20.08.13, 12:53Prymas Polski Józef Kowalczyk (fot. Maciej Andrzejewski/Agencja BEW)

Terlikowski: Zaskakujące słowa Prymasa

Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku wywiadu, jakiego udzielił Prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk „Rzeczpospolitej”. W tej ważnej, i w wielu miejscach niewygodnej dla mainstreamowych mediów rozmowie, ksiądz prymas w kilku miejscach wypowiada się nie tyle jak pasterz wszystkich katolików, ile jak rzecznik Platformy Obywatelskiej. Najostrzej widać to, gdy prymas zupełnie otwarcie angażuje się we wspieranie Hanny Gronkiewicz-Waltz i mówi jednym głosem z Andrzejem Halickim, Donaldem Tuskiem i Bronisławem Komorowskim.

I

- Warszawskie referendum, na rok przed wyborami, jest aktem politycznym o jednoznacznym celu. Ma obalić  panią prezydent wywodzącą się z partii rządzącej, żeby łatwiej było obalić cały rząd. W Warszawie przez ostatnie lata dokonano wiele dobrych poczynań. Kataklizmy zdarzają się za rządów wszystkich koalicji i władz, ale nie można obwiniać za nie władz miasta. Panią prezydent można za wiele dokonań pochwalić. Potknięcia zdarzają się każdemu – mówi Prymas, a chwilę potem zapewnia, że nie ma powodów, żeby uczestniczyć w referendum.

Prymas Polski ma oczywiście prawo popierać dowolną partię, ale powstaje pytanie, czy rzeczywiście jest on powołany do tak otwartego wspierania jednej z opcji politycznej, szczególnie, gdy próbuje ona wprowadzać w życie zapisy jawnie niechrześcijańskie. Polscy biskupi, wspierani w tej sprawie przez media, wielokrotnie podkreślali, że nie jest rolą pasterzy dawanie wskazówek w konkretnych rozgrywkach partyjnych, chyba, że dotyczą one kwestii moralnych. Tu o moralności nie może być mowy, chodzi bowiem o ocenę kompetencji do sprawowania pewnego urzędu konkretnej pani prezydent. I nie ma powodów, by biskup czy tym bardziej prymas dokonywał takich ocen. Szczególnie, gdy są one niezwykle na rękę ludziom – nieszczególnie przychylnego Kościołowi – tronu, którzy walczą o utrzymanie się przy władzy. Ta wypowiedź księdza prymasa to niestety klasyczny przykład sojuszu tronu i ołtarza. Sojuszu niebezpiecznego dla Kościoła.

II

Politycznie można też zinterpretować, choć to akurat nie jest już tak oczywiste, wypowiedź na temat związków partnerskich osób tej samej płci. Z jednej strony bowiem Prymas Polski zaznacza, że Kościół nigdy nie uzna związków osób tej samej płci za małżeństwo, ale z drugiej podkreśla, że „do państwa (...) należy uregulowanie osobom tej samej płci żyjącym razem, wszystkiego tego, co dotyczy spraw majątkowych, spadkowych, dziedziczenia itp.”. I znowu trudno nie zadać pytania, co te słowa mają oznaczać? Jeśli uznanie, że politycy chrześcijańscy mają uczestniczyć w stanowieniu prawa sprzecznego z moralnością katolicką, to jest to opinia sprzeczna z dokumentami Kongregacji Nauki Wiary.

Tam gdzie państwo przyjmuje politykę faktycznej tolerancji, nie pociągającej za sobą ustawodawstwa, które byłoby wyraźnym zalegalizowaniem takich form życia, należy właściwie rozróżnić poszczególne aspekty zagadnienia. Sumienie moralne wymaga, aby w każdym przypadku, być świadkami pełnej prawdy moralnej, której przeciwstawiają się zarówno akceptacja stosunków homoseksualnych, jak niesprawiedliwa dyskryminacja osób o skłonnościach homoseksualnych. Należy zatem postępować w sposób dyskretny i roztropny, mając na uwadze, przykładowo, następujące cele: ujawnić ewentualne instrumentalne czy ideologiczne wykorzystanie tej tolerancji; wyrazić jednoznacznie niemoralność tego typu związków; przypomnieć państwu o konieczności utrzymania zjawiska w granicach, tak by nie stanowiło ono zagrożenia dla moralności społecznej i, przede wszystkim, nie narażało młodych pokoleń na błędne koncepcje płciowości i małżeństwa, co pozbawiłoby je koniecznej ochrony i przyczyniłoby się, ponadto, do rozszerzania się samego zjawiska. Tym, którzy w imię tej tolerancji chcą podejmować działania na rzecz przyznania określonych praw osobom homoseksualnym współżyjącym ze sobą, należy przypomnieć, że tolerowanie zła jest czymś zupełnie odmiennym od aprobowania i legalizowania zła” - wyjaśniała Kongregacja Nauki Wiary w „Uwagach dotyczących projektów legalizacji związków między osobami homoseksualnymi”. Trudno też nie zadać pytania, czy zgoda, by państwo uregulowało pewne kwestie w odniesieniu do osób homoseksualnych, szczególnie jeśli miałoby to mieć charakter jakieś odrębnej ustawy, nie będzie przyczyniać się do rozszerzania zjawiska homoseksualnych konkubinatów?

