05.06.19, 13:20fot. Joanna Adamik, Archidiecezja Krakowska

Abp Marek Jędraszewski: Małżeństwo i rodzina muszą być priorytetem polityki państwa

Drugim etapem pierwszej podróży apostolskiej Ojca Świętego do Polski były wydarzenia mające miejsce w Gnieźnie. Arcybiskup Marek Jędraszewski wspomina, że zapewne władze państwowe chciały w sposób znaczny ograniczyć plan pielgrzymki Jana Pawła II, jednak papieżowi bardzo zależało na tym, by znaleźć się w Gnieźnie w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

 

Najważniejszym przesłaniem Jana Pawła II podczas tej podróży było to płynące z Katedry Gnieźnieńskiej. Ojciec Święty podkreślił wtedy, że przybywa do Polski jako papież-Słowianin, by mówić o dalszych etapach wielkiego dzieła Ducha Świętego – mocy i ożywiciela całego Kościoła. Dopiero po Jego zesłaniu apostołowie wyszli z Wieczernika, by z całą mocą głosić orędzie o Chrystusie. Żydzi, którzy zdziwili się na ten widok są reprezentantami narodów. Po wiekach po chrzcie Polski w zdziwienie zostali również wprawieni Polacy i mieszkańcy krajów pobratymczych, bo usłyszano orędzie o Chrystusie w języku Słowian. Wtedy do głosu zostały dopuszczone dwa grody: Poznań, w którym Jordan stał się biskupem księstwa Mieszka I oraz Gniezno, do którego przybywali pielgrzymi by odwiedzić grób św. Wojciecha. Zaczął się tworzyć Kościół w Polsce, który podjął działalność misjonarską. Narodził się zapał ewangelizacyjny i to właśnie z Polski wyruszali kolejni misjonarze, by głosić Dobrą Nowinę.

W swojej homilii z Gniezna Jan Paweł II przypomniał o więzach jakie łączą Polskę z ościennymi krajami słowiańskimi, wskazując na ich chrześcijańskie korzenie. – To nie było tylko przesłanie o charakterze historycznym. Ono miało również charakter eklezjalny, kościelny. Przede wszytki chodziło o to, by wzbudzić w tych narodach poczucie, że należą do Kościoła – wspomina metropolita. Sytuacja Kościoła, zwłaszcza na terenie Czechosłowacji była bardzo zła, dlatego papież przypomniał i wzbudził chrześcijańskiego ducha oraz dał nadzieję. Metropolita powiedział, że przemówienie w Gnieźnie wywołało poruszenie i interwencje dyplomatyczne ze strony ówczesnego rządu, który groził przerwaniem pielgrzymki. Jan Paweł II nie ustawał jednak w głoszeniu prawdy.

Papież przypomniał o chrzcie Rusi Kijowskiej i wskazał na konieczność dialogu ekumenicznego, ponieważ zdawał sobie sprawę z tego, że za wschodnią granicą Polski działa Kościół prawosławny. Zauważył, że dzięki Polsce i królowej Jadwidze doszło do chrztu Litwy, na którym zakończyła się chrystianizacja Europy. W ten sposób dał do zrozumienia, że Polska powinna pełnić aktywną rolę w umacnianiu chrześcijaństwa wśród bratnich narodów. – Sama możliwość tego, że papież mógł z Gniezna do nich się zwracać była wielkim wzywaniem dla krajów demokracji ludowej i wielkim znakiem nadziei dla Kościołów które cierpiały i były Kościołami męczeńskimi, ale ciągle w sposób ukryty trwały w jedności z Rzymem – zauważył arcybiskup.

Kolejno papież spotkał się z młodzieżą. Ojciec Święty wspominał swoje wakacje na spływie kajakowym i razem z młodymi śpiewał „Barkę”. W przemówieniu odwołał się do „Bogurodzicy”, czyniąc refleksję na temat kultury polskiej. Wskazał, że jednym z pierwszych zabytków piśmiennictwa polskiego jest hymn „Bogurodzica”, co znaczy że Polska jest w swych korzeniach chrześcijańska. Odnosząc to do ówczesnej sytuacji należy zauważyć, że władze komunistyczne walczyły z chrześcijaństwem i próbowały stworzyć nowa historię Polski, rozpoczynającą się od obecności sowieckiej w ojczyźnie. – Papież wskazywał na bardzo odległe korzenie naszej kultury, by pokazać: „Tam jesteśmy. My Polacy z tamtego czasu się wywodzimy i tamtymi wartościami żyjemy cały czas” i chodziło o to, by o tych wartościach powiedzieć, uświadomić je sobie, aby zrozumieć, że to jest nasz świat i nasze wartości, które musimy przenieść dalej – zwrócił uwagę metropolita i nazwał to spotkanie  młodzieżą „traktatem na temat tego czym jest Polska”. Odbiór wypowiedzi papieża był bardzo emocjonalny, Jan Paweł II powiedział wtedy do młodych, że chciałby każdego z osobna uściskać i zamienić choć jedno ojczyste słowo.

