16.07.20, 08:10Fot. via Pixabay

Wielka Obietnica Szkaplerza: Nie zaznasz ognia piekielnego

Dnia 16 lipca 1251 r. święty Szymon Stock otrzymuje najbardziej niezwykły znak zbawienia, jaki kiedykolwiek był dany człowiekowi.

Pewnego dnia podczas spaceru po ulicach Rzymu spotkali się trzej oddani słudzy Pana. Jednym z nich był Dominik de Guzmán, który poszukiwał właśnie ludzi do zakładanego przez siebie zakonu kaznodziejów, nazwanego później zakonem dominikańskim. Drugim był Franciszek z Asyżu, który nie tak dawno zgromadził wokół siebie grupę ludzi mających służyć tej, którą zwał Panią Biedą. Trzecim był ojciec Angelo, pochodzący z daleka, z góry Karmel w Palestynie, wezwany do Rzymu ze względu na sławę kaznodziei. Wszyscy trzej, oświeceni przez Ducha Świętego, rozpoznali się nawzajem i w czasie rozmowy wygłosili wiele przepowiedni. Święty Angelo przepowiedział na przykład stygmaty, którymi Bóg miał dotknąć świętego Franciszka. Święty Dominik przepowiedział: "Pewnego dnia, bracie Angelo, Najświętsza Maryja Panna obdarzy Twój zakon darem, który będzie znany jako Brązowy Szkaplerz, a mojemu zakonowi kaznodziejów podaruje kult Różańca. I przyjdzie czas, w którym zbawi Ona świat poprzez ów Różaniec i szkaplerz".

Na miejscu tego spotkania zbudowano kaplicę, która po dziś dzień istnieje w Rzymie. (1)

Matka i ozdoba Karmelu

To właśnie na słynnej górze Karmel na wybrzeżu palestyńskim Prorok Ognia - Eliasz, dostrzegł niewielką chmurkę, która w okresie wielkiej suszy zapowiadała ożywczy deszcz mający spaść na wysuszoną ziemię. Dzięki nadnaturalnej intuicji poznał, że ta zwykła chmura o kształcie stopy symbolizuje ową błogosławioną Niewiastę, zapowiedzianą później przez proroka Izajasza ("Oto Dziewica pocznie i wyda na świat Syna"), tę, która będzie Matką Zbawiciela. Z Jej dziewiczego łona miał wyjść Ten, który obmywając swoją krwią ziemię wysuszoną przez grzech, otworzy ludziom bramy łaski.

Wedle tradycji z następców Eliasza wziął początek zakon karmelitów, dla którego Najświętsza Maryja jest Matką i ozdobą, wedle słów Izajasza "Chwała Libanu dana jest jej, ozdoba Karmelu i Saronu" (Iz 35,2).

Pustelnicy z góry Karmel z Palestyny udali się do Europy i osiedlaliw różnych krajach, między innymi w Anglii, gdzie żył św. Szymon Stock.

Szymon Stock: szlachcic i święty

Szymon urodził się w roku 1165 w zamku Harford w hrabstwie Kent w Anglii, w odpowiedzi na żarliwe modlitwy o potomka pobożnych małżonków, którzy łączyli w sobie najwyższe szlachectwo z cnotą.

Jeszcze przed narodzinami matka poświęciła go Najświętszej Maryi Pannie. W podzięce za szczęśliwe rozwiązanie i prosząc o szczególną opiekę dla synka, jego matka, zanim po raz pierwszy go nakarmiła, ofiarowała go Matce Boskiej, odmawiając na kolanach Ave Maria. Chłopiec już bardzo wcześnie nauczył się czytać. Idąc za przykładem swoich rodziców, zaczął odmawiać Koronkę do Najświętszej Maryi Panny, a później również Psałterz. W wieku siedmiu lat rozpoczął studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Oksfordzie, osiągając tak dobre wyniki, że zaskoczył tym samych profesorów. W tym samym czasie został także dopuszczony do Komunii Świętej i ofiarował swoje dziewictwo Najświętszej Maryi Pannie.

