01.10.13, 10:55fot. FreeDigitalPhotos

Strzembosz: "Pedofilia jest zjawiskiem marginalnym, ale każdy pojedynczy przypadek pedofilii jest wart społecznej oraz prawnej reakcji"

Pedofilia, podobnie jak inne seksualne dewiacje, obecna jest w różnych środowiskach społecznych i zawodowych. Dotknięci tą straszną przypadłością są nieliczni członkowie wszystkich grup społecznych i zawodowych - intelektualiści i robotnicy, zamożni i biedni, mieszkańcy miast, przedmieść i małych wiosek. Pedofilia jest zjawiskiem marginalnym, ale każdy pojedynczy przypadek pedofilii jest wart społecznej oraz prawnej reakcji. Każdy pedofil winien być potępiony, ścigany i karany.

Politycy, intelektualiści i dziennikarze piętnujący zjawisko pedofilii robią dobrą robotę. Pedofil jest groźny wtedy, gdy może działać z ukrycia, bo wykorzystuje łatwowierność nieświadomego, a przez to bezbronnego dziecka. Groźny jest wtedy, gdy osoba dorosła będąca obok nie wie o jego pedofilskich skłonnościach. Groźny jest również wtedy, gdy jego skłonności są znane, ale nie ma właściwej reakcji opinii publicznej, polityków, intelektualistów, mediów. Groźny jest wtedy, gdy wymiar sprawiedliwości wykazuje niemoc lub pobłażanie dla niego ze względu na jego pozycję społeczną, status majątkowy lub posiadane koneksje.

Odwagą nie można nazwać nagonki na Kościół z powodu pedofilii niektórych duchownych, gdyż Kościół, to miliony duchownych i wiernych, którzy z pedofilią nie mają nic wspólnego. Kościół atakowany jest ze wszystkich stron i ten atak nie jest wynikiem troski o Kościół, nie jest wynikiem troski o dobro i bezpieczeństwo bezbronnych dzieci, nie jest wynikiem troski o ład moralny i prawny. Odwagą nie można nazwać atakowania Kościoła z powodu przypadków pedofilii, gdyż Kościół jest atakowany nie z powodu niewłaściwych i skandalicznych zdarzeń mających w nim miejsce, ale najczęściej bez powodów i bez dowodów wymaganych przez prawo i zwykłą przyzwoitość.

Inaczej jest przypadku niewłaściwych i skandalicznych zdarzeń, również związanych z pedofilią,  w środowisku liberalnych dziennikarzy, artystów czy polityków, których dane osobowe i wizerunek, w przypadku braku prawomocnego wyroku sądowego, są chronione, ukrywane, nie ujawniane. Mało tego. Jeśli pedofilem jest przedstawiciel liberalnej elity, to jego pedofilskie skłonności mogą być znane (powszechnie lub w wąskim kręgu), ale nie są potępiane, ścigane i karane. Politycy, artyści czy dziennikarze o pedofilskich skłonnościach, jeśli należą do liberalnej elity, kandydują i są wybierani na najwyższe stanowiska, otrzymują państwowe dotacje na kręcenie kolejnych filmów, wygłaszają odczyty w Audytorium Maksimum na Uniwersytecie Warszawskim przy aplauzie liberalnych mediów.

Dlatego szczególną odwagą jest nazwanie po imieniu, potępienie i domaganie się karania przypadków pedofilii w środowisku dziennikarzy, polityków, artystów, celebrytów, osób ustosunkowanych i zamożnych. Odwagą jest wskazanie palcem i domaganie się ścigania i karania przypadków pedofilii w swoim własnym kręgu zawodowym, towarzyskim, politycznym. Łatwo jest atakować „ich”, trudniej „swoich”, więc jak liberalny polityk lub dziennikarz wskazuje przypadek pedofilii w Kościele, to robi dobrze, ale to nie jest jakaś szczególna odwaga. Jak wymienia nazwisko i upublicznia wizerunek księdza-pedofila który nie został skazany za swoje czyny, to nie jest to odwaga, a koniunkturalizm, a ponadto złamanie obowiązującego prawa.

Brakiem odwagi jest wskazanie i potępienie pedofila w wybranym kręgu politycznym, środowiskowym czy towarzyskim odległym od własnego kręgu politycznego, ideowego czy towarzyskiego. Odwagą byłoby potępienie pedofilii bez względu na poglądy polityczne, przynależność organizacyjną, status materialny czy koneksje pedofila, ale taka odwaga nie jest powszechna. Niestety.

