19.08.15, 18:32

Straż miejska broni prawa (do łupienia kierowców)

Parlament postanowił ograniczyć samowolę w rozstawianiu fotoradarów. Straż miejska i samorządy apelują do prezydenta, by nie pozwalał na zmianę prawa.  

Komendanci straży miejskiem, wójtowie i burmistrzowie napisali wspólny list do Andrzeja Dudy. Twierdzą, że fotoradary są potrzebne mieszkańcom, bo gwarantują bezpieczeństwo na drodze, a także strażnikom miejskim, gdyż dają im zatrudnienie. Pismo do prezydenta podpisało 19 osób.
- Szacuje się, że pracę w formacji stracić może około dwóch tysięcy osób, a w związku z powyższym, jest to jedna średniej wielkości kopalnia - powiedział komendant Straży Gminnej w Człuchowie, Krzysztof Bulwan.
Zdaniem inicjatorów, po usunięciu fotoradarów 2 tys. osób straci pracę.
Pod koniec lipca Sejm 404 głosami przyjął ustawę o zmianie ustawy o straży gminnej, ustawy prawo o ruchu drogowym oraz ustawy kodeks postępowania w sprawie o wykroczenia, o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. To samo zrobił Senat. Fotoradary nie znikną całkowicie z dróg, ale gminy chcące ustawić urządzenie będą musiały występować o zgodę do Inspekcji Transportu Drogowego.
Jeśli Andrzej Duda podpisze ustawę, wejdzie ona w życie 1 stycznia 2016 r.
Funkcjonowanie fotoradarów było krytykowane m.in. przez Naczelną Izbę Kontroli.
„W trakcie wykonywania zadań strażnicy z fotoradarem mobilnym przenoszą się w miejsca nieuzgodnione z policją, za to przynoszące większe wpływy do budżetu gminy. Aktywność prewencyjna i represyjna niektórych straży gminnych czy miejskich niemal w całości koncentruje się na obsłudze fotoradarów” – czytamy w raporcie NIK.
KJ/Niezalezna.pl