06.07.13, 09:53In vitro (fot. Free Digital Photo)

"Wyborcza" świętuje. Pierwsze polskie dziecko z in vitro wystąpiło z Kościoła

Agnieszka Ziółkowska od jakiegoś czasu zapowiadała wystąpienie z Kościoła. Ostateczną decyzję o apostazji miała podjąć po ogłoszeniu przez Episkopat dokumentu bioetycznego. 

"Mnie nie jest w stanie obrazić bp Pieronek opowiadający o dzieciach Frankensteina. Mogę się najwyżej przerazić hipokryzją takich ludzi. Wydaje im się, że można w dyskursie publicznym i z pozycji autorytetu uderzyć w godność drugiego człowieka i powiedzieć mu, że nie ma prawa do istnienia. Nie wiem, jak można robić takie rzeczy i nie ponosić żadnych konsekwencji. Mnie to nie boli, mnie to po prostu oburza. To wszystko już dawno przekroczyło jakiekolwiek granice przyzwoitości, empatii i zdrowego rozsądku. Dlatego nie chcę już formalnie przynależeć do tej instytucji" - komentowała wtedy w rozmowie z Gazeta.pl Ziółkowska. 

W czwartek po południu - jak poinformowała na Facebooku - dokonała aktu apostazji w jednym z kościołów na poznańskim Grunwaldzie. "Moje nazwisko nadal figuruje w kościelnych aktach, ale z adnotacją, że zostałam apostatką" - powiedziała "Gazecie" Ziółkowska.

Odejście kobiety z Kościoła skomentował ks. Wojciech Lemański, który korespondował z Ziółkowską, próbując przekonać ją, by jednak nie dokonywała apostazji. "Korespondowałem z Panią, rozmawiałem i ciągle miałem nadzieję, że do tego nie dojdzie. To była taka nadzieja wbrew realiom. Od tamtego pierwszego Pani listu, a właściwie na długo, długo przed nim, przedstawiciele mojego Kościoła nie robili nic, by Panią zatrzymać. Co więcej, niektórzy z nich swoimi słowami, działaniami, komentarzami, a wreszcie swoim milczeniem pokazywali, że Pani odejście z Kościoła nie ma dla nich żadnego znaczenia" - napisał ks. Lemański na swoim blogu. 

Na koniec ks. Lemański zapewnił, że głęboko wierzy w to, iż spotka się z Ziółkowską "po tamtej stronie" i prosi ją, aby - jeśli trafi tam wcześniej - nie zapomniała o nim. 

eMBe/Gazeta.pl/Facebook/Parafiajasienica.waw.pl 

Komentarze

anonim2013.07.6 10:16
Ta osoba po prostu była niewierząca, więc nie ma najmniejszego znaczenia, czy formalnie dokonała aktu apostazji, czy dalej tkwiłaby w statystykach kościelnych. Tu nie chodzi przecież o licytowanie się ilością "wiernych", lecz o ZBAWIENIE DUSZ. Dokonując aktu apostazji, ta nieszczęśliwa osoba jedynie przypieczętowała własne potępienie - Kościół, jako Mistyczne Ciało Chrystusa nie dozna na tym żadnego uszczerbku. My jako chrześcijanie możemy jedynie ubolewać, że jeszcze jedna dusza wpadła w sidła szatana.
anonim2013.07.6 10:17
To wielki dramat tej pani. W ten sposób skazuje się na wieczne potępienie. Poza Świętym Kościołem Katolickim nie ma zbawienia i koltunstwem jest twierdzić inaczej
anonim2013.07.6 10:18
@petras Może powiesz gdzie usłyszałeś takie brednie ?
anonim2013.07.6 10:38
@anty-islam nie ma nad czym gadać - stwierdziłem stan faktyczny
anonim2013.07.6 10:46
P. Ziółkowska najpierw uroiła sobie stanowisko Kościoła wobec jej osoby, a następnie obraziła się na swoje urojenie i wystąpiła z wymyślonego przez siebie kościoła. Bardzo to postmodernistyczne. Gdyby była facetem, zapewne od razu powiększyłoby jej się przyrodzenie od tego aktu bezkompromisowej odwagi i kontestacji własnych urojeń. Teraz czekamy na masowe apostazje dzieci poczętych w wyniku gwałtów zaraz po tym, gdy Gazeta z oburzeniem obwieści, że Kościół uznaje gwalłt za grzech, a nie za przejaw słusznej "ekspresji seksualnej".
