08.10.13, 14:33Papież Franciszek (fot. Wikimedia Commons)

Franciszek: Chrześcijanin może uciekać przed Bogiem, a grzesznik wysłuchać Jego wołania

„Można uciekać przed Bogiem nawet będąc chrześcijaninem, katolikiem, należąc do Akcji Katolickiej, będąc księdzem, biskupem, Papieżem…Wszyscy możemy uciekać przed Bogiem! To jest codzienna pokusa. Nie słuchać Boga, nie wsłuchiwać się w jego głos. Można uciekać wprost. Ale są też sposoby bardziej wyrafinowanej ucieczki. Ewangelia opowiada o człowieku rzuconym na pobocze drogi. I przez przypadek przechodzi tamtędy kapłan, godny kapłan chodzący w sutannie, naprawdę świetny! Popatrzył i pomyślał «spóźnię się na Mszę» i poszedł dalej. Nie usłyszał tam wołania Boga” .

Tor/Radio Watykańskie



Komentarze

anonim2013.10.8 15:40
Osobiście znam takiego kapłana. Z tą różnicą, że on nie spieszy się na Mszę Świętą, tylko na spotkania biznesowe. By oddac cześć Mamonie.
anonim2013.10.8 15:49
Hipotetycznie - Filipiny, tsunami. Kapłani zamiast odprawiać msze, idą budować schrony dla poszkodowanych. To jest humanitaryzm, a nie chrześcijaństwo. Jezus nas wzywa do wypełniania naszych powołań. Powołaniem Kościoła jest głoszenie Chrystusa, rozpowszechnianie Ewangelii na całym świecie oraz udzielanie sakramentów. Pozostałe działania Kościoła są POBOCZNE. Jeśli ksiądz miałby nie pójść na mszę, tylko opatrywać pobitego człowieka, to raczej nie jest to dobre zachowanie! Powinien zadzwonić po pomoc, zostawić kasę itp. i iść odprawić mszę, bo w kościele czeka na niego Chrystus i 50 osób, które chcą oraz mają prawo PRZYJĄĆ Eucharystię. Niestety po raz kolejny Bergoglio posługuje się podstępną, wręcz szyderczą mową! To manipulacja - pół prawda. Na jakiej podstawie Bergoglio sądzi, że ten Kapłan szedł na Mszę? Może szedł do domu, albo na spotkanie z przyjaciółmi! Wtedy faktycznie postąpił niegodnie i nie odpowiedział na wołanie Chrystusa. Jeśli jednak kapłan miałby zostawić Eucharystię - CHRYSTUSA,a także wiernych w Kościele i iść do drugiego człowieka, choć dało się to inaczej załatwić, to jest to SKANDAL i zupełnie wywrócenie Ewangelii do góry nogami! Sprzeciwienie się podstawowemu przykazaniu miłości do Boga i powołaniu! Nie widzicie tego?
anonim2013.10.8 16:02
do mikolodz: bardzo przewrotnie!!! do pozostałych Czytelników: uważajcie na niego!!!
anonim2013.10.8 16:18
MIkolodz - nie, nie widzimy. Pasterz powinien pójść szukać zaubionej owcy a nie siedzieć tylko przy tych wiernych. Ani wierni nie ucierpią, jak będą mieli kwadrans więcej na zmówienie dziesiątka różańca, ani Bóg się nie obrazi, bo Jego nie dotyczą nasze pojęcia czasu - co za różnica czy masza będzie o 10:00 czy 10:30? W szczególności gdy chodzi o pomoc bliźniemu. Czy muszę Ci przypominać kazanie na górze, czy sam sobie je jeszcze raz przeczytasz i się nad nim zastanowisz?
anonim2013.10.8 16:36
A morderca może przytulić psa ratlerka, a katolik go kopnąć. A homoś może przeprowadzić ślimaka przez drogą, a katolik go rozjechać.
anonim2013.10.8 16:36
A ateista może wywietrzyć, a katolik pierdnąć szpetnie. I co nam papież jeszcze powie?
anonim2013.10.8 16:47
Papiezu Franciszku napraw ten Kosciol !
anonim2013.10.8 17:51
oby naprawiał
anonim2013.10.8 17:56
@Sambrosz i @TOc. Przepraszam, nie wiedziałem, że kapłan w Ewangelii o dobrym Samarytaninie szedł na Mszę. Nie wiedziałem też, że lepiej, aby 100 osób nie przystąpiło do Eucharystii, niż aby ksiądz np. dał 50zł komuś, aby zajął się pobitym człowiekiem,a sam wypełnił swój podstawowy obowiązek Kapłański. Przepraszam jeszcze raz za moją przewrotność. Macie rację - uczciwe jest natomiast wypaczanie sensu przypowieści i własnowolne zmienianie jej kontekstu, tak aby postawić potrzeby materialne, cielesne nad duchowymi używając do tego przekręconego fragmentu Ewangelii. Idę przeczytać Kazanie na Górze, bo nie czytałem go już od 5 dni. z Panem Bogiem!
