17.05.14, 07:51Szymon Hołownia

Hołownia: Polska jako dom publiczny

Szymon Hołownia na łamach "Rzeczpospolitej" stwierdził, że to w jaki sposób, w czasie Eurowizji, została przedstawiona Polska to znacznie większy problem niż Conchity Wurst.

"Czego promocją był występ naszych rodaków?"- pyta Hołownia. "Owo – jak słusznie opisano to na Zachodzie – „wiejskie soft porno", prezentujące tak prymitywną i uprzedmiotawiającą wizję męsko-damskich relacji, że powinniśmy się teraz schować ze wstydu pod stół i przez najbliższe pół wieku wydłubywać sobie z oka belkę".

"Jaki obraz maluje Cleo?"-zadaje kolejne pytanie. "Oto Polska (nasze barwy narodowe są wszędzie) jako folklorystyczny dom publiczny, w którym można skosztować („kto próbował, ten wie") Słowianek „na swojskiej śmietanie chowanych", „rumianych jak chleb", których jedynym talentem jest potrząsanie tym, co „mamusia w genach dała". Co jest estetycznym leitmotivem naszej prezentacji? Na wpół obnażony biust młodej damy symulującej ubijanie masła w sposób wywołujący rechot męskiej części audytorium"- odpowiada.

"Conchita Wurst narobił nam obciachu przed światem, pokazując, że Europejczyk nie umie już nawet normalnie zaśpiewać, musi bowiem przy tym zrobić z siebie dziwoląga. Czy ktoś zająknie się wreszcie o obciachu, jakiego narobili Polsce przed Europą Donatan i Cleo, przedstawiając nas jako naród chutliwych (a w dodatku niespecjalnie muzykalnych) prymitywów?"- zastanawia się Szymon Hołownia.

