05.07.19, 07:15

Chmielewski: O. Siepsiak - dopuścić do Komunii rozwodników! Biskupi milczą. Zamęt dotarł do Polski

Zaczęło się. Także do Polski dotarł chaos w sprawie rozwodników w nowych związkach. Nasi biskupi wydali wprawdzie wytyczne do adhortacji Franciszka Amoris laetitia, ale feralnej kwestii nie poruszyli. Teraz jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich jezuitów otwarcie ogłosił rewolucyjne zmiany.

 

Tło

Po II wojnie światowej na Zachodzie prawdziwą plagą zaczęły stawać się rozwody. Proces niszczenia tradycyjnego małżeństwa przyspieszył radykalnie po rewolucji seksualnej 1968 roku. W kręgach liberalnych teologów w późnych latach 60. zaczęła w efekcie wybrzmiewać głośno myśl, jakoby w niektórych przypadkach, po pewnym okresie pokuty, było możliwe dopuszczanie rozwodników do sakramentów, nawet bez wymogu życia w czystości. W 1972 roku profesor dogmatyki z Ratyzbony ks. Józef Ratzinger pisał, że w wyjątkowych przypadkach Kościół powinien otwierać osobom w takiej sytuacji drzwi do Eucharystii. Podobnie w 1974 roku pisał profesor dogmatyki z Moguncji i Fryburga Bryzgowijskiego, ks. Karl Lehmann. W roku 1976 wydano w Niemczech dokumenty podsumowujące ogólnokrajowy Synod Würzburski. Kwestię Komunii dla rozwodników pozostawiono tam otwartą. Wskutek rosnącego zamieszania papież Jan Paweł II postanowił sprawę rozjaśnić. W 1984 roku ogłosił adhortację apostolską Familiaris consortio. Zapewnił w niej, że rozwodnicy w nowych związkach należą do Kościoła katolickiego, ale zarazem zabronił dopuszczania ich do sakramentów poza jednym wyjątkiem - gdyby żyli w cywilnym związku jak brat z siostrą. Papież wskazał, że tego wymaga prawda teologiczna oraz dobro ogółu wiernych, których nie wolno gorszyć dopuszczając do sakramentów osoby nieżyjące w sakramentalnym związku.

 

Amoris laetitia

Papieskie rozstrzygnięcie nie zadowoliło progresistów. Dopóki na tronie Piotrowym zasiadali Jan Paweł II i Benedykt XVI zmiany nie były jednak możliwe. Dopiero pontyfikat papieża Franciszka przyniósł przełom. Ojciec Święty przyjął za swoje poglądy profesora dogmatyki z Tybingi, kardynała kurialnego Waltera Kaspera, od dziesięcioleci walczącego o nowe podejście do rozwodników. W ogłoszonej w 2016 roku adhortacji apostolskiej Amoris laetitia zasugerował na marginesie, że rozwodnicy mogliby być dopuszczani do Eucharystii niezależnie od tego, czy żyją wstrzemięźliwie, czy nie – tak dokładnie, jak proponował Kasper et consortes. Franciszek konkretną decyzję pozostawił biskupom miejsca, a zwłaszcza Konferencjom Episkopatów. W kilku krajach na gruncie Amoris laetitia rzeczywiście otwarto dla rozwodników drzwi. Tak uczyniono w Niemczech, na Malcie, na Filipinach, w Argentynie… W innych, jak choćby w Kanadzie, episkopat wydał dokumenty potwierdzające nauczanie św. Jana Pawła II. Zapanował chaos, bo nikt nie wiedział tak naprawdę, jak odczytywać adhortację Franciszka.

Wreszcie biskupi Buenos Aires napisali do papieża z zapytaniem, czy słuszna jest liberalna wykładnia dokumentu. Ojciec Święty odpowiedział im pisemnie, że tak, jest „jedynie” słuszna – i zarówno ich list, jak i własną nań odpowiedź, wpisał do Akt Stolicy Apostolskiej, rodzaju watykańskiego „dziennika ustaw”. Formalnie jednak nauczania św. Jana Pawła II i Tradycji Kościoła nie zniesiono. Po prostu je „przemilczano”. Wszystko stało się zatem po cichu, w pewnym ukryciu, poprzez luźne sugestie i udzielanie swobody interpretacyjnej. Na bardzo konkretne pytania o to, jak to jest z rozwodnikami – zadane przez kilku kardynałów – Ojciec Święty nigdy nie odpowiedział. Zabrakło jasności.

 

W Polsce wytycznych brak, więc...

Zabrakło jasności i rola wyjaśnienia nauczania Kościoła przypadła wobec postawy papieża wyłącznie biskupom. W Polsce, niestety, episkopat postanowił tematu Komunii świętej dla rozwodników… w ogóle nie podejmować. Wytyczne polskich biskupów do adhortacji Amoris laetitia ukazały się w czerwcu 2018 roku, ale temat Komunii świętej dla rozwodników po prostu pominięto. Dlaczego? Tajemnicą poliszynela są naciski Watykanu, by nie trzymać się zbyt wyraźnie nauczania św. Jana Pawła II. Bo po co byłaby wówczas Amoris laetitia? Zapanowało więc pozornie wygodne milczenie. Niestety, w praktyce okazało się, że ma to swoje bardzo poważne konsekwencje.

