29.07.13, 08:03

Takich rodziców świat potrzebuje. Papież pokazuje rodziców potrafiących przyjąć dar życia. Każdego!

Anencefalia to ciężkie uszkodzenie, polegające na tym, że dziecko rodzi się bez mózgu lub jego części. Zazwyczaj dzieci takie umierają po narodzinach, ale zdarzają się także takie, które żyją kilka miesięcy czy lat. W większości krajów świata, także w Polsce, zabicie takiego dziecka przed narodzinami jest legalne, a są już państwa (choćby Holandia), które pozwalają na ich zabijanie także po narodzinach.

I właśnie rodzice takiego dziecka, które zresztą zostało przedstawione Ojcu świętemu, zostali na osobiste życzenie papieża dołączeni do procesji. Rodzice ci bowiem pokazali, jak podkreślał ojciec Federico Lombardi, co to znaczy „pragnąć daru życia”.

TPT/LSN

Komentarze

anonim2013.07.29 10:45
+++
anonim2013.07.29 10:46
Niestety, Franciszek nie jest Grzegorzem. Zaproszenie tych rodziców to chwalebny gest, ale tylko gest. Tymczasem od lat księża udzielają we wszystkich krajach komunii politykom głosującym za mordowaniem dzieci, promowaniem pedalstwa i innymi zbrodniami i nie zrobił z tym nic ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI a Franciszek nawet nie udaje, że ma zamiar. A jego słowa o świeckim państwie, które padły w Brazylii pozwalają wręcz zapytać, czy jest on katolikiem.
anonim2013.07.29 12:40
Roznica miedzy katolicyzmem, a "katolicyzmem": http://www.romancatholicism.org/101-john-paul.htm
anonim2013.07.29 14:52
Właśnie. To co powiedzieć o Franciszku, który zaczyna przypominać chodzący Syllabus Errorum? To są straszne czasy dla Kościoła, nawet Aleksander VI mimo osobistego zepsucia nie podważał nauki Kościoła ani jego roli w świecie. Aleksander VI dzielił świat, Franciszek za godne Papieża uważa paradowanie w wytartych spodniach i starych butach.
anonim2013.07.30 0:50
@Lou S. Cannen... "nie zrobił z tym nic ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI a Franciszek nawet nie udaje, że ma zamiar" A uważasz, że co powinni zrobić? Nasłać na nich swoją Gwardię Szwajcarską?
anonim2013.07.30 10:56
Kropelka: Nałożyć ekskomunikę na każdego polityka, który śmie nie głosować zgodnie z Nauką Kościoła, nakazać ogłaszanie z ambon, że głosowanie na takie kanalie jest grzechem ciężkim i współodpowiedzialnością za morderstwa i degenerację, nakazać księżom odmawianie uczestnictwa w uroczystościach z udziałem takich szuj. Można także przecież obłożyć interdyktem poszczególne gminy, parafie, powiaty, miasta czy nawet całe kraje gdzie dochodzi do zepsucia. Myślisz, że to by nie zadziałało? Ja myślę, że tak, ale nawet jeśli nie to i tak lepiej - byłoby jasno powiedziane, kto jest katolikiem, kto może dostąpić zbawienia, władze państwowe zmusiłoby do wyboru między posłuszeństwem a otwartymi prześladowaniami. Lepsza prawda, niż strusia "polityka", która niedługo doprowadzi do tego, że biskupi będą musieli uzyskać zgodę lokalnego stowarzyszenia pedziów, transów i feminazistek na każdą publiczną wypowiedź.