Piotr Strzembosz

Komentarze

anonim2013.10.1 11:13
Ciekawe czy ktoś pamięta jeszcze o aferze pedofilskiej na dworcu centralnym w Warszawie ?
anonim2013.10.1 11:43
@2013 Nie można "pamiętać" o czymś, co uderza w nie tych co trzeba...
anonim2013.10.1 11:47
A dlaczego równego oburzenia nie wywołuje u ciebie icario80 np pedofilia Mariusza Drozdowskiego z Uniewersytetu Warszawskiego, który w dodatku publicznie ją pochwala, promuje i sam deklaruje? Dlaczego nikt go nie ściga, nikt nie domaga się od władz UW odszkodowań za swojego pracownika? Czy pracownik naukowy uniwersytetu nie cieszy się zaufaniem społecznym? A to że nauczyciel akademicki krzywdzi dzieci i jeszcze się tym chwali publicznie nie powinno wywoływać szczególnego oburzenia? Dlaczego nikt nie ściga zajmującego wysoką funkcje w unii europejskiej Daniela Cohn-Bendita, dlaczego nikt się nie oburza? Dlaczego nikt nie żąda do UE odszkodowań choćby dla tych dziewczynek o których sam pisał, gdy pracował w przedszkolu? A co z pozostałymi, choć nieco mniej znanymi aktywistami lewicowymi-pedofilami np. z partii zielonych i innych organizacji lewicowych? A co pedofilami ze środowisk homoseksualnych - przypomnijmy 40% homoseksualistów to pedofile? Pytania można mnożyć - dlaczego w środowiskach zawodowych (nauczyciele, lekarze, sędziowie, politycy, dziennikarze, szeroko rozumiani artyści itd), w których jest od kilkudziesięciu do tysiąca razy częściej pedofilia nie ściga się pedofilów i nie stawia sprawy tak radykalnie i głośno jak u nielicznych duchownych, gdzie to margines marginesu? Duchowni gorsi, a tamci lepsi i wolno im wszystko, albo więcej? I na koniec sztandarowy przykład - dlaczego np. taki R. Polański jest tak chroniony przed wymiarem sprawiedliwości, a ks Gil nie? Nie są równi wobec prawa? Ścigajmy tak samo surowo obu - jeśli są winni,(o Polańskim wiadomo już, że jest winny i co? O Gilu jeszcze nie wiadomo...)
anonim2013.10.1 11:51
@icari80 "szczególne oburzenie, jakie wywołuje pedofilia wśród hierarchów Kościoła Katolickiego, wynika z moralnej ścieżki jakie kościół wyznacza. (...) Zaufanie to w żaden sposób nie można porównać do zaufania politykowi, dziennikarzowi czy artyście bo ci mają zaufanie najwyżej w kręgu najzagorzalszych miłośników. " Zgadzam się. "Obecnie Polacy coraz częściej dystansują się od kościoła więc to zaufanie staje się mniejsze." Owszem, ale jednym z tego powodów jest wściekły atak na Kościół. Również wtedy, gdy nie ma widocznej tego przyczyny. Gdyby opublikować kilka okładek poczytnych tygodników z wizerunkami znanych polityków czy artystów - pedofilii, gdyby zrobić kilka programów w TV o nich, gdyby inni artyści, politycy i dziennikarze tak otwarcie mówili o złu, które wyrządzają ci artyści, politycy i dziennikarze - pedofile, to moglibyśmy bardziej obiektywnie analizować dystansowanie się społeczeństwa do różnych grup społecznych czy zawodowych.
anonim2013.10.1 11:57
@Nabi Polański, Cohn Bendit czy Drozdowski należą do określonego środowiska ideowego, więc ich traktuje się inaczej, mniej surowo lub pobłażliwie. Podobnie ze zbrodniarzami komunistycznymi (A. Bauman, W. Jaruzelski, Cz. Kiszczak, S. Michnik), którzy są zupełnie inaczej traktowani niż zbrodniarze hitlerowscy czy np. Pinochet. Pozdrawiam
anonim2013.10.1 12:05
Jak już muszą pisac o pedofilach to niech nie zakłamują obrazu - ZAWSZE trzeba pisać o pedofilii "gejskiej" jak taką jest dany przypadek. To konieczne aby pokazac skalę problemu spowodowanego homofilną propagandą. Ośmieleni zboczeńcy wychodzą z nor i kanałów i oto efekt. A tak serio to im więcej "się pisze" o pedofilach tym więcej jest takich przypadków. To po prostu reklamowanie zboczeń. Cały tabun zboków widzi - "och! Nie jestem sam!" - pokazując łajdakom fałszywy obraz, że ich problem jest w istocie powszechny usprawiedliwiacie ich w ich własnych oczach. Nie rozbudzajcie wyobraźni zboczeńców, więcej odpowiedzialności. A co najgorsze - wszczepiane są fałszywe wspomnienia w głowy dzieci i dorosłych i ułatwiacie rzucanie kalumii w sporach rodzinnych. Ilu siedzi w pierdlach z powodu "przypomnienia" sobie "gwałtu" przez dorosłą "pociechę" po 20 latach? Albo po oszczerstwach rzucanych podczas rozwodów?
