08.02.15, 18:20Roman Giertych (fot. Wojciech Jargilo, Newspix)

Giertych zarabia miliony. A polskie rodziny...

„Nie jestem zainteresowany powrotem do polityki, co powtarzam mniej więcej co miesiąc” – przekonuje Roman Giertych. Portal natemat.pl sprawdził, dlaczego były minister edukacji nie zamierza startować już w wyborach parlamentarnych. Według autorów artykułu poświęconego tej kwestii, mają odpowiadać za to zarobki Giertycha jako prawnika. Podobnych pieniędzy nigdy nie zarobiłby w polityce.

Roman Giertych cały czas jest blisko świata polityki; występuje często w mediach komentując bieżące sprawy, utrzymuje z politykami relacje towarzyskie, występuje jako ich pełnomocnik w sądach. Stąd rodzą się spekulację, że sam chciałby jeszcze do polityki wrócić. Sam Giertych zapewnia jednak, że przynajmniej teraz nie ma na to perspektyw, choć „być może w przyszłości” jego plany się zmienią.

Portal natemat.pl podaje, że odpowiadają za to zapewne zarobki byłego ministra edukacji.

„Kancelaria Roman Giertycha spółka komandytowo-akcyjna w 2013 roku miała 5,19 mln przychodu i 3,49 mln złotych zysku na czysto (za 2014 nie opublikowano jeszcze danych). Przy takich dochodach parlamentarzyści i członkowie rządu to biedaki skazane na dorabianie na delegacjach. Gdyby dziś Roman Giertych wrócił do rządu, to np. jako minister mógłby liczyć na 170–200 tys. rocznej pensji. Roczne uposażenie parlamentarzystów to około 118 tys,. zł (dane Wynagrodzenia.pl)” – pisze portal natemat.pl.

Według autorów artykułu nie jest to sukces znikąd, bo Giertych uchodzi za skutecznego prawnika i potrafi wygrywać bardzo trudne sprawy. „Mam w kancelarii mały dział karny, ale specjalizuję się w bardzo złożonych procesach cywilnych. To są spory na lata, które kończą się zazwyczaj w Sądzie Najwyższym” – powiedział Giertych portalowi natemat.pl

Giertych nie unika też sporów z mediami – i często spory te wygrywa, później je nagłaśniając. I choć kancelarie prawne nie mogą się reklamować, to Giertych tego nie potrzebuje: rozgłos zapewnia mu obecność w mediach.

Zresztą kancelaria to nie jedyne źródło dochodów byłego szefa LPR. Dochodzą do tego prowadzone przezeń jeszcze trzy firmy. Giertych nie chciał jednak zdradzić portalowi natemat.pl, ile dokładnie dzięki temu zarabia.

Natemat.pl przypomina przy tym, że sytuacja materialna Giertycha wyglądała zupełnie inaczej w 2007 roku, gdy rozstawał się z polityką. Miał wówczas 5 tysięcy złotych oszczędności, dom w budowie, forda focusa i 200 tysięcy kredytu. Dziś mieszka w willi o powierzchni 800 mkw., wartej około 4 mln złotych, jeździ eleganckim audi i ma biuro na najdroższej ulicy w Polsce, na Nowym Świece w Warszawie, gdzie czynsz wynosi tysiąc euro za metr rocznie.   

kad

Komentarze

anonim2015.02.8 15:38
Nie rozumiem co maja polskie rodziny do zarobkow pana Giertycha . Frondo wytlumacz prosze.
anonim2015.02.8 17:22
Polskim rodzinom brak jest dobrych adwokatów,którzy walczyliby o ich prawa.Jest za to wielu takich,którzy czerpią zyski z tego,że są one systematycznie niszczone,o czym nie tyle mówił,co krzyczał Jan Paweł II już w 1991 roku.To jest chory,samobójczy dla społeczeństwa system,którego sługą stał się kiedyś ponoć z nim walczący Roman Giertych.Skoro zaś rodzina nie ma obrońców,którzy by się o nią upomnieli,to jakże ma przetrwać cywilizacja na niej oparta ?
anonim2015.02.8 19:30
"Według autorów artykułu nie jest to sukces znikąd, bo Giertych uchodzi za skutecznego prawnika i potrafi wygrywać bardzo trudne sprawy." No to o co właściwie chodzi? Że jeśli zarabia się więcej niż polskie rodziny to należy swój dochód sztucznie ograniczyć, czy nadmiar rozdać polskim rodzinom? Napisalibyście wprost jakie jest wasze zdanie.
anonim2015.02.8 20:00
Co to za artykuł w ogóle? Mamy państwo, jakie mamy. Pora zdać sobie sprawę z tego, że każdy zdany jest tylko na siebie. Ja też nie zarabiam milionów, zarabiam tyle co większość przęciętnych polaków i nie mam do nikogo o to pretensji, tylko staram się sam polepszyć sytuację. A najwięcej narzekają Ci, co się im robić nie chce, tylko ciągle ręce wyciągają po wszystko, a o własny tyłek zadbać to ciężko.
anonim2015.02.8 21:01
Giertych sam powiedział że przyczynił się do rozbicia prawicy za rządów PIS. Teraz wysługuje się podobnym osobą jakim sam jest. Dobry prawnik musi być dobrym krętaczem, polega to na tym, że potrafi z kłamstwa zrobić prawdę a z prawdy kłamstwo, oczywiście w majestacie prawa. Przed Bogiem żaden prawnik się nie wykręci od postępowania jakie wiódł.
anonim2015.02.8 21:03
No i o co wam chodzi? Czy według was człowiek znany i dobrze wykonujący swój zawód powinien dziadować tak jak uboższa część społeczeństwa tylko dlatego, żeby się nie wybijać ponad resztę? Promujesz zawiść, Frondo!
anonim2015.02.9 7:45
Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi...
anonim2015.02.9 8:15
Ile na prywatną ochronę wydają polskie rodziny? Bo prezes 1000-lecia jakąś banieczkę rocznie.
anonim2015.02.9 19:06
Giertych jest w istocie drugorzędnym członkiem kasty wyzyskiwaczy, trzymają nas w kajdanach, eksploatują za pośrednictwem "państwa" bez litości i sprzedają w niewolę lichwiarzom. Giertych doskonale zrozumiał o co c'mon i porzucił ideały tzw młodości. Taki system... ale - do czasu.
anonim2015.02.11 7:51
Najlepiej liczyć cudze zarobki... ech bolszewiki od bandery. A tak swoją droga kiedy papugi będą posiadać kasy fiskalne? Jakoś średnio inteligentni taryfiarze dają radę z obsługą, a tacy prawnicy czy łapiduchy maja problem.