26.07.14, 17:08fot Ayla87 / sxc hu

Ściąga z polityki prorodzinnej i demograficznej dla Donalda Tuska

Na jedną Polkę przypada dziś 1,29 urodzonych dzieci. Zastępowalność pokoleń zapewnia zaś wskaźnik, co najmniej 2,10. Oznacza to, że nie tylko z roku na rok Polaków jest mniej, ale także nasze społeczeństwo w zastraszającym tempie starzeje się. Dodatkowo w ciągu ostatniej dekady Polskę opuściło blisko 3 mln ludzi. Oznacza to, że w 2080 roku będzie nas niespełna 30 milionów, z czego dużą część polskiego społeczeństwa będą stanowić ludzie starsi. Jeżeli więc nie zaczniemy inwestować w politykę prorodzinną, to Polskę czeka katastrofa demograficzna. Dlatego też bardzo ważne jest jak najszybsze przedsięwzięcie środków, które mogłyby temu zapobiec. Oto niektóre z pomysłów na spowodowanie wzrostu demograficznego i zahamowanie zmniejszania się liczby Polaków:

- Zmniejszenie podatku VAT na ubrania dla dzieci i przybory szkolne.

- Zlikwidowanie opłat za państwowe przedszkola.

- Budowa przez państwo nowych żłobków i przedszkoli – zwłaszcza na terenach wiejskich i w małych miastach. Mimo ujemnego przyrostu naturalnego zapotrzebowanie na tego typu ośrodki jest jednak ogromne także w dużych miastach. W państwowych przedszkolach brakuje miejsc. Dlatego też potrzebny jest ogólnopolski program budowy takich placówek wychowawczych. Jeżeli można było zbudować sieć orlików, to można również zbudować nowe żłobki i przedszkola oraz wyremontować już istniejące, które często sypią się ze starości.

- Wprowadzenie darmowych obiadów dla dzieci w szkołach.

- Z każdym kolejnym dzieckiem proporcjonalne obniżanie podatku dochodowego od osób fizycznych, aby przy trzecim bądź czwartym dziecku, rodziny wielodzietne w ogóle nie płaciły podatku dochodowego.

- Bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną oraz bezpłatny wstęp do muzeów, kin i  teatrów dla rodzin wielodzietnych (3-4 dzieci).

- Przywrócenie kobietom możliwości przejścia na emeryturę w wieku 60 lat.

- W zależności od liczby posiadanych dzieci, przeznaczenie odpowiedniej liczby godzin w tygodniu/miesiącu, na pomoc ze strony opłacanych przez państwo opiekunek dla dzieci.

- Możliwość odliczenia od podatku pewnej kwoty pieniędzy wydawanej na opiekunkę dla dzieci. Kwota podlegająca odliczeniu byłaby uzależniona od statusu materialnego i liczby posiadanych dzieci.

- Wliczanie kobietom do emerytury okresu czasu, w którym wychowują dzieci lub wprowadzenie dla kobiet posiadających liczne potomstwo (4- 5 dzieci) państwowych emerytur.

- Państwowa płaca minimalna dla kobiet wychowujących dzieci (od 3 - 4-ego dziecka) lub dofinansowanie opłat za czynsz.

- Zmiana art. 38 Konstytucji RP przez wprowadzenie do niego ochrony życia człowieka od momentu poczęcia po naturalną śmierć.

- Skuteczniejsze karanie lekarzy dokonujących aborcji.

- Kampania społeczna uświadamiająca społeczeństwu, że aborcja jest w istocie zabójstwem dziecka we wczesnej fazie rozwoju.

- Zwiększenie pomocy socjalnej dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne.

- Obrona instytucji rodziny oraz małżeństwa pojętego, jako związek kobiety i mężczyzny. Skonkretyzowanie art. 18 Konstytucji RP, gdyż przez swoją ogólnikowość można go interpretować bardzo szeroko.

- Promowanie wśród młodzieży wstrzemięźliwości seksualnej, aż do momentu zawarcia małżeństwa.

- Wypełnianie przez władze państwowe artykułu 48 Konstytucji RP, który stwierdza m.in., że "rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami". Państwo polskie powinno więc przeciwdziałać promowaniu w przedszkolach i szkołach dewiacji w postaci ideologii gender oraz seksualizacji dzieci wbrew woli rodziców.

- Indywidualne programy studiów dla kobiet, które zaszły w ciążę.

