18.09.13, 20:11fot. Wikimedia Commons

Rząd Francji chce wtrącać wrogów aborcji do więzienia!

Informację tę podała Francuska Wysoka Rada ds. Równości, Kobiet i Mężczyzn (HCEfh).

Już w zeszłorocznej kampanii wyborczej obecny prezydent F. Holland obiecał, że podejmie prace nad rządowymi stronami informującymi o aborcji. Minister Najat Vallaud-Belkacem zaznaczyła niedawno, że gdy wyszukuje się we francuskim Internecie informacji o aborcji, to na wysokich pozycjach wyświetlają się strony pro-life. Jest to jej zdaniem duży problem.

W związku z tym, rząd zamierza opracować specjalny raport poświęcony tej sprawie. HCEfh wskazuje, że ze względu na społeczną stygmatyzację oraz strach przed aborcją, wiele kobiet szuka informacji o niej właśnie w Internecie. Tymczasem kobiety te znajdują wiele historii matek, które zrezygnowały z aborcji, trafiają na telefoniczne linie pomocy pro-life, oraz na „nienaukowe” i „stronnicze” informacje.

Według HCEfh, jakość stron internetowych o aborcji powinna być na tyle wysoka, by wspierać „prawdziwy i oświecony wybór” oraz zapewniać lepszy i szybszy dostęp do aborcji. Strony powinny też pomagać kobietom unikać ryzyka przekroczenia granicy 12. tygodnia ciąży, kiedy to aborcja jest już we Francji w większości przypadków nielegalna.

HCEfh wskazuje na siedem stron internetowych, które nie spełniają oczekiwanych standardów jakościowych, a mimo to zajmują wysokie pozycje w wyszukiwarce. Są to www.ivg.net,www.avortementivg.comwww.avortement.netwww.enceinteinquiete.orgwww.sos-tout-petits.org,www.sosbebe.orgwww.ecouteivg.org.

HCEfh twierdzi, że większość z nich pozornie jest neutralna, ale radzi kobietom, które się wahają, by nie dokonywały od razu aborcji. Rada wskazuje, że chociaż negatywny stosunek do aborcji jest „demokratycznym prawem”, to tak duża ilość pro-liferskich stron we francuskim internecie może być zamachem na aborcyjne demokratyczne prawa oraz mieć swoje źródło w zagranicznym kapitale.

Rada proponuje więc, by jak najszybciej stworzyć rządową stronę na temat aborcji, która będzie promowała prawo do zabijania dzieci. Strona ma też ostrzegać przed witrynami pro-liferów.

Rządowy portal ma być opłacany przez państwo. Obok niego ma też powstać rządowa linia pomocy, której pracownicy będą natychmiastowo „pomagać” kobietom myślącym o aborcji. Wszyscy pracownicy portalu oraz linii będą wyznaczani odgórnie przez organy państwowe.

HCEfh postuluje też organizację ogólnopaństwowej kampanii promującej prawo do aborcji – mają składać się na nią billboardy, wiadomości radiowe i telewizyjne oraz ulotki.

We Francji istnieje przepis karający utrudnianie kobiecie dokonania aborcji. Chodzi tu przede wszystkim o lekarzy, którzy mogliby wywierać na matkę duży nacisk. Prawo to karze pozbawieniem wolności do 2 lat oraz grzywną do 30 tys. euro.

HCEfh postuluje, by prawo to objęło także strony internetowe, które rozpowszechniają „nierzetelne” informacje o aborcji.