anonim2013.07.6 10:52
petrasCK , straszne smuty pociskasz, poczytaj dokumenty KK na temat in vitro. Nigdziie nie ma mowy, że takie dzieci nie są Boże. Wręcz przeciwnie. METODĘ uzjane się za niegodną, nie człowieka!! Ale tak to jest, wojujący z KK sami tworzą jakieś głupie teorie, wkładają je w usta przedstawicieli Kościoła, a potem z wielką zaciętością i poświęceniem walczą z tymi teoriami. Super.
anonim2013.07.6 10:57
Przepraszam bardzo, ale nie widzę ŻADNEGO dobrego powodu, aby niszczyć PRAWDĘ zapisaną w księdze parafialnej. Pretensje do rodziców, nie do Kościoła rejestrującego fakty. Zakłamanie merdiów i ciemnota troll'i powtarzających w kółko brednie o gorszym traktowaniu dzieci z próbówki przez Kościół prowadzi do takich dramatycznych wydarzeń.
anonim2013.07.6 10:59
petrasCK co ty bredzisz bracie ?
anonim2013.07.6 11:08
Portal Onet podaje ,że świadkiem apostazji pani Ziółkowskiej był ksiądz Tomasz Węcławski vel profesor Tomasz Polak.
anonim2013.07.6 11:12
Bawią mnie osoby pokroju Fascination, którzy twierdzą, że powinno się do Kościoła wstępować (najlepiej nigdy) jeżeli już, to świadomie, a "nie w beciku", lecz nie mają dysonansu poznawczego, że do danego narodu, czy państwa również "przynoszone są w beciku", stając się z woli rodziców obywatelami jakiegoś kraju, czy narodu.
anonim2013.07.6 11:28
Fascination: zacytuj mi jedno zdanie ze stanowiska Kościoła, które w jakikolwiek sposób deprecjonuje osoby poczęte w wyniku procedury in vitro. To, że procedura jest - niestety - niegodziwa (podobnie jak gwałt), nie oznacza, że jej poniekąd ofiara - poczęte dziecko - jest kimś gorszym od innych. Kłamstwo mediów i p. Ziółkowskiej na tym właśnie polega - przypisaniu atrybutów przestępstwa i oceny moralnej tego czynu jego ofiarze. Przecież to kompletna bzdura. Kolejnmy krokiem będzie enuncjacja postępowych mediów, że człowiek napadnięty i okaleczony przez bandytę nie jest pełnowartościowy wg. Kościoła.
anonim2013.07.6 11:40
Ale o która stronę tamtej strony chodz? A x. zapomina ze zerwanie z Kościołem to zerwanie z Jezusem, i ze poza Kościołem nie ma zbawienia?! Może lepiej modlić sie dla niej o Miłosierdzie.
anonim2013.07.6 11:41
Ale o która stronę tamtej strony chodz? A x. zapomina ze zerwanie z Kościołem to zerwanie z Jezusem, i ze poza Kościołem nie ma zbawienia?! Może lepiej modlić sie dla niej o Miłosierdzie.
anonim2013.07.6 11:54
@Karmelek bardzo słuszna uwaga. KK uznaje równość w godności człowieka poczętego w łożu małżeńskim , z gwałtu i w słoiku. Te dwie ostatnie metody niestety nie są godne człowieka. Ot i wszystko. Rzeczywiście niektórzy "znawcy" przypisują KK niestworzone rzeczy, potem podnoszą larum i walczą ze swoimi urojonymi pogladami. Ponieważ mają wstręt do prawdy, jakiekolwiek tłumaczenie spływa po nich jak woda po kaczce. A to, że niektórzy odchodzą z KK ..... Nie ma co rozdzierać szat. W czasie kryzysu galilejskiego odchodziły tłumy, jakoś ich Pan nie zatrzymywał, nawet Apostołów pytał czy też chcą odejść....(jakby mówił- chociaż juz wybraliście nadal jesteście wolni) Nie nic bardziej dobrowolnego jak religia.
anonim2013.07.6 12:31
@GoscZcH Może masz coś bardziej konkretnego, niż własne wyobrażenia i urojenia ?
