17.05.20, 10:30Fot. beyond forgetting via Flickr, CC 2.0

List biskupów na stulecie urodzin papieża Polaka

W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku? Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” – podkreśla Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w liście z okazji setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

List Prezydium KEP będzie odczytany w kościołach w niedzielę 17 maja, w przeddzień rocznicy urodzin papieża Polaka. Biskupi przypominają m.in. słowa, które św. Jan Paweł II wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat w 1978 r.: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!”. „Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili” – napisali.

Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: +Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości+. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał” – czytamy w liście.

Prezydium Episkopatu podkreśla, że Papież z Polski odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. „Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia +na głębię cyberprzestrzeni+” – wskazują biskupi. „Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci” – dodają.

W liście przywołano też słowa kard. Stanisława Dziwisza opisujące chwilę zamachu na życie św. Jana Pawła II: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.

Biskupi cytują również papieża Franciszka, który we wstępie do książki „Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy”, opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin św. Jana Pawła II, wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo”.

BP KEP

 

 

Publikujemy pełny tekst listu:

Umiłowani Siostry i Bracia!

1.W tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, który przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Ten wielki święty wniósł nieoceniony wkład w historię naszego kraju, Europy, świata oraz w historię Kościoła powszechnego. O Karolu Wojtyle powiedziano i napisano już bardzo wiele, dobrze znana jest również jego biografia, która doczekała się licznych ekranizacji. W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku?

Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa, które wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (22.10.1978). Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili.

Święty Jan Paweł II był człowiekiem, w którego życiu niezwykle wyraźnie uwidaczniały się cierpienie i niepewność jutra. Jego droga do świętości wiodła przez szereg trudnych doświadczeń życiowych, jak choćby przedwczesna śmierć ukochanej matki czy okrucieństwa II wojny światowej. On przyjmował te wydarzenia z wiarą w to, że historię człowieka ostatecznie prowadzi Pan Bóg, a śmierć nie jest pragnieniem Stwórcy. Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: „Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości”. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał.

2. Początek kapłańskiej drogi Karola Wojtyły miał miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz ze swoimi rodakami był on ofiarą dwóch totalitarnych systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu. Obydwa odrzucały Boga. Obydwa wyrosły na pysze, pogardzie dla innych i nienawiści. Obydwa odbierały wolność i godność człowiekowi. Obydwa niosły strach i śmierć. Obydwa te systemy ściśle też ze sobą współpracowały, aby doprowadzić do eksterminacji polskiej inteligencji, a naród polski przekształcić w rzesze niewolników. W tym czasie młody Karol Wojtyła był robotnikiem w kamieniołomach fabryki chemicznej Solvay w podkrakowskich Łagiewnikach.

Następny rozdział księgi życia św. Jana Pawła II to posługa księdza oraz biskupa krakowskiego. Po dwuletnich studiach w Rzymie został wikariuszem i katechetą w parafii w Niegowici, później pracował w Krakowie. Wykładał w seminariach duchownych i na uniwersytetach. 29 września 1958 roku został wyświęcony na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, a w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II. W roku 1967 papież Paweł VI mianował go kardynałem. W czasach komunistycznego reżimu stanowczo bronił chrześcijańskich wartości. Otwarty na dialog, w każdym widział brata. Nieustannie apelował o poszanowanie godności każdego człowieka. Emanował entuzjazmem duszpasterskim. Wiele serca poświęcał pracy z młodzieżą, studentami, z młodymi małżeństwami. Wycieczki w góry, na narty, obozy na łonie natury służyły mu zbliżaniu ludzi do Boga. Żartował, słuchał i uczył, stawiając młodym wysokie cele i wymagania. „Odkrycie Chrystusa to najpiękniejsza przygoda waszego życia” – mówił najpierw do młodzieży w Polsce, a potem – na całym świecie.

I tak nadszedł historyczny dzień 16 października 1978 roku, gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Tu okazało się, jak ważną postacią w jego życiu był kard. Stefan Wyszyński. Po wyborze na papieża, Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła. Gdyby nie było Jasnej Góry”. Obydwaj byli głęboko związani z sanktuarium jasnogórskim. Tam wszystko zawierzali Matce Bożej.

Wybór kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra otworzył nowy rozdział nie tylko w jego życiu, ale także w historii Kościoła w Polsce i na świecie. Niespełna rok później zabrzmiały w Polsce słowa modlitwy: „Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te słowa, wypowiedziane 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, stały się momentem zwrotnym w procesie polskich przemian demokratycznych. Dodały odwagi i nadziei, której Polacy wówczas tak bardzo potrzebowali. Dzisiaj – z perspektywy czasu – możemy traktować je jako słowa prorocze.

