Według doniesień brytyjskiego dziennika, w Kijowie trwają przygotowania do scenariusza, w którym głosowanie prezydenckie zostałoby połączone z referendum nad projektem umowy pokojowej.
Reuters z kolei informował wcześniej, że podobne rozwiązanie było omawiane podczas rozmów delegacji USA i Ukrainy.
Z medialnych ustaleń wynika również, że administracja prezydenta Donalda Trumpa miałaby oczekiwać przeprowadzenia obu głosowań do 15 maja. W przeciwnym razie Ukraina mogłaby utracić szansę na amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa. Informacje te na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone przez strony negocjacji.
Sondaże wskazują jednak na podzielone opinie społeczne. Z badań Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii wynika, że większość Ukraińców opowiada się za przeprowadzeniem wyborów dopiero po zawarciu i wejściu w życie zawieszenia broni. Jednocześnie ponad połowa respondentów sprzeciwia się oddaniu Rosji całego Donbasu w ramach ewentualnego kompromisu.
