10.03.15, 13:59fot. Flickr

Franciszek autorytetem Polaków

Choć niekwestionowanym autorytetem dla Polaków jest Jan Paweł II, również obecny papież dla znacznej większości Polaków jest postacią bardzo ważną. 84 proc. badanych uważa go za autorytet, przeciwnego zdania jest tylko 13 procent respondentów. Papież Franciszek jest znacznie lepiej przyjmowany przez Polaków niż jego poprzednik Benedykt XVI.

Obecny papież jest liczącą się postacią dla zdecydowanej większości wierzących oraz przynajmniej okazjonalnie praktykujących. Jest on autorytetem moralnym także dla znacznej liczby osób niepraktykujących religijnie (55 proc.) oraz niewierzących (49 proc.).

Początkom pontyfikatu papieża Franciszka, jak zaznacza CBOS, towarzyszyły w Polsce dość duże oczekiwania dotyczące zmian w nauczaniu Kościoła. W marcu 2013 roku blisko połowa ankietowanych (48 proc.) deklarowała, że chciałaby, aby nowy papież wprowadził pewne zmiany w nauczaniu Kościoła. Po dwóch latach pontyfikatu papieża Franciszka większość respondentów (61 proc.) uważa, że obecny papież rzeczywiście zmieni nauczanie Kościoła.

MT/rp.pl,

 

Komentarze

anonim2015.03.10 15:25
Moim autorytetem nie jest i kropka!
anonim2015.03.10 15:27
Najbardziej popieraliby papieża który by powiedział pijcie, palcie i bzykajcie!
anonim2015.03.10 16:16
Moim autorytetem jest papież Benedykt XVI. Z kolei papieżowi Franciszkowi bacznie się przyglądam i wiele rzeczy wzbudza mój niepokój, przy całym szacunku jaki mam do Biskupa Rzymu. Dopóki nie usłyszę jasnych wypowiedzi papieża choćby na apel skierowany do Ojca Świętego przez zaniepokojonych katolików, dopóki jasno nie zostanie przez papieża powiedziane, jaką rolę dla Synodu odgrywa kard. Kasper, dopóki mój niepokój będzie podzielany choćby przez niekwestionowanego obrońcy katolickiej nauki kard. Burke, to na pewno przyglądać się ruchom papieża będę jeszcze mocniej. Oremus pro pontifice nostro Francisci...
anonim2015.03.10 16:40
Gdyby "zaniepokojeni katolicy" żyli naprawdę doświadczeniem Jezusa w ich życiu i mniej oglądali telewizji nie trzeba by niczego prostować. To wszystko o czym mówi Papież jest owocem autentycznego doświadczenia Jezusa oraz życie według duchowości. W tym wypadku jest to duchowość ignacjańska. Proszę się z nią zapoznać. Właściwie jest duchowość obecnie dominująca w Kościele - o ile ktoś oczywiście się potrudzi by znaleźć sobie np. kierownika duchowego, rekolekcje ignacjańskie, rekolekcje rozeznania drogi życia, medytację biblijną, lectio divina... Wszystko sprowadza się do małej książeczki "Ćwiczeń Duchowych" Ignacego Loyoli. Tak wychwalany tu Pius XII powiedział, że nie ma lepszego narzędzia duchowego w Kościele jak właśnie ĆD. Bp. Ryś na wstępie jeden ze swoich konferencji do pracowników mediów powiedział: „Zostałem zaproszony do pewnej grupy księży, pewnej prowincji zakonnej na południu Polski. Poproszono mnie, by powiedzieć, „coś o synodzie”. Nie powiedziano mi co, ale coś, bo ludzie i księża są zaniepokojeni. Zapytałem więc, by ten kto czuje się zaniepokojony podniósł rękę. 90% sali podniosło rękę. Zapytałem, kto przeczytał Instrumentum Laboris synodu – 3 osoby, kto przeczytał ów „zatrważający raport” po pierwszym tygodniu obrad – 2 osoby. Kto przeczytał oświadczenie końcowe – 3 osoby. Pogratulować. LUDZIE I KSIĘŻA NIE INTERESUJĄ SIĘ TYM CO DZIEJE SIĘ W KOŚCIELE I TYM CO MÓWI PAPIEŻ. DAJĄ SOBĄ MANIPULOWAĆ. Interesuje ich ICH PUNKT WIDZENIA I TO, CZY RZECZYWISTOŚĆ PRZYSTAJE DO ICH WIZJI. Fronda również temu nie pomaga. Terlikowski & spółka mają już swoje wizje „odszczepieńczej” linii Papieża zanim on doprowadzi myśl do końca. Niekończące się insynuacje nt. tego co to będzie. Gdyby Papież miał sądzić się o zniesławienie to ten portal już by dawno zbankrutował.
anonim2015.03.11 2:08
@bielzz Doprawdy nie wiem, co jest złego w udzielaniu komunii pod dwiema postaciami. To, że "nigdy tak nie było" to nie argument. W Kościołach wschodnich to przyjęta norma. Tak jak obecnie już na całym świecie w KK. Było "do ust" i przez kapłana? Było. Szlachetna prostota nie wyklucza kielichów ceramicznych. Ja też wolę metalowe, barokokokowe z gołymi aniołkami wokół czarki i podrabianymi klejnotami na stopce, ale cóż, kwestia gustu. Skoro strój kapłana, "Eucharystia" i sposób w jaki udzielano komunii był dla ciebie priorytetem w rekolekcjach, to współczuję zmarnowanego czasu i pieniędzy. Zgadzam się z Ignacym, że tylko nielicznym powinno się udzielać rekolekcji poza I tygodniem, albo zachęcać do odprawienia go ponownie by "chwyciło". W przeciwnym razie strata czasu. On to już wiedział 500 lat temu. Na szczęście są jeszcze księża, którzy myślą, że jak się wystroją to łasce bożej pomogą i dusz więcej zbawią.
anonim2015.03.11 2:34
PS. "Odbyć" to nie to samo co "przeżyć". Wydaje mi się, że nieświadomie ale celnie ująłeś istotę.
anonim2015.03.11 17:26
Moim autorytetem nie jest i kropka!
anonim2015.03.14 9:11
Z dwóch papieży obecnie żyjących prawdziwym autorytetem jest dla mnie BXVI. Od nauczania Franciszka trzymam się z daleka... śmierdzi herezją.