anonim2013.07.6 12:59
@ GoszczZcH I zaraz potwierdzenie tego co napisałem, urojona 'pogarda" z mojej strony kiedy piszę o równej godności ludzi poczętych w różny sposób. Bo napisałem w "słoiku". In vitro oznacza dosłownie " w szkle" (vitrum= szkło, to po łacinie) Więc in vitro to może być w szklance, pucharze(ze szkła), słoiku probówce, czy jeszcze innym naczyniu szklanym Domyślam się ,że chodzi Ci jednak o wiekszą "godność" probówki, bo to niby takie "naukowe"..... Nazwa taka czy siaka na szkło i tak nic nie zmieni, i nie sprawi ,że weterynaryjna metoda in vitro stanie się ludzka. A to, że jest ona niegodna człowieka wynika z antropologii
anonim2013.07.6 13:07
@GoscZcH: rozumiem, że to, czy ktoś jest zdolny do pojęcia przesłania JPII jest oceniane na podstawie tego, ile grzechów zniesie, ile zbrodni dopuści, oczywiście, wszystko pod odpowiednio zmanipulowana przykrywką tolerancji, miłości, ach, ech, och. Niech do Ciebie wreszcie dotrze, że prawa moralne sa jak prawa fizyki - dane nam z góry. Nawet, jak sam papież zniesie pojęcie grzechu, to np. cudzołóstwo i nierząd nadal będą naszym duszom szkodzić. papież za coś takiego wprawdzie będzie w piekle na samym dole, gdzie na niego sr...ć będą ci, co ich zwiódł, ale marna to pociecha dla tych, co w piekle się zatracili. Nawet, jak profesor fizyki powie Ci, że grawitacji nie ma a puszczony na nogę kamień Ci nie zaszkodzi, to jak spróbujesz puścić kamień na nogę, to Cię będzie bolało. Wprawdzie trochę Ci lżej będzie, bo przecież zostałeś oszukany, ale ból nogi i konsekwencje zranienia są całe Twoje i Ty je będziesz musiał ponieść, jak np. źle Ci się kość zrośnie. Nawet, jak profesor od Polskiego Towarzystwa Fizycznego dostanie opeer i odbiorą mu tytuł, to i tak ani o jotę Twojego bólu nie zmniejszy. Nawet, jak Ci wypłaci odszkodowanie - stanu Twojej nogi to nie poprawi - boleć będzie nadal. Owszem, za pieniądze czasem można sobie zrobic operację, która poprawi (albo nawet wyleczy) problem, ale nadal - to, co straciłeś, kiedy musiałeś kuśtykać o kulach i co wycierpiałeś - jest Twoje i NIKT na tym świecie Ci tego nie odbierze ani nie zwróci. Prawo moralne jest zewnętrzne w stosunku do człowieka i nawet Kościoła. Gdyby tak nie było, to Pan Jezus nie musiałby nas zbawiać, po prostu nie dawałby jako Bóg, 10-ciu przykazań Mojżeszowi. Po co? Przecież Bóg chce wszystkich zbawić, gdyby za nieświadomość nie groziło piekło, to po co Ukrzyżowanie byłoby potrzebne? Wystarczyłoby tylko, żeby ludzkość nie miała pojęcia, że np. morderstwo jest grzechem. Wymordowałaby się i szybciej poszła do nieba...
anonim2013.07.6 13:33
W "pragnieniu posiadania dziecka" najważniejsze jest JA rodziców. Czy takie JA nastawione na siebie samo, może obdarzyć kogoś (choćby to upragnione dziecko) bezwarunkową miłością? Jak widać po poranionej Agnieszce Ziółkowskiej - nie. I jeszcze jedno. Jakież to prostackie: przypisać adwersarzowi pogląd, którego nigdy nie wygłosił i totalnie ten pogląd - i zarazem osobę adwersarza - skrytykować.
anonim2013.07.6 13:49
Przeczytałem wpis ks. Lemańskiego na stronie parafii Jasienica. I odniosłem wrażenie ,że to my wszyscy jesteśmy winni tej apostazji a jeśli tej to i wielu wielu innych. Ksiądz Lemański pisze też iż wierzy ,że spotka panią Ziółkowską po drugie stronie. Nie chodzi też już o sprawę pani Ziółkowskiej , chodzi o to że z wpisu można wywnioskować ,że poza Kościołem jest zbawienie. Wszak nasze wyobrażenia religijne za podstawę mają wiarę . Czy jest zatem zbawienie poza Kościołem ?, Czy ks. Lemański ma taką nadzieję? To taka mała refleksja po lekturze wpisu ks. Lemańskiego.