III

Podobnie zaskakujące jest odrzucenie przez Prymasa postulatu wprowadzenia do konstytucji jasnego odwołania do Boga. - W konstytucji RP jest wystarczająco jasne odniesienie do Boga – mówi Prymas Polski. A mnie trudno nie zadać pytania, gdzie owo odniesienie się znajduje. W tekście, który ja znam jest mowa wyłącznie o ludziach wierzących w Boga, a nie o Bogu samym. Przytoczmy zresztą odnośny fragment. „... my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł” - głosi Polska konstytucja. I trudno dostrzec w tych słowach realne odniesienie do Boga. Jest w nim tylko odniesienie do ludzi w Niego wierzących, a to jednak nie jest to samo. Zastanawiający jest zatem brak entuzjazmu Prymasa Polski dla tego stanowiska. Szczególnie jeśli przypomni się jasne wypowiedzi jego poprzedników, którzy jasno podkreślali, jaka jest rola Boga w budowaniu wolnej Polski. „Bóg rządzi narodami, a nie taka czy inna wola ludzka” - podkreślał Prymas Wyszyński. A w innej swojej homilii dodawał: „Nie tylko człowiek ma być Boży, nie tylko rodzina ma być Boża, Boży ma być także naród”.

IV

Te trzy zaskakujące, a przynajmniej nieostre wypowiedzi, przesłaniają niestety wiele innych, bardzo mocnych wypowiedzi, które jasno i wyraziście przypominają nauczanie Kościoła. Prymas Polski mocno bronił stanowiska Kościoła w sprawie zapłodnienia in vitro, zdecydowanie przypominał, że ksiądz Lemański musi być posłuszny swojemu biskupowi, a także głosił stanowisko Kościoła w sprawie aktów homoseksualnych. Trzy zaskakująco jednostronne politycznie i ukierunkowane niestety na poparcie jednej z partii, wypowiedzi przesłaniają jednak ten wymiar tego wywiadu. A szkoda, bo bez nich wywiad byłby równie mocny, a nie byłby wyrazem sojuszu tronu i ołtarza.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2013.08.20 13:02
Panie Tomaszu, tak, popieranie tej pani i tej partii, jak też niejasności w dwu pozostałych sprawach jest niezrozumiałe. To nie jest prymas na tak trudne czasy ...
anonim2013.08.20 13:04
Kowalczyk nawróć się!
anonim2013.08.20 13:05
Komentarz nr 1: TW Cappino. I wszystko jasne. Komentarz nr 2: Akcja "Wszystkie ręce na pokład". Nawet duchowne. Znaczy że Lemingrad pada.
anonim2013.08.20 13:06
Ekskomunikujemy już teraz, czy dajemy jeszcze szansę ?
anonim2013.08.20 13:11
Terlikowski ma rację - potrzeba nam jednoznacznych, mocnych i bezkompromisowych hierarchów i ich wypowiedzi. Dojdzie do tego, że to świeccy będą musieli bronić Kościoła i jego nauki. Prymasie - nie rozmywaj nauki Kościoła! I nie podlizuj się Bufetowej!
anonim2013.08.20 13:17
Panie Kowalczyk wstyd . Nie jesteś Polakiem bo Polak zawsze mówi tak Bóg - Honor - Ojczyzna. Swoimi herezjami nie osłabisz naszej wiary w Boga , lecz sam odwróciwszy sie od Boga wykluczasz się z Kościoła. Jesteś towarzyszu Kowalczyk obywatelem już tylko III RP już nie prymasem ani nawet księdzem. Dla mnie jesteś skończony jako kapłan .
anonim2013.08.20 13:30
Papież Franciszek ‏@Pontifex_pl 3m Nie możemy być chrześcijanami na pół etatu. Jeśli Chrystus jest w centrum naszego życia, to będzie On obecny we wszystkim, co czynimy. m m ‏@_costerin 1m @Pontifex_pl ale polski prymas towarzysz Kowalczyk jest na pól etatu dzisiaj pokazał ze dusza jego diabłu zaprzedana - Módl się za Polskę. Módlmy się za nasza Ojczyznę
anonim2013.08.20 13:37
mnie to nie dziwi niech Terlikowski porozmawia z ks. Zaleskim redakcyjnym kolegą, to ks. Isakiewicz Zalewski informował że arcybiskupem Józefem Kowalczykiem był tajnym współpracownikiem ps. “Cappino”" polecam książkę ”Księża wobec bezpieki”. A co więcej “Cappino” udzielał informacji, które wyrządzały szkodę innym osobom. ". Brak lustracji w polskim Kościele bardzo szkodzi Kościołowi teraz.