Z powodu zawiści starszego brata i słuchając wewnętrznego głosu, który nakłaniał go do porzucenia świata, w wieku 12 lat opuścił dom rodzinny i znalazł schronienie w lesie, gdzie żył odtąd w całkowitym odosobnieniu przez 20 lat, poświęcając się modlitwie i pokucie.

Zakon Karmelitów

Matka Boża wyjawiła mu swoje pragnienie, aby przyłączył się do pewnych mnichów, którzy mieli przybyć do Anglii z góry Karmel w Palestynie, "przede wszystkim dlatego, że mnisi ci w szczególny sposób oddali się Matce Boga". Szymon opuścił więc swoją samotnię i będąc posłusznym nakazom Nieba, odbył studia teologiczne, po czym przyjął święcenia kapłańskie. Poświęcił się głoszeniu kazań, aż do chwili, gdy w roku 1213 przybyli ojcowie karmelici. Wówczas mógł już przywdziać habit zakonny w Aylesford.

W 1215 r. sława cnót Szymona dotarła do uszu św. Brokarda, Generała Łacińskiego Zakonu Karmelitów. Zechciał on, aby Szymon został jego pomocnikiem w kierowaniu zakonem. W 1226 r. mianował go Generalnym Wikariuszem wszystkich prowincji europejskich.

Święty Szymon musiał stawić czoło prawdziwej nawałnicy skierowanej przeciwko karmelitom w Europie, jaką rozpętał szatan poprzez ludzi zwanych zelotami - gorliwymi w przestrzeganiu prawa kościelnego. Chcieli oni za wszelką cenę, używając różnego rodzaju pretekstów, zlikwidować Zakon Karmelitów. Jednakże Ojciec Święty wydał bullę, w której ogłosił, że istnienie zakonu jest zgodne z prawem i z dekretami Soboru Laterańskiego, a także zezwolił zakonnikom na kontynuowanie dzieła zakładania nowych fundacji w Europie.

W 1237 r. święty Szymon wziął udział w Kapitule Generalnej Zakonu w Ziemi Świętej. Podczas następnej Kapituły, w roku 1245, został wybrany szóstym Przeorem Generalnym Karmelitów.

Wielka Obietnica: nie zaznasz ognia piekielnego

Bulla papieska złagodziła chwilowo gniew wrogów zakonu, ale nie ugasiła go całkowicie. Po pewnym okresie względnego spokoju prześladowania rozpoczęły się z jeszcze większą mocą. 

Pozbawiony wsparcia, święty Szymon zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny z całą goryczą, jaka przepełniała jego serce, prosząc Ją o sprzyjanie jego zakonowi, tak doświadczonemu przez los, i błagając o zesłanie jakiegoś znaku świadczącego o przymierzu łączącym zakon z Maryją.

Rankiem 16 lipca 1251 r., gdy odmawiał piękną, ułożoną przez siebie modlitwę Flos Carmeli (2), wedle jego własnej relacji, jaką zdał ojcu Piotrowi Swayngtonowi, swojemu sekretarzowi i spowiednikowi: "nagle ukazała mi się Matka Boża w otoczeniu wielkiej niebiańskiej świty i trzymając w ręce habit Zakonu, powiedziała mi:

"Weź, Najukochańszy Synu, ten szkaplerz twego Zakonu, jako wyróżniający znak i symbol przywilejów, który otrzymałam dla ciebie i dla wszystkich synów Karmelu. Jest to znak zbawienia, ratunek pośród niebezpieczeństw, przymierze pokoju i wszechwieczna ochrona. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego".(3)

Ten niezwykły dar został natychmiast rozpowszechniony wszędzie tam, gdzie znajdowały się siedziby karmelitów i poświadczony licznymi cudami, które za jego sprawą dokonały się w wielu miejscach i doprowadziły w końcu do zamilknięcia przeciwników Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Święty Szymon miał również dar języków. Dożył późnej starości, osiągając wyżyny świętości i dokonując wielu cudów. Oddał swoją duszę Bogu 16 maja 1265 r.

Przywilej Sobotni: Wyzwolony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci

Oprócz tego szczególnego zapewniania o zbawieniu dla noszących Szkaplerz, Matka Boża udzieliła innej obietnicy, znanej jako Przywilej Sobotni.

