10.01.21, 09:59fot. wikimedia.org/domena publiczna

#DOBRANOWINA: NIE JESTEM GODZIEN. ROZWAŻANIE NA ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

Doświadczenie bliskości Boga pozwala zobaczyć małość człowieka względem Jego wielkości. Maryja w hymnie „Magnificat” mówi: „Wielbi dusza moja Pana, wychwala Boga, który wejrzał na uniżenie swojej służebnicy”.

Św. Paweł w pierwszym Liście do Koryntian przypomni, że Bóg wybrał to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców. Wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć.

Jan Chrzciciel przed osobistym spotkaniem z Chrystusem przyznaje, że po nim przyjdzie mocniejszy od niego, któremu nie jest godzien rozwiązać rzemyk u sandałów. Podczas spotkania nad Jordanem z kolei, gdy Jezus przystępuje do chrztu, Jan wyznaje, że to on potrzebuje chrztu od Jezusa, a On przychodzi do Niego?

ks. Robert Młynarczyk | Archidiecezja Krakowska

mp/diecezja.pl

Komentarze

Duch Święty2021.01.10 12:53
– lekarstwo dla sfrustrowanych chrześcijan. - Wielu wierzących chrześcijan, konfrontując swoje życie z opisem życia Apostołów, o którym czytają w Dziejach Apostolskich, czuje frustrację. Chcieliby żyć wiarą tak jak Apostołowie, ale nie potrafią. Chcieliby tak jak Apostołowie się modlić, ale kiedy się modlą, czują zniechęcenie i nie mają pragnienia modlitwy. Chcieliby jak Apostołowie głosić Ewangelię, ale nie potrafią mówić innym o swojej wierze, często się jej wstydząc i obawiając, że z jej powodu zostaną odrzuceni w swoich środowiskach. Chcieliby, aby ich moralność przypominała moralność Apostołów, ale nie potrafią poradzić sobie ze swoimi ułomnościami, przyzwyczajeniami i słabościami. Dlaczego 2 tys. lat temu chrześcijanie byli zdolni do głębokiej relacji z Bogiem, do odważnego głoszenia Dobrej Nowiny i radykalności w aspekcie moralności, a my dziś nie potrafimy im dorównać? Czy byli silniejsi, odważniejsi, czy w ich kulturze było prościej? A może to dlatego, że przebywali z Jezusem w Jego wcielonej postaci? Same przekazy ewangeliczne odpowiadają nam, że nie. Aż do ukrzyżowania Chrystusa byli równie grzeszni, bojaźliwi, i słabi jak my dzisiaj. Wyraźnie widzimy to w najważniejszy momentach Paschy Jezusa, kiedy nie chciało im się modlić w Ogrójcu, kiedy uciekli spod krzyża i pozamykali się, w obawie przed opresjami ze strony Żydów. To, co pozwoliło im stać się odważnymi i świętymi heroldami Bożego zbawienia wydarzyło się 50. dni po Zmartwychwstaniu Syna Bożego. Wówczas to, modląc się w wieczerniku, zstąpił na nich Duch Święty. I to wydarzenie uczyniło Apostołów takimi, jakich znamy ich z Dziejów Apostolskich.
Analogiczny2021.01.10 11:22
amen.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.01.10 10:20
"nie jest godzien rozwiązać rzemyk u sandałów" skomli jak każdy PiSdzielec stojący przed zaszczanym żoliborskim prezesem