anonim2013.08.20 13:40
Jestem katolikiem, ale nigdzie i nigdy nie uczono mnie, że mam swoją moralność narzucać innym. Jeżeli są ludzie o odmiennej od mojej moralności, to świadectwem mojej wiary nie będzie to, że zabronię im (np. homoseksualistom) egzystować w społeczeństwie. Świadectwem wiary może być za to fakt, że pokażę im, że mimo iż absolutnie nie zgadzam się z ich wizją świata, jestem w stanie tolerować ich odmienność. Jeżeli będziemy nienawidzili odmienności, to w oczach innych staniemy się sektą głuchych baranów, którzy zapomnieli, że ich religia jest religią miłości. Natomiast wykazując się rozsądkiem i zrozumieniem jesteśmy w stanie pokazać, że rozumiemy naukę Chrystusa.
anonim2013.08.20 13:46
"Pycha - mówi to Panu coś?" Oczywiście że mówi, najkrócej można to ująć tak : pycha=lewactwo=pedofilia=arbiter
anonim2013.08.20 13:48
Czekałem na ten artykuł i jak zwykle się nie zawiodłem, pycha i ignorancja wychodzi uszami :)
anonim2013.08.20 13:52
Moja mama juz dawno mowiła , że ten bp to platformers a ja jej , że przesadza a jednak miała rację.
anonim2013.08.20 13:53
To jest skandaliczna wypowiedź!!! Już sam premier Tusk gdy nawoływał do bojkotu referendum powinien po kilku godzinach za to przeprosić! W Polsce mamy demokrację... no cóż ubogą jej wersję i daleką od ideału, ale to właśnie referenda są jedną z jej podstaw, pozwalają na bezpośredni udziałem obywateli w podejmowaniu decyzji! Dlatego każde referendum i wybory są ważne. Temu panu prymasowi pomyliły się epoki, widać jasno, że większość przywódców kościoła katolickiego nie zauważyło pewnych zmian w mentalności ludzi względem kościoła po 89' roku, nadal myślą że mają do czynienia z ślepo oddanymi i bezmyślnymi owieczkami...
anonim2013.08.20 13:57
Powyższe wypowiedzi abp. Kowalczyka świadczą o tym, że w Polsce potrzebny jest nowy Prymas. Człowiek, który nie ma odwagi przeciwstawić się antyklerykalnej władzy i nazywać zła złem jest niegodny być księdzem, a tym bardziej Prymasem.
anonim2013.08.20 13:57
Wiedziałem, że Pan redaktor nie zawiedzie, wiedziałem ;). To kiedy jakaś schizma? ;)
anonim2013.08.20 14:07
ta wypowiedz ma swoje dobre strony może w końcu motłoch twierdzący że Kościół popiera jedną partię w końcu zmądrzeje, chociaż trudno odwoływać się do inteligencji klasycznego leminga. a ks Mądel, Sowa, Nycz, Dziwisz, Kowalczyk i wielu innych stoją murem z Partią Obietnic.
anonim2013.08.20 14:08
:(
anonim2013.08.20 14:15
@kanap Kard. Dziwisz popiera PO??? Chyba trochę przesadziłeś...
anonim2013.08.20 14:16
Mirosław Mrozewski Chłopie daj sobie spokój z tymi komentarzami. "Dusza diabłu zaprzedana". Pycha i arogancja takim jak wy wypływa uszami i nosem. Więcej pokory, "prawdziwi katolicy". Marzę, żebym kiedyś był taki jak wy. Na cały etat. Odważny, nie bojący rzucać się kamieniami, obrzucać oskarżeniami,
anonim2013.08.20 14:19
Widać oficer prowadzący wydał instrukcje dla TW "Cappino" w sprawie HGW, w sprawie gejów i uboju. W takich sprawach, jak bezczeszczenie krzyży, zabijanie nienarodzonych, in vitro... widocznie nie wydał, więc Cappino o nich milczy. Tak to działa.