W następnym stuleciu, 3 marca 1322 r. ukazała się papieżowi Janowi XXII, obwieszczając tym, którzy będą nosić Jej Szkaplerz: "Ja, Wasza Matka, zejdę w cudowny sposób do czyśćca w następną sobotę po waszej śmierci, obmyję was z win i zabiorę was na świętą górę wiecznego żywota".(4)

Jakie są więc obietnice Matki Bożej dla noszących Szkaplerz?

1. Kto w chwili śmierci będzie miał na sobie Szkaplerz, nie zazna ognia piekielnego.

Co chciała przez to powiedzieć Matka Boża? Po pierwsze, składając swoją obietnicę, Maryja nie chciała powiedzieć, że osoba, która umrze w grzechu śmiertelnym, dostąpi zbawienia. Śmierć w grzechu śmiertelnym oznacza wieczne potępienie.

Obietnicę Maryi można bez wątpienia zinterpretować w następujący sposób: "kto w chwili śmierci będzie miał na sobie Szkaplerz, nie umrze w grzechu śmiertelnym". Aby to wyjaśnić, Kościół bardzo często dodaje do obietnicy słowo "nabożnie": "ten, kto umrze nabożnie, nie zazna ognia piekielnego". (5)

2. Matka Boża uwolni z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci tego, kto nosił Szkaplerz.

Aby móc skorzystać z Przywileju Sobotniego, dzięki któremu według słów matki Bożej Ona uwolni z czyśćca duszę do najbliższej soboty po śmierci, należy:

- nosić Szkaplerz i zachowywać czystość stosownie do stanu;

- odmawiać codziennie wybrana wcześniej modlitwę, na przykład: "Pod Twoją obronę", "Witaj Królowo" itp.

Jeśli będziemy postępować wiernie wedle słów Matki Boskiej, Ona tym bardziej wiernie dotrzyma swej obietnicy, jak ukazuje to następujący przykład:

W czasie misji w kościele pewien młodzieniec, dotknięty Łaską Bożą, porzucił złe życie i przywdział Szkaplerz. Po pewnym czasie ponownie popadł w złe obyczaje i ze złego stał się jeszcze gorszym. Lecz mimo tego zachował Szkaplerz.

Najświętsza Dziewica, Matka zawsze miłościwa, sprowadziła na niego ciężką chorobę, podczas której we śnie młodzieniec ujrzał siebie samego przed Sądem Boskim, który za złe uczynki skazał go na wieczne potępienie.

Na próżno nieszczęsny przed Najwyższym Sędzią powoływał się na fakt posiadania i noszenia Szkaplerza Najświętszej Matki.

- A gdzie są obyczaje, które byłyby godne tego Szkaplerza? - zapytał go Bóg.

Nie wiedząc, co odpowiedzieć, nieszczęśliwy zwrócił się wówczas do Matki Boskiej.

- Ja nie mogę odwołać tego, co postanowił mój Syn - odpowiedziała Maryja

- Ależ Pani, wykrzyknął młodzieniec, ja się zmienię.

- Obiecujesz?

- Tak.

- A zatem żyj.

W tej samej chwili chory obudził się i przerażony tym, co zobaczył i usłyszał, ślubował, że będzie odtąd z powagą nosił Szkaplerz Maryi. I rzeczywiście, wyzdrowiał i wstąpił do Zakonu Premonstratensów (Norbertanów). Po życiu pełnym budujących uczynków oddał swą duszę Bogu. Tak głoszą kroniki tego zakonu(6).

Szkaplerz i Fatima

Czy Szkaplerz ma jakiś związek z Fatimą?

Po ostatnim objawieniu się Matki Bożej w Grocie Iria ukazały się oczom pastuszków różne sceny. W pierwszej z nich Matka Boska Różańcowa pojawia się u boku św. Józefa, trzymając Dzieciątko Jezus. W następnej Maryja ukazuje się jako Matka Boska Bolesna u boku Pana Naszego Jezusa Chrystusa przygniecionego boleścią w drodze na Kalwarię. Wreszcie Matka Boska Chwalebna, koronowana na Królową Nieba i Ziemi, pojawia się jako Matka Boska Karmelu, trzymająca w dłoniach Szkaplerz.