PCh/LSN

Komentarze

anonim2013.09.18 20:20
Tym sposobem naród francuski za kilkadziesiąt lat zniknie z powierzchni Ziemi...a w zamian pojawią sie wyznawcy Mohameta...
anonim2013.09.18 20:41
Ów "Minister Najat Vallaud-Belkacem", który "zaznaczył", to kobieta. Ministerka, jak określiłaby to pewna nowo nawrócona na politpoprawność w gabinecie Tuska.:) Wobec tego "zaznaczyła".:) Nie po raz pierwszy zdarza się - w pisaniu o kolejnych szaleństwach autodestrukcji Zachodu - takie generalnie niechlujstwo, które objawia się w drobiazgach, lecz jednak dających Złemu podstawę do ośmieszania krytyki jego działań. Ubolewam nad taką bylejakością, taką nonszalancją ludzi dobrej wiary, piszących o złu.
anonim2013.09.18 20:41
Zabić czy nie zabić - oto prawdziwy i oświecony wybór. Zaiste.
anonim2013.09.18 21:36
I Wrog_Z_Papieru swoim wpisem pokazał prawdziwą totalitarną, zbrodniczą gębę lewactwa...
anonim2013.09.18 22:00
banda idiotów. Wiedziałem , że Francuzi to tchórze ale że idioci , to dopiero się przekonałem teraz.
anonim2013.09.18 23:07
i pomyśleć , że pisałem kiedyś maturę z oświecenia............... w dobrej wierze................
anonim2013.09.18 23:18
@Zanarkand Informacja jest prawdziwa Niemniej narod francuski jako jeden jedyny wyszedl na ulice manifestujac przeciwko malzenstwom tej samej plci i adopcjom przez nich dzieci. Na ulice wychodzilo za kazdym razem 500 tys do 1.5 mln ludzi. Czy wy o tym nie wiedzieliscie ? Do dzis organizowane sa w centrum Paryza czuwanie mlodziezy w protescie przeciw malzenstwom homo, ideologi gender. Jest to najwieksza i najlepiej dzialajaca taka organizacja na swiecie. Francuzi jako jedyni na swiecie sie zbuntowali.
anonim2013.09.18 23:45
Weźcie mnie , weźcie mnie do więzienia!!!!!!!!!!! Jestem za CAŁKOWITYM zakazem aborcji bez wzgledy na okoliczności. Mogę iść do pierdla nawet zaraz, mogę zapłacić grzywnę. Nie interesuje mnie to, obym tylko uratował chociaż JEDNO dziecko przed ubojem ze strony lewackich PSYCHOPATÓW!!!!
anonim2013.09.19 1:06
Zbrodniarz na stanowisku prezydenta!!!!!!!!!!
anonim2013.09.19 1:10
KEFAS1277; chętnie będę Tobie towarzyszył -w całości mam takie same poglądy
anonim2013.09.19 3:07
@Zanarkand... Redakcja nikogo w tym przypadku nie "robi w trąbę" gdyż można o tej inicjatywie przeczytać na stronie tejże organizacji: http://www.haut-conseil-egalite.gouv.fr/sante-droits-sexuels-et/actualites-53/article/information-sur-l-avortement-sur w prawym górnym rogu podanej strony znajduje się natomiast raport HCEfh w pdf-ie, w którym znajdują się cytowane zdania. Wszystko jest po francusku, ale po wrzuceniu tekstu do tłumacza google, można się zorientować co do treści. Skądinąd HCEfh to organizacja, która stara się wprowadzić w życie "postępowe" idee wynikające z takich zagadnień jak m.in.: - Stereotypy i role społeczne - Parytety - Zdrowie, prawa seksualne i reprodukcyjne - Przemoc wobec kobiet czyli ostatnie osiągnięcia lewacko-genderowych środowisk, starające się wywrócić obecny porządek świata. Ciekawa jestem, czy którykolwiek z panów, którzy przyklaskują tym ideom jest na tyle bystry, aby zauważyć, że ten "nowy" porządek promuje mocno silny matriarchat? "Seksmisja" zeszła z ekranów i wkracza do codziennego życia...
anonim2013.09.19 4:11
Kliniki aborcyjne za malo zarabiaja,a nie po to przeciez daja milionowe lapowy politykom,zeby je bezczynnie przetrawiali,tylko po to zeby sumiennie zapedzali hordy bydla na rzez. I wychodzi na to,ze caly ten lewacki cudowny swiat to po prostu biznes na niewolnikach.