anonim2013.08.20 14:24
Warto wiec dla dobra naszego sprawdzić te informacje - fakt - braku lustracji w Kościele czyni zło . Ks. Józef Kowalczyk spotykał się z tym samym oficerem co o. Konrad Hejmo. Rozmawiał z nim o różnicach zdań wśród biskupów. „Rz” dotarła do szyfrogramu, którego nie widział zespół ekspertów badający przeszłość papieskiego nuncjusza. Abp Józef KowalczykKontakt informacyjny Departamentu I o pseudonimie Cappino, który został zidentyfikowany jako obecny nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk, przekazywał informacje temu samemu rezydentowi wywiadu co ojciec Konrad Hejmo. Kościelna Komisja Historyczna miała dokumenty o abp. Kowalczyku od połowy 2007 r. „Rz” dotarła do szyfrogramu, który relacjonuje informacje przekazane przez KI „Cappino” oficerowi o pseudonimie Pietro. Jak ustaliła „Rz”, dokumentu tego nie znał zespół kościelnych ekspertów, który w wydanym wczoraj komunikacie stwierdził, „że istniejące materiały nie zawierają żadnych przesłanek wskazujących na współpracę ks. prał. Józefa Kowalczyka z organami bezpieczeństwa PRL”. Oświadczenie to poparł wczoraj wieczorem kardynał Stanisław Dziwisz wraz z biskupami metropolii krakowskiej. Agent Pietro Szyfrogram dotyczy przygotowań do wizyty Jana Pawła II w Polsce w czerwcu 1983 r. „Cappino” relacjonował m.in. różnicę zdań wśród polskich hierarchów co do jej programu. „W następstwie wizyty Glempa doszło do zaakceptowania jego stanowiska w sprawie wizyty. W odzew innym opiniom ze strony Macharskiego i Gulbinowicza (chcieli rozszerzenia programu i podkreślenia wartości „S”) papież poparł stanowisko G. i abpa Dąbrowskiego”. Dokument kończy się notatką odnoszącą się do KI: „Źródło sprawdzone. Informacja wiarygodna”. Abp Kowalczyk, rozmawiając z oficerem wywiadu, nie musiał mieć świadomości, że pracuje dla MSW. „Pietro”, rezydent PRL-owskiego wywiadu, występował jako pracownik polskiej ambasady. Pseudonim ten był przydzielony dr. Edwardowi Kotowskiemu, II sekretarzowi ambasady. W wywiadzie dla KAI nuncjusz apostolski potwierdził, że znał Kotowskiego. „Władze PRL ustanowiły Zespół Rządowy do Stałych Kontaktów Roboczych ze Stolicą Apostolską, na czele którego stanął minister pełnomocny Kazimierz Szablewski (…). Wspomagał go w tej pracy sekretarz ambasady Edward Kotowski, który pracował w tym zespole od sierpnia 1979 do września 1983 r.” – mówił. Kotowski cieszył się dobrą opinią w kręgach kościelnych. Miał tytuł doktora historii sztuki. Z akt tajnego współpracownika „Vox” i „Hejnał” (pseudonimy o. Hejmo) wynika, że „Pietro” spotykał się też z nim, najczęściej w miejscu jego pracy i na lotnisku, kiedy witano przybywających do Rzymu hierarchów. „Rz” uzyskała też dostęp do dokumentów na temat ks. Kowalczyka, które dostała Kościelna Komisja Historyczna. Są to lakoniczne zapisy ewidencyjne. Wynika z nich, że zanim duchownym zainteresował się PRL-owski wywiad, informacje o nim zbierał Departament IV zajmujący się Kościołem. 28 lipca 1976 r. zapisano: „W latach 1963 – 1976 pozostawał w operacyjnym zainteresowaniu Wydz. IV KW MO Lublin do nr 32059 w ramach teczki ewid. operacyjnej na księdza”. Teczki takie zakładano wszystkim księżom. Z wypisu ewidencji elektronicznej spraw operacyjnych wywiadu PRL wynika, że akta KI „Cappino” mieściły się w dwóch tomach. Zazwyczaj teczki osobowych źródeł informacji SB liczyły po kilkaset stron. Z dziennika rejestracyjnego wynika, że ks. Kowalczyk jako KI został zarejestrowany 15 grudnia 1982 r., a wyrejestrowany w styczniu 1990. Oznacza to, że w teczce KI „Cappino” była obszerna dokumentacja. Co stwierdziła kościelna komisja Jak ustaliła „Rz”, Kościelna Komisja Historyczna dysponowała dokumentami o abp. Kowalczyku co najmniej od połowy 2007 r. 27 czerwca 2007 r. wydała komunikat poświęcony postępowi lustracji biskupów. „W udostępnionych Kościelnej Komisji Historycznej przez IPN materiałach SB, które dotyczą żyjących biskupów Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce (stan na 20 czerwca 2007 r.), znajdują się informacje o tym, że kilkunastu spośród nich zostało zarejestrowanych przez organy bezpieczeństwa PRL jako tajni współpracownicy lub kontakty operacyjne względnie kontakt informacyjny, a jeden został zarejestrowany jako agent wywiadu PRL” – napisano w dokumencie. Sformułowanie z komunikatu o „kontakcie informacyjnym” dotyczyło właśnie abp. Kowalczyka. Wyników badań komisji nie upubliczniono. W listopadzie 2007 r. wydano tylko komunikat, że nie ma ostatecznych dowodów na współpracę żyjących biskupów z SB. Oświadczenie w Trzech Króli Impulsem do opublikowania w Katolickiej Agencji Informacyjnej oświadczenia zespołu kościelnych ekspertów oraz wywiadu z abp. Józefem Kowalczykiem był wniosek dziennikarza „Rz” do IPN o sprawdzenie przeszłości nuncjusza. Po kilku miesiącach oczekiwania tuż przed Bożym Narodzeniem IPN wyraził zgodę na udostępnienie zapisów dotyczących abp. Kowalczyka. Termin zapoznania się dziennikarza „Rz” z materiałami na temat Kowalczyka w czytelni IPN ustalono na 6 stycznia. Tego samego dnia wieczorem KAI opublikowała oświadczenie Komisji Historycznej Diecezji Warszawskiej i wywiad z samym abp. Kowalczykiem. O pośpiechu zespołu ekspertów świadczy fakt, że wywiad i oświadczenie, wbrew zwyczajowi, opublikowano w uroczystość Trzech Króli, kiedy instytucje kościelne nie pracują. 07-01-2009 • Cezary Gmyz • Rzeczpospolita fot. Jerzy Dudek / Fotorzepa http://wzzw.wordpress.com/2013/08/20/sb-cappino-to-zrodlo-sprawdzone-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99-polecam/
anonim2013.08.20 14:34
Żeby lustrowac trzeba mieć materiały ok. 80 procent akt Dep. IV i poprzedników V i XI MBP nie istnieje . Cos tam zostało w aktach wywiadu i kontrwywiadu. Część jest , ale mnie intersuje co było w tych zaginionych aktach Dlaczego częśc została a część zniszczono . Jeśli lustrowac to na jakim materiale dowodowym ?