- Dlaczego zdaniem siostry Matka Boska ukazała się w tej ostatniej scenie, trzymając Szkaplerz? - zapytano Łucję w 1950 r.

- Dlatego, że Matka Boża chce, abyśmy wszyscy nosili Szkaplerz - odpowiedziała Łucja. "I to właśnie dlatego Różaniec i Szkaplerz, dwa najbardziej uprzywilejowane sakramentalia maryjne, nabierają dziś jeszcze większego uniwersalnego znaczenia niż kiedykolwiek w historii"(7).

Praktyczne uwagi na temat Szkaplerza

- Ci, którzy noszą Szkaplerz Karmelitański, oprócz wielkiej obietnicy zachowania od piekła, szczególnego Przywileju Sobotniego, zaszczytnego tytułu braci Najświętszej Dziewicy, ratunku od niebezpieczeństw i wielkiej liczby odpustów, mają udział we wszystkich chwalebnych uczynkach dokonywanych w Zakonie.

Oznacza to, że w Zakonie Karmelitańskim wszystko, co określa się wspólnym mianownikiem "chwalebne uczynki" (dobra duchowe), czyli cnoty, Msze Święte, modlitwy, posty, dyscypliny, ofiary, owoce Misji, wypełnianie złożonych ślubów, surowości życia klasztornego, efekty apostolatu kultu Najświętszej Dziewicy z Karmelu i Jej Świętego Szkaplerza itd. stanowią wspólne dziedzictwo czy też dobro wspólne, które jest rozdzielane między wszystkich członków, którzy czy to poprzez powołanie religijne, czy też na mocy przywileju uczestnictwa należą do wspomnianego Zakonu Matki Bożej z Góry Karmel.

Szkaplerz może być nakładany także małym dzieciom, jeszcze nieświadomym, jako "obrona i ratunek od niebezpieczeństw". Poza tym, kiedy już dorosną, jeśliby nawet na swoją zgubę porzucili i zaczęli prowadzić życie religijnie obojętne, wystarczy, że ktoś włoży im Szkaplerz, aby znowu korzystali z jego przywilejów.

Może on też być nałożony umierającym grzesznikom, którzy zgodzą się go przyjąć, a wówczas będzie on dla nich gwarancją zbawienia. Dlatego kapłani wzywani do umierających mieli zwyczaj proponować im najpierw przyjęcie Szkaplerza, który torował dalszą drogę. Wiele razy zdarzało się, że zatwardziali grzesznicy prosili o księdza po tym, gdy ktoś bez ich wiedzy umieścił Szkaplerz u ich węzgłowia.

Aby móc doświadczyć Przywileju Sobotniego, niegdyś bardzo popularną w Europie była nabożna praktyka, nakazywana przez kapłanów. Polegała ona na tym, że zamiast odmawiania koronki (Małego Oficjum) i odpowiednich postów, należało odmawiać siedem razy Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu... ku chwale Siedmiu Radości Matki Boskiej.

- Ze względu na to, że Szkaplerz powinien być symbolem przymierza z Matką Bożą, zaleca się częste nabożne całowanie go. Przez tę praktykę - miłą Matce Boskiej - zyskuje się również odpusty.

- Kiedy dokonuje się zamiany Szkaplerza, najbardziej stosownym sposobem pozbycia się starego w godny sposób jest spalenie go, nigdy natomiast nie należy wyrzucać go do śmieci niczym starego przedmiotu.

Osoba, na którą nałożono kiedyś Szkaplerz, ale nie nosiła go przez długi czas, sama może założyć go ponownie, bez konieczności nowego błogosławieństwa czy nałożenia go przez kapłana.

 

(1) John Haffert, Maria na sua promessa do Escapulŕrio, Ed. Carmelo, Aveiro, Portugal, 1967, s. 265-266.

(2) Po łacinie ta piękna modlitwa brzmi następująco: Flos Carmeli Vitisflorigera, Splendor Coeli, Virgo puerpera, Singularis; Mater mitis, sede viri nescia. Carmelitis da privilegia, Stella Maris (Kwiecie Karmelu, Płodna Winnico, Ozdobo Niebios, Jedyna Matko Dziewico, O Najwybrańsza, Matko Łagodna i Czysta, Wierna Dzieciom Karmelu, bądź miłosierna, o Gwiazdo Morza).