 

Mamy chaos

Wystarczy zajrzeć do wywiadu, jakiego o. Jacek Siepsiak udzielił portalowi Holistic.news. Rzecz ukazała się w tym medium 30. czerwca i została później szeroko omówiona przez portal Więź. Ojciec Siepsiak, dyrektor wydawnictwa WAM i redaktor portalu Deon.pl, zupełnie otwarcie mówi o dopuszczaniu do Komunii świętej rozwodników bez nakładania na nich wymogu życia wstrzemięźliwego. Kapłan de facto anuluje katolicką Tradycję i nauczanie św. Jana Pawła II, idąc radośnie za „duchem” Amoris laetitia i progresywnymi wykładniami tej adhortacji.

 

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ. Oto kilka kluczowych cytatów:

 

„[...] Franciszek napisał, że osoby w związkach niesakramentalnych mogą uzyskać możliwość przystępowania do komunii, ponieważ współcześnie rozwód często nie jest to już uznawany za zgorszenie”.

„Zmieniły się okoliczności, czyli realia społeczne i mentalność. Franciszek radzi, aby lokalnie rozeznawać, czy komunia dla osób w związkach niesakramentalnych będzie powodować zgorszenie, czy nie”.

„Jeśli rozpoznamy, że w naszym regionie to nie jest zgorszenie, a osoba w ponownym związku realnie chce przystępować do komunii, to można otworzyć jej drogę, żeby na to pozwolić”.

„Teologowie mówią, że w sytuacji, kiedy czekamy na wytyczne i ich nie ma, to czytamy adhortację i robimy to, co pisze papież Franciszek. Czyli nie odrzucamy, traktujemy każdy przypadek indywidualnie, próbujemy przez spowiedź i rozmowy rozeznać, czy w danej sytuacji decyzja o udzieleniu komunii osobie w związku niesakramentalnym będzie dobra dla wszystkich”.

Przyzwolenie na jej udzielanie niektórym osobom w związkach niesakramentalnych obowiązuje w całym Kościele, a więc w każdej diecezji”.

„Chcemy [...] docenić seksualność osób, które weszły w nowy związek, nie zakazywać im czułości, bliskości, ponieważ jest to ważna kwestia”.

 

Mamy więc doprawdy kuriozalną sytuację. Papież nie zniósł Tradycji. Nie zakwestionował otwarcie nauczania papieża-Polaka. Idąc za niemiecką teologią tylko zasugerował ewentualną możliwość zmiany. Nie ma żadnego autorytatywnego dokumentu magisterialnego, który dawałby podstawy do dopuszczania do Komunii świętej rozwodników, poza przypadkiem opisanym w Familiaris consortio. Wszystko opiera się więc na wyczuciu „ducha czasu”, miłosierdzia i domniemywaniu tego, czego chciał papież Franciszek, ale czego jednak wprost obawiał się powiedzieć. Polscy biskupi nie rozjaśnili tej sprawy. W efekcie mamy to, co mamy: czyli przyzwolenie na chaos. Ojciec Siepsiak i inni progresiści w Polsce najwyraźniej już dopuszczają do Komunii rozwodników; gdzie indziej nie ma o tym mowy. To doktrynalna wojna między Familiaris consortio a Amoris laetitia. Jeszcze do niedawna uchodził za pewną oczywistość, że linia sporu w sprawie rozwodników przebiega na Odrze. Nie. Ten spór jest już u nas. Będzie się zaostrzał – i obejmował kolejne kwestie. Jesteśmy u progu niezwykle poważnego zamieszania.

Paweł Chmielewski

***


„To publicystyczny alarm. Mam nadzieję, że pozwoli nie tylko przybliżyć Czytelnikowi drogę, którą Kościół w Niemczech kroczy konsekwentnie od lat, ale sprowokuje też, do postawienia pytania: czy chcemy tego samego?

 

 

Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, nie trzeba nic robić. Wystarczy płynąć z głównym nurtem europejskiego katolicyzmu. Modernistyczny model sam do nas przyjdzie. Jeżeli jednak chcemy zachować skarb wiary w takiej formie, w jakiej został nam przekazany, nie możemy dłużej stać z boku ogólnoświatowej debaty o przyszłości Kościoła. Nie próbuję tu dać całościowego obrazu Kościoła katolickiego w Niemczech. Wiele szczegółowych spraw zupełnie pomijam. Pochylam się przede wszystkim nad tymi przemianami i zjawiskami, które - dotykając wykładni wiary - wykraczają zdecydowanie poza niemieckie granice. Wspominam często o Kościele katolickim w Austrii, niekiedy także w Szwajcarii; pod względem progresywnego kierunku przebudowywania katolickiej wiary kraje niemieckojęzyczne w wielu punktach stanowią jedność.” (Paweł Chmielewski, fragment wstępu) 

Treściwy i wciągający raport o stanie Kościoła w Niemczech – i nie tylko. A równocześnie, przekrojowa analiza najbardziej dziś palących problemów teologicznych i ich konsekwencji: od buntu wobec encykliki Humanae vitae, przez błędne pojmowanie sumienia, aż po próby przedefiniowania katolickiej etyki i dyscypliny sakramentalnej. Warto przeczytać!