Na zakończenie Ojciec Święty spotkał się z kobietami. W rozmowie z nimi nawiązał do tego co powiedział Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński o narodzinach córki w kręgu jego bliskich znajomych. Jan Paweł II zauważył, że Gniezno oznacza „gniazdo”, miejsce gdzie rodzi się nowe pokolenie. Papież złożył hołd matkom, które troszczą się by w ich domach był Boży ład. Wyraził swą osobistą refleksję, że zależy mu aby mimo upałów kobiety nie mdlały, by spotkania z nim dodawały sił. – Oddaje hołd Polkom, kobietom, matkom. Przesłanie z Gniezna, gniazda, miejsca gdzie rodziła się Polska. Ta Polska wciąż się musi rodzić dzięki kobietom, matkom – powiedział metropolita. Arcybiskup podkreślił również, że wobec kryzysu demograficznego należy podjąć wysiłek by małżeństwo i rodzina były priorytetem dla polityki państwa i narodu.

Justyna Tyrka, Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

diecezja.pl

Komentarze

Paula2019.06.5 15:59
Cześć! :) Poszukuję do badania osób zadeklarowanych jako katolicy, pomyślałam, że na tej grupie mogłabym sporo takich osób znaleźć. Wypełnienie ankiety nie powinno Wam zająć dłużej niż 10 min, a dla mnie będzie to ogromna pomoc. Brakuje mi ponad 150 osób, które deklarowałyby, że są katolikami. :( Badanie ma na celu sprawdzenie jak różne zmienne psychologiczne wpływają na postrzeganie ludzi. Zależy mi, aby zebrać możliwie dużą grupę osób badanych oraz aby grupy badane były równe pod względem stosunku do religii. Badanie jest w pełni anonimowe a wyniki analizowane zbiorczo. Wszystkim zainteresowanym prześlę wyniki mailem. Będę bardzo wdzięczna za pomoc! :) Link do ankiety: https://warsawpsy.eu.qualtrics.com/jfe/form/SV_cYcGGk7shuyU2fX
www2019.06.5 15:48
Cóż za głupi argument, że sam nie ma dzieci. Chodzi o teorię, do której rozumienia potrzeba umieć myśleć, żeby zrozumieć zasadę. Np nie trzeba być wpierw mordercą, żeby tworzyć prawo zakazujące morderstw. A jeśli ministranci są gwałceni przez proboszcza, to podaj adres takiej plebanii prokuraturze. Jakiś problem?
KleroPedofilówWysyłaćDoCelANieNaMisjeCzyUrlopy2019.06.5 15:35
Bardzo rodzinny arcy-pierdzioch. Przebączył cały żywot bezżennie i bezdzietnie, więc jest fachurą w tej materii. Na pewno ma też wytłumaczenie kanoniczne, dlaczego ministranci gwałceni przez proboszczów nie zachodzą w ciążę.
fuck you scumbag2019.06.5 15:44
Albert you piece of dog shit.
Suweren2019.06.5 19:21
A w poznaniu słowik słowiczka...
www2019.06.5 14:33
Jędraszewski żyje w moich pieniędzy, bo mam kaprys zadysponować swoimi pieniędzmi na rzecz Jędraszewskiego i daję ofiarę na Kościół. Robię to prawem do dysponowania swoimi środkami, bo to moja wolność. Jeśli andrzejhahn3 uważa to za łamanie prawa, to może oddać sprawę prokuraturze :)
andrzejhahn32019.06.5 14:00
jakim prawem jedraszewski otwierasz ryj na temat malzenstwa ty nierobie koscielny i pasozycie spoleczny
www2019.06.5 13:56
Rodzina przede wszystkim, program 500+ to podstawa. Nie chodzi w nim o poprawę finansów, ale o zaakcentowanie rodziny, bo to przyszłość. Ci którzy twierdzą, że lepsze będą ulgi podatkowe, są w błędzie. Sytuacja ekonomiczna krajów zachodnich pokazuje, że człowiek żyjący w dobrobycie, przestaje chcieć mieć dzieci. Tam ludzie mają więcej pieniędzy, ale nie przekłada się to na dzietne rodziny. Postawy społeczne i prorodzinne trzeba stymulować. 500+ to promocja rodzin, program pokazuje co jest ważne.
Świecki hetero 2019.06.6 9:32
Jest pan księdzem? Bo to typowa gadka dla księży, że lepiej niech ludzie żyją w nędzy, będa mieć więcej dzieci, a my księża to co innego, dzieci nie musimy mieć, to i kasę możemy jak najbardziej.
Andrzej Malik2019.06.5 13:45
Czyli już nie walka z pedofilią? Szybko poszło.