31.03.14, 17:23

Europejska Federacja Dziennikarzy jest prokremlowska?

Sprawę skomentowała Angieszka Romaszewska-Guzy, wiceprezes zarządu głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jej zdaniem zmiana miejsca dorocznego spotkania Europejskiej Federacji Dziennikarzy jest konieczna, bo Moskwa nie jest w obecnej sytuacji miejscem neutralnym.

„Uważamy, że jest niewłaściwe, aby – niezależnie od docenienia wysiłków RUJ (Stowarzyszenie Dziennikarzy w Rosji – red.) na rzecz obrony niezależnego dziennikarstwa i konieczności ich wspierania – kongres organizacji, dla której wolność słowa, prawda i wysokie standardy dziennikarskie są podstawową wartością, odbywał się w stolicy kraju, który właśnie łamie wszelkie standardy przyjęte przez społeczność międzynarodową. Poza moralnym i symbolicznym wymiarem tego faktu, odbycie Kongresu w Rosji mogłoby być wykorzystane w wojnie propagandowej toczonej przez rząd rosyjski” – oświadczyła wiceprezes SPD.

Zdaniem polskich dziennikarzy dokumenty przesłane z Brukseli przedstawiają sytuację związków dziennikarskich Rosji i Ukrainy w sposób zniekształcony. Teksty te określają bowiem sytuację między tymi państwami jako „złożoną”, w ogóle nie komentując rzeczywistości, jaka dotyka tamtejszych dziennikarzy.

Agnieszka Romaszewska-Guzy wyliczyła fakty, które powinny stanowić podstawę do dalszych działań Federacji. Wskazała, że Rosja dokonała jednostronnej agresji militarnej wobec Ukrainy, nie można więc drobiazgowo wyważać racji obu zaangażowanych stron.Ponadto sytuacja niezależnego dziennikarstwa na Ukrainie jest o wiele lepsza niż w Rosji. Bruksela nie zauważyła ponadto, że wiele rosyjskich mediów stało się po prostu maszyną propagandową Władimira Putina, a poziom kłamstwa przez nie szerzony jest niezwykle wysoki.

„Jeżeli EFJ nie zgodzi się z tą opinią, już teraz chciałabym zadeklarować w imieniu SDP, że nasza delegacja do Moskwy nie pojedzie. Nie oznacza to w żadnym sensie negatywnego stanowiska wobec rosyjskich kolegów, gospodarzy Dorocznego Spotkania. Uważamy, jednak że inna decyzja byłaby nie do przyjęcia dla naszych członków. Mam nadzieję, że naszą decyzję i jej powody zrozumieją koleżanki i koledzy z Rosji” – oświadczyła Agnieszka Romaszewska-Guzy.

pac/niezależna.pl

Komentarze

anonim2014.03.31 17:45
Jakoś pani Angieszka Romaszewska-Guzy nie miała takich skrupułów, gdy USA "łamały wszelkie standardy przyjęte przez społeczność międzynarodową" i przez kilka miesięcy bombardowało Serbię, aby oderwać od niej Kosowo. Nie mówię już o militarnej interwencji w Libii, Iraku, czy Afganistanie.
anonim2014.04.1 2:44
Jak się inaczej nie da, to byłby błąd, trzeba być na spotkaniu i przygotować argumenty przeciwko pro Rosyjskim dziennikarzom. Należy stworzyć wspólny front z dziennikarzami nie usprawiedliwiającymi Rosji. Wiadomo że Rosja będzie chciała poprawić swój wizerunek i wrócić do zaufania świata demokratycznego. Wiara niektórych naiwniaków w poprawę Rosji jest naiwnością. Brak absencji jest chowaniem głowy w piasek. Wiecie jaką dobrą robotę można zrobić w Moskwie, pod warunkiem że się nie dacie zastraszyć i podzielić. Należy zabezpieczyć się i monitorować na wideo, jako archiwum, dowód i onieśmieleniem przed prowokacjami ze strony Rosjan. Wiadomo że świat dziennikarski jest inwigilowany przez rożne Służby i wykorzystywany do polityki. Swoją obecnością będziecie wzmocnieniem dla osób i dziennikarzy Rosyjskich walczących z tyranią Putina. Jako dziennikarze zdobędziecie nowe materiały.