko co można od "dyżurnego" wymagać - tak jak od pracowników SB preparujących na zlecenie okrutnie zafałszowaną i poniżającą wybitną postać rzeczywistość.
anonim2014.05.3 19:15
Chciałbym zapytać czy można o prezydencie Komorowskim mówić, że jest chamem. Przecież tak mówiły palikoty o prezydencie Kaczyńskim i niezależny sąd III RP uznał, że słowo "cham" nie jest obraźliwe z czego skwapliwie korzystali etycy i profesorowie z PO.
anonim2014.05.3 19:22
Może jednak red. Ziemkiewicz nie wypowiada się na tematy moralności, szczególnie chrześcijańskiej?
anonim2014.05.3 20:14
@[email protected] - " ... tak jak od pracowników SB preparujących na zlecenie okrutnie zafałszowaną i poniżającą wybitną postać rzeczywistość" No, patrzcie państwo. To JEDNAK niekoniecznie papiery z SB są odzwierciedleniem faktów? Czy też SA bezwzględnie prawdziwe gdy nam odpowiadają, a NIE SĄ prawdziwe, gdy nam nie odpowiadają ... Bo ogólnie to ta druga wersja wydaje się tu dominować ...
anonim2014.05.4 22:46
Aktywność dyżurnych portalu od lewaczenia świadczy tylko skuteczności "wykładów"red. Ziemkiewicza. Struktury służb powoływanych do zadań walki z wszystkimi, którzy nie sprzyjali "dyktaturze proletariatu" dyktowanej z Moskwy miały dokładnie to samo zadanie, co dyżurujący dzisiaj - sugerować relatywizm prawdy obiektywnej. Jedynie słuszna "Prawda" była drukowana w Moskwie. Szczekanie psa zagłuszy na chwilę głos prawdy, może nawet ją przestraszyć, ale czas jest czynnikiem, przed którym żadne pozorne groźby się nie obronią. Poza tym każde stworzenie, nieważne czy upośledzone, czy mające się za skończonego wszechwiedzącego rozumka, potrzebuje miłości, więc te wszystkie wytwory własnej dumy, arogancji i nieograniczonej mędrkowatości, które usiłują jakoś zaistnieć w przestrzeni danego im życia przez plugawienie go sobie, też zasługują na miłość bliźniego. Może uda się im wyprosić jeszcze jakiś ratunek - oni nie wiedzą co czynią.