15.08.18, 09:45

Bodakowski: Lewica chce zakazać egzorcyzmów!

Od jakiegoś czasu, w wielu lewicowych mediach, tak jakbyśmy mieli do czynienia z skoordynowaną akcją, ukazuje się wiele artykułów, których celem jest wprowadzenie zakazu egzorcyzmów. Wygląda to tak jakby lewica coraz śmielej manifestowała sztamę z Szatanem.


Kolejnym artykułem krytykującym egzorcyzmy jest wywiad „Naga, związana, obmacana. Egzorcyzmy po polsku” przeprowadzony przez Agatę Diduszko-Zyglewską z adwokatem i autorem książek o rzekomych skandalach seksualnych w Kościele Arturem Nowakiem, opublikowany na łamach lewicowego portalu „Krytyka Polityczna”.


Zdaniem Artura Nowaka „od pewnego czasu w Polsce moda na egzorcyzmy staje się coraz bardziej powszechna. A ludzie nie uświadamiają sobie, jaki dramat spotyka młodych ludzi, którzy są im poddawani”. Według rozmówcy „Krytyki Politycznej” ofiarami rzekomo zbrodniczych egzorcyzmów padają nastolatki, które powinny trafiać do psychologów. W opinii Artura Nowaka Dzieci „w ręce egzorcystów wpychają je rodzice. W wielu polskich rodzinach przekaz z ambony znaczy więcej niż zdrowy rozsądek”, a dzieci padają ofiarą manipulacji i indoktrynacji ze strony duchownych na lekcjach religii. Nad samymi egzorcyzmami państwo kontroli nie ma.


Jak mniemam, z wypowiedzi rozmówcy „Krytyki Politycznej” wynika więc, że dla dobra dzieci państwo powinno zakazać nie tylko egzorcyzmów, ale i lekcji religii, a nad tym jak rodzice wychowują dzieci i co się dzieje w kościołach powinni czuwać urzędnicy państwowi.


Artur Nowak w swej wypowiedzi dla lewicowego portalu stwierdza, że w czasie egzorcyzmów ma miejsce „krępowanie nago, podduszanie, dotykanie miejsc intymnych, egzorcyzmy grupowe, niemal praktyki sadystyczne”.


W opinii Artura Nowaka egzorcyści nie mają żadnej wiedzy by rozpoznać jakiekolwiek problemy psychiczne u dzieci, korzystają z opinii egzorcystów podzielających szkodliwe zdaniem lewicy katolickie przekonania, a owe ekspertyzy nie są wiążące dla egzorcystów.


W ocenie rozmówcy lewicowego portalu 150 egzorcystów może dręczyć „rocznie nawet kilkadziesiąt tysięcy osób”. Zbrodniczej działalności kleru katolickiego ma sprzyjać, to, „że zgodnie z kościelnymi wytycznymi egzorcyzmy mają się odbywać w miejscach ustronnych, nie wolno rejestrować ich przebiegu, nie mogą w nich uczestniczyć osoby postronne”.


Do lewicowych feministycznych zabobonów o patriarchalnym terrorze pasuje teza o tym, że 90% ofiar egzorcystów to kobiety, w tym i kilkuletnie dziewczyny wykorzystywane seksualnie przez księży pedofilów.


Według rozmówcy lewicowego portalu popularność egzorcyzmów wynika z braku państwowej opieki medycznej i zabiegów marketingowych kleru - „młodym ludziom na mszach się po prostu nudzi, więc przychodzą na nie coraz rzadziej. I nagle pojawia się moda na charyzmatyków, nabożeństwa o uwolnienie, pełne emocji paramagiczne spektakle religijne – jak występy słynnego księdza Bashobory, na które łaknący uzdrowień Polacy zjeżdżają z całego kraju i wypełniają 50 tys. miejsc na stadionie, czy egzorcyzm narodowy na Jasnej Górze w 2016 roku, na który przyjechało 100 tys. ludzi. Na tych samych emocjach opierają się mnożące się gwałtownie w kolejnych parafiach ruchy charyzmatyczne Odnowy w Duchu Świętym (…) słynne rekolekcje księdza Jarosiewicza w Lesznie”.


Zdaniem Artura Nowaka „msze z transami i omdleniami od ponad dekady nie są w Polsce rzadkością. Te wszystkie wydarzenia mają na celu zatrzymanie ludzi, którzy odchodzą z Kościoła. (…) Ludzi pociąga możliwość wspólnego przeżywania silnych, „prawdziwych” emocji. Nie znajdują ich w liturgii Kościoła katolickiego”. Według rozmówcy Krytyki Politycznej „Polscy hierarchowie widzą ten proces i dlatego sankcjonują egzorcyzmy, które wpisują się w ten popularny, ezoteryczny nurt. Przy czym Kościół sam pakuje się w pułapkę, bo jestem przekonany, że ten ruch także w Polsce wkrótce się wyemancypuje i odbierze wiernych instytucjonalnemu katolicyzmowi”.


