28.04.15, 18:06

Terlikowska: Holenderscy nekrofile i „Gazeta Wyborcza”

Choć to brzmi jak horror, jest to niestety rzeczywistość. Rzeczywistość reklamowana zresztą  przez największy polski opiniotwórczy dziennik. „Gazeta Wyborcza” poinformowała właśnie swoich czytelników o najnowszym projekcie Holendra Marka Sturkenbooma. Ot, taka ciekawostka. Żadnego komentarza, żadnej refleksji. Widocznie dziennikarze z Czerskiej chcą być w światowej awangardzie. W końcu nikt do tej pory prochów zmarłych nie używał do erotycznych uniesień. Jest więc przełom. Tyle że z podszeptu szatana. A „artysta” to najzwyklejszy satanista, który to co święte, depcze i niszczy. Dla pieniędzy.

W stworzonym przez artystę białym pudełku znajduje się dildo z wsadzonymi do niego 21 gramami prochów zmarłego oraz wzmacniacz, do którego można podłączyć iPhone'a z wgranymi piosenkami. Do całości dołączony jest złoty kluczyk w formie naszyjnika.

Po co ta cała maskarada? Jak przekonuje ów „artysta”, brak intymnych chwil z ukochaną osobą po jej śmierci to powód do dodatkowego smutku i bólu. Teraz już przynajmniej w tej sferze będzie można się pocieszyć. I to dosłownie. Czują Państwo niesmak? Może obrzydzenie? A może bunt? Uczucia i emocje takie są całkiem zrozumiałe, bo coś, co do tej pory było dla ludzi ważne, godne szacunku dziś jest nic nieznaczącą kupką piachu, z którą można zrobić wszystko, co tylko chora wyobraźnia nam podpowie.

Pomysły tego typu świadczą tylko o jednym – koniec świata coraz bliżej. Miarą cywilizacji jest nie tylko stosunek do narodzonych, ale także stosunek do zmarłych. Oni powinni być godnie pochowani, a ich szczątkom czy prochom należny jest szacunek. Szacunek ten wypływa z godności, jako niezbywalnego prawa każdego człowieka, które obowiązuje wobec jego zwłok, także po śmierci.

Trudno mówić o szacunku dla prochów zmarłego, kiedy używa ich się w iście szatańskim celu. Bo jak inaczej określić to, co zaproponował „artysta” z Holandii. To najzwyklejsze bezczeszczenie prochów i forma dość obleśnej nekrofilii. Żaden, nawet największy ból czy smutek, nie jest usprawiedliwieniem dla takich profanacji. Ciekawe, czy Holendrzy, którzy nie będą sobie życzyli, by po śmierci ich prochami napełniać przyrządy do masturbacji, którzy nie będą chcieli być ofiarami nekrofilii będą składali oficjalny sprzeciw w specjalnych rejestrach, tak jak to ma miejsce w przypadku pobrania organów do transplantacji? A co będzie następnym krokiem? Może jakiś holenderski artysta zabalsamuje czyjeś zwłoki, żeby jego partner/partnerka mógł sobie nekrofilsko poużywać. W końcu i tego wykluczyć się nie da.

Upadek Holendrów nie dziwi. To wszak ten kraj wiedzie prym jeśli chodzi o aborcje i eutanazje. Skoro więc nie ma tam szacunku dla żywych, w imię czego należy szanować zmarłych. W kraju bez Boga śmierć to nie początek a koniec wszystkiego. A skoro koniec, to 21 gramami można napełnić nimi erotyczne przedmioty. Wszak zabawa ma dalej trwać. Oto dance macabre w praktyce.