Ab/rp.pl

Komentarze

anonim2014.05.17 8:15
Co ty pleciesz "Lady Ann"? Tekst za trudny???
anonim2014.05.17 8:40
Ma rację Hołownia. Dziwoląg z Austrii był paskudny, ale my też mamy problem. Żeby zostać zauważonym na Eurowizji, wysłaliśmy panie, których głównym zadaniem było świecenie cyckami, do słabej piosenki. Tyle, że nawet to nic nie dało. Czy naprawdę tak ta Eurowizja jest ważna, że musimy aż tak nisko upadać, żeby ją wygrać lub chociaż w niej zaistnieć ?
anonim2014.05.17 8:45
Pan Hołownia nie ma racji: 1. 90% teledysków jest rozseksualizowanych w większym stopniu jak przedstawienie Cleo i Donatana; 2. Nasza piosenka i jej przedstawienie ukazywało normalność polskiego podejścia do praw męsko-damskich; 3. Perwersją była tylko Concita. Nie tylko jego/jej nik obsceniczny, ale sam pomysł „uczynienia własnej osoby” poza wpisanymi w stworzenie kanonami męskości i kobiecości, jest jawnym buntem wobec TEGO, kto te kanony dał. Takie patrzenie wyostrza również treść przesłania ww. zaprezentowanego utworu. Wydaje się, że więcej w przestrzeni publicznej przewrotności i złego przykładu można zauważyć w austriacki wykonaniu.
anonim2014.05.17 9:02
LadyAnn: Oczywiście lepsze hoże dziewuchy niż konczita, chonchita, czy jakaś inna kiełbaska :) Ale hoże dziewuchy są w każdym kraju, tyle że nie każdy kraj, wysyła je na eurowizję celem machania cyckami i wywijania tyłkiem, dla zdobycia poklasku. Piosenka też była słaba, zwłaszcza jeżeli chodzi o niewiarygodnie wręcz prymitywny tekst.
anonim2014.05.17 9:11
zawsze to lepsze niż baba z broda albo transwestyta. Poza tym mamy następny polski brand obok kiełbasy i pierogów.
anonim2014.05.17 9:53
LadyAnn: Obejrzyj ten występ w internecie, bo jak sama pisałaś nie widziałaś go. Wtedy zrozumiesz o co chodzi mnie i rezolutnemu. Pozdrawiam.
anonim2014.05.17 10:52
racja w tym jest lecz ten facet z sukience to masoński plan
anonim2014.05.17 10:53
Czy was wszystkich całkiem pokręciło? Przecież to tylko jakiś banalny konkurs piosenki. Nic więcej. Jeśli o całej Polsce ma świadczyć cycata panienka (słodziutka zresztą), to znaczy że wszyscy Austriacy są transami, a Anglicy czarnoskórzy. Przecież to nadinterpretacja. Uproszczenie. Dajcie spokój i cieszcie się urodą dziewcząt lub kiełbaski, jak kto woli. Dobrej zabawy życzę i dystansu odrobiny bo wam się coś przepali.
anonim2014.05.17 12:03
Nie sposób się nie zgodzić. Brodacz przebrany za kobietę nie uprzedmiotowił swoim wystąpieniem żadnej grupy, nie emanował też płciowymi atrybutami. Chce robić z siebie dziwadło - nie ma sprawy, chyba nawet osiągnął dzięki temu jakiś cel. Zaznaczam, że wygranie Eurowizji to nie jest zbyt dumny cel... Co do polskiego wystąpienia to głębszy przekaz jest taki: zapraszamy, polskie kobiety czekają na gorących Europejczyków (również tych napływowych).U nas jak w burdelu - jeśli jesteś niemieckim lub brytyjskim Turkiem to zostawiając jeden zasiłek pobzykasz jak natchniony - gwarancja niskich cen!
anonim2014.05.17 12:20
LadyAnn: A gdzież tam się nabzdyczam, dajże spokój :) Poważniejsze są sprawy.
anonim2014.05.17 12:31
kontekst jest jasne jak słońce- Polki są łatwe i sprośne- zobacz i spróbuj
anonim2014.05.17 12:42
Panie Szymonie, zgadzam się w całej rozciągłości z Panem. A mój komentarz: jacyś idioci ich wybrali i dopuścili do tego konkursu! Panie Redaktorze, ja już od lat widzę, i Pan pewnie też, że Polacy wzorem Zachodu lubią pływać na płytkim, na głębokim to trzeba mieć i umiejętności i wiedzę i odwagę, a tak wziąć mikrofon, wymalować się i zaśpiewać: Ach kochana, tralalala, zabawimy się do rana, wrócisz cała uchachana (właśnie zabawiłam się w autorkę ambitnych tekstów dysko polo!) ... To muzyka lekka, przyjemna i tandetna przy okazji, dla ludzi bez mózgów i bez autorefleksji...
anonim2014.05.17 12:49
Ta piosneczka na swojskim rynku nie była wcale taka zła, taki żart nieco po bandzie, ale nich tam, jakiś element dumy nawet w tym był ("najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny"). Natomiast byłem przekonany, że próba pokazania tego "w świecie" nie będzie niczym innym jak tylko reklamą burdelu. Gubi się całkowicie owo przymrużenie oka, zostają cyce, toporne robienie ....., itd.
anonim2014.05.17 13:49
LadyAnn: Pełna zgoda. Na zewnątrz trzeba bronić swoich i chwalić ten występ, nawet jeżeli był słaby i mało smaczny. Ale u siebie i między swoimi, mamy prawo, a nawet obowiązek do krytyki czegoś, co niekoniecznie stawia nas w dobrym świetle.
anonim2014.05.17 14:59
ciezko sie z Holownia nie godzic..a odnosnie tych "zmywakow" dajcie juz sobie spokoj ;)..to anglicy czesciej te zmywaki dostaja niz polacy ;)
anonim2014.05.17 15:11
Żenada i obciach-zamiast melodii golizna i pseudoludowość.Czy to ma być obraz polskiej piosenki a może słusznie,że na "kiełbasiany" festiwal nie wybrali się lepsi?Gratulacje ,p.Hołownia!.
anonim2014.05.18 8:28
Co do Donatana i Cleo zgadzam się.
anonim2014.05.19 12:29
Zgadzam się z Tobą Panie Szymonie w wielu kwestiach, ale tutaj Pan przesaadza. Rozwiązłość seksualna Europy, ta prawdziwa i ta "artystyczna" znacznie przekracza prezentację Cleo. Dajmy sobie na wstrzymanie. P.S. Dostali się do finału, co to świadczy o Europejczykach?
anonim2014.05.19 12:29
Zgadzam się z Tobą Panie Szymonie w wielu kwestiach, ale tutaj Pan przesaadza. Rozwiązłość seksualna Europy, ta prawdziwa i ta "artystyczna" znacznie przekracza prezentację Cleo. Dajmy sobie na wstrzymanie. P.S. Dostali się do finału, co to świadczy o Europejczykach?