Komentarze

Beata Anna Maria2019.07.6 21:24
Dopuścić do komunii tylko z kim bo na pewno nie z JEZUSEM CHRYSTUSEM.
JA2019.07.6 2:10
Ojciec Sepsiak jak SEPSA baaardzo groźna choroba, nie zbliżać się do niego bo nawet z pewnej odległości można się zarazić i to nieuleczalnie ! A to jest przecież jezuickie środowisko deona/demona ! Następny jezuita nieuleczalnie chory , po prostu antychryst
AB2019.07.6 1:47
Jak można dopuszczać do komunii rozwodników!!!??? Tu nie chodzi o to, co współczesny świat uważa za zgorszenie, lecz o słowa Chrystusa, który mówi wyraźnie, że każdy kto pojmuje drugą żonę lub męża dopuszcza się cudzołóstwa. Jest to jednoznaczny przekaz ewangeliczny zawarty nie tylko w jednej ewangelii. Cudzołóstwo jest grzechem ciężkim. Jak można w stanie grzechu ciężkiego przyjmować Ciało Chrystusa?? Jak można?? Ci ludzie razem ze swymi biskupami i prawdopodobnie z Papieżem Franciszkiem, a także pożal się Boże progresistą jezuitą znajdą się po prostu w piekle!!! Niegodne przyjmowanie Ciała Chrystusa jest równoznaczne z wiecznym potępieniem.
Hanna2019.07.5 22:07
Ojciec jezuity Siepsiaka przewraca się w grobie. Co za wstyd!!!
anonim2019.07.5 21:54
Niektorzy hierarchowie KK prowadza ludzi szeroka droga do piekla oraz oczywiscie siebie samych tez
kitek2019.07.5 20:32
No ale po co rozwodnikom Komunia św.? To nie wigilijny opłatek, który połykamy bez konsekwencji. Jak stanowczo brzmią słowa patrona proboszczów: „Wielu przystępuje do Stołu Pańskiego po złej spowiedzi, jako że albo zataili swoje grzechy, albo nie mieli najmniejszego żalu i postanowienia poprawy. Inni znów przystępują do Komunii w gniewie i z przywiązaniem do grzechów i w ten sposób znieważają Ciało i Krew Pana. Sprawdzajcie sami siebie, czy przypadkiem nie popełniliście kiedyś świętokradztwa! − wołał św. Jan Maria Vianney. − Gdybym był w stanie wyciągnąć z płomieni piekła zdrajcę Judasza i pokazać wam, jak on tam okropnie jęczy i cierpi przez to, że niegodnie przyjął Ciało i Krew Pańską, to może choć trochę byście się przestraszyli! A co będzie z grzesznikami, którzy całe niemal życie dopuszczają się takich świętokradztw! Nie potrafię we właściwy sposób przedstawić wam tego, jak wielkim grzechem jest świętokradzka Komunia Święta! Zbawiciel świata raz jeden poniósł śmierć na ziemi, tymczasem ludzie przewrotni wciąż odnawiają tę Jego mękę przez niegodne przyjmowanie Go do swoich serc!”. Św. Paweł powie, że kto niegodnie przyjmuje Ciało i Krew Pańską jest winien Ciała i Krwi Pańskiej! A więc przyjmowanie Komunii św. przez rozwodników żyjących w nowych związkach jest czynem z szatańskiego poduszczenia, aby upokorzyć Chrystusa jeszcze raz.
Marta2019.07.5 18:02
Mamy 10 przykazań i trzymajmy się tego. Ich treść jest jasna i zrozumiała dla każdego. "..... nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij....".
michu2019.07.5 18:53
Ale WŁAŚCIWA interpretacja przykazań należy do hierarchii KK
anonim2019.07.6 9:05
A Ty znowu swoje.
stahu2019.07.5 22:06
Marta Tylko ten jeden Jezus wyłamał się z katolicyzmu i jako pierwszy heretyk święcił szabas !! Powiem więcej - dalej w niebie święci szabas swojego Boga ! No ale to żyd..
anonim2019.07.5 16:38
Niech ich dopuszczą do komunii ... a wtedy ci co dopuścili i ci co poszli spotkają się w piekle!
Mejer2019.07.5 14:34
Mogą sobie przymować tak jak mogą mordować, gwałcić, kraść, upijać...owsiak nawet ma życiowe motto: "Róbta co chceta" .... .... jakkolwiek wcześniej czy później konsekwencje ich dosięgną :D
anonim2019.07.5 14:25
Skoro każdy pozamałżeński akt seksualny jest cudzołóstwem (Mk 10,11n; Łk 16,18; por. 1 Kor 7,10n), to utwierdzanie ludzi żyjących w grzechu, że mogą spokojnie przystępować do sakramentu komunii, jest wpędzaniem ich w nieszczęście, "kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije". (1 Kor 11,29)
hm2019.07.5 13:02
