06.08.13, 06:56Para małżonków (fot. Free Digital Photo)

Wierzące kobiety mają lepszy seks

Z ankiet przeprowadzonych przez dr Lornę Sarrel i dr Philipa Sarrela* na 26 000 kobiet i mężczyzn wynika, że im większe zaangażowanie religijne, tym bardziej udane życie seksualne. Zaś najniższe zadowolenie z więzi seksualnych naukowcy z prestiżowego Yale University odnotowali wśród kobiet żywiących silne uczucia antyreligijne.

Do podobnych wniosków doszli naukowcy z hiszpańskiego Uniwersytetu Navarry. Na podstawie analizy danych z 24 krajów wykazali, że poczucie szczęścia jest wprost proporcjonalne do zaangażowania religijnego. Najszczęśliwsi zaś są katolicy i protestanci.

Z kolei amerykańscy naukowcy wykazali**, że najszczęśliwsze i najtrwalsze rodziny i małżeństwa tworzą osoby „głęboko duchowe”.

maja/Gosc.pl/Parezja.pl

* Lorna Sarrel, Philip Sarrel., „The Redbook Report On Sexual Relationships: A Major New Survey Of More Than 20 000 Women and Men”, Redbook (X 1980), s. 76-77, za: Josh McDowell, Tajemnica miłości, TKECH, Kraków 1992, s. 141

** David Milofsky, What Makes Good Family, Redbook VIII 1981, s. 60, 62 cyt. za: Josh McDowell, Tajemnica miłości, TKECH, Kraków 1992, s.142 