3. Święty Jan Paweł II głosił Ewangelię na całym świecie. Odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia „na głębię

cyberprzestrzeni”.

Głosząc konieczność poszanowania praw każdej osoby ludzkiej, Papież bronił najsłabszych i bezbronnych. Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Podkreślał, że w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić właściwie ukształtowanego sumienia. Kiedy wielu niepokoją zmiany demograficzne, wyludnianie się i starzenie Europy, jego słowa są nadal aktualną przestrogą: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. W 1991 roku, w Radomiu, św. Jan Paweł II mówił: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie”.

Polacy i Polska stanowili bardzo ważną część życia św. Jana Pawła II, który po latach wyznał: „Sprawy mojej Ojczyzny zawsze były i są mi bardzo bliskie. Wszystko, co przeżywa mój naród, wszystko to głęboko noszę w sercu. Dobro Ojczyzny uważam za moje dobro” (audiencja do Polaków z okazji 20. rocznicy pontyfikatu, 1998). Polska była krajem, który Ojciec Święty odwiedzał najczęściej – odbył do Ojczyzny dziewięć pielgrzymek. Przyjeżdżał zawsze z konkretnym przesłaniem do rodaków, dostosowanym do aktualnie panującej sytuacji religijnej i politycznej. Każda z pielgrzymek była traktowana przez Polaków jako narodowe rekolekcje, a w spotkaniach z Papieżem uczestniczyły miliony osób. Święty Jan Paweł II wzywał Polaków do sprawiedliwości społecznej i wzajemnego szacunku. Mówił: „«Jeden drugiego brzemiona noście» – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy «brzemię» dźwigane przez człowieka samotnie” (Gdańsk, 1987).

4. Dla wielu osób świadectwo o prawdziwości Ewangelii, jakie dał całemu światu św. Jan Paweł II, wybrzmiało najbardziej przekonująco wtedy, gdy przyszło mu osobiście zmagać się z cierpieniem i chorobą, a na koniec życia stanąć wobec konieczności śmierci. Po raz pierwszy z doświadczeniem wielkiego cierpienia spotkał się w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II i świadek jego świętości, tak wspominał ten niezwykle dramatyczny czas: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.

W ostatnim dniu swojej ziemskiej pielgrzymki, 2 kwietnia 2005 roku, Jan Paweł II był pełen wewnętrznego pokoju i poddania się woli Bożej. Jak wspomina kardynał Dziwisz, Papież był „zanurzony w modlitwie, miał świadomość swojego stanu i tego, co się z nim dzieje. Prosił, żeby czytać mu fragmenty Ewangelii według św. Jana, żegnał się ze współpracownikami, przyszedł m.in. kard. Joseph Ratzinger, były siostry zakonne, które mu posługiwały, był także fotograf Arturo Mari. Odprawialiśmy jeszcze Mszę św. ze Święta Miłosierdzia Bożego, stawał się coraz słabszy, z coraz mniejszą świadomością, ale gotowy na przejście do Domu Ojca”.

Podczas pogrzebu Jana Pawła II, 8 kwietnia 2005 roku, wiatr silnym podmuchem zamknął księgę Ewangeliarza znajdującą się na jego trumnie. Tak jakby zamknął księgę jego życia. Na zakończenie uroczystości wierni zebrani na Placu św. Piotra wołali „Santo Subito!” – Natychmiast świętym!”. W ten sposób prosili, aby Kościół ogłosił to, czego sami byli pewni: ten Papież był człowiekiem prawdziwie świętym!

Cieszymy się bardzo, że 7 maja tego roku – niemal dokładnie w setną rocznicę przyjścia na świat Jana Pawła II – w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, gdzie został ochrzczony, za zgodą Stolicy Apostolskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny jego Rodziców: Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów. Wiemy dobrze, że nie byłoby takiego człowieka, kapłana i biskupa jak Karol Wojtyła, gdyby nie było wielkiej wiary jego Rodziców.