(3) Les Petits Bollandistes, Bloud et Barral, Paris, 1882, s. 592.

(4) O. Simňn Ma. Besalduch, OCD, Enciclopedia del Escapulario del Carmen, Luis Gili Editor, Librerěa Cat. Barcelona.

(5) John Harffert, op. cit., s. 34

(6) Enciclopedia del Escapulario, s. 167.

(7) John Harffert, op. cit., s. 272, 269

 

Źródło: Przymierze z Maryją nr 5/2002

Komentarze

IGA2020.07.19 1:59
W mojej rodzinie, już od bardzo wielu lat nosimy Szkaplerze ! Bardzo się z tego cieszymy! Mąż, ja i dzieci!
violencja2020.07.18 23:45
1. Kto w chwili śmierci będzie miał na sobie Szkaplerz, nie zazna ognia piekielnego. Co chciała przez to powiedzieć Matka Boża? Po pierwsze, składając swoją obietnicę, Maryja nie chciała powiedzieć, że osoba, która umrze w grzechu śmiertelnym, dostąpi zbawienia. Śmierć w grzechu śmiertelnym oznacza wieczne potępienie. Obietnicę Maryi można bez wątpienia zinterpretować w następujący sposób: „kto w chwili śmierci będzie miał na sobie Szkaplerz, nie umrze w grzechu śmiertelnym”. Aby to wyjaśnić, Kościół bardzo często dodaje do obietnicy słowo „nabożnie”: „ten, kto umrze nabożnie, nie zazna ognia piekielnego”. 2. Matka Boża uwolni z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci tego, kto nosił Szkaplerz. Aby móc skorzystać z Przywileju Sobotniego, dzięki któremu według słów Matki Bożej Ona uwolni z czyśćca duszę do najbliższej soboty po śmierci, należy: – nosić Szkaplerz i zachowywać czystość stosownie do stanu; – odmawiać codziennie wybrana wcześniej modlitwę, na przykład: „Pod Twoją obronę”, „Witaj Królowo” itp. Read more: https://www.pch24.pl/szkaplerz-karmelitanski---najniezwyklejszy-znak-zbawienia-dany-czlowiekowi,61631,i.html#ixzz6SaNCnJUm
Seks kamerki2020.07.17 17:50
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex spotkania lub na wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.lexlale.com.pl
Seks kamerki2020.07.17 17:50
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex spotkania lub na wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.lexlale.com.pl
Tomek2020.07.17 17:06
"Ja, Wasza Matka, zejdę w cudowny sposób do czyśćca w następną sobotę po waszej śmierci, obmyję was z win i zabiorę was na świętą górę wiecznego żywota". CZY WY NIE WIDZICIE ZE TE SLOWA ZAPRZECZAJA EWANGELII? TE SLOWA TO HEREZJA. Jedyna osoba ktora obmywa z win to JEZUS i nie dano ludziom zadnego innego imienia przez ktorego moga zostac zbawieni. Tylko JEZUS ma uprawnienie do rozgrzeszania przez swoja ofiare. Ten artykul to jedna wielka herezja. Chrzescijanie nie dajcie sie zwiesc
WIESŁAW2020.07.19 1:56
Tomek ! Nie odwiedziesz nasz od naszej Wiary! Takie masz zamierzenie ! Robisz to w różny sposób, pod róznymi nickami! NIC Z TEGO! NIE UDA CI SIĘ NIGDY! NIE ZNASZ WOGÓLE BIBLII! MARYJA W NIEBIE ZOSTAŁA UKORONOWANA NA KRÓLOWĄ NIEBA I ZIEMI, A PAN JEZUS JEST KRÓLEM! POPRZEZ MARYJĘ MOŻEMY WYPRASZAĆ ŁASKI DLA NAS! JEŻELI MARYJA O TO PROSI, JEJ SYN NIGDY NIE ODMÓWI! TAK JEST O TYM NAPISANE !
Anonim2020.07.17 16:44