Komentarze

anonim2013.08.6 7:32
50 lat temu tego typu artykuł zostałby zapewne skrytykowany przez ówczesnego odpowiedniga Terlikowskiego, że akcentuje seksualizm i odciąga od skromności. Fronda ewoluuje :)
anonim2013.08.6 7:45
Zgadzam się co do sensu artykułu. Z własnego doświadczenia i wielu znajomych, którzy nie są katolikami niedzielno-teatralnymi, ale traktującymi wiarę serio, wiem i widzę, że rodziny są szczęśliwe, dzieci mają przykład kochających się rodziców i wyrastają na dobrych i mądrych ludzi. Sam jednak artykuł jest porażką. Totalną. Sklecony na szybko na podstawie starych materiałów źródłowych. W zasadzie jednego materiału - warto zwrócić uwagę, że oba podane źródła mają dopisek " za: Josh McDowell, Tajemnica miłości, TKECH, Kraków 1992, s. 141". Przynajmniej 3/4 artykułów tutaj jest poniżej wszelkiego poziomu i mimo, że dość często zgadzam się z przesłaniem - zaglądam tu coraz rzadziej.
anonim2013.08.6 8:00
@tesserakt - trochę się zagalopowałeś z tym oralnym. Tak się składa, że nie jest on grzeszny, o ile jest on wpleciony w szerszy akt, kończący się złożeniem nasienia w drogach rodnych żony.
anonim2013.08.6 8:04
Ten artykuł różni od newsów "Faktu" czy "Super Expresu" to, że złudnie powoduje wrażenie naukowości poprzez podanie dwóch niezależnych źródeł.
anonim2013.08.6 8:05
Fronda jak zwykle tylko o jednym...
anonim2013.08.6 8:05
Dlaczego sprzed 20 ? proszę o źródła?? a może przestało być aktualne? pogoń dewiantów za "sakralizacją" i "sakramentami" ( tzw śluby gejowskie) raczej by przeczyła nieaktualności
anonim2013.08.6 8:10
@Jozek Rozumiem, że ejakulacja ma odbyć się ostatecznie w drogach rodnych kobiety? A nie poza nimi np. w buzi?
anonim2013.08.6 8:21
@Vates - tak, przecież tak napisałem prawda?
anonim2013.08.6 8:51
początek lat 80-tych. Hm. Nie żebym negował same wnioski, ale współcześnie mogą nie być już aż tak aktualne.
anonim2013.08.6 8:52
z tego artykułu wynika tylko, że kobiety wierzące inaczej odpowiadają w ankietach, których wiarygodność jest bliska zeru, super
anonim2013.08.6 8:58
jak sie zapartuje Kościół na seks oralny? Czy to jest grzech czy nie?
anonim2013.08.6 9:05
@tesserakt - ja nie stwierdzam swoich czy kogokolwiek innego poglądów, ale fakty - Kościół nie potępia tego, tak jak nie potępia innych pieszczot. Oczywiście zakładając spełnienie warunku, o którym wspomniałem. Usta służą do spożywania/mówienia - w związku z tym nie należy się całować?
anonim2013.08.6 9:08
@Jozek, rozumiem z tego, że pieszczoty oralne są akceptowane przez KK natomiast zlożenie nasienia musi sie odbyc w drogarch rodnych kobiety? A co z tzw. stosunkiem przerywanym?
anonim2013.08.6 9:13
Beatriche, najbardziej współczesne i postępowe badania "naukowe" wykazują, że najbardziej szczęśliwy seks mają lesbijki, geje, pedofile, zoofile, nekrofile o ile odrzucą konserwatywne zasady do ilości obiektów z którymi "uprawiają" seks. Słowem: urozmaicenie i częstotliwość jest najważniejsza. Szkoda, że nie ma Ellizy vel antyfrondy, bo ona rzuciła by masę opinii najbardziej wiarygodnych "organizacji zdrowia". Rano kochaj się z partnerka, w południe z partnerem, wieczorem z pieskiem, a na dobranoc wibrator, rower, ewentualnie coś z warzyw: banan czy ogórek (najlepiej szklarniowy). ;)))
anonim2013.08.6 9:21
@Jozek Chciałem się upewnić @wix stosunek przerywany to grzech ponieważ przed ejakulacją wyciąga się penisa z pochwy. Jest to forma antykoncepcji a ta jak wiadomo jest grzechem
anonim2013.08.6 9:46
@Vates :( Trudno zrozumieć takie podejście oraz sie z tym pogodzić :(
anonim2013.08.6 10:55
Kobiety wierzące czy chcą czy nie chcą MUSZĄ być zadowolone z seksu ze swoim mężem. Inna odpowiedź to grzech. :-)
anonim2013.08.6 11:03
Po pierwsze to tylko korelacja. Po drugie nie da się zbadać poczucia "szczęścia" - ani podczas seksu, ani podczas relacji małżeńskich.
anonim2013.08.6 11:26
@wix "jak sie zapartuje Kościół na seks oralny? Czy to jest grzech czy nie?" Jest to grzech!!!!!
anonim2013.08.6 11:40
Mniemanologia, a masz jakieś nowe dane obalające tamte badania i wnioski ? Śmiało, chętnie poczytamy i skomentujemy. :)
anonim2013.08.6 11:48
