12.01.14, 10:01Simone De Beuvoir (fot. Loura Conerney/Wikipedia)

Google promuje ideologię gender?

Nie jest to okrągła rocznica, więc należy zadać sobie pytanie, dlaczego postanowiono przypomnieć jej postać akurat teraz?

Simone de Beauvoir miała już jako nastolatka stać się ateistką i odrzucić światopogląd, w którym wychowywali ją rodzice. Na studiach związała się Jean-Paulem Sartrem, ateistą i marksistą. Tak jak on, pozytywnie wypowiadała się na temat komunistycznych dyktatorów np. Mao Zedonga. Obydwoje zdecydowanie odrzucali instytucję małżeństwa, a swój związek sformalizowali „kontraktem", w którym dopuszczali możliwość utrzymywania stosunków miłosnych z innymi osobami.

Zresztą obydwoje chętnie z tej możliwości korzystali. Simone de Beauvoir pracowała w państwowym liceum, do czasu, kiedy wyszedł na jaw jej homoseksualny romans z 17-letnią uczennicą, który później przerodził się w trójkąt miłosny z udziałem Sartre'a. De Beauvoir poza monogamią gardziła również macierzyństwem, czego wyraz dawała w swoich wypowiedziach:Widok kobiety karmiącej piersią zawsze napawał mnie odrazą. Za nic nie chciałam stać się niewolnicą tych małych stworów. Jako rozwiązanie „problemu" proponowała kobietom aborcję, sama kilka razy się jej poddała i w znacznej mierze przyczyniła się do legalizacji przerywania ciąży we Francji.

Natomiast wydaje się, że jej promocja przez Google związana jest z zaostrzającą się w Europie i Polsce debatą na temat ideologii gender. Otóż, de Beauvoir często wymieniana jest wśród głównych jej twórców. W swojej książce Druga płeć wydanej w 1949 r. stwierdziła, że nikt nie rodzi się kobietą, ale raczej staje się nią. Uważała także, że płeć człowieka nie ma znaczenia dla miłości - Homoseksualizm sam w sobie jest równie ograniczający co heteroseksualizm; ideałem byłoby kochanie kobiety lub mężczyzny jako istoty ludzkiej, bez strachu, ograniczeń i zobowiązań. Jak widać, dla koncernu Google osoby nazywające niemowlęta odrażającymi małymi stworami, propagujące ludobójstwo dzieci nienarodzonych, rozwiązłość i zboczenia seksualne są warte przypominania internautom.

Tymczasem, dzisiaj obchodzimy, równie „okrągłą", 129. rocznicę urodzin amerykańskiej sufrażystki i feministki Alice Stokes Paul, której przypisuje się przekonanie prezydenta Wilsona do przyznania kobietom praw wyborczych. Czy o niej również przypomni nam Google? Chyba jednak nie, bo Alice Paul zdarzyło się kilkakrotnie nazywać aborcję najwyższą formą wyzysku kobiet. Takiej bojowniczki o prawa kobiet lepiej nie przypominać w naszych demokratycznych czasach.