anonim2013.09.19 6:26
Powtarzam: każdy socjalizm (nieważne: czerwony, brunatny, czy w wersji euro) kończy się mega zbrodnią. Dlatego dla zdrowia społeczeństwa wszystkie kraje świata powinny zdelegalizować socjalizm jako taki, socjalistów powsadzać do więzień na dożywocie i może wtedy trochę oczyści się atmosfera.
anonim2013.09.19 8:07
Kropelka, dać kobiecie palec to połknie cię calego :-)) Ot i się porobiło. I nastał koniec na samym początku. Jak Ty żeś się mógł tak pomylić, dobry Panie Boże!
anonim2013.09.19 14:37
@Gkur... Nie jestem zwolennikiem ślepego wykonywania rozkazów oraz wykorzystywania prawnych możliwości zabijania kogokolwiek. Takie podejście jak Twoje: "Francja jest NORMALNYM państwem, gdzie egzekwuje się prawo", świadczy o Twojej zgodzie na dokonywanie zła w świetle prawa. To już przerabialiśmy w historii - po uchwaleniu ustaw norymberskich w III Rzeszy rozpoczęło się prześladowanie i zabijanie Żydów. Wszystko "w świetle prawa". Porządny i moralny człowiek na funkcjonowanie złego prawa nigdy się jednak nie zgodzi. Będzie starał się pokazać jego ohydę chociażby poprzez sprzeciw wobec jego stosowania i pokazanie dlaczego jest złe. Aby zmienić złe prawo na dobre, potrzebne jest jednak "dojrzenie" społeczeństwa do wiedzy o tym, że obowiązujące jest złe. Niewolnictwo traktujemy teraz jako zło. Ale ono funkcjonowało przez wiele tysiącleci i ludzie w minionych latach traktowali to jako dobro, zgodne z obowiązującym prawem, tym bardziej, że przynosiło profity właścicielom niewolnikom. W tej chwili aborcję przedstawia się jako dobro. Ale ono jest dobre jedynie dla osób czerpiących z tego procederu osobiste finansowe korzyści. Dla tych, którzy są swoistymi "niewolnikami" naszych czasów - dziećmi poddawanymi aborcji, zapewne takim dobrodziejstwem już nie jest. "Jeśli m.in walka o zdrowie, prawa seksualne i reprodukcyjne i walka z przemocą wobec kobiet wobec kobiet ma "wywrócić obecny porządek świata", to ja zapytuję jaki jest Pani - katoliczki stosunek do tych zagadnień? Seks - prawnie dopuszczalny tylko w związku małżeńskim, zdrowie - najlepiej o nie zadbać na stadionie z ojcem Bashaborą, reprodukcja - model co 2 + co najmniej 2 (wpisany do konstytucji)? " Traktuję te zagadnienia normalnie, a swe poglądy, chociaż są związane z moją wiarą w Boga i prawo naturalne przez Niego ustanowione, można omówić na gruncie zupełnie niezależnym od kanonów tej wiary, posiłkując się jedynie uczciwymi argumentami rozumowymi. Dlatego pomijając Pana zupełnie nieuzasadnione szyderstwo w tej sprawie, odpowiem w ten sposób: Zdrowie - tak, mamy prawo o nie zawalczyć, ale nie powinniśmy o nie walczyć za wszelką cenę, czyli taką, która naruszałaby godność innych osób albo sprowadzała się do "uporczywej terapii". Prawa seksualne - tak, ale w takim zakresie, w jakim sama natura nas do nich stworzyła z ich celowością i istotą. Prawa "reprodukcyjne" - tak, o ile w ich ramach nie traktuje się człowieka jako zwierzęcia podlegającego "reprodukcji", a równocześnie każdą poczętą istotę ludzką traktuje się z należytą jej godnością, należną jej jako przedstawicielowi gatunku ludzkiemu. Walka z przemocą wobec kobiet - tak, o ile nie jest jedynie narzędziem ideologicznym mającym zniweczyć tradycyjną wartość rodziny.