20.07.15, 19:05

Sikorski odchodzi. "Nie będę kandydował"

Radosław Sikorski, niedoszły prezydent Polski, szef NATO to, jak się okazuje, już nawet niedoszła jedynka w Bydgoszczy. Więcej nawet: polityk po prostu nie będzie kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Jeszcze w czerwcu tego roku Sikorski zapewniał: 

"Podjąłem się zadania, które pani przewodnicząca Ewa Kopacz mi powierzyła, to znaczy bycia liderem listy w moich rodzinnych okolicach, w Bydgoszczy".

Sama Ewa Kopacz odcięła się natychmiast od tych deklaracji, a podobnie uczynili i inni politycy PO, między innymi wicepremier Tomasz Siemoniak. Teraz Radosław Sikorski ogłosił, że nie będzie w ogóle kandydował w wyborach. Oto, co napisał na Twitterze:

"Zdecydowałem, że nie będę kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Dziękuję mieszkańcom ziemi bydgoskiej za to, że przez dekadę miałem zaszczyt Państwa reprezentować".

I było przechodzić do Platformy, panie Marszałku? Zbytnia pewność siebie gubi...

kad

Komentarze

anonim2015.07.20 19:47
Jadłem wszystkie ośmiorniczki/ by być silnym jak pięści Kliczki, / ale powalił mnie narząd tak mały/ jak penis sowy, u Sowy zakały/ powalił mnie mikrofonik kelnera/ odprowadzający słów plemniki/ do kogoś, kto zapisywał, zbierał,/ zapładniał telewizje, dzienniki/ teraz bachory z łona mych ust... czekają/ i grożą, że "tato" zawyją gromko/ dorżnąłbym watahę borowców zgrają/ i upiekłbym na rożnie zagryzając kromką/ Jak Kronos swe dzieci żarłbym i łykał/ a strawiwszy każde słowo, puściłbym bąka/ mówiono by: a co to za heavy metal muzyka?/ A to nic - rzekłbym - smaczna była ..golonka/