anonim2013.08.20 14:39
Mieszkańcy "trofiejnej" części Warszawy muszą odczuwać spory lęk, skoro udzielone jest im takie wsparcie.
anonim2013.08.20 14:53
Abp. Kowalczyk 18 listopada 2010: "Udział w wyborach to obowiązek sumienia - stwierdził prymas Polski abp Józef Kowalczyk zachęcając do udziału w wyborach samorządowych 21 listopada. Jak dodał, uchylanie się od obowiązku głosowania to uchylanie się od odpowiedzialności za Ojczyznę, o której wolność i suwerenność walczono z takim poświęceniem." Abp. Kowalczyk 19 sierpnia 2013: "Referendum jest prawną możliwością wypowiedzenia się za lub przeciw. Ale to nie jest żaden przymusowy obowiązek. Referendum jest instytucją konstytucyjną, z której można skorzystać lub nie."
anonim2013.08.20 14:55
A to cwaniak gra na obie strony jak bufetowa zostanie to odpali pare budynkow i dzialek z 95% bonifikata. Oczywiscie jak wygra prawica tych budynkow bedzie wiecej. Kosciol zawsze zwyciezki
anonim2013.08.20 15:01
"Z jednej strony bowiem Prymas Polski zaznacza, że Kościół nigdy nie uzna związków osób tej samej płci za małżeństwo, ale z drugiej podkreśla, że „do państwa (...) należy uregulowanie osobom tej samej płci żyjącym razem, wszystkiego tego, co dotyczy spraw majątkowych, spadkowych, dziedziczenia itp.”. I znowu trudno nie zadać pytania, co te słowa mają oznaczać? Jeśli uznanie, że politycy chrześcijańscy mają uczestniczyć w stanowieniu prawa sprzecznego z moralnością katolicką, to jest to opinia sprzeczna z dokumentami Kongregacji Nauki Wiary. " Ludzi który razem żyją, opiekują się sobą czy wymieniają korzyściami, nie musi od razu łączyć relacja seksualna. Nie muszą nazywać się mężem i mężem (co w gruncie rzeczy jest zabawnym paradoksem), stawiać na równi z normalnym małżeństwem, a "swoje" dzieci wrzucać w fałszywą rzeczywistość dwóch ojców czy dwóch matek. Taką relacje tworzy znanych mi dwóch rozwiedzionych wspólników, których łączy prowadzony wspólnie naprawdę niezły i dochodowy interes. W ostatnim czasie tego typu symbiozy, coraz częściej tworzą osoby starsze, zepchnięci na margines przez własne potomstwo. Akurat w takich sytuacjach ułatwienie dziedziczenia, wspólne płacenie daniny na rzecz państwa, w ich przypadku jest jak najbardziej wskazane. Każdego z nas może to spotkać i w interesie każdego z nas (może poza zatwardziałymi socjalistami) leży aby państwo i jego urzędasy, stopniowo od obywatela się odczepiali i zostawili go w końcu w spokoju, więc niech państwo ułatwia zawieranie chociażby umów cywilno-prawnych albo wprowadzenia wariantu niemieckiego, z czego korzystaliby wyżej wspomniani przez mnie ludzie, jak i "wiecznie prześladowani" zwolennicy związków innych. Natomiast małżeństwo i tak pozostanie małżeństwem, więc dopóki nikt nie zamierza go redefiniować, ja osobiście żadnych powodów do narzekań nie znajduje.
