26.07.21, 18:14domena publiczna

Sinovac traci skuteczność już po 6 miesiącach od szczepienia? Wątpliwa jakość chińskiego preparatu

Przeciwciała neutralizujące koronawirusa wytwarzane po szczepieniu preparatem chińskiego koncernu Sinovac spadają do niebezpiecznego poziomu sześć miesięcy po drugiej dawce szczepionki na COVID-19. Dawka "przypominająca" ponownie podnosi odporność - wskazują badania chińskich naukowców.

Po przebadaniu 540 osób w wieku od 18 do 59 lat naukowcy stwierdzili, że sześć miesięcy po zaszczepieniu drugą dawką Sinovac tylko niespełna 17 proc. osób zaszczepionych zachowało wymagany poziom przeciwciał, jeśli były one szczepione po raz drugi po dwóch tygodniach. W grupie, w której odstęp między pierwszym a drugim szczepieniem wynosił cztery tygodnie, odsetek ten wynosił 35,2 proc.

Naukowcom udało się jednak ustalić, że podanie przypominającej dawki szczepionki z powrotem podnosi poziom przeciwciał do właściwego poziomu.

Badanie przeprowadzono jednak jedynie w odniesieniu do standardowego wariantu koronawirusa. Naukowcy nie badali zatem wpływu trzeciej "przypominającej" dawki Sinovaca na odporność na bardziej zakaźliwe warianty.

Pomimo wątpliwej jakości Sinovaca, Chiny stały się ich największym eksporterem szczepionki na covid - w pierwszej połowie bieżącego roku dostarczyły ponad 500 mln dawek do 112 krajów i terytoriów. Poinformował o tym chiński portal Caixin.

Szczepionki produkowane przez chińskie koncerny Sinopharm i Sinovac uzyskały warunkową zgodę Światowej Organizacji Zdrowia.

