20.03.20, 15:15

S. Małgorzata Borkowska: O milczeniu

O milczeniu

Pewien mistrz duchowości zaczynał formację uczniów tak: Przede wszystkim trzymajcie szczękę luźno. Co to ma do życia modlitwy? A to, że do modlitwy można przystępować różnie. W napięciu albo w wyciszeniu, w nerwowej drżączce albo w uspokojeniu. To pierwsze zdarza się szczególnie wtedy, kiedy modlitwa zwraca się wprawdzie do Boga, ale skoncentrowana jest na nas samych i naszych sprawach. To drugie, kiedy chcemy po prostu być przy Nim, być w relacji z Nim, być dla Niego.

Niemniej w tej sprawie człowiek ma przed sobą, licząc od początku, długą drogę. Najpierw potrzeba mu pogodzić się z faktem ciszy; jednym to przychodzi łatwiej, innym trudniej. Potem – z czymś więcej niż brak dźwięków: z jakąś pustką zmysłowych doznań, która go prowadzi do zdolności koncentracji. Jeśli tej koncentracji używa do kontaktu z Bogiem, to kolejnym stadium jest zwykle przeżywanie – nieraz właśnie w ciszy zmysłów – umownie to nazwijmy: mowy Bożej. Zrozumienie, wręcz olśnienie czasami, dawane nam według potrzeby, nie jako nagroda za zasługi! – ale jako kolejny drogowskaz i łaska. Ale kiedy pokochaliśmy już tę łaskę i cenimy ją sobie, przychodzi czas w jakimś sensie się z nią rozstać i pokochać następne stadium drogi: milczenie Boga. „Wystarczy ci mojej łaski”, mówi Pan. Wystarczy ci tego, co już powiedziałem. Teraz pomilczmy sobie jak dwaj starzy przyjaciele. Jeśli to odbierasz jak pustkę, nic nie szkodzi: to po prostu skutek twojej ludzkiej kondycji, prawda o tobie; a prawda zawsze jest lepsza niż wyobraźnia. Jestem z tobą. To inna łaska, ale także łaska.

Każdy z nas jest w jakimś stadium tej drogi.

O tym wszystkim możemy mówić niewiele lepiej niż kret o astrofizyce, ale coś niecoś jednak powiedzieć da się, i właśnie już zostało powiedziane.

Fragment książki „Po śladach Niewidzialnego”

Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wieku”, „Czarna owca”, „Sześć prawd wiary oraz ich skutki”, „Oślica Balaama”, „Ryk Oślicy”, „Twarze Ojców Pustyni”, tłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.

Komentarze

marianl2020.03.21 9:07
Poznałem siostrę osobiście.Jest mądra pełna dobroci i wiary w Bożą Miłość.
anna2020.03.20 20:51
Sprawdzajcie wpisy na portalu. Czy tak trudno ,usunąć reklamę domu publicznego? Czuwajcie nad przekazem Frondy, bo to wstyd.
anna2020.03.20 20:03
+Siostro, chylę czoła przed Siostry wiedzą i talentem. Od lat czytałam i czytam Siostry publikacje. Kiedyś marzyłam, żeby Siostrę poznać osobiście, bo sama też param się pracą translatorską z języków antycznych, ale gdzie mi tam do Siostry. Pozdrawiam z całego serca, życząc zdrowia, sił duchowych i fizycznych, czyli mówiąc krótko błogosławieństwa Bożego. Anna.
Katolicka Kretynizacja Polski2020.03.20 17:53
obrzydliwe babsko które zamiast założyć rodzinę i rodzić dzieci , postanowiła zostać niewolnicą seksualną zboczonych klechów! https://deon.pl/wiara/wiara-i-spoleczenstwo/zakonnice-zaczely-mowic-o-wykorzystywaniu-seksualnym-metoo-je-otworzylo,488319
Czesc kotku2020.03.20 15:25
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek w wieku od 21lat. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, ================= wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - www.lexlale.eu i wyszukaj mnie po niku: Kamka napisz do mnie i spotkajmy sie!
Precz z 🌈 zarazą!2020.03.20 15:23
Czyżby neomarksiści, lewacy i pedały wzięli sobie do serca uwagi o milczeniu i ich zatkało? Kto wie, zobaczymy.