anonim2013.08.20 15:14
Hierarchia Kościelna nie dysponuje głosem prawdy w sprawach polityki i gospodarki, to jest ich własny głos i nie trzeba tego słuchać.W tym wypadku nastąpiło całkowite oderwanie Prymasa od rzeczywistości. Za dużo przebywa na "Dworze".Módlmy się za niego.
anonim2013.08.20 15:16
RafalChojnacki brzmi to dość bełkotliwie; co znaczy np. ..."jestem w stanie tolerować ich odmienność..."-jak Ci synka wezmą w obroty to znaczy będziesz to tolerował?
anonim2013.08.20 15:21
jennifer85 czyli wg Ciebie KK nie powinien mieszać się do polityki (pomijając to ze my jesteśmy kościołem, bo to wspólnotą) to powinni rządzić sataniści? Bo nie wiem czy wiesz, ale Marks wychwal szatana, no to jak w końcu zezwalamy na ludobójstwo czy nie? ( Najwięksi ludobójcy XX to ateiści).
anonim2013.08.20 15:32
TW pasterz jak mu tam Campino?
anonim2013.08.20 15:33
Pozwole sobie tylko przypomniec ze do godnosci biskupa wyniosl ks. Kowalczyka błogosławiony Jan Paweł II, z pewnością po modlitwie do Ducha Świętego. Moze chociaż to pozwoli wam na odrobine refleksji zanim zaczniecie psy wieszać na swoim pasterzu.
anonim2013.08.20 15:35
No to Prymas zobaczy wyniki dwóch referendów - i po co Mu to było?
anonim2013.08.20 15:45
Jak odpowiedziałby na takie "dictum" - - papież Franciszek? Czy on (Prymas Polski), może być teraz uważany jako - primus inter pares? Tak ciężko się zatruć. Fatalnie! Nawarzył piwa Kościołowi w Polsce. A rządowi kabotyniarze szaleją z radochy.
anonim2013.08.20 15:48
Jaki pyszny bullshit, Panie Tomaszu. Szkoda, że Pan wprost nie napisał, że to szatan opętał Prymasa.
anonim2013.08.20 15:51
Napisałem wczoraj, przy okazji zakazu dla ks. Mądela, aby zakaz wypowiadania się w mediach wydać dla wszystkich duchownych. Tak profilaktycznie. Trzeba było mnie posłuchać:):):) A tak przy okazji. Kto może wydać taki zakaz Prymasowi?
anonim2013.08.20 15:54
Prymas powiedział co uznał za ważne. Ot co! A nam pozostaje pokornie wysłuchać i wziąć pod rozwagę.
anonim2013.08.20 16:01
@Koder pokaż dogmat o nieomylności poczynań JP2, jakie to zabawne aż niemal padłem pod stół, a dla rozrywki pewien cytat o Juliuszu Paetzu "20 grudnia 1982 został mianowany biskupem diecezjalnym łomżyńskim. Sakrę biskupią przyjął 6 stycznia 1983 w bazylice św. Piotra na Watykanie z rąk papieża Jana Pawła II." Tylko nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków. @wik rok 2006 przejęcie władzy w Warszawie przez HGW (Platforma) tuż przed wyporami następuje wsparcie kardynała który Gronkiewicz-Waltz popiera tymi słowami "Jan Paweł II lubił dwie Hanki" (Suchocką i HGW). O tej sprawie wypowiadał się ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski http://m.onet.pl/biznes,lm9lc no to taki cytacik "kard. Dziwisz pisał do biskupów, że „Radio Maryja występuje przeciwko jedności Kościoła"
anonim2013.08.20 16:15
Koder napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Sie 20, 2013, 3:33 po południu Pozwole sobie tylko przypomniec ze do godnosci biskupa wyniosl ks. Kowalczyka błogosławiony Jan Paweł II, z pewnością po modlitwie do Ducha Świętego. Moze chociaż to pozwoli wam na odrobine refleksji zanim zaczniecie psy wieszać na swoim pasterzu. *** Ale jak postąpić kiedy to własnie pasterz psy wiesza i w twarz pluje owieczkom ?
anonim2013.08.20 16:28
Ks. Prymasie proszę pomagać nam a nie popierać tych, którzy drwią i popierają hedonizm. Trochę się ks. rozczarowałem.
anonim2013.08.20 16:39
Szanowni komentatorzy w końcu jest Prymasem , biskupem następcą apostołów nawet jak błądzi to nim jest . Wiele słów jakie tu napisano dyktowane jest emocjami nie zawsze dobrymi. W każdym razie pisanie o urzędującym Prymasie w stylu ,że jest przez diabła opętany , albo sugerowanie ,że był agentem Służby Bezpieczeństwa nie posiadając na to dowodów jest grubym przegięciem. Żeby była jasność słowa jakie wypowiedział zarówno w kwestii związków partnerskich jak i HGW uważam za mocno nierozważne .
anonim2013.08.20 17:27
@2013 W Niemczech biskupi nie wystarczająco bronią swoich owieczek. Zachowują się jak zdradzający Piotr Jezusa.
