Zima paraliżuje niemal połowę Stanów Zjednoczonych. Stan wyjątkowy ogłoszono w 23 stanach. Dochodzi do przerw w dostawach prądu, władze zamykają szkoły a na drogach dochodzi do setek wypadków. W nowojorskim Central Parku spadło ponad 22 cm śniegu, a na lotniskach LaGuardia i Newark niemal 25 cm. Niestety, atak zimy przyniósł już też ofiary śmiertelne. Stacja ABC News poinformowała, że tylko w Nowym Jorku służby badają sześć przypadków zgonów osób, które przebywały na zewnątrz.

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani zaapelował do mieszkańców o pozostanie w domach i unikanie podróży. Władze uruchomiły też ogrzewane centra pomocy, a służby patrolują ulice w poszukiwaniu osób bezdomnych.