21.06.18, 12:40screenshot Youtube

Witold Gadowski: Kto bez certyfikatu bezpieczeństwa może grzebać w informacjach strategicznych dla polskiego państwa?

Już nie raz chwaliłem prezesa Orlenu – nie mam w tym naprawdę żadnego interesu – ale chwalę nowego prezesa Orlenu, bo, po pierwsze, postanowił zainwestować 8 mld złotych w rozwój przemysłu petrochemicznego po to, żeby Orlen nie kupował już żadnych komponentów za granicą, ale mógł je sam wytwarzać. To jest właśnie to, czego nie robi KGHM” - mówi w swoim najnowszym „Komentarzu Tygodnia” Witold Gadowski.

W nowym odcinku swojego cyklu wideofelietonów Gadowski mówi między innymi o jednym z największych w Polsce zakładów energetycznych w Bełchatowie:

Zakład energetyczny oparty na węglu brunatnym ma sens tylko wtedy, gdy złoża są w bezpośredniej bliskości miejsca, gdzie produkuje się energię, gdy można po prostu ustawiać taśmociąg z węglem brunatnym. Trzeba bardzo dużych ilości węgla brunatnego, żeby utrzymać proces technologiczny produkcji prądu i ciepła. Złoża Bełchatowa się kończą. Gigantyczne, ale kończą się”.

Przypomina, że najbliższe w stosunku do zakładu złoża węgla brunatnego znajdują się w odległości 60 km. Pyta też:

Co na to wszystko zrobi pan Sławomir Zawada? Jak rozwiąże problem tego, że jeden z największych zakładów energetycznych w Polsce może przestać produkować energię? Jak będzie wtedy wyglądać bilans energetyczny Polski?”.

Mówi też o wątpliwościach związanych z Lucyną Kwiatos, która obecnie zasiada w zarządzie PGE Enegia Odnawialna, z kolei w latach 2012-2013 znajdowała się we władzach duńskiej firmy Dong Wind Energy, która w 2013 sprzedała PGE 11 projektów farm energii odnawialnej za niemal miliard złotych. Tu pyta:

Jednym słowem, pani Kwiatos, prawnik z wykształcenia, nadzorowała z ramienia formy Dong sprzedaż 11 projektów farm wiatrowych, z tym, że tylko 2 farmy istniały w rzeczywistości, a 9 farm istniało na zasadzie prezentacji w Power Poincie. No, ale PGE szumnie kupiło 11 projektów farm energii odnawialnej. To była kwota prawie miliarda złotych. Dziś pani Kwiatos zasiada w zarządzie PGE Energia Odnawialna. Zachodzi pytanie: czy nie istnieje konflikt interesów pomiędzy poprzednim stanowiskiem pracy i dzisiejszym stanowiskiem pracy pani Kwiatos? Czy kiedykolwiek ktoś zbadał sensowność i efektywność zakupów projektów od firmy Dong?”.

Dalej dodaje:

W PGE Energia Odnawialna kilka osób usiłowało odnaleźć archiwum tej firmy. Archiwum tej firmy to informacje strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, ale nie tylko. To są także informacje np. o elektrowniach szczytowo-pompowych, o instalacjach, które mogą mieć istotne znaczenie z punktu widzenia obronności Polski, z punktu widzenia podejmowania strategicznych decyzji dla Polski”.

Gadowski przypomina, że okazało sięiż całośc archwum przekazana została do prywatnej firmy Libris, która jest częścią Libris Holding i zarejestrowana jest w Londynie w „niewielkim dwupiętrowym budyneczku”. Stwierdza, że należy dość do tego, kto stoi za Libris Holding „[...] czyli mówiąc krótko, kto bez posiadania certyfikatu bezpieczeństwa może grzebać w informacjach strategicznych dla polskiego państwa”.

Chwalił z kolei działalność prezesa Orlenu Daniela Obajtka podkreślając, że nie ma w tym co prawda żadnego interesu:

[...] ale chwalę nowego prezesa Orlenu, bo, po pierwsze, postanowił zainwestować 8 mld złotych w rozwój przemysłu petrochemicznego po to, żeby Orlen nie kupował już żadnych komponentów za granicą, ale mógł je sam wytwarzać. To jest właśnie to, czego nie robi KGHM. W to postanowił zainwestować nowy prezes Orlenu”.

Pozytywnie mówi też o fuzji z Lotosem.

dam/Youtube,Fronda.pl