anonim2013.08.20 17:28
Panie Tomaszu. Niestety ma Pan rację. Wolałbym, zęby Pan się mylił, żeby się okazało, że Prymas powiedział to jednak inaczej, a zostały jego wypowiedzi zmanipulowane. CZasem wypowiedzi mówione mają to do siebie, że są nie precyzyjne, co jest normalne, bo resztę dopowiada kontekst. A kontekstem jest tu Instytucja, jaką reprezentuje prymas, sytuacja, atmosrfera rozmowy, sposób zadawania pytań przez rozmówcę itd...
anonim2013.08.20 17:31
Prawda jest taka, zę żeby w konstytucji i Prawie było odniesienie do Boga, to muszą sięza politykęwziąć ludzie wierzący i stworzyćsiłę pozwalającą na takie zmiany. Takie zmiany byłyby tożsame z Intronizacją. Albo- mozęmy nawracać polityków, którzy tego nie chcą. o to chodzi...
anonim2013.08.20 18:40
Bogdanusn Nie chodzi o to ,że ja bronię tego co Prymas powiedział. Chodzi mi o to co tu zostało napisane ,że agent SB ,że duszę diabłu sprzedał.Może to staromodne , ale ja takich słów o biskupie słuchać po prostu nie mogę . Pan Bóg będzie go sądził z jego posługi nie my. W niedzielę jeden z użytkowników napisał coś takiego "nawet jeśli kapłan jest pijakiem i cudzołożnikiem to zwracamy się do niego z szacunkiem np. "ojcze" ponieważ został namaszczony i może dokonywać przemiany chleba i wina w Przenajświętsze Ciało i Krew Naszego Zbawiciela. Tylko ręce kapłana mogą tego dokonać mocą Bożą." I ja się pod tym podpisuję .
anonim2013.08.20 18:42
Kościół powinien wspierać tych polityków, którzy dążą do zbawienia swoich wyborców. Niestety PO prowadzi ich w stronę Szatana.
anonim2013.08.20 18:52
Nie rozumiem DLACZEGO LUDZIE WIARY UDZIALJA WYWIADÓW GAZECIE WYBORCZEJ... Co do prymasa mam swoje zdanie,ale zachowam je dla siebuie.. nieustajmy w modlitwach o MADRYCH ,BOŻYCH KAPŁANÓW..POWOŁANYCH DO SŁUZBY PANU BOGU I LUDZIOM
anonim2013.08.20 18:58
Prymasie to niedyspozycja czy kwity?
anonim2013.08.20 19:21
Kolejny dowód na to że Fronda.pl służy do produkcji pieniędzy a nie opinii. Stając w jawnej opozycji do Prymasa, Pan Redaktor udowodnił o co tu naprawdę chodzi. Im bardziej kontrowersyjnie tym więcej wejść.
anonim2013.08.20 19:23
tw Cappino jest trzymany za ****** bardzo krótko i musi tańczyć jak oficer prowadzący zagra co poradzić.
anonim2013.08.20 23:06
I trzeba było robić koło pióra niewinnemu bp. Wielgusowi? Sakiewicz podrzucił kukułcze jajo. PIS ma, czego chciał, wielu z pismaków też, w tym Terlikowski.
anonim2013.08.20 23:53
ten ksiądz powinien siedzieć w celi zakonnej i pokutować za tuszowanie pedalskiej afery
anonim2013.08.21 9:31
Panie Tomaszu, popierwam w całości pana stanowisko. W sprawach moralności chrześcijańskiej nie może być niedomówień!
anonim2013.08.21 11:13
Abp Kowalczyk stwierdził, że zmarły biskup diecezji lubelskiej „dał się poznać jako ten, który całkowicie zaufał Chrystusowi”. Prymas ze szczególnym wzruszeniem przypomniał moment wyboru nowego biskupa diecezji tarnowskiej po śmierci bp. Ablewicza, kiedy w 1990 roku jako nuncjusz apostolski w Polsce przestał papieżowi nazwiska trzech kandydatów. Nowym biskupem tarnowskim został wówczas ks. prof. Józef Życiński, biorąc sobie za dewizę słowa „In spiritu et veriatem”, „W duchu i prawdzie”. „Abp Józef okazał się człowiekiem niezwykłej kultury i intelektu. Miał cenny wkład w dialog między wiarą a rozumem i w dialog ekumeniczny. On pierwszy w Polsce napisał list pasterski wspólnie z prawosławnym biskupem Ablem” - przypomniał Prymas. Prymas podkreślił w homilii intensywny tryb życia abp. Życińskiego. Wspomniał słowa zmarłego wypowiedziane niegdyś do bp. Budzika „Chcę żyć krótko, ale intensywnie, tak by oddać wszystkie swoje siły w służbie człowiekowi ”. - „I my tu obecni jesteśmy świadkami, że jego przepowiednie o krótkim życiu się spełniły” - powiedział abp Kowalczyk Proszę przeczytajcie ze zrozumieniem i no comment.