Te heretyckie sekciarskie katolickie brednie to zaprzeczenie sensu nauk apostolskich. Juz Ap Pawel powiedzial ze katolicy to glupcy co potwierdza ten artykol. Wy z tej sekty juz nawet nie powinniscie byc zaliczani do Chrzescijanstwa bo takich klamstw i basni jak wy tworzycie to nawet u Mormonow nie ma
violencja2020.07.17 13:35
Denerwują mnie ateiści , bo ciągle mówią o Bogu.
Anonim2020.07.17 13:58
Wiedzą o Bogu tyle co ty, czyli nic. A piekarze się wypowiadają o piłce nożnej...
Szkaplerz2020.07.17 10:45
Wyślij tą wiadomość do 10 osób to twoja ciocia nie umrze. Mniej więcej ten poziom religijności.
Glaudiusman2020.07.17 6:31
Kto ma wiarę niech przyjmuje Szkaplerz, jako lekarstwo przeciw potępieniu i ogniu piekielnemu.
Natalja Siwiec2020.07.17 10:18
Kto ma wiarę niech przyjmie króliczą łapkę jako lekarstwo przeciw pechowi i czarnej zarazie.
Anonim2020.07.17 12:46
Kto wierzy w łapkę, nich cię modli do niej, a ona zaprowadzi go wprost w objęcia Belzebuba.
Anonim2020.07.17 15:16
Skąd wiesz? A może do kraiby wiecznych łowów. Ty nie wiesz, ty sobie wierzysz,
Klapaucjusz2020.07.17 1:17
Made in China!
Po dziś dzień Hitler, Stalin i Mao2020.07.16 18:31
Pobrzękują w katolickim niebie swoimi szkaplerzykami.
i czekają na ciebie2020.07.16 18:51
Narwóć się bo dołączysz do nich!
Na co mam się "nawrócić"2020.07.16 20:32
żeby nie dołączyć do Przewodniczącego Mao pobrzękującego katolickim szkaplerzykiem w katolickim niebie?
IGA K.2020.07.16 21:44
Nie "na co " , tylko " do kogo" ! Otóż można się nawrócićd do Boga! Do Naszego Stwórcy, nas wszystkich przecież Stworzył, cały Wszechświat! Są tylko dwie opcje ! Albo wybiera się dobro i Boga! Albo wybiera się Zło, czyli Piekło, wieczne potępienie i Męki bez końca! Niektórym wydaje się, że to są bajki, żarty, że to XXIwiek ! Właśnie dlatego, że ludzie obrażają Boga coraz gorzej.... Ale zanim przekona się ktoś po śmierci, to będzie za późno! Niestety....
Anonim2020.07.17 12:17
Taa... kilka lat życia czlowieka i potem wieczne męki, jakie to sprawiedliwe i urocze. Pewnie sam Bóg nie dowierza co człowiek wymyśla.
Obok "Igi" to ty chłopino2020.07.17 12:54
w życiu nawet nie stałeś.
Adrian2020.07.16 13:45
Dla niezorientowanych przypominam. Mamy XXI wiek.
Antonio2020.07.16 17:06
Niby mamy wiek XXI, ale podstawowe problemy istniejące od wieków, nie zostały rozwiązane. Co gorsza, nauka zakreśliła kres poznania, poza który wyjść nie możemy. Telefon komórkowy z 5G to jeszcze nie wszystko.
"poza który wyjść nie możemy"2020.07.16 18:36
Porównaj komputer z 1946 roku z tym, który nosisz w kieszeni.
ha ha ha2020.07.16 18:45
A po co Ci komputer w piekle??? Co będziesz symulował, inne lepsze życie.
Po co ci komputer teraz2020.07.16 20:33
skoro i tak umrzesz i trafisz do piekła?
gosc2020.07.16 20:56
KAZDY UMRZE od tego nie ma ucieczki!!a czy pieklo czy inny stan TO NIKT NIE WIE,ale byli tacy ktorzy na lozu wzywali ksiedza BO SIE BALI TEGO CO ICH SPOTKA!!a tobie po co komputer teraz,co chcesz zasluzyc na lepsze traktowanie jakis donosik paszkwkil czy cóś wtym stylu wyslesz do mao,stalina,hitlera???
