08.03.21, 10:41Fot. Marta Malina Moraczewska via: Wikipedia CC 4.0

Tłuczenie garnków i psikusy. Jak w Polsce obchodzono Niedzielę Laetare?

Rozpoczynamy śródpoście. Czas, który dawniej poza większą mobilizacją w przygotowaniach do Wielkanocy związany był również z wieloma bardziej świeckimi tradycjami, które można być wręcz skojarzyć z karnawałem. Pozwalano sobie na psikusy i psoty, o których w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną opowiedziała Marta Domachowska, etnolog i edukatorka muzealna z Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu.

Śródpoście w ludowej tradycji przypada na dwadzieścia dni po Środzie Popielcowej. Nazywano je też „półpoście” lub „garkotłuk”. Nazwa „garkotłuk” wzięła się od zwyczaju tłuczenia naczyń, co symbolizowało rozpoczęcia okresu jeszcze surowszego postu. W Polsce przyjęło się obchodzenie go w IV Niedzielę Wielkiego Postu, którą nazywano „śmiertelną”, „śmiertną”, „białą” lub „czarną”.

- „Ten jeden dzień i jedna noc wyglądała jak wynik przesilenia postnych obostrzeń: pokutny, pełen wyrzeczeń i zadumy charakter Wielkiego Postu, ustępował na chwilę miejsca mniej lub bardziej wyrafinowanym figlom i psotom. Towarzyszyła im niemała wrzawa”

- wyjaśnia rozmówczyni KAI.

Młodzieńcy tłukli garnki wypełnione wcześniej popiołem u stóp wybranej panny, krzycząc przy tym „Półpoście, mościa panno!”. Na wsiach uderzano garnkiem w drzwi, okiennice i ściany, budząc śpiących okrzykami: „Półpoście, półpoście”.

Niedzielę Laetare przeżywano w rzeczywistej radości, pozwalając sobie na znacznie więcej psikusów, które zwiastowały bliskie już święta.

- „Do repertuaru figlarzy należało też nocne smarowanie okien słoniną lub wapnem, wciąganie na dachy domostw sprzętów używanych w gospodarstwach. Wyjęte z zawiasów ciężkie bramy przenoszono w odległe miejsca lub wieszano na drzewach. Pannom, którym nie udało się wyjść za mąż w karnawale, przyczepiano niezauważenie do tylnej części ubrania symboliczne kloce – kawałki drewna lub skorupki jaj. Przy tym chłopcy biegający po wsi, hałasowali drewnianymi kołatkami i terkotkami – nazywając to wybijaniem półpościa

- opowiada Marta Domachowska.

Był to też początek wiosenny porządków. Tego dnia „wypędzano zimę” i „przywoływano wiosnę”. Jako zwieńczenie czwartej niedzieli wielkopostnej dziewczęta wnosiły do wsi „gaika”, śpiewając: „Nowe latko maj – Boże szczęście nam daj!” lub: „Mor ze wsi – lateczko do wsi!”.

Kościół oczywiście zwalczał te pogańskie praktyki, do dziś jednak zachował się w niektórych miejscach zwyczaj topienia Marzanny.

kak/ekai.pl

Komentarze

Władzio2021.03.9 8:18
U nas robi się kupę na progu domu gdzie jest panna na wydaniu.Śmiechu z tego cała masa a nawet ksiądz proboszcz ię uśmiechnie
ladychapel2021.03.8 12:09
Czyste poganstwo
Po 11 ...2021.03.8 11:28
Całkiem podobna na kukła prezesa.
APEL2021.03.8 11:17
UWAGA!!! Ponieważ ten cyniczny polakożerca i zapiekły wróg Kościoła, tj. niejaki Anonim (plus masa jego klonów: AAAtomek, ladychapel, Po 11…, katolicka kretynizacja Polski i in.) grasuje tu bezkarnie od lat (a administrator Frondy, o ile jest jakiś, konsekwentne udaje głuchego), proponuję, aby każdy wstawiał pod jego nickami normalne wpisy, ewentualnie jakieś absurdalne parodie jego antypolskich lub filosemickich komentarzy. Zresztą wielu już tak robi. W ten sposób, przy niewielkim wysiłku, wspólnymi siłami, rozmyjemy ten obraźliwy dla Polaków bełkot, nie do pomyślenia na innych forach. Dyżurny Anonim, lub ktoś z jego bandy będzie najpierw obleśnie rechotał („buhahahaha”), potem będzie błaznował („jest mi bardzo wszystko jedno”), oburzał się na „bolszewickich złodziei nicków”, potem zarzuci koneksje ze Stalinem (on, tęczowy lewak!), będzie rozdzierał szaty na metody katolików (częsty trick obłudnych ateistów), wreszcie oskarży o faszyzm (?) oraz antysemityzm (to ich odwieczny, mocno już wyświechtany zarzut), a nawet o szmalcownictwo (sic!). A na koniec będzie już tylko rzygał na – oczywiście karygodną, ale często wyolbrzymioną lub wręcz zmyśloną – pedofilię w Kościele.
Grizzly2021.03.8 11:12
Katolickie święta to nic innego jak zawłaszczenie pogańskich zwyczajów.