rozwód nie jest grzechem ale powtórny związek mówi o tym wyraźnie sam Pan Jezus w Mt.19.1.. a Papież Franciszek nie zmienił stanowiska Pan Jezusa ale polecił objąć opieką duszpasterską ludzi żyjących w powtórnych związkach i tylko tyle a te głosy po dopuszczeniu do komunii św. są kłamstwem przeczytajcie sami tą adhortację to sami się przekonacie i proszę nie powielać bzdur i nie czynić zamieszania
ect2019.07.6 9:03
Rozwód w wielu sytuacjach też jest grzechem, bo związany jest z zerwaniem relacji miłości i złamaniem przysięgi małżeńskiej. Oczywiście większym grzechem jest porzucenie współmałżonka i związek z inną osobą.
and2019.07.5 12:33
Jezuici to nie katolicy tylko new age
zdumiony głupotą jakiegoś p-siepsiaka2019.07.5 12:30
kolejny głupawy pajac w koloratce
ect2019.07.5 11:42
Kościół żyje, bo pośród grzeszników, żyje w nim Bóg. Choćby przewrotni chcieli go zniszczyć, choćby musiał przejść jeszcze większe burze, to przetrwa. Teraz przechodzi prawdopodobnie trudny okres oczyszczenia a po tym nastąpi jego zwycięstwo.
MJ2019.07.5 10:46
Agnieszka Dz. 5.7.19 9:46 Była tu kiedyś taka bardzo religijna pani, która uważała, że cudzołożników należy karać seksem publicznyml, a widzami powinni być wszyscy chętni. Ale nie chciała mi powiedzieć, kto byłby katem i czy by można sie z nim umówić wcześniej na kolację. Cienki ten intelekt lewactwa, wymyślić na poziomie lewactwa, czyli głupawy przykład o rzekomej indolencji umysłowej katolików. No cóż, dlatego lewactwo w końcu przegrywa, bo uważa, że jest najmądrzejsze, mimo, że nigdy nic im nie wyszło, za co się wezmą, to zniszczą. Teraz będzie odpisywanie zajadłej lewaczki, która stara się nie odpuszczać tym, którzy zauważają jej głupotę i mnóstwem słów stara się przykryć prawdę.
anonim2019.07.5 11:12
Ależ była taka nawiedzona! To nie wymysły. To fakt
Agnieszka2019.07.5 12:34
Mati, odpuść sobie, bo nie chce mi się z Tobą gadać. Przecież Ty tylko obrażasz nic więcej, to taki specyficzny katolicyzm w Twoim wydaniu, nie mający z katolicyzmem nic wspólnego.
ect2019.07.5 18:34
Wiele osób na tym forum nazywa siebie katolikami i pisze głupstwa, aby skompromitować KK. Nie każdy kto się katolikiem zwie jest nim w rzeczywistości. Dla wielu słowa przestały mieć jakąkolwiek wartość.
katolicki obserwator2019.07.5 9:51
Siepsiak od dawna głosi herezje, bzdury - np. to że Marię Magdalenę oszpecili egzorcyści - ponoć było ich bardzo wielu według Siepsiaka- zanim spotkała Jezusa. I nic, biskupi się zgadzają - nikt go nie upomina - czyli Szatan działa już wiele lat.... Ale tylko nieliczni to widzą...
Jack Em2019.07.5 9:18
Nawet gdy przyjmą komunię św to będzie to zawsze ... kolejny grzech i żaden człowiek tego nie zmieni..
Matka Polka2019.07.5 11:41
Racja. Nawet jeżeli jest Papieżem. Przyjdzie też czas na zbiory tego co się posiało za życia. Tuż po śmierci.
anonim2019.07.5 14:00
„Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.” Ewangelia wg św. Łukasza 6, 37 Strzeż się abyś ty nie był potępiony, nazywając drugiego grzesznikiem, gdyż nie znasz jego relacji z Bogiem.
ect2019.07.6 8:59
Nikt nikogo nie potępia, ale nazywa zło po imieniu. Cytat nieadekwatny do dyskusji.
Jack Em2019.07.5 20:04
Dokładnie :" Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. (Łukasza 16,18)". Na szczęście nie my sądzimy tylko ... On ... Bóg ! A tak co do mędrkowania wyrwanymi cytatami z Pisma Świętego (co namiętnie czynią lewaki i to ciągle tymi samymi kilkoma bo nie znają oczywiście więcej) to : używanie słów z Pisma Świętego dla żartów, dla obrony grzesznych interesów, dla poparcia błędnej nauki... jest złamaniem drugiego przykazania Bożego . Nie będziesz, brał imienia Pana Boga Twego nadaremno.
anonim2019.07.5 23:15
