05.02.20, 09:30fot. Adam Guz, KPRM

Sukces: Polskie obligacje uzyskały ujemne oprocentowanie

1. W połowie stycznia ukazał się komunikat ministerstwa finansów informujący, że udało się ulokować na rynku obligacje wartości ok. 200 mln euro (a więc na około 1 mld zł), o rocznym okresie zapadalności, a ich rentowność wyniosła -0,31 procent co w uproszczeniu oznacza, że za pożyczone 1000 euro po roku oddamy 997 euro.

To było wydarzenie historyczne, w ten sposób Polska dołączyła do elitarnego grona państw, które takie obligacje emitują już od pewnego czasu na szerszą skalę mianowicie Niemiec i Szwajcarii, a także zdecydowanie rzadziej takich jak Holandia, Austria, Finlandia czy Dania.

Z kolei 3 lutego ukazał się kolejny komunikat ministerstwa finansów informujący, że tym razem ministrowi finansów udało się ulokować obligacje znacznie większej wartości denominowane w euro, o ujemnym oprocentowaniu.

2. Tym razem chodzi o obligacje 5-letnie o wartości aż 1,5 mld euro (czyli ponad 6 mld zł), a uzyskana rentowność wyniosła - 0,102%, co oznacza, że po 5 latach za każde pożyczone 1000 euro Skarb Państwa odda wierzycielom 999 euro.

W komunikacie ministerstwa znalazła się także informacja, że wartość ulokowanych na rynku obligacji nominalnie wyniosła 1,5 mld euro, ale zgłoszone oferty opiewały aż na 6,5 mld euro, a więc popyt na nie była ponad 4-krotnie wyższy. To oznacza, że jeżeli w najbliższym czasie minister finansów zdecyduje się na kolejne emisje obligacji i to denominowanych w euro, ze średnim okresem zapadalności, to jest duża szansa, że uzyskają one także ujemne oprocentowanie.

3. Przypomnijmy, że ujemne stopy procentowe od pożyczek udzielanych rządom niektórych krajów, to rozwiązanie przewidywane przez teorię ekonomii, ale w praktyce pojawiło się dopiero kilka lat temu, kiedy niektóre banki centralne wprowadziły właśnie ujemne stopy procentowe.

Na przykład próbując wspierać koniunkturę w państwach strefy euro Europejski Bank Centralny (EBC) stosuje politykę ujemnych stóp procentowych od 5 lat (obecnie stopa depozytowa EBC wynosi - 0,5%) tym samym inwestorom opłaca się kupować obligacje państw godnych zaufania (w tym sensie, że mniej na tym tracą).

To międzynarodowe zaufanie poszczególne kraje mogą sobie zbudować głównie poprzez stabilność gospodarek i ich wzrost w długim okresie, a także dobry stan i przewidywalność finansów publicznych.

4. Polska przez ostatnie kilka lat takie zaufanie sobie zbudowała, poprzez wysoki poziom wzrostu PKB (w poprzednim roku aż blisko 7-krotnie wyższy niż gospodarka niemiecka, w Polsce wzrost PKB wyniósł 4,0%, w Niemczech zaledwie 0,6%), a także znaczący spadek długu publicznego z blisko 54% PKB do poniżej 47.% PKB.

Mimo wyraźnego spowolnienia gospodarczego w krajach Europy Zachodniej (wzrost PKB w wielu krajach także w tym roku będzie zdecydowanie poniżej 1% ), wzrost gospodarczy w Polsce będzie zdecydowanie przekraczał 3% PKB i w związku z tym będzie kilkakrotnie wyższy.

Z kolei sytuacja finansów publicznych mimo znaczących wydatków na cele społeczne z roku na rok się poprawia, spada zarówno deficyt sektora finansów publicznych jak i dług publiczny w relacji do PKB.

5. Potwierdzeniem znaczącej poprawy sytuacji finansów publicznych jest przedstawienie przez rząd po raz pierwszy od 30 lat zrównoważonego projektu budżetu na rok 2020.