jkg/pap

Komentarze

julek2021.07.28 6:48
Przecież wszystkie "szczepionki" mają zabijać więc reszta nie ma znaczenia ma zostać 144.000 żydów i około 480 milionów niewolników.
Q2021.07.27 17:08
A Fajzer i reszta dopiero po 182 dniach.
west2021.07.27 7:34
A co powiedzieć o skuteczności reszty szczepionek ? https://www.medonet.pl/porozmawiajmyoszczepionce,w-wielkiej-brytanii-umieraja-w-pelni-zaszczepieni--dlaczego---wyjasniamy-,artykul,66888542.html
„Traditionis custodes”.2021.07.27 3:08
Brunon Koniecko OSB o walce wyniszczającej Kościół. ///////////// W ostatnich dniach w Kościele powszechnym rozgorzała niemała dyskusja wokół listu apostolskiego w formie motu proprio Traditionis Custodes papieża Franciszka, odwołującego Summorum Pontificum Benedykta XVI z 2007 roku. Jakie owoce przyniesie to działanie to czas pokaże. Dzisiaj warto spojrzeć na kilka decyzji, które już zostały podjęte przez hierarchów Kościoła. Biskup Angel Luis Rios Matos z diecezji Mayaquez w Puerto Rico zakazał sprawowania publicznych i prywatnych Mszy świętych, celebrowanych w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, tworzenia jakichkolwiek wspólnot i grup przywiązanych do tradycji, używania starych ornatów, biretów oraz manipularzy i wszystko co charakterystyczne dla tego obrzędu. Jego zdaniem księża nie powinni używać również kojarzonych z Mszą Wszechczasów welonów na kielichy[1]. Z kolei bp Thomas Paprocki ze Springfield w stanie Illinois w USA udzielił 19 lipca formalnego pozwolenia na odprawianie Mszy według Mszału z roku 1962. Powołał się na odpowiedni zapis w Kodeksie Prawa Kanonicznego (KPK): „Biskup diecezjalny może dyspensować wiernych – ilekroć uzna to za pożyteczne dla ich duchowego dobra – od ustaw dyscyplinarnych, tak powszechnych, jak i partykularnych, wydanych przez najwyższą władzę kościelną dla jego terytorium lub dla jego podwładnych, jednak nie od ustaw procesowych lub karnych ani od których dyspensa jest specjalnie zarezerwowana Stolicy Apostolskiej lub innej władzy”[2]. Korzystając z tego prawa stwierdził: „Ponieważ będzie to pożyteczne dla duchowego dobra wiernych, w stopniu, w jakim to może być konieczne, udzielona jest dyspensa od Art. 3, p. 2 Traditionis custodes, która upoważnia do używania Mszału rzymskiego z roku 1962 w kościołach parafialnych: św. Róży z Limy w Quincy w stanie Illinois i Najświętszego Serca w parafii św. Katarzyny Drexel w Springfield w stanie Illinois”. Jednocześnie uznał, że grupy działające na terenie jego diecezji, jakimi są: Kanonicy Regularni św. Jana Kantego, Bractwo Kapłańskie św. Piotra oraz Kanonicy Regularni św. Tomasza z Akwinu, spełniają wymóg papieża Franciszka, który stanowi iż nie wykluczają one „ważności i prawowitości reformy liturgicznej, nakazów Soboru Watykańskiego II i Magisterium Papieży”[3].
Taka prawda2021.07.27 2:52
No tak propaganda bo tylko te żydowskie sa super och ach i wogólę a tak naprawdę nie działają na inne szczepy a i zaszczepieni ciężko przechodzą nawet umierają a powikłania tez mordują po tych super aju waju ...
Święci Anna i Joachim - rodzice Matki Bożej2021.07.27 1:03
Święci Anna i Joachim - rodzice Matki Bożej Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję. Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co "łaska". Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy. Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy. Joachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co "przygotowanie Panu". W dawnej Polsce czczony był jako "protektor Królestwa". Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom. Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną - św. Łukasz (Łk 3, 23-38). Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.
cd2021.07.27 1:03
pokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni. Małżonkowie daremnie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię. Joachim, będąc już w podeszłym wieku, udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się o Boże miłosierdzie. Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że jego prośby zostały wysłuchane, gdyż jego małżonka Anna da mu Dziecię, które będzie radością ziemi. Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej Córki, której według zwyczaju piętnastego dnia nadano imię Maria, była najbliższa rodzina. W rocznicę tych narodzin urządzono wielką radosną uroczystość. Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, rodzice oddali swą Jedynaczkę na służbę w świątyni. Kiedy Maryja miała 3 lata, oddano Ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim. Według jednej z legend Annie przypisuje się trinubium - po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż. Kult świętych Joachima i Anny był w całym Kościele - a więc także na Wschodzie - bardzo dawny i żywy. W miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa, wzrastała także publiczna cześć Jej rodziców. Już w IV/V w. istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny. Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary, co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz, patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505).
Lucyfer2021.07.26 20:56
Potrzebujesz pieniędzy lub/i medialnego rozgłosu? Jesteś sfrustrowany/a wiekiem, problemami małżeńskimi itp.? Nie bardzo już Ci się chce pracować? Więc mam dla Ciebie atrakcyjną propozycję. Otóż upatrz sobie jakiego znanego duchownego, najlepiej biskupa lub kardynała. Koniecznie powinien być starszy. Idealny będzie taki, który już nie bardzo kontaktuje z otoczeniem, z uwagi na wiek i choroby. Taki nie będzie mógł się bronić. Teraz najlepsze. „Przypomnij” sobie, że jakieś 20 30 lat temu duchowny ten molestował Cię. Puść wodze fantazji: były prezenty, obmacywanie, wielokrotne sprawy łóżkowe. To, że nigdy go nie spotkałeś/aś nie ma żadnego znaczenia. Do czorta z prawdą; ważny jest tylko piorunujący efekt. Kolejny krok. Idziesz z tym do kurii, nie na policję. (Policja umorzy sprawę z braku dowodów.) Zaraz potem idziesz z tymi rewelacjami do redakcji Gazety Wyborczej. Tam przyjmą Cię z otwartymi rękami. Marcin Wójcik lub inny grafoman walnie wzruszający tekst w Dużym Formacie. Ubarwi co trzeba, doda pikantnych szczegółów. Powieje grozą. On już umie konfabulować i stopniować napięcie. A na drugi dzień – trzęsienie ziemi. TVN i Onet oszaleją, Sekielscy w euforii, lewaccy politycy pijani ze szczęścia. Anonim i Spółka wyleją obłudnie krokodyle łzy nad Twoim losem. Kilku młodych wściekłych zrobi kocią muzykę pod kurią i dokona apostazji. Wściekłe maciory i pedały LGBT wylezą z nor. Jakiś wariat zbezcześci kaplicę, poturbuje proboszcza. Metropolita, na wszelki wypadek, usunie tego duchownego, bo nie będzie chciał pogarszać sprawy. Watykan rozpocznie dochodzenie, które potrwa rok z hakiem. Potem pewnie przyjdzie uniewinnienie, ale nikt już w to nie uwierzy. Fajnie to obmyśliłem, co? Aha, Goebbels mi tu mówi, żeby pozdrowić Anonima i Spółkę; czeka na nich niecierpliwie. Ja też zapraszam do siebie!
Po 11 ...2021.07.26 20:16
Jest gorszy dramat. Badania CLBSKS (Centralne Laboratorium Badania Skuteczności Katolickich Sakramentów), wykazały właśnie, że sakrament pokuty traci skuteczność już po 6 miesiącach od spowiedzi? Ups ... 30 letni spokój niektórych polityków PiS został nadszarpnięty ...
Anonim2021.07.27 4:25
Dobrze, że sakrament chrztu nie traci skuteczności i ochrzczonych lewaków ciągnie do katolickiej Frondy.
tak to ja matis89, CHUJ nie katolik!2021.07.26 18:44
Wybaczcie Polaki, że jestem taka brudna k urwa białoruska! Robie co mi ten ch uj Łukaszenka każe. Piierdoliłem i dalej piierdole jak połamany ch uj o szczepionkach, o papieżu, ale ANI jednym słówkiem nie bąknąłem o szczepionkach Putina i tego bandyty z Chin Xi. ................. Gówno prawda, że jestem "katolikiem"! Jestem zwykłą, starą k urwą!
Czy wilczur już nakarmiony psycholu?2021.07.26 19:23
‎‎‎‎‎
matis892021.07.26 18:40
Pan Jezus w Orędziach Ostrzeżenie przestrzegał przed TRUJĄCYMI szczepieniami i je przepowiedział 17.06.2012 tak samo jak przepowiedział obalenie Benedykta XVI i ustanowienie Fałszywego Proroka ........... ,,Moja droga umiłowana córko, plany masońskich grup przejęcia światowych walut są coraz bliższe ukończenia. Ich nikczemne plany obejmują również nowe globalne szczepienia, które spowodują choroby na całym świecie, wywołujące cierpienia na skalę nie widzianą nigdy wcześniej. Unikajcie takiego nagle ogłoszonego globalnego szczepienia ponieważ będzie was ono ZABIJAĆ.......''