anonim2013.10.1 12:36
Mille A widziałeś kiedyś " teksańską flagę" ?
anonim2013.10.1 12:53
Icari co ty pleciesz. Głupoty i tyle. Jakoś nie widzę publicznego "oburzenia" na pedofilię wśród NAUCZYCIELI - których to przypadków jest wieledziesiąt razy więcej. Skoro nie zapluwsz się na ich temat x-dziesiąt razy więcej niż na temat przypadków księży - radzę wgryźć się w kubeł z zimna wodą i ani mru mru, hipokryzja aż się wylewa.
anonim2013.10.1 12:58
Mille Jak mnie już rozszyfrowałeś to ma dla Ciebie radę żebyś w puste miejsce na awatar wkleił sobie sierp i młot.
anonim2013.10.1 13:28
mille To bardzo się cieszę ,że nie jesteś bolszewikiem wyznam Ci ,że ja nie jestem rasistą i flaga Południa też nie jest wyznaniem rasizmu a jest po prostu flagą Południa , chociaz właściwa flaga Południa jest nieco inna , ale ta mi sie podoba a poza tym mam duży szacunek do generała Lee , który za niewolnictwem nie był a największe sukcesy CSA były paradoksalnie z jego imieniem zwiazane. Też pozdrawiam .
anonim2013.10.1 16:07
@icari80 "bardzo łatwo przytoczyć nazwiska księży, również bardzo wysoko w hierarchii kościelnej, którzy za czyny pedofilne nigdy nie zostali skazani na karę pozbawienia wolności zgodnie z polskim prawem." Podobnie jak wielu pedofilii nie będących duchownymi. Ale to nie wina Kościoła, bo za te czyny skazują sądy powszechne. "Do przykładowego Polańskiego przystawiłbym nazwisko abp. Paetza dla równowagi." Kiepskie porównanie, bo nie słyszałem o nieletnich klerykach, więc domniemane czyny abp. Paetza nie miały charakteru pedofilnego. "Nie znaczy to jednak, że inne środowiska będą pominięte." Nie widziałem okładki poczytnego tygodnika z wizerunkiem "pedofila Polańskiego" ani audycji Lisa poświęconej "pedofilom w Europarlamencie". "kościół jest jednym z najważniejszych priorytetów w walce z pedofilią, ze względu na powszechną obecność dzieci w nim." Jeśli dobrze rozumiem, to w budynkach kościołów jest więcej dzieci niż w budynkach nie będących kościołami. Gdzie zatem całymi dniami przebywają, mieszkają, nocują, bawią się dzieci - w kościołach?
anonim2013.10.1 16:10
Czy to dziennikarz czy polityk czy ksiadz pedofilia jest zbrodnia i tyle. Potepiam pedofilie w kazdym srodowisku i wiem ze policja sciga tych zbrodniarzy. Nie mniej jednak kosciol znajac sytuacje na swoim podworku i wiedzac ze takie przypadki sa i beda powinien z cala stanowczoscia im przeciwdzialac. W razie zaistnialej sytuacji nie ukrywac a wrecz przeciwnie zachowac sie z godnoscia i przeprosic wstydzac sie za ksiedza grzesznika. Mnie jest wstyd. Wierze ze Papiez Franciszek jest wlasciwym Papiezem i skonczy z pedofilia wsrod ksiezy. Jezus najbardziej brzydzi sie pedofilia.
anonim2013.10.1 16:30
@Mirra Zgadzam się, że trzeba potępiać pedofilię w każdym środowisku, ale nie zgadzam się, że wszędzie jest ścigana. Przypadki pobłażliwości dla zachowań pedofilnych znamy nawet z mediów; podobnie z wymiarem sprawiedliwości, który niektórych przypadków stara się "nie ruszać".
anonim2013.10.1 16:59
@Piotr Strzebosz W mediach sa naglasniane przypadki pedofili bo je czytam lecz ich nie zapamietuje. Jesli chodzi o pedofilie wsrod ksiezy bardzo mnie to razi bo jestem chrzescijanka katoliczka. Mysle ze w oczach ludzi wierzacych czy nie, taki grzech ksiedza nabiera trojwymiarowosci. Oczywiscie nie wplynie to na poziom mojej wiary.