anonim2013.07.6 14:11
Ja wierzę, że poza Kościołem jest zbawienie a teologia mówi też o tym, że łaska buduje na naturze, Dekalog jest wpisany w naturę człowieka. Stąd jeśli człowiek będzie szukał uczciwie Boga, to powinien odnaleźć Chrystusa i wybrać drogę chrześcijaństwa. pani, o której tu mowa, jak rozumiem, została wychowana w rodzinie która mieni się katolicką, ale chyba Pana Jezusa nie spotkała...tak mi się wydaje. oczywiście wszelkie komentarze biskupa czy jakiegoś księdza o "bruździe" są nie na miejscu. przecież jaką odpowiedzialność ponoszą te osoby, że tak zostały poczęte. Nie dziwię się, że czują się urażone, ale sądzę, że ks.Lemański też przesadza. Cała sytuacja jest nieciekawa. Katolicy, którzy podejmują działania niezgodne z nauką katolicką. Nie dziwmy się, że potem tak to wygląda. Ja bym tą panią zostawiła w spokoju. Skoro chce się odciąć od Źródła Łaski i Miłości z powodu tego, że jakiś człowiek, choćby to był sam papież, przy całym szacunku do niego, to niech to robi. Należy się za nią pomodlić, ubolewać nad zagubieniem jeszcze jednej owieczki, ale nawet Pan Jezus się nie narzuca. W którymś momencie i on mówi: "dobrze, zasmakuj samotności beze Mnie, jeśli chcesz". I chyba na tym polega grzech. Pozdrawiam!
anonim2013.07.6 15:07
@2013: Całkiem niewykluczone, że ks. lemański się spotkają z p. Ziółkowską po drugiej stronie, całkiem niewykluczone... @hamaczek: extra eccelesiam nulla salus. Jeśli nie wiesz o Kościele, jeśli nie miałes okazji poznać Chrystusa, to OK, ale jak z Kościoła występujesz, świadomie i dobrowolnie, znasz konsekwencje tego faktu i że w ten sposób już za zycia wypisujesz się z rejestru zbawionych dobrowolnie i wobec świadków - przykro mi, ale Bóg musiałby być tyranem i ciemiężycielem, gdyby na siłę tych, co nie chcą, ciągnąć do Nieba. Nie da się odciąć od Kościoła i wejśc do Nieba, bo Niebo to jest Kościół. Tak, ten sam Kościół, co tu, na ziemi. Występując z jednego, występuje się i z drugiego. Innej możliwości nie ma. Gdyby bez Kościoła mozna było być zbawionym, to Ofiara pana jezusa nie byłaby konieczna. Wszak 10 przykazań było ludzkości znanych - tylko ich przestrzegać. Ale Pan Jezus łaski płynące z Krzyża (w tym łaskę zbawienia) pozostawił Kościołowi... Podobnie jest, jesli odmawiasz przyjęcia chrztu, choc zostałes o nim pouczony, np. przez misjonarzy. Wybacz, ale chrzest jest konieczny do zbawienia. Albo ten z wody, albo ten z pragnienia, albo ten najtrudniejszy - chrzest krwi, kiedy nieochrzczony człowiek umiera dla Pana Jezusa i z miłości do Niego. Fakt, że zakładamy, że drogi do zbawienia nie zamyka niezawiniona nieświadomość konieczności chrztu, stanowi o wyjątkowym liberalizmie Kościoła w tej sprawie, bo w Ewangelii jest napisane wprost, kto przyjmie chrzest, ten będzie zbawiony.
anonim2013.07.6 15:14
@ Pokręć Nie wiem czy znasz tekst ks. Lemańskiego , ale ja odniosłem wrażenie że prezentuje on pogląd ,że poza Kościołem jest zbawienie . Jeśli rzeczywiście tak myśli to poglądy dość osobliwe .
anonim2013.07.6 15:54
"Extra ecclesiam nulla salus". Św. Cyprian.