- Zaprzestanie dyskryminacji kobiet w ciąży przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (w ramach nieoficjalnej akcji brzuszek), który permanentnie podważa prawo kobiet do zasiłku macierzyńskiego.

- Kampania społeczna promująca model rodziny wielodzietnej.

- Kampania społeczna wśród pracodawców na temat praw kobiet w ciąży.

- Wspieranie chrześcijańskich wartości w życiu publicznym. W Polsce bowiem, to w większości pobożni katolicy posiadają więcej niż dwójkę dzieci. Można to chociażby zobaczyć co niedzielę w polskich kościołach.

- Dofinansowanie i promowanie przez państwo naprotechnologii.

- Sprowadzanie do Polski mieszkających na Wschodzie Polaków.

- Państwowy plan budowy nowych mieszkań. Bardziej efektywne wykorzystywanie już istniejących programów mieszkaniowych dla młodych małżeństw i rodzin, z uwzględnieniem dofinansowań kredytów na zakup mieszkań na rynku wtórnym.

- Walka z germanizacją i odbieraniem przez Jugendamty polskim rodzicom ich dzieci oraz odzyskanie przez Polaków statusu mniejszości narodowej w Niemczech.

-Tworzenie nowych i finansowanie już istniejących polskich szkół oraz ośrodków kultury w dużych skupiskach Polonii, w takich państwach, jak Wielka Brytania, Niemcy, Holandia itd.

- Zwiększenie zainteresowania procesem edukacyjnym i rozwojem patriotycznym polskich dzieci mieszkających poza granicami Polski. Powołanie przy konsulatach specjalnych ośrodków odpowiedzialnych za kontakty polskich dzieci z polską kulturą i historią.

- Zachęcanie młodych Polaków, którzy wyjechali do pracy na Zachód do powrotu do Polski, m.in. poprzez przekazywanie im państwowej ziemi pod budowę domów (po spełnieniu określonych warunków) oraz ułatwienia w inwestowaniu w Polsce.

- Pomoc polskim matkom chcącym powrócić do Polski w aklimatyzacji oraz znalezieniu miejsca dla ich dzieci w żłobkach i przedszkolach.

- Zmniejszenie podatku dochodowego od osób fizycznych oraz zlikwidowanie albo obniżenie niektórych podatków pośrednich.

Zdaję sobie sprawę z tego, że realizacja wszystkich przedstawionych powyżej pomysłów byłaby nie do udźwignięcia dla polskiego budżetu. Nie twierdzę jednak, że wszystkie z nich powinno się od razu wprowadzić w życie. Twierdzę jedynie, że warto wreszcie na poważnie zająć się problem depopulacji Polski, gdyż nasz kraj wyludnia się w zastraszającym tempie. 

Aby zdobyć środki pieniężne na realizację skutecznej polityki prorodzinnej, państwo polskie powinno chociażby zrobić wszystko co w jego mocy, aby banki, sieci supermarketów, wielkie koncerny i korporacje nie uciekały do rajów podatkowych, ale płaciły podatki w Polsce. Tu potrzebna jest jednak skuteczna polityka Polski na arenie międzynarodowej, w tym na forum Unii Europejskiej. Jeżeli nie znajdziemy teraz środków finansowych na politykę prorodzinną, to w niedalekiej przyszłości czeka nas po prostu bankructwo i już całkowite wykupienie Polski przez jej wierzycieli.

Należy pamiętać, że nawet jeśli państwo polskie podjęłoby się realizacji skutecznej polityki prorodzinnej, to i tak będzie to niewystarczające, jeśli nie zmieni się nastawienie samych Polaków do posiadania dzieci. Od czegoś jednak trzeba zacząć i obecnie piłka jest po stronie rządu. Jeżeli jednak Donald Tusk nadal będzie w tej kwestii zwlekał i nie robił nic, aby Polska się nie wyludniała, to w przyszłości śmiało będzie można go oskarżyć o zaniechania, które doprowadziły do depopulacji Polski.