5. Papież Franciszek, który kanonizował Jana Pawła II, we wstępie do książki opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin Papieża Polaka wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo. (…) Już piętnaście lat dzieli nas od jego śmierci. Może to niewiele, ale to bardzo długo dla nastolatków i młodych ludzi, którzy go nie znali lub którzy mają tylko kilka mglistych wspomnień o nim z dzieciństwa. Z tego powodu w setną rocznicę jego urodzin słusznie było upamiętnić tego wielkiego świętego świadka wiary, którego Bóg dał swojemu Kościołowi i ludzkości” (San Giovanni Paolo II, 100 anni, Parole e Immagini, Prefazione di Papa Francesco [Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy, Wstęp Papieża Franciszka], Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana 2020, s. 3, 6).

Od śmierci św. Jana Pawła II ludzie z całego świata modlą się nieprzerwanie u jego grobu w Bazylice św. Piotra. Za jego przyczyną proszą Boga o potrzebne łaski. Dołączmy i my do nich i módlmy się – przez jego wstawiennictwo – w intencjach, które głęboko nosimy w naszych sercach. Prośmy za naszą Ojczyznę, Europę i cały świat. Módlmy się o ustanie pandemii, za chorych, zmarłych i ich rodziny, za lekarzy, służbę medyczną i tych wszystkich, którzy narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa. Niech setna rocznica urodzin Papieża Polaka będzie dla nas wezwaniem do braterstwa i jedności. Niech będzie źródłem nadziei i zaufania Miłosierdziu Bożemu.

Święty Janie Pawle II, módl się za nami. Amen.

 

Abp Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

 

Bp Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

 

Abp Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

 

Warszawa, 7 maja 2020 roku

 

List należy odczytać w niedzielę, 17 maja 2020 roku.