anonim2013.10.8 18:18
mikolodz: Jesteś złym człowiekiem i złym chrześcijaninem. To tobie powie Chrystus: "Odejdź precz obłudniku, nie znam cie".
anonim2013.10.8 18:41
@Grund Nie sądźmy, abyśmy nie byli sądzeni. @mikolodz Chrystus mówił: "Chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary". Trzymajmy się raczej ducha Świętej Tradycji Apostolskiej, aniżeli litery. Nie bądźmy jak faryzeusze, którzy mieli Jezusowi za złe to że uzdrowił człowieka w Szabat.
anonim2013.10.8 22:20
Oczywiscie, ze moze tak byc,ze grzesznik uslyszy wolanie Boga....ale przeciez niedawno papiez F. mowil, ze wszyscy chrzescijanie jestesmy grzesznikami...wiec czemu teraz przeciwstawienie?! ...grzesznik i chrzescijanin?! Czyli my grzeszni chrzescijanie tez mozemy uslyszec wolanie Boga! I slyszymy b.czesto! Przeciez najwiecej swietych, ludzi gotowych do poswiecen, to wlasnie MY-CHRZESCIJANIE! Czemu o nich p.F. nie mowi?!Jesli papiez F. bedzie tak czesto wpedzal w kompleksy i poczucie winy czy nizszosci chrzescijan (podobnie nam Polakom sie wciska, ze jestesmy ci gorsi i glupsi i tylko przepraszac i bic w piersi sie powinnismy) to niedlugo zaczniemy sie wstydzic, ze jestesmy chrzescijanami....niby WSZYSTKO co mowi papiez to oczywiscie ziarenka prawdy...ale jakos tak w calosciowym obrazie te prawdziwe "kamyczki" prawdy ukladaja sie w jakis niepokojacy wielu obraz......jesli nagle wszyscy inni sa lepsi od nas chrzescijan a my tacy beznadziejni jestesmy, to chyba PASTERZE tych chrzescijan powinni sie gleboko zastanowic nad swoim pasterzowaniem?! Zaczynajac od papieza Franciszka!
anonim2013.10.8 22:54
@mirra Tak naprawi,że nie poznasz KK już kompletnie.
anonim2013.10.9 8:46
Czy ktoś z Was ma pojęcie co jest napisane w tzw orędziach na OSTRZEZENIE.WORDPRESS.COM one są przerażające w swojej treści. Jeśli to prawda to...
anonim2013.10.9 9:29
I znowu papież wtrącił do prostej i jednoznacznej homilii coś kompletnie zbędnego, ba, wręcz szkodliwego. W swojej wariacji na temat przypowieści o miłosiernym Samarytaninie papież posłużył się negatywnym wizerunkiem, w moim odczuciu, "godnego kapłana chodzącego w sutannie" ("I przez przypadek przechodzi tamtędy kapłan, godny kapłan chodzący w sutannie, naprawdę świetny!"). Jest to kolejna wskazówka typu "liczy się tylko miłość", która zostanie jak zwykle opacznie zrozumiana - czyli NIC się nie liczy, tylko "miłość" (pojmowana najczęściej emocjonalnie). Po co więc jakieś drobiazgi, jak np. sutanna. Użycie akurat tej zewnętrznej oznaki kapłaństwa w takim kontekście uważam za wyjątkowo nieszczęśliwe. Takie antagonizowanie postaw, które papież często stosuje w swoich wypowiedziach, a raczej forma tego antagonizowania, prowadzi tak naprawdę do erozji pojęć, a może i nawet wiary słabszych w wierze. Z Bogiem.
anonim2013.10.9 9:34
@Grund. "mikolodz: Jesteś złym człowiekiem i złym chrześcijaninem. To tobie powie Chrystus: "Odejdź precz obłudniku, nie znam cie". Jak to dobrze, że nie będzie pan Sędzią Ostatecznym. Ciekawym, co w takim razie o tobie powie Chrystus, nieszczęsny człowieku. Z Bogiem.
anonim2013.10.9 9:39
[email protected] - przyjacielu ponownie muszę się z Tobą nie zgodzić ! W takich jak ta sytuacja trzeba koniecznie zapytać : a co z ty zrobił by Jezus ? A tu odpowiedzi nie trzeba długo szukać. Ten leżący przy drodze to : zagubiona drachma, zagubiona owca, marnotrawny syn. A ty jak mnie się zdaje jesteś tym "dobrym" synem, który wyrzuca ojcu iż ten zajmuje się Twoim bratem. Owszem ojciec się ubabrał, przygarnął tego, który uznał go za martwego, teoretyczne winien go odrzucić najmniej strzelić fucha, lecz ON GO UKOCHAŁ, czy to Cię boli ? Przyjacielu czas wrócić.