16.02.16, 09:40

Wicepremier Gliński: Szkoła o. Rydzyka to przyszłość Polski

Wicepremier Piotr Gliński mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" o reformie mediów. Jak wyjaśnił, media publiczne za czasów PO-PSL były po prostu żałośnie tendencyjnie, całkowicie łamiąc standardy dziennikarstwa. Gliński przypomniał tylko, jak potraktowano go po zwycięstwie w wyborach Andrzeja Dudy:

"Pamiętam wieczór wyborczy w TVP, kiedy wygrał wybory Andrzej Duda. Do TVP było zaproszonych ze czterdzieści osób i trzy osoby z opcji, która wygrała. Pan Błaszczak, pan Żukowski i ja. Byłem w ostatnim panelu z tak znaczącymi politykami jak pan Giertych, pan Robert Kwiatkowski i pan Paweł Piskorski, czyli z ludźmi którzy nie istnieją w polskiej polityce, ponieważ zostali negatywnie zweryfikowani przez wyborców. Dziennikarz, który prowadził program był tak wściekły i nie panował nad frustracją, że tym ludziom pozwolił dwukrotnie czy trzykrotnie zabierać głos, a mnie oddał głos tylko raz i wkrótce mi przerwał. Ten pan wciąż pracuje w TVP" - opowiedział wicepremier.

Zapowiedział, że rząd PiS chce, by media publiczne były teraz poddawane niezależnej kontroli, tak, by zapewnić ich większy obiektywizm. "Chciałbym obiektywnej analizy treści w mediach publicznych, która będzie dokonana przez zewnętrzy organ. Chciałbym ustawowo uregulować badania treści w mediach publicznych, dokonywane przez obiektywne sondażownie" - wyjaśnił Gliński.

Wicepremier narzekał też, że ogrom mediów, zwłaszcza lokalnych, znajduje się w rękach zagranicznych, co w innych krajach byłoby nie do pomyślenia. PiS chciałoby to zmienić. "Rozbudowujmy media polskie, które już są, i wykupujmy te, które mają zagraniczny kapitał. Podobny model zafunkcjonował już w sektorze bankowym. Powinniśmy budować własne instytucje medialne i finansowe" - wskazał Gliński.

Wicepremier zapewnił ponadto, że uczczona zostanie teraz odpowiednio tragedia smoleńska. Nie ma wątpliwości, że stanie pomnik - i to przed Pałacem Prezydenckim. "Pomnik stanie przed Pałacem Prezydenckim, prędzej czy później" - zadeklarował Gliński.

Wicepremier tłumaczył też, dlaczego PiS nie zgodziło się na dotację 20 mln dla szkoły o. Tadeusza Rydzyka. "Dzieło o. Rydzyka jest imponujące i naprawdę warte wsparcia" - powiedział, dodając, że proponowana przez niektórych posłów PiS ustawa byłaby niezgodna z prawem, dlatego trzeba wesprzeć dzieła o. Rydzyka w inny sposób. 

"Apeluję, żeby odczarować szkołę o. Rydzyka. Tam jest bardzo fajna młodzież, która jest młodzieżą formacyjną, która myśli o wartościach, a jednocześnie jest młodzieżą pełną życia, nastawioną pozytywnie do nowych technologii, do świata współczesnego. Tam jest przyszłość Polski. Jedyną telewizją, w której za kamerami stały młode dziewczyny, była telewizja Trwam. Świeżo wyedukowane studentki o. Rydzyka" - chwalił dzieła o. Rydzyka Gliński.

wbw/Rzeczpospolita.pl

Komentarze

anonim2016.02.16 10:51
Jak wyczyszczą media państwowe i uniwersyteckie wydziały dziennikarstwa z czerwonych klanów, to chyba będzie musiała u nas zainterweniować bundeswehra
anonim2016.02.16 11:28
Jeśli przyszłością Polski ma być szkoła wyższa, której pracownicy nie opublikowali żadnego artykułu w czasopismach naukowych które cokolwiek znaczą w świecie nauki (Master Journal List), to dziękuję za taką przyszłość. Szkoła powinna zostać zamknięta. Zachęcam osoby mające dostęp do baz danych np. Scopus lub Web of Science do sprawdzenia stanu osiągnięć "naukowych" tej wyższej uczelni
anonim2016.02.16 13:24
Pan Profesor znajdzie jakiś sposób na dotowanie uczelni Ojca Rydzyka. Przecież nie możemy pozwolić aby Prawo wchodziło w drogę Sprawiedliwości!
anonim2016.02.16 14:27
@BDR - nie wysilaj się, już czytaliśmy tę "rewelację" w brukowcu T. Lisa. Dziwne żeś do tej pory nie zauważył, że WSKSiM jest szkołą zawodową i nie ma najwyraźniej profilu badawczego, w związku z czym nie przewala milionów na fikcyjne programy, jak ci tutaj: http://nprh.org/wyniki-modulow-rozwoj-i-umiedzynarodowienie/
anonim2016.02.16 18:48
Na złość niektórym czerwonym trollom Szkoła Rydzyka robi dobrą robotę.