@gstuch4 - inne stwierdzenie to grzech? jak masz gadać głupoty to lepiej w ogóle się nie odzywaj. Jak widać większość "sapaczy" swoją wiedzę o prawie kościelnym dotyczącym seksu bierze z tvnu albo z bravo girl. To nic. Tylko pokazujecie, że piszecie jak zwykle o tym, o czym nie macie pojęcia.
anonim2013.08.6 12:11
tesserakt Czy swoje zdanie popierasz aktualnym nauczaniem Kościoła? Bo argument w stylu "tak mi się wydaje więc tak jest" trochę kuleje...
anonim2013.08.6 13:06
Zacytuję inne statystyki: Jakie są społeczne konsekwencje zjawiska, które Meacham, były redaktor „Newsweeka”, nazywa „końcem chrześcijańskiej Ameryki”? Począwszy od roku 1960: - Wskaźnik urodzeń dzieci nieślubnych wzrósł z pięciu do 41 procent 76. - Wśród Afroamerykanów wskaźnik urodzeń dzieci nieślubnych wzrósł od roku 1960 z 23 procent do 71 procent. - Liczba gospodarstw domowych, małżeństw posiadających dzieci poniżej 18 roku życia gwałtownie spadła i w roku 2006 wynosiła zaledwie 21,6 procenta. - Od wydania orzeczenia w sprawie Roe kontra Wade w USA przeprowadzono 50 milionów zabiegów aborcyjnych. - W latach 1960-1990 trzykrotnie wzrosła liczba samobójstw wśród nastolatków. Mimo że później wskaźnik ten uległ zmniejszeniu, w roku 2006 samobójstwo było tuż po zabójstwach trzecią pod względem częstotliwości przyczyną śmierci dorosłych i młodocianych od 15 do 24 roku życia79. - Oszukiwanie w sporcie, nauce, małżeństwie oraz prowadzeniu interesów nabrało charakteru pandemii. - W latach 1960-1992 liczba przestępstw z użyciem przemocy, czyli morderstw, gwałtów i napaści, wzrosła o 550 procent. Obecnie odnotowywany spadek tych przestępstw wiąże się z wychodzeniem pokolenia baby boomers z wieku, w którym sprawcy najczęściej ich dokonują (od 16-32 roku życia), spadkiem przyrostu naturalnego i siedmiokrotnym wzrostem liczby osadzonych w więzieniach, która obecnie wynosi ponad dwa miliony osób; pięć milionów przestępców pozostaje pod nadzorem sądowym lub na zwolnieniu warunkowym81.
anonim2013.08.6 14:48
Źródło to Parezja.pl, a nie paruzja.pl ;).
anonim2013.08.6 16:12
@wix, @ondraszek1 - jeśli przez seks jest istotą aktu to jest grzeszny, co wynika z faktu iż seks oralny zamyka małżonków na przekazywanie życia. Jeśli jednak przez to określenie rozumiesz pieszczoty będące jedynie grą wstępną (nie kończące się ejakulacją) - wtedy nie. W końcu tak jak można złożyć czułe pocałunki na całym ciele (nogach, rękach lub nawet stopach) tak samo można je złożyć na częściach intymnych. Ważne jest po prostu wzajemne przeżywanie w obopólnej godności i niezamykanie się na życie. Te dwa warunki tak samo stosunki przerywane, czy seks oralny rozumiany jako cały akt - definiują jako grzeszne.
anonim2013.08.6 17:09
@Jozek Dzieki za wyjasnienia
anonim2013.08.6 20:26
To teraz rozumiem, dlaczego relatywnie więcej kobiet niż mężczyzn chodzi do kościoła. Ciekawe, swoją drogą, jak zacni uczeni mierzyli stopień uduchowienia.
anonim2013.08.6 22:04
Pasta_for_everyone, no, i ? I co dalej ? Z wychowaniem tych dzieci. Kto nauczy ich jak dobrze i mądrze żyć ? Ulica ? Media ? Organizacje gejowskie ? Dilerzy narkotyków ? To bardzo szczęśliwe dzieciństwo być z rozbitej, albo nieistniejącej kolorowej rodziny ? Takie dzieci poszerzają margines przestępczości i biedy. Poza tym, to zależy od liczb bezwzględnych - relatywne wartości są najczęściej mylące. A może ktoś celowo się stara, aby tym normalnym małżeństwom "nie bardzo wychodziło" ? Znasz wypowiedzi Gabriele Kuby ?
anonim2013.08.7 7:17
ale sie czepiacie...nie spamujcie. Do niektórych ciekawych komentarzy trzeba się przedzierać przez komentarze typu "było minęło" - odświeżcie sobie informacje i nie komentujcie bez sensu:)
anonim2013.08.7 20:41
O ile nie jest grzeszny. Czyli po prostu klasyczny, zdrowy. Bez udziwnień typu oralne dewiacje --- ktos tu ma smutne życie erotyczne!
anonim2013.08.7 20:42
trochę się zagalopowałeś z tym oralnym. Tak się składa, że nie jest on grzeszny, o ile jest on wpleciony w szerszy akt, kończący się złożeniem nasienia w drogach rodnych żony. i tak oto takimi określeniami moi drodzy obdziera się seks z przyjemności