Komentarze

Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.05.17 19:52
Wiecie, że Wojtyła był prawdopodobnie w związku z Ireną Kinaszewską?
Episkopat_nie_katolicki2020.05.17 17:51
Demony obezwładniły swoim działaniem większość polskich biskupów, bo w sposób ukryty jemu służą. Wielka liczba duchowieństwa jest święcie przekonana, że tylko dla tego, że są kapłanami, biskupami mają Niebo zapewnione. Takie myślenie podsuwa im demon, a jest to jego wierutne kłamstwo, które chce jakoś uwiarygodnić, bo niewielu z nich w ogóle, albo niewiele się modlą. Tylko modlitwa i osobista ofiara blokują działanie demonów. Zdobywszy duszę kapłana i biskupa demony bronią tej zdobyczy do końca, bo stanowią sobą dla nich bardzo cenny łup. Kapłani i biskupi masowo zdradzają Kościół Święty, a także Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa. Szatan raduje się z głupoty ludzi, zwłaszcza z głupoty kapłanów i biskupów oraz kardynałów. Oni oddalają się od Boga i Jego Świętych Praw, pełnią to co złe w Oczach Bożych, liberalizują liturgię, wprowadzają do kościoła masowo liberalizm i modernizm, wprowadzają do kościoła dawno potępione przez Kościół Święty elementy do liturgii. Coraz mniej mogą ludzie ufać swoim kapłanom i biskupom, bo ci coraz bardziej otwarcie skłaniają się w stronę zdrady Jezusa. Demon pracuje nad tym, aby Polscy biskupi zechcieli doprowadzić Kościół w Polsce do stanu który jest obecnie w Niemczech. Zły duch coraz bardziej naciska na polskich biskupów, aby się poddali, aby jedynie udawali swoją aktywność, swoją gorliwość. Jeszcze trochę, a prawdziwi, wierni katolicy w Polsce, będą w mniejszości. Kapłani i hierarchia coraz bardziej i bardziej oddala się ode Mnie, czynią wiele swawoli i prawie nikt tego nie kontroluje. Obecnie na 138 polskich biskupów, prawie 120 to osoby realizujące w praktyce ma...ki, mistrzowski plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Jeżeli się nie nawrócą, to mogą pójść do piekła na wieczne potępienie. Trójca Święta
Ma\\305\\202gorzata2020.05.17 15:36
P. J.P.II jest już po drugiej stronie u Pana Boga i żadne akademie i pochwały są Mu niepotrzebne poza MODLITWĄ za Niego o Miłosierdzie Boże. To wierni potrzebują słów umocnienia , pocieszenia od swoich Biskupów. Na dzisiejszy dzień WIELKĄ TROSKĄ i zmartwieniem wiernych Kościoła jest zauważalne ALIENOWANIE się naszych Pasterzy od wiernych a nawet sprzeciw od jednoznacznej OCENY wydarzeń w świecie i Polsce niosących ZAGROŻENIE i niebezpieczeństwo dla wszystkich ludzi. Ukazanie się APELU znanych Biskupów do Kościoła i świata do katolików i wszystkich ludzi dobrej woli wywołało BURZĘ sprzeciwów ATEISTÓW i globalistów co oczywiście było DOWODEM na trafność OCEN i konieczność OBRONY ze strony ludzi dobrej woli. Jednakże zupełnie NIEZROZUMIAŁYM dla wielu wiernych jest MILCZENIE BISKUPÓW POLSKICH i BRAK ICH PODPISÓW POD APELEM. Takie zachowanie potwierdza POLITYKĘ WATYKANU w uczestniczeniu BUDOWY NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATOWEGO o czym często przypomina i WZYWA Bp.Bergollio. Warto przypomnieć , że p.J.P.II. tak kochany przez świat bardzo często przywoływał Konstytucję Duszpasterską o Kościele w świecie współczesnym -Gaudium et spes - skąd można się dowiedzieć, że : Zbliża się czas, że zgodą wszystkich narodów będzie można zakazać wszelkiej wojny. Wymaga to oczywiście ustanowienia JEDNEJ WŁADZY publicznej , która by ROZPORZĄDZAŁA SKUTECZNĄ SIŁĄ zdolna do zabezpieczenia bezpieczeństwa i przestrzegania PRAWA...... [p.82] . Zatem należy domniemywać, że się orientował w PLANACH globalistów a nawet je wspierał /wystąpienia w ONZ/ i nie ważne czy świadomie czy nie. Obdarzając globalistów swoim uznaniem UWIARYGODNIAŁ ich na przyszłość. Papieża nie ma a KREDYT ZAUFANIA ze strony Kościoła pozostał co oświeceni i Starsi "bracia" wykorzystują w swoich haniebnych planach zniewolenia ludzi. Wezwanie do "budowania braterstwa i jedności" jest wezwaniem masonów i ekumenów. Katolicy mają JEDEN ŚWIĘTY KOŚCIÓŁ RZYMSKO-KATOLICKI i JEDNĄ WIARĘ. Niczego nie muszą od początku budować ani szukać. Muszą stale pamiętać o Panu Bogu , odwracać się od grzchu i żyć Sakramentami św. i Jedną Prawdziwą Nauką Kościoła Katolickiego. Wielki Patronie Polski Św. Andrzeju Bobola módl sie za nami.
gośka2020.05.17 14:26
mam Ci coś do powiedzenia: za szybko zrobili Cię świętym...Kolego!....gdyby wyszło na jaw kiedyś to, co teraz o pedofilii w Polsce, byłbyś zwykłą osobą taką jak ja...grzeszną
Nauki JPIi maja w 4 literach2020.05.17 13:00
Starszemu panu, który kaszlał, zamurowali drzwi. Pani Grażyna boi się, że zrobią z nią to samo