uczony w piśmie2020.07.16 13:02
tzw. dusza po śmierci to "ciało" niematerialne także żadne ognie piekielne nie mogą jej nic zrobić.
nie do końca2020.07.16 18:49
Po śmierci ogień pali tylko duszę i to bardzo ale to dopiero początek. Na końcu świata, czyli już niedługo ciało połączy się z duszą u każdego i wtedy i ciało i dusza będą palone żywym ogniem, oczywiście tylko potępieńcy! Jest taka fajna książka chyba Uwolnijcie nas stąd.
Jadwiga2020.07.16 21:12
"Nie do końca" ...Tak , masz w 100 % rację. Mam tę książkę, jak piszesz: ...."Uwolnijcie nas stąd"...! To jest o cierpieniach Dusz czyśćcowych. Pisze w niej, jak bardzo one cierpią .! Nasze bóle tu, na Ziemi, są niczym w porównaniu z mękami za nieodpokutowane grzechy na Ziemi. ....Dlatego proszą nas, żyjących o Modlitwy , dobre uczynki, czy Msze św. w ich intencji! One same dla siebie tam nic nie mogą zrobić, dlatego nas proszą o to. To skraca im bardzo cierpienia i szybsze osiągnięcie Nieba! Mogą się w zamian za nas tam Modlić! Bardzo ciekawa i pouczająca książka, dużo przykładów. świadectw ludzi...
Jagoda2020.07.16 21:33
Nie "uczony w piśmie"... Niestety masz braki... Poczytaj sobie o tym! My to wiemy. Dusza ludzka jest nieśmiertelna..... ! Po ludzku wydaje się, że Dusza to coś ulotnego, jak to może boleć....? Tak się myśli czasami. Ale pomimo tego, w/g Boskich Przykazań i Ewangelii nie jest tak , jak my myslimy..... Dusza, jednak bardzo cierpi w Czyśćcu, boli ją bardziej niż nas tu na Ziemi, aż się oczyści z grzechów przed wejściem do Nieba. Trzeba się chociażby przed śmiercią nawrócić i żałować za złe uczynki!! W przeciwnym razie, jak to mówią: "...Pycha kroczy przed upadkiem..."! Będzie się strąconym na wieczne cierpienia do Piekła. Ja tu nic nie wydziwiam....... To nic, że XXIwiek! ....Właśnie Kościól na Świecie już tyle istnieje.! A Słowo Boże raz powiedziane nie zmienia się! Czyli obowiązuje nadal tak samo! Proszę się zapoznać. Grzechem jest dla kogoś szyderstwo z Wiary i Boga, czy Maryi!
OKOPSK2020.07.17 16:42
To wszystko co opowiadasz to brednie wymyslone przez sekte katolicka. Kompletne zaprzeczenie sensu nauk apostolskoch i klamstwa dla naiwnych. Pismo Sw nie tylko nie potwierdza tych bzdur lecz im zaprzecza. Dziwie sie ze wy majacymi sie za madrych wierzycie w bajki kleru zamiast zaczac zwracac uwage na nauki NT i ST Od tych majakow ktore tu naplodzilas az sie zle robi.
iRENA2020.07.19 2:10
"OKOPSK"...! GŁUPCZE...! TO NIE SĄ BAJKI KLERU! TAK JEST W EWANGELII! TAK MÓWI NASZA WIARA! A CIEBIE TO BOLI! BO TRZYMASZ Z DIABŁEM! W MODLITWIE :" WIERZĘ W BOGA OJCA, WSZECHMOGĄCEGO...itd.." .TAM MASZ PODSTAWY NASZEJ WIARY...! PRZEKONAJ SIĘ!
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.16 12:43
pierścienie atlantów, królicze łapki itp. bzdury przynoszące szczęście surowo zabronione ale noszenie jakiegoś szkaplerza jest wysoce zalecane i , ch u j , z tym że nagrzeszysz on cie obroni przed piekłem! k u r w a XXI wiek a te poyeby wierzą w takie pyerdolety!