To właśnie ty i tobie podobni bluźnią przeciw Bogu wybierając z Pisma co im wygodne i niczym faryzeusze, przestrzegacie praw i przykazań, gotowi zabić drugiego w ich imię , chwaląc się przy okazji swoją pustą wiarą. Podczas gdy Duch Święty przychodzi do pobitej żony, aby miała siłę do rozwodu, to do ciebie przychodzi diabeł udający Boga aby pchnąć cię ku zatraceniu. Biada wam wszyscy pseudo katolicy, oj biada.
Jack Em2019.07.6 6:38
No to cię POkręciło na cacy, diabeł takim bidakom zawsze wytłumaczy i zrelatywizuje grzech , że zło za dobro widzicie.Nie znamy wyroków Boskich ale Jezus Syn Boży przekazał nam proste zasady , których należy się trzymać.To proste zasady a wy lewaki , jehowy itp wynalazki tworzycie sobie wygodne prawka.Jeżeli Duch Święty przychodzi do pobitej żony to dobrze , dobrze też gdy przyjdzie policja i skończy się w sądzie. Każdy człowiek może się rozwieść , wolną wolę dał nam Bóg może grzeszyć żyjąc po rozwodzie z drugim człowiekiem ale to jest grzech a w konsekwencji skazuje się na odsunięcie od komunii to proste i nie ma co tu biadolić. Ale żaden człowiek nie zabroni drugiemu układać sobie życia po rozwodzie trzeba tylko przyjąć konsekwencje podjętych decyzji .To rozstrzyga w końcu Sąd Ostateczny Ty tam powyżej właśnie oceniasz , wydajesz wyroki tak jak ty uważasz , jak tobie wygodnie a to zwykłe bezprawie i anarchia tak po ludzku mówiąc.No i kłamiesz bo kto chce tu kogo zabijać ;-) i nikt tu się nie chwali wiarą !!?? cytujemy prawa Boże , zasady bo mamy taki obowiązek jako Chrześcijanie i próby uciszania nic tu nie dadzą.Żyjesz z inna osobą po rozwodzie z pokorą módl się do Boga , nie pchaj się po Komunię , nie żądaj , nie krzycz, nie oceniaj a Bóg to oceni.
ect2019.07.7 8:33
Znów protestancie próbujesz wykazać, że KK jest taki straszny, bo akceptuje znęcanie się nad rodziną a protestanci poszli w swojej dobroci serca tak daleko, że wbrew nauczaniu Jezusa pozwalają na rozwody. Próbujesz grać na trudnych emocjach osób pokrzywdzonych w rodzinach.Otóż zapewniam Cie, że jesteś w błędzie. Jeśli współmałżonek znęca się nad rodziną, druga osoba dla dobra swojego i dzieci może starać się o separację. Prawo do separacji chroni osoby pokrzywdzone przed agresją ze strony współmałżonka czy rodzica (wobec dzieci) ale nie jest tym samym co rozwód, który pozwala związać się z inną osobą i żyć w grzechu.
Jack Em2019.07.7 13:50
Kłopot ze zrozumieniem ! Rozwód , separacja dozwolona a życie z innym partnerem jak : 'brat i siostra' i sprawa , problem załatwiony.
krzyżowiec nauki2019.07.5 9:15
Przypominam, że wystarczy przekroczyć granicę z Niemcami i okazuje się, że wcale nie trzeba być katolikiem by spokojnie przystępować do Komunii Św. podczas mszy w katolickiej świątyni. A wy tu o rozwodnikach debatujecie.
AB2019.07.6 1:58
Niemcy to ciężko chory naród Europy, nie od dziś. Sprowadzili na Europę wiele zła i biorą na swoje sumienie następny śmiertelny grzech.
Linux2019.07.5 9:02
Szatan wchodzi do KK!!!!Strzezcie się go
anonim2019.07.5 13:52
Uważaj na "demony" w systemie operacyjnym ;)
stahu2019.07.5 8:28
Nowa religia HUMANIZM . Jakiej filozofi uczą w seminariach ? zapytajcie księdza - Greckiej , Platońskiej ,Arystotelesa . Co teraz nas zbawi ? Ano tylko MIŁOŚĆ ! miłość gejów ..miłość lezb ... nawet do kozy byle miłość ! Stwórce zmarginalizowano i usunięto z KK ,teraz kolej na Chrystusa ... biskupi tak wygląda jakby wszyscy przeszli na na ciemną strone mocy?! Uciekajcie Bracia , uciekajcie z Bbilonu!
Ola2019.07.5 8:18
Rozwód to grzech. Drugi związek zawarty w czasie trwania małżeństwa sakramentalnego to grzech - tak naucza Ewangelia. Jestem w szoku że pozwolono na Komunię dla drugich związków pod warunkiem życia jak brat z siostrą. ???? Tym samym zaakceptowano rozwody i kolejne związki. Czyli to był kamyk, który wywołał lawinę - AL.
anonim2019.07.5 13:51
Życzę ci chłopa, który będzię cię lał po mordzie, wtedy porozmawiamy o rozwodach.
ect2019.07.5 15:53
Nie życz nikomu co to Tobie niemiłe. Każdy wybiera sobie współmałżonka na własne życzenie.
