11.03.15, 12:04Jacek Rostowski (fot. Flickr)

Rostowski: Wzmocnijmy NATO, Moskwa bardziej agresywna niż za ZSRR

Zdaniem byłego ministra finansów świadczy o tym też decyzja Rosji o wycofaniu się z prac wspólnej grupy konsultacyjnej do spraw Traktatu o Konwencjonalnych Siłach Zbrojnych w Europie. „Ta decyzja Władimira Putina komponuje się w całą serię agresywnych działań Rosji, których nie podejmował nawet ZSRR. Uprowadzenie oficera NATO z terenu państwa członkowskiego NATO, wysyłanie samolotów wyposażonych w broń jądrową pod zachodnie wybrzeża Wielkiej Brytanii, nieustające przeloty przy granicach Szwecji, Finlandii, Danii pokazuje, że mamy do czynienia z nasilającą się agresywnością polityki Rosji” – przekonywał Rostowski w programie „Świat” TVN24 Biznes i Świat.

Polityk, który pełni obecnie funkcję szefa Zespołu Doradców Politycznych Prezesa Rady Ministrów, w Polsce powinny zostać rozlokowane bazy NATO. „Rosjanie chcą wszystkim krajom Zachodu, także Polsce uświadomić, że zagrożenie rosyjskie jest realne. Bazy NATO powinny jak najszybciej powstać w Polsce” – stwierdził Rostowski. „Powinniśmy działać tak, aby ilość wojsk NATO była zwiększana. Trzeba też pracować nad infrastrukturą, aby była możliwa szybka reakcja zarówno NATO, jaki USA” – dodał były wicepremier.

Uznał następnie, że należy znacząco dozbroić siły Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Najważniejsze jest, aby ten sojusz wzmocnić przez dozbrojenie. Od 2008 roku Federacja Rosyjska się zbroi. Przyszedł czas, żeby Zachód na to odpowiedział adekwatnym uzbrojeniem się, żeby utrzymać tę przewagę, bo to przewaga militarna jest najlepszym gwarantem pokoju w Europie” – powiedział Rostowski.

Na koniec były minister finansów powiedział, że jest „zszokowany” faktem nie wysyłania przez Zachód broni Ukrainie. Przyznaje jednak, że decyzja o podjęciu takich działań jest bardzo trudna i nie zazdrości prezydentowi USA, który musiałby ją podjąć.

pac/tvn24bis

Komentarze

anonim2015.03.11 13:34
Okej, broni nigdy dosyć... ale nie deifikujmy OTANu Lista krajów, które USA zbombardowało po ukończeniu II Wojny Światowej. "Oczywiście nie chodziło wówczas o żadne interwencje militarne w suwerennych krajach, lecz o wprowadzenie demokracji" Chiny 1945-46 Korea 1950-53 Chiny 1950-53 Gwatemala 1954 Indonezja 1958 Kuba 1959-60 Gwatemala 1960 Kongo Belgijskie 1964 Gwatemala 1964 Republika Dominikańska 1965-66 Peru 1965 Laos 1964-73 Wietnam 1961-73 Kambodża 1969-70 Gwatemala 1967-69 Liban 1982-84 Grenada 1983-84 Libia 1986 El Salvador 1981-92 Nikaragua 1981-90 Libia 1986 Iran 1987-88 Libia 1989 Panama 1989-90 Irak 1991- Kuwejt 1991 Somalia 1992-94 Chorwacja 1994 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie) Bośnia 1995 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie) Iran 1998 (airliner) Sudan 1998 Afganistan 1998 Jugosławia 1999 Afganistan 2001- Pakistan 2003- Libia 2011-
anonim2015.03.11 14:27
zerro - czy ty chcesz powiedzieć że wszyscy niżej wymienieni to miłują cy pokój pacyfisci, a może chcesz powiedzieć że funkcjonowali w tych krajach przychylni komunistom z ZSRR prezydenci lun "tylko" partyzantka mordująca kogo popadnie (jak dzisiaj Państwo Islamskie). Gdyby nie USA wszyscy dzisiaj byśmy studiowali Marksizm Leninizm i podstawy gospdoarki socjalistycznej lub co bardzo prawdopodobne nas by nie było dzięki miłującym pokój żołnierzom Armii Czerwonej
anonim2015.03.11 15:14
Drogi LeonieEm, sprawdź proszę kto tak naprawdę sfinansował i kto kierował "rewolucja bolszewicką". Sry, ale najpierw banksterzy z USA zrobili sowdepię a potem ich USA mogło z ta sowdepią ofiarnie walczyć. mamy skrzywiona ocenę, ale gdy USA pali jakiś kraj to bynajmniej nie po to aby wyzwalać Lud z opresji Krwawego Hegemona. najpierw osadzili husajna, potem go obalili a że przy okazji szlag trafił milion luda... nieważne, grunt ze husajn trup. Propaganda propagandą, ale każda wojna musi na siebie zarobić.
anonim2015.03.11 17:19
Się Gargamel rozkręcił...
anonim2015.03.11 17:47
@ zerro Zaraz zaraz, nie tak prędko. To, że Amerykanie bombardowali marksistowskie dyktatury, to bardzo dobrze. Problem pojawił się dopiero odkąd USA i cały tzw. Zachód sam uległ marksizmowi (konkretnie neomarksizmowi Szkoły Frankfurckiej - temu, co popularnie nazywa się "lewactwem"). Teraz lewactwo jest tam, na zachodzie i w USA, a Rosja - paradoksalnie - stała się ostoją pewnego konserwatyzmu. To przewartościowanie stało się możliwe dzięki temu, ze ludność krajów postkomunistycznych odczuła na własnej skórze grozę tej ideologii, a Zachód poznał ją tylko w wersji libertyńskiej... Ot i tyle. Gloryfikowanie lewicowych reżimów, zwalczanych przez "stare" USA, nie ma zadnego sensu...
anonim2015.03.11 17:55
Interesujące - czytać wypowiedzi kolejnego przedstawiciela "narodu prawniczego", który judzi przeciwko Putinowi. Przy okazji: ciekawe, jaka jest etymologia słowa "judzić". Czy ma coś wspólnego z Judeą?
anonim2015.03.11 18:09
mora mora owszem, prędko. Wierzysz w bajki. U podstaw inwazji bolszewickiej na carska Rosję stoi pruska bezpieka oraz amerykańskie banki. tak właśnie jest - komunizm od początku został poczęty przez najbogatszych banksterów planujących juz wtedy New World Order. Pierwsza faza czyli eksperymenty na słowiańskich podludziach zakończyła się powodzeniem. Kraj zrujnowany, chrześcijaństwo zamordowane, procedury wywłaszczania przetestowane, wnioski wcielają w życie. (te same banki sfinansowały hitlera) nie mieszaj formalnych organów państwa z jego faktycznym właścicielem.