01.02.15, 13:14fot.sxc hu

Imigracja załata lukę demograficzną?

- Sytuacja demograficzna w Polsce jest bardzo zła. Przede wszystkim dotyka nas zjawisko depopulacji, czyli spadku ludności kraju. To bardzo widoczne, jest nas 36 mln 489 tys., a nie 38,5 mln jak podaje GUS. Dane GUS dotyczą rejestrów PESEL, a przecież większość polskich emigrantów nadal ma ten numer, choć od lat nie mieszka w naszym kraju. I niestety nie widać światełka w tunelu - mówi w rozmowie z „Super Expressem”prof. Krystyna Iglicka-Okólska, demografka i rektorka Uczelni Łazarskiego.

Podkreśla, że prognozy Eurostatu są dla nas tragiczne.

- Już niedługo jedna osoba będzie musiała pracować na jednego emeryta. W tej chwili ta proporcja wynosi 3:1 - tłumaczy demograf. Imigracja z Ukrainy jej zdaniem nie rozwiąże tego problemu.
 
- To dobrze, że są ludzie, dla których Polska jest krajem atrakcyjnym ekonomicznie. Jednak wśród krajów UE mamy najniższy odsetek imigrantów (w granicach 1 proc.). Polska jest krajem, z którego cały czas emigrują młodzi ludzie. I przede wszystkim powinniśmy zablokować ich odpływ - mówi. Według niej, cudzoziemcy traktują Polskę jako kraj tranzytowy albo imigracji czasowej. - Jeżeli popatrzymy na statystyki urodzeń przez cudzoziemki w Polsce, to zobaczymy, że rodzą one ok. 800 dzieci rocznie, czyli tyle co nic - dodaje Iglicka-Okólska. Przekonuje, ze przede wszystkim powinniśmy liczyć na powrót Polaków zza granicy.
- Do tego konieczna jest jednak poprawa sytuacji gospodarczej tak, aby w Polsce była możliwość pracy i godniejszych zarobków. Aby zaspokoić lukę ludności w wieku produkcyjnym, powinniśmy ściągnąć do roku 2040 aż 5 mln ludzi. To nierealne. Ale bez zmiany gospodarczej, która nie odwróci trendów w migracjach i nie spowoduje wzrostu urodzeń, czeka nas tylko zapaść. A imigranci z Ukrainy pojadą dalej na zachód - zauważa demograf. 
 
Zdaniem Michała Dworczyka z fundacji Wolność i Demokracja, imigranci ze Wschodu mogą w znaczący sposób przyczynić się do rozwiązania problemów demograficznych Polski.
 
- Po części są to Ukraińcy. Jednak wśród tych osób, które chcą pozostać w Polsce na stałe, jest wielu obywateli Ukrainy posiadających polskie korzenie. Część z nich posiada nawet Karty Polaka. Dla tej grupy też nie ma oferty, która zabezpieczyłaby im możliwość zadomowienia się w naszym kraju - mówi Dworczyk w rozmowie z „Super Expressem”. Według niego MSW, od dawna prezentuje bardzo zachowawczą politykę migracyjną.
 
- Resort niechętnie podchodzi do napływu osób innych narodowości - nie tylko z Ukrainy, ale w ogóle ze Wschodu. Oczywiście słyszmy różnego rodzaju tłumaczenia: że takie są procedury, obowiązujące przepisy. Ale to są tylko wymówki. Pamiętajmy, że przepisy i procedury są dla ludzi, a nie na odwrót - podkreśla. W jego opinii wielu Ukraińców będzie chciało pozostać w naszym kraju. 
 
- Możemy odwoływać się do przykładu naszych rodaków wyjeżdżających do W. Brytanii. Początkowo wielu z nich planowało powrót, natomiast teraz coraz większa część chce zostać na zawsze za granicą. Doświadczenia naszej fundacji wskazują na to, że podobnie jest z Ukraińcami. Duża część osób, która początkowo deklaruje chęć powrotu po kilku latach, na tyle mocno wiąże się z naszym krajem, że chce tu zostać. Z perspektywy Polski i naszej sytuacji demograficznej jest to czysty zysk. Pamiętajmy, że dużo łatwiej adaptują się w Polsce osoby ze Wschodu niż przybysze z Azji czy Afryki - przekonuje Dworczyk.
 