W opinii Artura Nowaka biskupi powinni ponosić odpowiedzialność za czyny egzorcyzmów (zapewne przede wszystkim finansową), egzorcyści nie muszą mieć zgody egzorcyzmowanego na egzorcyzmy, egzorcystów wspierają biskupi (rzecznik Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji ojciec Michał Olszewski miał salcesonem wyganiać demona wegetarianizmu, a w egzorcyzmach mają mu pomagać „przyjaciele: bokser Tomasz Adamek i Arkadiusz Zbozień, raper o pseudonimie Arkadio”).


Rozmówca lewicowego portalu twierdzi, że egzorcyści stosują, prócz dręczenia salcesonem wegan, także takie tortury jak i seksualne molestowanie jak „podtapianie wodą święconą wlewaną do gardła, wcieranie świętych olejów w intymne części ciała”.


Przeciwnik egzorcyzmów ma za złe egzorcystom, że wypędzają demony wegetarianizmu, intelektualizmu, homoseksualizmu, a nie demony „nietolerancji, szowinizmu lub pogardy”. Artur Nowak uważa, że „polski Kościół ma na celowniku osoby LGBT i wbrew ustaleniom medycyny, a także psychologii traktuje homoseksualizm jako chorobę, z której leczy. Egzorcyzmami i na „terapiach” w specjalnych ośrodkach”. Lewice bardzo przeraża też to, że Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego otwiera wydział lekarski, przez co lewica musi „śledzić, czego przyszli lekarze dowiedzą się tam o homoseksualizmie, in vitro czy cechach embrionu”.


W opinii Artura Nowaka „rodzice oddający dziecko w ręce księdza, który się nad nim znęca, to współudział w przestępstwie. Problem w tym, że ci rodzice także są ofiarami katolickiej socjalizacji – oni wierzą, że pomagają dziecku. Rzecz jasna tu nie działa teoria „ślepych bagnetów”. Każdy odpowiada za swoje czyny i rodziców nie tłumaczy to, że poddali się autorytetowi księdza. Tyle że trudno ich pociągnąć do odpowiedzialności”.


Zdaniem Artura Nowaka „przemoc psychiczna i fizyczna, elementy molestowania – to wszystko, co zawiera się w egzorcyzmach – powodują długotrwałą traumę. (…) To powoduje utratę wiary w siebie i zaufania do świata, co jeszcze bardziej utrudnia w ogóle poproszenie o pomoc. A kiedy dorosną – utrudnia nawiązywanie jakichkolwiek bliskich i intymnych relacji”.


Dla rozmówcy lewicowego portalu problemem jest to, że państwo nie chce ścigać egzorcystów, bo są tak przebiegli w swych zbrodniach, że popełniają je w ukryciu, i są dla sądów bardziej wiarygodni niż ich ofiary.


Według Artura Nowaka na „poddawanie osoby niepełnoletniej egzorcyzmom jest z punktu widzenia prawa – choćby konwencji o prawach dziecka” „powinna być na to zgoda sądu. Polski ustawodawca stoi na stanowisku, że obowiązuje prymat dobra dziecka, a egzorcyzmy to nie jest uznana przez ekspertów medycznych forma terapii. Egzorcyści nie mają żadnych sprecyzowanych kwalifikacji do prowadzenia praktyk terapeutycznych wobec dzieci. Te praktyki powinny zostać oficjalnie zdelegalizowane i spersonalizowane. Egzorcyzmy nie są leczeniem, są przeciwieństwem leczenia”.


Rozmówca lewicowego portalu deklaruje „państwo powinno zwalczać to zjawisko i obciążać instytucjonalną odpowiedzialnością Kościół jako pracodawcę egzorcystów. Ewidentnie zachodzi tu odpowiedzialność osoby prawnej”.


Według Artura Nowaka przeciwnikiem Kościoła jest „„zła” Europa, a w niej: mniejszości narodowe, homoseksualiści i wegetarianie. Kazania egzorcystów są przesiąknięte nienawiścią do wszelkich form modernizacji standardów obyczajowych. Trudno, żeby Kościół próbował okiełznać egzorcystów, skoro większość hierarchów myśli podobnie. Egzorcyści i ich mocodawcy są naturalnymi sojusznikami antyeuropejskiej retoryki Kaczyńskiego”.


Zdaniem rozmówcy lewicowego portalu „głównym politycznym rozgrywającym w naszym kraju jest zakonnik z Torunia, który rozstawia po kątach polityków i biskupów. Działalność obecnych władz łamie już nie tylko zapisy konstytucji o rozdziale państwa i Kościoła, ale nawet konkordat”.


Według rozmówcy „Krytyki Politycznej” Kościół katolicki w Polsce „bez ogródek przejmuje ogromne fundusze z państwowej kasy, atakuje kobiety, najeżdża różne obszary świeckiego państwa, choćby ingerując w programy szkolne (…) za jakiś czas pod gabinetami psychoterapeutów ustawią się kolejki tych dorosłych dzieci katolików, które nie będą sobie radziły w realnym świecie”.


Jan Bodakowski