anonim2019.07.5 22:56
A więc co, skoro mąż mnie bije to się nie rozwiodę bo to wola boska?
ect2019.07.6 8:55
Trzeba chronić rodzinę przed agresorem. W takiej sytuacji można starać się o separację. Grzechem jest porzucenie współmałżonka dla innej osoby.
Maciek Arczyński2019.07.6 6:15
Gdybyś czytała "Familiaris consortio" to byś wiedziała, że sytuacja dotyczyła przeszłości i sytuacji wyjątkowych w tym względzie, że nie ma jak już powrócić do stanu pierwotnego. Żeby zaistniało nowe "pożycie jak brat z siostrą" najpierw trzeba porzucić prawowitego małżonka a to w FC nie było dopuszczone. Sprawa dotyczyła przeszłości i próby dania możliwości powrotu tym, którzy odeszli a nie sankcjonowania grzechu w przyszłości. Przyzwolenie to było oparte na zasadzie separacji, która w Kościele jest usankcjonowana. Nikt nie twierdzi poza tym, że rozwiązanie zaproponowane przez JP II jest doskonałe, raczej ryzykowne, ale dopuszczalne. Było tzw. ostatnią deską ratunku, ale zrobiono z tego regułę.
Reline2019.07.6 14:16
gdyby to byl tylko wyjątek dotyczący przeszłości, to biskupi nie pozwoliliby zrobić z tego reguły. Ktoś w końcu by zareagował, ale nikt tego nie robi, zatem Twoje wyjaśnienie jest błędne. To miała być reguła dotycząca wszystkich przeszłych i przyszłych przypadków.
ect2019.07.7 8:19
Reline Jan Paweł II w trosce o dobro rodziny wyjaśnia bardzo jasno te trudne sytuacje osób rozwiedzionych żyjących w powtórnych związkach w Familiaris consortio. Nie posądzaj papieża i KK o złą wolę, bo akurat tutaj jej nie ma.
Reline2019.07.7 10:39
Należy troszczyć się o dobro małżeństwa Sakramentalnego. Malżeństwa, a nie rodziny cudzołożników, którzy gorszą swoje dzieci życiem w grzechu. Nie posądzam papieża o świadomą złą wolę, ale o brak przezorności co do skutków dokumentu jaki stworzył.
ect2019.07.7 15:53
Papież napisał ten dokument głównie w trosce o rodziny, ale wyjaśnia także trudne sytuacje związane z życiem w związkach niesakramentalnych i pokazuje że dla takich osób też jest miejsce w KK. Pan Jezus przyszedł powołać grzeszników a nie sprawiedliwych i za grzeszników umarł na krzyżu aby ich zbawić. Chciałbyś może od Pana Jezusa być lepszy, ale chyba nie masz duzych szans.
Reline2019.07.7 17:51
Pan Jezus przyszedł powołać grzeszników i powiedział im "idź i nie grzesz więcej", czy "idź i żyj w grzechu, bo jesteś usprawiedliwiony, gdyż wychowujesz dzieci w drugim związku po rozwodzie"? Familiaris Consortio usprawiedliwia grzech, a tego Pan Jezus na pewno nie nauczał.
robaczek 2019.07.5 8:15
JAKBY KTOKOLWIEK SIE TYTM PRZEJMOWAL ;] ludzie;] brak słow ;] kochane patuski, takie posluszne
Ciekawski2019.07.5 12:31
Robaczku czy ty jesteś żuczkiem gnojarzem ,bo to też taki miły robaczek .
Ryszard Olejniczak2019.07.5 8:12
Gdyby zastąpić Nowy Testament jednym zdaniem, to byłoby to zdanie: "Zło dobrem zwyciężaj.". Jezus Chrystus nie tylko zaprosił Dobrego Łotra do stołu ale otworzył mu niebo.
michu2019.07.5 9:25
Dobremu tak ale złemu nie ;)
PMP2019.07.5 10:07
Naucz się raz na zawsze, że nigdy nie było ani nie ma żadnego "dobrego łotra" tak jak nie ma suchej wody ani kwadratowego koła. Był łotr skruszony.
ect2019.07.5 11:46
Wiesz, że Lefebryści są sektą i nie muszą katolików pouczać.
michu2019.07.5 11:47
A kogo jest OFICJALNE wspomnienie 26 marca? ;)? Pod jaką nazwą?
AB2019.07.6 1:51
Łotr przyznał się do grzechów i za nie żałował. Cudzołożnicy, czyli osoby w powtórnych związkach - tak nazywa ich Chrystus - uważają, ze nic złego nie robią, nie grzeszą. Różnica jest FUNDAMENTALNA!!!
ect2019.07.9 20:46
Zmieniasz sobie nicki jak rękawiczki i próbujesz sugerować, że jest was kilku na tym forum co jednomyślnie twierdzą, ze KK a dokładniej papież Jan Paweł II zmienił naukę Pana Jezusa odnośnie rozwodów i życia w powtórnych związkach. Błędnie sugerujesz albo piszesz wprost niezgodnie z prawda, że KK akceptuje życie w powtórnych związkach jako dobre. Za co tak bardzo nienawidzisz papieża i KK, że musisz posługiwać się kłamstwem?