All/ Se.pl

Komentarze

anonim2015.02.1 13:28
i Bogu niech będą dzięki
anonim2015.02.1 13:38
tranzyt, tranzytem jak kiedys przez NRD i tak trzymac, chyba ze wprowadza w naszym kraju wiekszego socjala, to sie emigracja zadomowi. Polacy potrzebuja troche czasu i nasz kraj sie znowu zaludni, tylko sie polityke zmieni.
anonim2015.02.1 14:23
Genezis tak ale byłoby fajnie gdyby nikt nie musiał emigrować za chlebem i leprzymi warunkami do życia.
anonim2015.02.1 14:26
Teraz już Ukraina będzie mocarstwem Balcerowicz jedzie im robić reformy.Az się boję co to będzie się działo.
anonim2015.02.1 15:14
Znaczy się społeczeństwo ulega degradacji. Ludzie z wyższymi aspiracjami, oczekujący lepszego poziomu życia odpływają a ich miejsce zostanie zapełnione osobnikami z mniejszymi oczekiwaniami, przyzwyczajonymi do niższych standardów. Dla "układu" to idealne rozwiązanie. Mniej będzie trzeba niewolnikom płacić a więcej da się z nich zedrzeć.
anonim2015.02.1 16:08
@GenesisX Ty to weź du*** ę i pojedź zarabiać za te granice ,bo widzę ze już świrujesz w tym kraju na maxa.
anonim2015.02.1 16:20
Po co urodzić dziecko? Po to, by je edukować i leczyć na koszt podatników, a kiedy dorośnie i będzie chciało podjąć prace, to nie będzie mogło - bo państwo zażąda od niego haraczu 1300 zł./mies. za prawo do pracy. Wyjedzie wiec na zachód i tam będzie pracować i odprowadzać swoje składki ubezpieczeniowe na zachodnich emerytów (bo składki te beda relatywnie o wiele niższe). A polski emeryt, który w trakcie swej zawodowej aktywnosci łozył na to dziecko, na jego edukacje i leczenie (wszak "wszystkie dzieci nasze są") zostanie z głodową emeryturą. Zachęcanie do prokreacji przy TAKIM systemie gospodarczym oznacza tylko dostarczanie społeczeństwom zachodu wykwalifikowanej, gotowej do użycia siły roboczej (wykwalifikowanej za polskie pieniądze).
anonim2015.02.1 18:54
Genesis Myslisz, ze polscy emeryci za 5-10 lat (teraz jako czynni zawodowo łożący na nowe pokolenie) zobaczą z tego choć złotówkę? Trzeba by ujednolicić system emerytalny w całej Europie.
anonim2015.02.1 19:25
W walce z państwami narodowymi po przez imigrację i emigrację. UE przejęła strategię wymieszania narodów, rożnych kultur, religii. Ma to na celu osłabienia wartości narodowych w danych państwach. Taki zabieg pomaga w osiągnięciu celu stworzenia jednego państwa Europy.
anonim2015.02.2 8:18
Najświeższa informacja. W Nysie, na majątku PRL-owskich Nyskich Zakładów Cukrowniczych powstał mniejszy prywatny, produkujących słodycze. Nawet chyba kilka mniejszych. W jednym, zatrudniającym 30 kobiet, właściciel dał im wymówienia, a potaem zaproponował zatrudnienie na nowych warunkach: 5 zł na godz. Kobiety powiedziały mu p.....l się i poszły. Zgadnijcie, kogo zatrudnił na ich miejsce? Załatwił im mieszkania czy może tylko noclegi. Ja tam nic nie mam przeciwko Ukrainkom - one też chcą żyć - ale nie rozumiem, dlaczego Polki mają cierpieć z tego powodu, że im się zachciało "do Europy"? Niech je Amerykanie zatrudniają, skoro ich podpuścili do tego majdanowego-srajdanowego przewrotu! W ogóle, to te migracje są na korzyśc tylko złodziei - "wolnorynkowców". Gdyby z Polski nie wyemigrowało 2,5 mln młodych przedsiębiorczych ludzi, to dawno już mielibyśmy przewrót i kogoś podobnego do V. Orbana u władzy.