Małgorzata Terlikowska 

Komentarze

anonim2015.04.28 18:41
Okej, To JEST przegięcie. Nie ważne czy Jest się Katolikiem czy nie.Ale to już jest naprawdę chore
anonim2015.04.28 18:54
Kiedy Jan Paweł II mówił o "cywilizacji śmierci" walczącej z "cywilizacją życia",wtedy wielu traktowało te słowa jako przesadne.A jednak okazuje się,że "cywilizacja" ta stopniowo kształtuje ludzkie myślenie i kształt społeczeństwa.Jakie zaś są jej źródła ? - przede wszystkim brak szacunku dla życia ludzkiego od momentu poczęcia.
anonim2015.04.28 19:03
Wsadzić koleszkę do ula za podżeganie do przestępstwa profanacji zwłok. Koniecznie poinformować współwięźniów z jakim to performerem mają zaszczyt.
anonim2015.04.28 19:09
A gdyby ta wdowa "zabawiała się" z puklem włosów zmarłego męża? To też jest jego "kawałek". A gdyby to "zabawianie się" polegało na całowaniu, dotykaniu dłonią? Ostrożnie z "wcinaniem się" w intymne sprawy między dwojgiem ludzi... Zyjemy w czasach, gdy wszystko ma być poddane urzędniczej kontroli. Niedługo odpowiedni urzędnik będzie nam zastępował matkę i ojca, siostrę i brata, współmałżonka, najbliższego przyjaciela... Będziemy karmieni przez państwo, uśmiercani przez państwo, seksualnie zaspokajani przez państwo...
anonim2015.04.28 19:15
@Zerro: po nagłą cholerę jeszcze mu fundować darmowe wyżycie się w więzieniu? Jak znam życie, to im bardziej go tam będą szykanować i znęcać się nad nim, tym będzie miał lepsze orgazmy...
anonim2015.04.28 20:11
AnitaF Szacunek dla żywych oznacza też szacunek dla ich prawa do bycia INNYMI niż my sami. Pedofile, seryjni mordercy, mafiozi, złodzieje i wszelkiej maści INNI, też są inni niż my sami. I co? Mamy się z tym pogodzić w imię szacunku dla inności?
anonim2015.04.28 20:14
Za niedługi czas, w imię "lewackiej" tolerancji będziemy musieli wpuszczać do kraju morderców ISSIS. Ci będą obcinać głowy lewakom w imię "artystycznej prowokacji" Oj głupi lewacy jesteście, głupi.
anonim2015.04.28 21:15
Tylko czemu młodzi Polacy pchają się drzwiami i oknami do tej zepsutej i ohydnej Holandii ?
anonim2015.04.28 22:08
Ciekawe co Pani Małgorzata wpisuje w wyszukiwarce że trafia na takie tematy? Oj nieładnie. Z drugiej strony robienie z ciał zmarłych relikwii to już spoko? A relikwie są całowane i przykładane do czoła czy klatki piersiowej, albo pocierane o inne przedmioty by zrobić relikwie kolejnego stopnia.
anonim2015.04.28 23:30
nie można profanowac wszystkiego co święte , poświęcone czy związane z religią , to bardzo ciężki grzech , tracisz wtedy stan łąski i dostajesz się pod wpływ diabła , straszyc cię może potem wiem bo tak było u kogoś
anonim2015.04.29 6:48
wszyscy ,którzy zbyt dosłownie biorą sobie do serca tzw. teorię o końcu świata -źle skończyli
anonim2015.04.29 7:20
@mirek761.Którzy wszyscy ?Bo z tego co wiem,to źle kończyli ci,którzy usiłowali ustanowić raczej nie tyle koniec świata,co koniec historii np.rewolucjoniści,budowniczowie komunizmu i tzw."tysiącletniej rzeszy".Twórcy NWO także zderzą się(już się to dzieje) z prawdą o tym,że to nie człowiek wyznacza koniec historii.Ostatnie Słowo należy bowiem do Boga Wszechmogącego.
anonim2015.05.4 12:10
Co to znowu za temat, akurat dla znudzonych życiem i uciekaniem przez muzułmanami Holendrów? Napiszcie mi dlaczego mimo, że kochamy się z żoną i staramy się budować małżeństwo we właściwy sposób, to wbrew pokładanym nadziejom nie może ona znaleźć pracy. Takie coś trapi pewno więcej osób, a nie że ktoś sobie dzieś coś wsuwa z prochami.