PMP2019.07.5 8:10
JPII to nie był żaden tradycjonalista tylko wdrożyciel herezji posoborowych (sprotestantyzowana "msza" Novus Ordo, dialogi z niewiernymi zamiast głoszenia im Ewangelii), stręczył też marksistowską Unię Europejską Polakom.
helena2019.07.5 8:10
najlepiej tez pederasto lewackich na" ksiezy''coz przeszkadzaja wartosci!!!!!! antywartosci to dla nich miod na pusta czaszke precz z maceniem i LEWACKIM TERROREM wiem.ze bardzo duzo rozwodnikow nie powinno byc stygmazowane przez to ze stali sie OFIARAMI drugiej polowy ale to juz na koniec zostanie kazdy rozliczony nawet z myslilewacy tego nie zrozumieja jak tez innych WARTOSCI DOBRA PRAWDY SPRAWIEDLIWOSCI itd
anonim2019.07.5 8:06
Słowo "tradycyjne" jest przez autora używane dość swobodnie i wiązane ze św JPII, który to swoja drogą za tradycjonalistę uznany nie bywa. Więcej, to za JPII zapanowała "retoryka gender" w której znika rozdział płci a OSOBNE postacie męża od żony zastępuje się frazą "małżonkowie" lub nierozdzielanym "mąż oraz żona". Dopiero w Adhortacji u Franciszka, czytamy co innego o żonie i o mężu. Nikt nie znosi kwestii grzechu stosunku pozasakramentalnego, natomiast kwestia sakramentów należy do gestii Głowy Kościoła. Przypomnę, że wdrażanie chrześcijaństwa przez iberyjskich misjonarzy nie zaczynano od rozdzielania (niesakramentalnych) małżeństw a obecnie żyjemy niestety w czasach podobnych. Małżeństwa zwykle zawierane są nieważnie. Zapytajcie panny młodej, czy faktycznie zamierza trwać przy mężu nawet jak dostanie lanie, albo się rozpije a dowiecie się, co oznacza "zgoda symulowana" wykluczająca jej ważność.
ect2019.07.7 8:10
Ale brednie piszesz.
PMP2019.07.5 8:06
A po co to nam piszecie skoro świecki katolik nie ma nic do powiedzenia w kwestiach doktrynalnych? Co mamy zrobić po przeczytaniu tego tekstu?
Świecki hetero 2019.07.5 8:32
Mamy poprzeć PiS:) Bo oni bronią doktryn. Mniejsza o to jakich ważne że bronią tradycji i już.
ect2019.07.5 11:39
Świecki katolik ma bardzo dużo do zrobienia. Ważne jest, aby dzięki takim artykułom jak ten utwierdzał się w świętej tradycyjnej nauce Kościoła, aby nie dał się zwieść idąc na łatwiznę, aby był świadomy co jest dobre a co złe. Pan Bóg prowadzi swój Kościół i nie z takimi wywrotowcami radził sobie w historii zbawienia. To on przeprowadzi zwycięsko swój Kościół przez różne tarapaty. Módlmy się i trwajmy wiernie przy tej tradycyjnej nauce Kościoła. Rozwody Chrystus bardzo jasno potępiał i tego się trzymajmy.
Matka Polka2019.07.5 11:44
Ma zacząć czytać Ewangelię i kurczowo się jej trzymać. Przy okazji uruchomić myślenie błagając Ducha Świętego o dary mądrości i roztropności. Kierować się Ewangelią i głosić ją na każdym kroku. Mało?
Zenek2019.07.5 8:00
kościoły jeszcze bardziej opustoszeją. Za to bractwo św. Piusa rozwinie się i nabierze sił. Bo "bramy piekielne nie przemogą kościoła" a wychodzi na to - patrząc po owocach - to Lefebryści są kościołem a papiestwo to heretycy (jak luter).
PMP2019.07.5 8:07
Jet tak jak piszesz, kościół pozoborowy to trup.
ect2019.07.5 11:33
Kościół nigdy nie będzie trupem, bo żyje w nim Bóg. Choćby przewrotni chcieli go zniszczyć, choćby musiał przejść jeszcze większe burze, to przetrwa. Teraz przechodzi prawdopodobnie trudny okres oczyszczenia a potym nastąpi jego zwycięstwo.
krzysztof 542019.07.5 17:38
no niezupelnie , ocaleje ale beda wielkie koszta tego oszczyczenia kk posoborowego
ect2019.07.6 8:52
Koszty oczyszczenia przeważnie bywają wielkie. Największym jest ofiara krzyżowa Jezusa.
ect2019.07.5 11:29
Nie mąć Zenek, Lefebryści to sekta.
[email protected]2019.07.5 22:25
"sekta, sekta"... groza tego słowa już dawno wywietrzała po posoborowych wyczynach papieży i biskupów "niewiasta" niedługo opuści "nierządnicę babilońską" i tak ma być