Wojciec2020.05.17 12:21
Już niedługo, jeszcze chwilka, jeszcze minutka i zobacYmy co JPII wiedział o pedofilii.
R2020.05.17 12:18
Bóg eliminuje katolicyzm i inne fałszywe religie faktami - publicznie ukazuje nam dziś dawne i obecne zachowania papieży i biskupów i ich wiernych, ich obłudę i głupotę np. Wojtyły (kryjącego homoseksualizm katolicki) a przez to możemy zrozumieć jak fałszywa jest wiara w instytucje ludzi ... Czas na osobiste relacje z Bogiem Jezusa oparte na biblii - bo z łaski Jego Ducha możemy się codziennie zachowywać tak jak Bóg chce i nie potrzebujemy do tego żadnych rytuałów ani pośredniczących ludzi ! wystarczy modlitwa z biblią w rodzinie skończmy z usprawiedliwianiem się głupią wiarą ojców oszukanych przez rządzących tym światem kłamców
basetla2020.05.17 12:18
A skąd kto wie, co powiedziałby. Wiemy co powiedział. Kremówki są dobre.
aaa_kotki_dwa2020.05.17 12:14
Nic, poszedłby w ślinę z ojcem delgolado.
lucek2020.05.17 11:41
Pogoniłby komuchów z PiS?
Uwaga !2020.05.17 11:34
Ludzie, zobaczcie, jak wzmacniam moją odporność na walkę z koronawirusem. Piszę o tym na moim blogu ---> yourblogg.info/covid
Co w czasie pandemii powiedziałby nam JAN PAPA BIS2020.05.17 11:28
DO KLERU: GWAŁCAC MAŁE DZIECI UŻYWAJCIE PREZERWATYW I CZĘSTO MYJCIE RĘCE. DO KATO-WYZNAWCÓW: POZWÓLCIE DZIECIOM PRZYJŚĆ DO MNIE I DAWAJCIE NA TACE.
Izydor2020.05.17 11:22
Wezwałby do modlitwy, pobredził o niezbadanych wyrokach boskich I podlał to sosikiem "cierpienie uszlachetniania". Standard gminnego proboszcza.
Albert2020.05.17 11:22
"Co w czasie pandemii powiedziałby nam św. Jan Paweł II?" Że wszystkie sygnały o pedofilii w Kościele katolickim to kłamstwa i kalumnie oraz bezczelny atak na świętości. Tak, jak ta stara kanalia zawsze to robiła i mówiła.
anonim2020.05.17 17:16
Gorszej kanalii od ciebie nie ma zapamiętaj to sobie..
Albert2020.05.17 17:54
Tylko 6 godzin myślałeś nad tą błyskotliwą ripostą katolicki półgłówku?
Marcel2020.05.17 11:20
Powiedziałby tak: Rodacy, czy juz zapomnieliście? jak to jest żyć w kajdanach pod butem dyktatora ? Opamiętajcie się, wszystko zmierza ku dyktaturze. Jest mi w huii wstyd za was rodacy, cenzura w radio, prezydent fajtłapa, bez swojego zdania, długopis, wybory za cene życia polaków -to sprzeczne z sumieniem polityka, z drugiego siedzenia rządzący mały wariat, któremu złość zniszczyła zęby a serca nie miał wcale. Ku.wa Polacy, siara, tak by powiedział.
Ktos2020.05.17 11:12
Błagam i bardzo proszę każdego człowieka dobrej woli o jakąkolwiek pomoc materialną. Nawet o 1zł. Jestem w tragicznej sytuacji bez wyjścia. Na dzień dzisiejszy mogę ofiarować tylko codzienną modlitwę za każdego ofiarodawcę. Niech Bóg błogosławi każdemu czytającemu ten komentarz. 57 1020 2528 0000 0502 0466 3227
ladychapel2020.05.17 11:09
Proście o WYBACZENIE - każdego dnia, podczas każdej mszy - o wybaczenie za czyny pedofilskie w KK Kaczyński: "przebaczenie jest potrzebne, ale po wymierzeniu kary"
JS2020.05.17 10:42
Może Jan Paweł II zabrałby głos w sprawie przynoszących więcej szkody niż pożytków zastrzyków-szczepionek, poruszyłby oburzającą sprawę znakowania ludzi, odniósł by się do słów z Apokalipsy o znamieniu bestii bez którego nie będzie można kupić ani sprzedać, ani dostać pracy, ani pójść do szkoły, do lekarza, do urzędu.... Dlaczego nasi kapłani nie wypowiadają się ! Jezus Królem Polski - zburzmy budowany tron szatana ! Pozdrawiam
nnn2020.05.17 11:11
Nie pieprz głupot. Znasz kogoś, komu zaszkodziła szczepionka, czy tylko opierasz się na tym co Ziemba ci powiedział ?
JS2020.05.17 14:33
Mój sąsiad o mało co nie zszedł z tego świata ! Ledwo wszedł na schody przychodni i po dożylnym antybiotyku powoli odzyskał siły. Już pisałem tu o tym. Szczepionka, którą zafundował mu zakład pracy MUSIAŁA BYĆ ZANIECZYSZCZONA BAKTERIAMI ! Powiedział, że przenigdy nie weźmie żadnej szczepionki. Zastanów się nad tym co innym piszesz, bo zbyt mało wiesz o tym świecie. Pozdrawiam
sara miriam2020.05.17 11:43
Wyrzuć telefon i telewizor bo mikrofalówki napewno nie masz, Zbyt nowoczesne urzadzenie jak na ciebie, :)))
JS2020.05.17 14:35
Telefon trzymam z daleka, telewizora nie mam już ponad 10 lat a mikrofalówkę używałem sporadycznie i też jej nie mam. Pozdr.
katolicka kretynizacja polski2020.05.17 10:41
A co powiedziałby nam św. Jan Paweł II widząc co z Polską wyprawia PiS, jak łamią demokrację, konstytucję i prawo czy mordując dzieci nienarodzone?!
Foster2020.05.17 11:29
Powiedziałby, że nie można publicznie manifestować pogardy dla obywateli, pogardy zawartej w słowach: gorszy sort, ja bez trybu, mójj ból jest leszy niż twój itd.