anonim2013.07.6 17:14
Achiles Pan Bóg jest głową Koscioła Katolickiego i jego istotą i dlatego też Kościół nie może byc organizacją mafijną.Jest święty pomimo ,że Jego członkami sa sami grzesznicy
anonim2013.07.6 17:21
Fascination O potepieniu za nie rzucanie na tacę nie ma nic w nauczaniu Jezusa więc pomyliły się zapewne pani nauki.Biedny ,ktory nie ma na tacę a jest bogaty duchem decyduje sam o swoim zbawieniu Jest natomiast o jałmuznie ,która bardzo PANA Boga raduje,więc jeżei ten tzw dobry i prawy nie daje na jałmuznę to w świetle tego co Pana Boga raduje nie jest wcale ani dobry ani prawy
anonim2013.07.6 17:56
Fascination Oczywiscie ,ze hiperbola co nie zmienia faktu ,ze przedstawia nam okresloną sytuację badż wyobrazenie sytuacji.
anonim2013.07.6 18:04
Panna po prostu znalazła sposob na zaistnienie. Nikt nie mowi ,ze ona jest niedobra ze względu na sposob poczęcia tylko ,ze sama metoda jest wg nauczania Koscioła zła.
anonim2013.07.6 19:28
"Rzecz w tym, że niektórzy jednak mówią, a przynajmniej to sugerują." I to już jest powód żeby się wypisać? Sugestie mogą być odebrane w rożny sposób i nigdy nie mogą być zestawiane razem za oficjalnym stanowiskiem. A co z mężami którzy zdradzają żony, oni też powinni zwijać bo KK piętnuje czyn w którym oni nie widzą niczego złego? Tak jak wyżej napisałem, zwykła okazja do zaistnienia, jeżeli czegoś tu zabrakło to przede wszystkim wiary. Zabawne że w dzisiejszym świecie religia ma być sprawą prywatną, z której to przestrzeń publiczna powinna być oczyszczona, ale nie ma już żadnych przeszkód, by fakt osobistego odstępstwa od Kościoła trafił na pierwsze strony gazet.
anonim2013.07.6 19:40
@2013: po drugiej stronie są rózne miejsca... @Fascination: Bóg nigdy nikogo nie wyśle do piekła za nierzucanie na tacę. Podobnie za brak składania ofiar jeszcze nikt nigdy nikogo nie ekskomunikował, więc nie wykręcaj kota ogonem. Zafiksowałeś się i dla Ciebie Kościół = taca. Po prostu - najważniejsze dla Ciebie sa pieniądze i przez ich pryzmat wszystko oceniasz. Można być w Kościele i nie składać się na tacę. Proszę bardzo. Ja tam nie narzekam, Kościół ode mnie bierze 100 razy mniej niz Rostowski i twór okupujący moją Ojczyznę zwany dla niepoznaki "państwem polskim". Wole płacić dziesięcinę niż osiemdziesięcinę.
anonim2013.07.6 20:04
"palikmiot-----hipokryzja,zakłamanie------to cechy Twojego kościoła!!!!!!!!!!!!" To nie jest mój Kościół to po pierwsze. Natomiast po drugie jeżeli rozwiniesz swoją myśl, na pewno łatwiej będzie mi się do Twoich uwag odnieść.
anonim2013.07.6 20:25
Atena ''-tez z moim mężem próbujemy się wymiksowac z tej pazernej i zakłamanej instytucji,,,,'' O dziwo monogamię i szerzej wierność małżeńską zawdzięczamy wyłącznie tej swiętej instytucji jaka jest Kościół.Wszystko co wykracza poza święty Kościół jest zagrożeniem dla kazdego meża , każdej żony i wszystkich dzieci i trzeba mieć tego swiadomość chcąc się wymiksować jakie stanowicie zagrożenie .Kościół to Ciało Mistyczne ,Ciało które znajduje się głównie w swiecie pozamaterianym i obawiam się ,że wasze ''wymiksowanie'' juz dawno się wydarzyło.
anonim2013.07.6 20:37
Spoko, Ziółkowska się nawróci, jak zmądrzeje.