Przypomnijmy, że ministerstwo finansów prognozuje na 2020 rok dochody budżetowe na poziomie 435,3 mld zł, na tym samym poziomie mają być zrealizowane wydatki budżetowe, co oznacza, że będzie to budżet zrównoważony.

Oznacza to, że od roku 2015 (ostatniego roku rządów PO-PSL), kiedy dochody budżetowe wyniosły tylko 289 mld zł, po 5 latach mają one wynieść o ponad 146 mld zł więcej i to jest miara sukcesu rządów Prawa i Sprawiedliwości.

W ciągu 8 lat rządów PO-PSL dochody budżetowe wzrosły o ok. 53 mld zł, w ciągu ostatnich 4 lat aż o 146 mld zł, uwzględniając więc czas rządzenia, dochody budżetowe podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości urosły ponad 5-krotnie więcej, niż za naszych poprzedników.

I tak dochody z podatku VAT mają wynieść ponad 196,5 mld zł, a więc w stosunku do 2015 roku, ostatniego roku rządów PO-PSL będą wyższe aż o ponad 73 mld zł (w 2015 roku wpływy z VAT wyniosły 123 mld zł).

Z kolei wpływy z CIT mają wynieść 42 mld zł i będą wyższe od tych w roku 2015 o 16 mld zł (w 2015 roku wyniosły blisko 26 mld zł), mimo tego, że stawka tego podatku została zmniejszona w ciągu 2 lat aż o 10 punktów procentowych (z 19% do 9%).

6. Jednocześnie podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości jak już wspomniałem rosną bardzo wyraźnie wydatki na cele społeczne, w 2014 roku wyniosły one zaledwie 18,1 mld zł, w roku 2020 wyniosą ponad 66 mld zł (a więc jest to wzrost ponad 3-krotny).
Wydatki na ochronę zdrowia przekroczą po raz pierwszy w historii 5% PKB (dokładnie mają wynieść 5,03% PKB), a w wartościach bezwzględnych przekroczą kwotę 110 mld zł czyli będą o ponad 35 mld zł wyższe niż w roku 2015 (w 2015 roku wyniosły 75 mld zł).
Wzrastają także wydatki na obronę, w 2020 roku przekroczą 2% PKB, a wartościach bezwzględnych wyniosą 50 mld zł, a więc będą o ponad 18 mld zł wyższe niż w 2015 roku (wyniosły 32 mld zł).

Z kolei deficyt sektora finansów publicznych wg. metodologii unijnej na koniec 2020 wprawdzie wzrośnie ale wyniesie tylko 1,2% PKB (kryterium z Maastricht to 3% PKB), a dług publiczny spadnie do 46,5% PKB (na koniec 2023 roku ma wynieść tylko 42,8% PKB).

To właśnie te twarde dane makroekonomiczne dotyczącej polskiej gospodarki i stanu finansów publicznych, pozwoliły w styczniu ministrowi finansów na ulokowanie na rynku polskich obligacji Skarbu Państwa wartości 200 mln euro o ujemnej stopie procentowej wynoszącej -0,31%, a już w lutym obligacji 5-letnich na kwotę aż 1,5 mld euro z oprocentowaniem -0,102 %.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