ect2019.07.6 12:36
Co Bóg da to będzie. Niech imię Jego będzie błogosławione!
M.2019.07.7 22:46
Nawet biskupi posoborowi tak nie twierdzą, patrz abp Gwidon Pozzo, były sekretarz papieskiej komisji Ecclesia Dei: "Nie są ekskomunikowani […] nie są formalnie schizmatykami – jest czymś zupełnie fałszywym mówić, że Bractwo Św. Piusa X jest schizmatyckie z punktu widzenia formalnego, kanonicznego".
ect2019.07.10 8:30
Czytając komentarze przedstawicieli tego bractwa na Frondzie przekonuje się coraz bardziej, że papież słusznie musiał ekskomunikować Lefebra wraz z jego zwolennikami. Dziś mimo powrotu do Kościoła dzielą w dalszym ciągu i odważając naukę Kościoła zachowując się tym samym jak rasowa sekta.
ect2019.07.10 10:07
Powinno być w moim komentarzu wyżej nie "odważając" lecz podważając naukę Kościoła zachowują się tym samym jak rasowa sekta.
Świecki hetero 2019.07.5 7:48
Podstawą są poglądy polityczne. Jeśli pisowiec to wtedy jest w porządku, im się to po prostu należy! Można mieć wtedy 2 żony jak śp. Gosiewski, obie z atencją traktowane przez duchowieństwo, obie czerpiące garściami z naszych podatków. Ale jak inne opcje to.....grillujemy! Nie bądź głupi, wstąp do PiSu. Zanim PiS wstąpi do Ciebie i po Ciebie!
AB2019.07.6 2:03
Antypisizm to ciężka choroba. Widać, jak może zaatakować cały mózg i odwrotu nie ma, chory widzi wtedy PiS w każdym kącie.
JONASIK2019.07.5 7:23
Rozwód to grzech. Rządzi PiS, który deklaruje się jako partia oparta na wartościach katolickich. Należy więc wprowadzić karę śmierci za ten ciężki grzech. Ilość rozwodów spadnie. Już czas walczyć o naszą religię! Nie ma zgody na dalsze ustępstwa! Czas czynnie bronić naszych wartości, tradycji i przekonań! Egzekucje powinny być publiczne, najlepiej poprzez zgniecenie Krystyną P.
Ałtorytet mortalny2019.07.5 7:33
Rozwód jest grzechem, ale "unieważnienie aktu małżeństwa" już nie, tylko trochę więcej kosztuje.
ect2019.07.5 11:27
Mylisz się. W kościele nazywa się to stwierdzenie nieważności małżeństwa, czyli oznacza to dokładnie tyle, że ślub zawarty był od początku nieważnie, że małżonkowie żyją w nieważnie zawartym związku. Jest zasadnicza różnica pomiędzy tym co Ty napisałeś a rzeczywistą nauką Kościoła.
Maria Blaszczyk2019.07.6 15:45
W takim wypadku - ewentualne dzieci z tego związku okazują się bękartami. Kuriozum zupełne. Tu opis takiego "unieważniania"... http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,18405010,kosciol-tego-malzenstwa-nie-bylo.html
ect2019.07.6 20:44
To są dzieci godne miłości jak każde inne dziecko, nie żadne "bękarty" Marysiu..
Sebastian Lorenc2019.07.5 7:46
Była tu kiedyś taka bardzo religijna pani, która uważała, że cudzołożników należy karać seksem publicznyml, a widzami powinni być wszyscy chętni. Ale nie chciała mi powiedzieć, kto byłby katem i czy by można sie z nim umówić wcześniej na kolację.
anonim2019.07.6 8:48
O, je, jej! Jakie to mądre.
Star2019.07.5 8:27
Odwal się od PIS i tańcz na swoich gejowskich paradach!!
anonim2019.07.5 9:27
Dlaczego wy piso-frondo-katole jesteście aż tak pozbawieni poczucia humoru? Wszystko "na poważnie" i "do siebie" Ksiądz się śmiać zabronił? 😄 Trochę luzu ...
Maciek Arczyński2019.07.6 5:56
Bo nie znacie miary w swoich prowokacjach. Wy piewcy postępu i rozumu - z czego wychodzą i tak tylko brednie np. takie, że są trzy albo więcej płci - lżycie wszystko co dla Katolików jest święte. Na szczęście wszyscy pomrzemy. Zobaczymy wtedy kto będzie się śmiał ostatni i z czego.
krzysztof 542019.07.5 17:25
kto jest za tym zeby rozwodnicy mieli rozxgrzeszenie . przyjdzie droga zaPLACI KK ZA OSTEPCTWA OD bozych PRZYKAZAN
Marian k\\304\\231dzior2019.07.5 20:38
idiota to już przestarzała nazwa,dzisiaj się mówi inteligentny inaczej...P.S.z Janosikiem pewnie tak było