Gabriel Kayzer

Komentarze

anonim2014.07.26 17:22
Jak porządzi Tusk, to zaprosi jak zachód towarzystwo muzułmańskie i będzie przyrost. Nie mam nic do muzułmanów tylko zachód tak robi to i my .
anonim2014.07.26 18:47
jak się naprawdę chce to można uczynić wiele...i tak startujemy od zera( albo dna mułu)
anonim2014.07.26 20:25
Hmmm nalezaloby jeszcze przekonac pracodawcow ze kobieta ktora zaszla w ciaze i urodzila dziecko nie staje sie nagle pracownikiem gorszej klasy. Jak przekonac? Nie wiem, niech politycy cos wymysla. Jako kobieta powiem tak: fajnie byloby miec trojke, czworke dzieci. Prawie kazdy czlowiek chce miec dzieci. Musicie jednal woedziec ze dzieci nie sa osia zycia kobiety. Sa jego bardzo waznym elementem, ale nie jego centrum. Tak samo jak nie sa centrum zycia mezczyzny. Wiec jezeli kobieta mialaby ze wzgledu na dziecko zrezygnowac ze wszystkih innych smakow zycia (jak np sukces zawodowy, bycie niezaleznym finansowo) to trzy razy soe zastanowi przed urodzeniem dziecka. Pracodawcy generalnie niechetnie zatrudniaja kobiety a co dopiero kobiety ktore planuja rodzine...
anonim2014.07.26 21:40
A może po prostu... zlikwidować podatek dochodowy i wprowadzić jednolitą, niską stawkę VAT na wszystko?
anonim2014.07.26 21:55
Ten artykuł to czysty marksizm. Zdenerwowałam się.
anonim2014.07.27 6:09
@Marek22 Ale w przypadku mlodego taty tez chyba obciaza? Czy tylko ja wychowalam sie w rodzinie w ktorej tata byl zaangazowany w wychowanie dzieci? To on odbieral nas z przedszkola czy bral wolne kiedy chorowalismy (tata mial wlasna firme wiec wchodzil i wychodzil kiedy chcial).
anonim2014.07.27 6:12
@Marek22 Ja tez nie lubie regulowania gospodarki ale dzietnosc sama sie nie naprawi. A przekonywanie kobiet zeby spedzily cale zycie zajmujac sie domem jest raczej utopijne.
anonim2014.07.27 8:19
Mi tez nie chodzi o to zeby kogos do czegos zmuszac tylko starac sie stworzyc sytuacje w ktorej ci ktorzy chca miec dzieci (a to moim zdaniem zdecydowana wiekszasc) mieli do tego dobre warunki. Zarowno mezczyzni jak i kobiety. To jeden z pierwszych artykulow na Frondzie z ktorym sie czesciowo zgadzam chociaz i w nim nie brakuje Frondelkowych kawalkow. Czy usprawiedliwia to regulacje rynku? Nie wiem. Depopulacja to mimo wszystko powazny problem i takim czy innym sposobem trzeba go bedzie rozwiazac (oczywiscie z zachwaniem podstawowych praw czlowieka)
anonim2014.07.27 14:49
pytanie - czy autor jest A kretynem B najadl sie grzybow halucynow C A i B naraz ??? Takiego belkotu dawno nie bylo. Dla kazdego cos mialego, tu dac tu dac tam dodac. Zasponsorouje te wszystko autor mam nadzieje jako ze jest kretynem to mu pieniadze niepotrzebne. Zreszta bredzenie o ideach z glebokiej komuny z jednej strony, z drugiej mentalnosc 12 wiecznego klechy ze wsi to coz - kretynizm
anonim2014.07.28 11:18
aż przykro czytać... ludzie nie mają dzieci bo nie mają kasy, wszystko co zaproponowano w tym artykule tym bardziej zdobywania kasy im nie ułatwi - a wręcz utrudni. Jedyną możliwością jest radykalne uwolnienie produktywności i kreatywności Polaków (to takie modne teraz przecież, inwestowanie w innowacyjność :) ) - a to trzeba zrobić przez zmianę prawa - gospodarczego, skarbowego i cywilnego. Bez sprawnych sądów nie będzie szans bezpiecznego prowadzenia drobnego biznesu - a to jedyna opcja na wzbogacenie się dla normalnych ludzi.
anonim2014.07.28 17:10
Tusk to uj nad ujami
anonim2014.07.28 20:05
Część tych pomysłów jest wrogich rodzinie. Państwowe przedszkola, czy opłacanie opiekunek jest złym pomysłem, który pomoże tym, co mają 1, 2 lub 3 dzieci, ale będzie zniechęcało do większej ilości, gdyż nikt nie lubi rodzić dzieci dla państwa. Te pomysły stawiają nierówność między tymi kobietami, które pracują zarobkowo, a tymi, co bez reszty chcą się oddać dzieciom.