beznadziejna dekretynizacja2020.07.16 18:02
Za parę lat uwierzysz i ty. Ale może być za późno.
Dodaj sobie jeszcze ze dwa "mozia"2020.07.16 18:32
to będziesz mieć "chociean".
Monika2020.07.16 22:44
"kretynizacjo"....Lechu Kellerze ! KŁAMIESZ ! ... GDYBYŚ POCZYTAŁ CHOCIAŻ TROCHĘ TEN ARTYKUŁ, TO WIEDZIAŁBYŚ ! Ty jak zwykle, czytasz tylko tytuły, a nie treść artykułów! Nie popisuj się swoją niewiedzą i inwektywami! Niech ci Bóg odpuści twoje obelżywe słowa.....których tu nie raz użyłeś! Doczytaj sobie! ......Pomimo Nabożnego Noszenia Szkaplerza/ nie tak, jak jakieś np. korale, medaliony, itp/, to jednak nie darowany jest grzech śmiertelny i grzechy Przeciwko Duchowi Świętemu ! Idzie się na Wieczne potępienie w Ogień Piekielny! Od ciebie zależy co wybierzesz na koniec ! Nawet wasza "Krwawa Luna", słynąca z wyrafinowanych tortur w Ubeckich katowniach pod koniec życia bardzo żałowała i przepraszała Polaków i Boga....! Nie mówiąc już o Rudolfie Heesie, zbrodniarzu z Obozu Koncentracyjnego......... ! Poczytaj : " Nawrócenie Rudolfa Hessa...!" Przekonasz się, co on tam mówi...! Ja czytałam.
OKOPSK2020.07.17 16:51
Ten artykul to brednie wypaczajace sens nauk NT. Co z tego ze czytalas jak nie zrozumialas nic
Ira2020.07.19 2:15
OKOPSK ! Ot, znalazł się mędrzec "drzazgą oświecony" i podskakuje jak "wesz na grzebieniu"! Byle co jesz i byle co piszesz!
AAAtomek2020.07.17 9:39
Biznes musi się kręcić.
Vox2020.07.16 11:12
MÓWI GŁUPI W SERCU SWOIM - "NIE MA BOGA!" --- Psalm 14.
f232020.07.16 10:30
To zabobon i amulet. Prawdziwy Katolik nie da się nabrać na ten fetysz/talizman.
Monika2020.07.16 23:00
f23"...! Człowieku, komu ten kit wciskasz? Nam Katolikom?! Pewnie dopiero o Szkaplerzu słyszałes pierwszy raz, bo taki twój głupi wpis, jakby to było od teraz coś nowego!!!.... Przecież SZKAPLERZ to nic nowego, istnieje kilkaset lat od 1251roku! A dziś jego kolejna rocznica! WŁAŚNIE, ŻE PRAWDZIWY KATOLIK NIE NABIERZE SIĘ NA WASZE TALIZMANY, FETYSZE, PIERŚCIENIE ATLANTÓW...itp. I BĘDZIE NOSIŁ SZKAPLERZ ! W moim Mieście jest jeden z Kościołów, pod Wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej! Tak jest i nic tego nie zmieni......
Obok "Moniki" to ty chłopino2020.07.17 12:55
w życiu nawet nie stałeś.
OKOPSK2020.07.17 16:55
Wasz w sekcie szkaplerz zbawia? No to macie problem. Chrzescijan zbawia Jezus a wy to najlepiej obwiescie sie krzyzami i tymi fatyszami a potem miejcie nadzieje za zbawienie przez kawalek plastiku. W NT takich jak wy nazwano glupcami chgoc mienicie sie madrymi. Ta wasza sekta produkuje analfabetow teologicznych
Anonim2020.07.16 23:04
Dla wyznawcy Lucyfera (pamiętam Twoją modlitwę do szatana) najlepiej by było, gdyby to był tylko amulet. Twój Lucyfer w portki robi na widok Matki Bożej, dlatego chce ludziom wmówić zabobony, że nie ma piekła, życia pozagrobowego, że nie ma żadnego ratunku dla nas. I nie podszywaj się pod katolikółw, bo jak stwierdziłeś, nie masz nic wspólnego z katolicyzmem.