anonim2013.07.6 21:20
Fascination ''. khem... niewątpliwie genialną myśl? '' Oczywiscie,ze moge rozwinąć hem.. hem.. tę genialną myśl .Możesz też wykonać pracę indywidualnie i zajrzeć do materiałów żródłowych do czego zachecam. Co prawda Rzym w swoim prawodawstwie uwzgledniał monogamię ale było to prawo wielce niedoskonałe a o wierności nie było mowy
anonim2013.07.6 21:26
Atena ''--chcę tylko apostazji----'' Sami sobie apostazji nie możecie udzielić?Cos tam na swistku papieru nabazgrać i sprawa załatwiona-to taka mała podpowiedż.O ile mi wiadomo Kosciół nie został powołany ,zeby spełniać czyjeś zachcianki a nawet przeciwnie.Został powołany ,żeby nawracać.Kierujcie swoje ządania w strone tych ,którzy pogardzają wami tak jak wy nimi.Bez problemu znajdziecie wspólny jezyk
anonim2013.07.6 21:44
Fascination Powiem pani czy tez panu więcej.Żydzi[ co prawda decyzją rabinacka i tylko na okres przejściowy] ustanowili o ile pamietam w xi wieku monogamie widząc jakie to dobrodziejstwa niesie z sobą jednożeństwo.Zobaczyli to na własne oczy żyjąc w rozproszeniu od wielu stuleci wsród katolickich gojów.Nawet ich żydowskie rodziny a zwłaszcza kobiety tyle Kościołowi i jego cywilizacyjnej,gigantycznej pracy zawdzięczają Proszę zajrzeć do Mt 19,4-9 bądż do listów św Pawła.Opisuje temat bardzo szeroko
anonim2013.07.6 21:52
"A jakież to masz podstawy, by oceniać wiarę osoby, której nawet nie poznałeś, co?" Osoba której nie znam nie ma oporów by brylować w mediach, i o swoimi osobistymi decyzjami dzielić się z całym krajem, więc musi liczyć się z tym, że jej postawa może zostać oceniona. A podstawy mam takie, że dla tej Pani wspólnota wiernych i trwanie jej, uzależnione zostało od stanowiska wobec sztucznego zapłodnienia i cała istota Kościoła sprowadzona została wprost do niego. Niedawno przedstawiona została tu historia chrześcijanki, która poczęta została w wyniku gwałtu, ona jakoś nie porzuciła wiary, nie odeszła od Kościoła tylko dlatego, że jego hierarchowie potępiają gwałt. "Co do kwestii prywatnej i publicznej masz odrobinę racji, ale jedynie odrobinę - wiara powinna być sprawą prywatną, ale takową nie jest, dlaczego więc apostazja by miała?" Jeżeli jestem redaktorem naczelnym gazety, która od początku swojego istnienia kładzie nacisk by swoją wiarę zachować dla siebie, to nigdy nie pozwolę żeby czyjąś osobistą apostazję obwieszczać na swoich łamach. Medium charakteryzujące się hipokryzją, znacznie traci na swojej wiarygodności. Wiara oczywiście jest sprawą prywatną to znaczy że ode mnie zależy w co wierze, a co nie. Jednak nie oznacza to, że ktoś ma mieć zakazane, aby publicznie się o niej wypowiadać i dzielić się nią z innymi.
anonim2013.07.6 22:38
"Masz prawo tą panią oceniać, ale nie oznacza to, że masz podstawy. Przykładasz do niej własne wymagania wiary, ale ona może mieć inne." Na tym właśnie polega osobista ocena. Wiadomo że jak muzułmanin przyjeżdża do Europy i tamtejszy ład moralny oceni z punktu widzenia tego,, który on sam przyjął. " zakładając, że jeżeli mimo owych "nacisków" wiara kwestią prywatną nie jest, to warto upubliczniać i apostazję, bo inaczej oddajemy pole walkowerem." W takim razie musi się głęboko zastanowić i przyznać przed samym sobą, czy aby na pewno tej osobistej prywatyzacji chce, gdyż pisząc o tym sam przykłada rękę do tego, że ta wiara prywatną sprawą nie jest. Jeżeli ja nie lubię gdy ktoś denerwuje mnie słuchaniem muzyki z głośników w miejscach publicznych, to przede wszystkim sam nie będę tego robił denerwując innych. To nie jest hipokryzja, to dostosowanie do okoliczności." Spoko to w takim razie jak jeden rozwyje telefon w metrze na cały regulator w metrze, to ja dostosuje się do rzeczywistości i zrobię to sam, na pewno bardzo się przyczynię do zaprzestania tej praktyki:) Starasz się, próbujesz, ale naprawdę marnie Ci to wychodzi:) "Nikt takiego zakazu nie postuluje, chodzi jedynie o to, by nie zawsze, wszędzie i na każdy sposób innych w swoją wiarę wciągać. Szczególnie, jeżeli sobie tego nie życzą." To już musisz konkretnie doprecyzować. Publicznie mówienie o swojej wierze z automatu musi być traktowane jako wciąganie innych. Gdzie jak gdzie, ale akurat tutaj siłą do niczego zmusić się nie da.