R2020.02.6 8:16
przy dużych zakupach obligacji minister finansow zwalnia koroporacje od podatków cała tajemnica
Boniek2020.02.5 14:07
Rząd wyda tle ile otrzyma podatków, dlaczego więc pożycza, czego nie rozumiem?
MaxFiend2020.02.5 13:58
Praktycznie większość państw UE i nie tylko ma takie obligacje. Nie ma się czym chwalić :-D
and1232020.02.5 12:57
Czytajcie ze zrozumieniem. Nikt rozsądny nie inwestuje własnych pieniędzy, jeżeli ma dostęp do EUR ze stopą -0,5% i kupi obligacje ze stopą zwrotu -0,106% to zarobi czy straci?
guess who2020.02.5 11:39
"Kuźmiuk jednak chyba zapomniał o swojej przeszłości. - To pan musi mieć niesłychanie spokojną krew. Że ona się panu nie wzburzyła w 1986, kiedy pan do ZSL-u się zapisywał - i wtedy koalicjantem tego ZSL-u była taka partia: PZPR - wytknął mu Mazurek."
Kazimierz2020.02.5 11:37
Więc ci, który te obligacje nabyli, mają teraz przej..ane.
Wies2020.02.5 11:29
Te liczby mówią same za siebie.
lady chapel2020.02.5 11:15
Влади́мир Влади́мирович Пу́тин się cieszy, oj się cieszy... Afera taśmowa przyniosła dokładnie takie skutki jakie rosja planowała - dojście PiSu do władzy, skłócenie Polaków samych ze sobą oraz skłócenie Polski z jej sąsiadami i całą EU. EU bez Polski sobie poradzi - Polska bez RU nie ma szans bytu. UK bez uni sobie poradzi, bo jest 5tą gospodarką świata. A Polska?... Polexit to nie koniecznie wyjście Polski z EU, to marginalizacja naszego kraju, to stawianie go w szeregu z tyłu, to traktowanie go jako gbura, marudera, wiecznie narzekającego członka wspólnoty
AAAtomek2020.02.5 18:46
Po to powstał PiS, taka Targowica prorosyjska.
XYZ2020.02.5 10:54
Zrównoważony budżet ,a my musimy pieniądze pożyczać.
Krzych2020.02.5 9:55
Ujemny procet przyciąga tylko tych co chcą wyprać brudne pieniądze lub nielegalne pieniądze. Na świecie wszelkie nielegalne biznesy mogą generować 500-1000 mld euro rocznie. Ta góra pieniędzy szuka wszelkich źródeł legalizacji. Ten 1-2% straty - opłaty za legalizację to nic.
Dam2020.02.5 9:43
Dla tych co się nabrali na PPK, to one tez inwestują w Polskie obligacje. Wielki sukces rządu kosztem pieniędzy podatników.
anonim2020.02.5 10:22
Dobrze jesteś zorientowany w PPK? Pytam serio, bo muszę podjąć decyzję.
Po łące sobie polatam2020.02.5 10:34
Ale pani jest ładna
anonim2020.02.5 11:02
Młody, jak to Ty, to już nie żyjesz.
Lucyferios2020.02.5 11:10
Nie to nie ten.
Leon zawodowiec2020.02.5 12:44
Jak ku pa
Leo napoleo2020.02.5 14:42
Pa ku pa
Dam2020.02.5 10:56
Streścić mogę za i przeciw tak: ZA 1. Pracodawca nie może ci obniżyć aktualnej pensji brutto, więc początkowo dostaniesz więcej (licząc netto + ppk), ale ponieważ będzie to dla niego dodatkowy koszt, prawdopodobnie zarzutuje przy podwyżce. 2. Co roku rząd będzie dodawał do twoich oszczędności 240 zł (które można będzie wybrać po osiągnięciu wieku emerytalnego, przy wcześniejszej wypłacie traci się je i odsetki od nich). PRZECIW 1. Nie wiadomo, czy za kilka lat jakiś rząd nie stwierdzi, że potrzebuje pieniędzy i sobie ich nie weźmie, jak to zarówno PO jak i PIS zrobiły z OFE. 2. Można stracić, jak to zwykle w inwestycjach, chociaż jak na razie plany inwestycyjne wydają się stosunkowo rozsądne. Podsumowując: jest to system dojenia pracodawcy. Jeżeli masz stałą pensję (raczej państwówka niż korpo/prywata), możesz w to wejść i co roku wypłacać te pieniądze (tracisz 240zł, ale zyskujesz bezpieczeństwo, że nie znikną).
anonim2020.02.5 11:00
Dzięki, mamy się do końca lutego zadeklarować, a w sumie każdy mówi coś innego.