anonim2013.08.21 16:02
Jasno widać, że obecny Prymas Polski, to raczej prymaprylis turowski.
anonim2013.08.21 16:33
Crumb, już na pierwsze spojrznie widać twoje fobie przed prawdą i dobrem
anonim2013.08.21 17:53
Fajnie, że w preambule Konstytucji są dwa odniesienia do Boga a wy cytujecie jedno i potem mówicie, że to tylko odniesienie do ludzi w jego wierzących. Ale to drugie jest wprost idniesieniem do Boga. Następnym razem warto by przeczytać Konstytucję przed pisaniem takiego artykułu...
anonim2013.08.21 20:27
Mnie też zmartwił ten tekst i dobrze, że Pan o tym pisze. Zwłaszcza tekst o prawach dziedzieczenia itd. dla homosi jest sprzeczny z nauką Kościoła. ale pominął Pan jeszcze jedno w tym nieszczęsnym wywiadzie: wypowiedź prymasa o in vitro. Prymas mówi, że Kościół sprzeciwia się in vitro kiedy jest związana z zabijaniem pozostałych zarodków, co wygląda jakby sugerował, że wtedy gdy w in vitro nie zabija się zarodków to Kościół je dopuszcza. W rzeczywistości Kościół ZAWSZE odrzuca in vitro bo nawet gdy żaden zarodek "nabliczbowy" nie jest produkowany to sama metoda poczęcia poza organizmem matki urąga godności nowego człowieka.
anonim2013.08.21 22:05
Mnie się bardzo podoba preambuła naszej konstytucji - Panie Boże, oczywiście jesteś jedyny itd. ale posuń się na swoim tronie trochę, bo muszą tu usiąść wywodzący się z innego źródła...
anonim2013.08.22 11:10
Katolik nie znaczy ślepy. Z rożnych państw wypowiadali się hierarchowie popierających demoralizację. Obecnie z kim Papież Franciszek walczy w Watykanie, walczy z nieposłusznymi biskupami, którzy zdradzają Pana Jezusa i Naukę KK.
anonim2013.08.22 16:23
A czegoż spodziewać się po kontakcie informacyjnym Służby Bezpieczeństwa PRL-u o pseudonimie "Capino"?
anonim2013.08.22 16:48
@Andrzej 34 Ale w czym pan Tomek ma być posłuszny prymasowi? W jego podejściu do polityki? Ja wiem jedno, Pan Bóg takiego prymasa to osądzi bardziej niż mnie, surowiej, bo więcej mu dano. Jaki smutek gdy słyszę i widzę taką kosmiczną hipokryzję w naszym Kościele...słyszałam, że prymas lubi sobie pobiesiadować z kochanym bpem Głodziem...Jakoś się odechciewa wszystkiego jak się słyszy coś takiego, nie widziałam tego na własne oczy, pomyślcie ludkowie. Czy to nie jest igranie z własnym zbawieniem? Księża Biskupi pokażcie nam prostaczkom jak się nawracać do Pana!! Bądźcie naszym wzorem do naśladowania!! Bądźcie serdecznymi ofiarnymi Pasterzami, a nie bufonami, do których odejść się nie da!! Pozdrawiam!
anonim2013.08.23 1:42
Odnośnie do punktu III. Red. Terlikowski nie zauważył, że od co najmniej 40 lat Kościół popiera rozdział państwa i Kościoła, wręcz zachęca do usuwania deklaracji religijnych z konstytucji (ostatnio Kostaryka), więc nie rozumiem, o co kaman? Toć to zgodne z obecną linią polityczną.Kościoła. Pośrednie odniesienie do Boga w konstytucji, które jest teraz, i tak wydaje się bardzo odważne. Z Bogiem.
anonim2013.08.24 1:03
TO NIE MOJ PRYMAS TO PRYMAS POjeb . MOIM PRYMASEM BYL KSIADZ PRYMAS TYSIACLECIA WYSZYNSKI. PATRYJOTA PLAK Z KRWI I KOSCI. PO NIM BYLI I SA OBCY DLA NASZEGO NARODU. AMEN
anonim2013.08.27 19:34
Najbardziej niebezpieczne dla Kościoła są te sojusze ołtarza z tronem, które ołtarzowi dają profity i przywileje materialne. Ile razy powtórzyć trzeba, to co powiedział Chrystus? "Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd." i jeszcze przywołać scenę, w której oparł się pokusom "tego świata" za pokłon złożony Szatanowi. Jeśli ktoś to naprawdę rozumie inaczej niż ja, jeśli uważa, że w Piśmie Świętym są wskazania, z których można wywnioskować, że drogą Kościoła są sojusze, dystynkcje i zaszczyty od możnych tego świata bardzo proszę o rzeczową polemikę. Ile razy ludzie Kościoła obrastają w tłuszcz, tyle razy słabnie ich siła duchowa.