anonim2013.07.6 22:45
Fasciodorus ''@cassiodorus: Monogamia jest "odrobinkę" starsza niż Ewangelia... '' Mysl ociera się o geniusz Zydzi o których wspomniałem,powtarzam to raz jeszcze ,wprowadzili jednożeństwo w swoja kulturę wyłącznie dzięki obecności wsród katolickich ''gojów;;'' Cała Europa nowożytna i w ogóle cały swiat cywilizowany również wyrósł w monogamii dzięki wytrwałej i niezmiennej nauce Kościoła Każdy kto z Kościoła wychodzi musi wiedzieć ,że kwestionując nauczanie Chrystusowe stanowi straszliwe zagrożenie dla jedności wszystkich rodzin jakie spotka na swojej drodze
anonim2013.07.6 22:46
Oczywiscie miało byc do Fascination a nie Fasciodorus
anonim2013.07.6 23:52
Fascination Kto koło wynalazł jest sprawą ważną ale drugorzedną.Istotą komu to koło moze służyć.W nauce Koscioła -wszystkim ludziom,w innych systemach okreslonym grupom,wybranym narodom itp
anonim2013.07.6 23:55
Asgard Takie wyskoki zupełnie bez sensu ,skladu ani ładu to efekt kopniecia czy w wyniku jakichś innych traumatycznych doswiadczeń?
anonim2013.07.7 0:22
Fascination ''@Asgard1981: Niezbyt, dlatego odpuściłam'' Argument nie do zbicia. Nieprawdziwy w dodatku bo wystarczy poczytac wpisy szanownej pani pod tym jednym artykułem Miłego wieczoru zycze
anonim2013.07.7 0:51
Fascination Kłamliwość widzę się wdarła Nie mówiłem o wynalazkach chrześcijaństwa tylko o szerzeniu monogamii i wierności małżenskiej .Przypisywanie mi słow ,że chrześcijaństwo wszystko wynalazło jest bez sensu 2Oczywiscie ze klam;iwy bo kopiesz sie z innym koniem i to ile sil w kopycie . Koło samo sie stworzyło wbrew chrześcijaństwu,które to usilnie walczyło o jego nie powstanie.Masz bezwzglednie rację
anonim2013.07.7 2:10
"Ale jeżeli napiszesz list do gazety o tym, jak da się bez tego żyć to nie będzie hipokryzja, prawda? :)" Nie, ponieważ jeśli wyślę list do gazety, nikogo przez to nie wkurzy muzyka w miejscu publicznym puszczoną przeze mnie:) Przypominam że to właśnie jest w moim przykładzie problemem. "To Tobie marnie wychodzi udawanie, że nie widzisz różnicy między wpychaniem się religii do każdego kąta życia społecznego, a jednokrotnym świadectwem, że religię można odrzucić." Jednokrotne czy niejednokrotne, osobista religijna sprawa do przestrzeni publicznej wepchnięta została. Więcej takich nic nie znaczących jednokrotnych świadectw, a religia z przestrzeni publicznej na pewno zniknie:) Przyjęcie religii - niech zostawi to dla siebie, odrzucenie - niech cały kraj się o tym dowie. "Zależy gdzie i w jakiej formie. Nikt nie zabrania publicznie mówić o swojej wierze w kościele, prawda? :)" W getcie prawa do bycia Żydem też nikomu nie odbierano. Prawda?:) A jak ktoś jest lekarzem, to też wolno mu o tym mówić tylko w szpitalu?
anonim2013.07.7 2:17
Acha jak będą chciał wygłosić jednokrotne świadectwo takie jak opublikowano w GW, to oczywiście nie omieszkam się zapytać Ciebie czy ten wyjątek będzie OK:)