Jacek Januszewski/Stopaborcji.pl

Komentarze

anonim2014.01.12 10:10
Feministki dużo gadają o równości i dyskryminacji. A same gardzą kobietami w ciąży i je dyskryminują.
anonim2014.01.12 10:21
To co bracia i siostry w wierze? Bojkotujemy Google?
anonim2014.01.12 10:28
internet masz taki jaki pokaze ci wyszukiwarka. Najdrastyczniej to widac w chinach..jak ktos był to potwierdzi jakie tam maja gugle..chinczycy mlodzi w kafejkach dziwią się jak im kiedyś pokazałem co to jest serwer proxy i jakie sa roznice w pokazywaniu tresci przez gugle chinskie i gugle przez proxy. u nas jest to samo.. mamy google miedzynarodowe i wydaje sie nam ze wszystko tam jest ale wystarczy drażliwe słowa 'np gender' wpisac w inne niezalezne ,niezrzeszone, wyszukiwarki i naglel odkryjemy tak jakby inny swiat..inny internet. Istny cyrk. google robi w bambuko całe rzesze obywateli.Podobne przechwytywanie odbywa sie juz od kilku lat na przestrzeni systemu operacyjnego jakim jest linux..a dokładnie odmiany jak ubuntu, mint..debian. Tam króluje amazon zbierając informacje o tym co tam sobie klikamy , oczywiscie w celach komercyjnych :)
anonim2014.01.12 10:33
Takiego kwiatka się po niej nie spodziewałem: "ideałem byłoby kochanie kobiety lub mężczyzny jako istoty ludzkiej, bez strachu, ograniczeń i zobowiązań" Przecież to jest wypisz - wymaluj miłość chrześcijańska, miłość Boża. No, prawie, bo można się przyczepić do słówka "bez zobowiązań", ale w tym przypadku zobowiązanie pojawia się i tak naturalnie jako skutek miłości. Gdzie siedzi haczyk? W rozumieniu tego samego tekstu. Albo mówiący go / czytający wyklucza ciupcianie, albo nie. Mężczyzna kochający mężczyznę to rzecz bardzo chwalebna, pod warunkiem, że kocha go bez wsadzania mu penisa w tyłek ani języka w usta. Miłość mężczyzny do mężczyzny wyraża się inaczej niż miłość mężczyzny do kobiety.
anonim2014.01.12 11:56
"Natomiast wydaje się, że jej promocja przez Google związana jest z zaostrzającą się w Europie i Polsce debatą na temat ideologii gender." Nieprawda i jeszcze raz nieprawda. Czemu Pan kłamie, że mamy w Polsce debatę? Czemu specjalnie manipuluje Pan informacjami, żeby czytelnik miał poczucie, że w Polsce o polityce równościowej się dyskutuje na poziomie. Z jednej strony jest krk, który uparcie używa błędnej nomenklatury, twierdzi, że jest "ideologia" gender i mydli ludziom oczy kłamstwami (nie będę się silić na stwierdzenie "wypowiedziami mijającymi się w prawdą). Wystawia się największych "ekspertów" od dzietności i seksualności ludzkiej, tj. ks. Oko i panią dr Pawłowicz, którzy poniżają, plują jadem, przechodzą kolejne granice bezczelności. Z drugiej strony "barykady" pokazuje się głównie panie pokroju tej, co chciała być do przodu i zapowiedziała, że usunie ciążę w wigilię. Takie "szoł" jest obu środowiskom na rękę, bo robi się nieprzeciętna zadyma, temat zastępczy. Więc proszę nie kłamać, że mamy w Polsce jakąkolwiek debatę na ten temat.
anonim2014.01.12 12:00
Kobieta fizjologicznie i psychicznie stworzona jest do rodzenia dzieci i karmienia swoim mlekiem. Skoro jakąś z nich widok matki karmiącej swoje dzieci napawa ją odrazą, to oznacza po prostu, że ma nie po kolei w głowie, jest jakąś kaleką. A to, że Google jest lewicowe nie dziwi, tak jak nie dziwi, że większość Żydów jest lewicowa.
anonim2014.01.12 12:19
@Jack_Holborn Niestety, standardy mamy wyższe niż kiedyś. Dziś chłop nie tylko ma gospodarstwo obrobić, nie pić za dużo, bić tylko w wyjątkowych przypadkach (ale zawsze z miłością). Gładki być powinien, umyty, gacie czyste, poglądy światłe i uzasadnione, a nie że jak się nie podoba, to w ryja. W kobietami podobnie. Z tym rodzeniem i karmieniem to najszczersza prawda, ale bez gotowania smacznego, bez opierunku mężowskich skarpet i innych drobnych przysług żadne w bożym prawie uświęcone małżeństwo zgodności nie zachowa. A tak bliżej naszych niedzielnych rozważań: jakież okropne rzeczy wypisuje ta bezbożna, lewicowa Wikipedia nt. choćby takiego Waltera Carlosa...
anonim2014.01.12 13:44
A mnie Fejsbuk oznakował jako MATKĘ mojej własnej córki, chociaż płeć na tymże Fejsbuku mam wpisaną męską. Czyżby FB wykonywał już najnowsze rozkazy z zakresu "nauki gender" ?
anonim2014.01.12 15:37
Gmail juz od nie wiem kiedy w opcjach uzytkownika ma 3 płcie ! sprawdzcie kto ma tam konto.. i jakoś nikogo to za mocno nie obużyło..Tak właśnie gotuje się żaby w garnku..powolutku. Woda narazie ciepła, da sie pływać..nic się nie dzieje, zyjemy oddychamy..ale ogień pod garem coraz wiekszy a białko w organiźmie ścina się nagle w określonej temperaturze :(
anonim2014.01.12 15:58
nieważne, że to nie była okrągła rocznica, bo liczy się presja jak najszybszego wszczepienia zatrutej ideologii społeczeństwu.
anonim2014.01.12 16:17
@LazarzPrawdziwy - standardy się nie zmieniają, zmienia się tylko otoczka. Standardem jest karmiąca matka, a aberracją od normy osoba odczuwająca patologiczny wstręt do siebie i innych ssaków płci żeńskiej swojego gatunku. Jedyne uzasadnienie tej sytuacji jakie mi się od razu narzuca to fakt, iż Google jest wytworem amerykańskiej żydokomuny. Dlatego w Gmail - jak zauważył/a Aplegra7 istnieje (na razie) 3 płcie.
anonim2014.01.12 17:31
Niestety, google jest faszystowska jaczejka o charakterze politycznym,a nie komercyjnym, podobnie jak facebook. Faszyzm=lewica no pasaran!
anonim2014.01.12 17:54
No właśnie, a czemu Fronda promuję swoją stronę na szajsbuku?