22.02.15, 09:42Jakie mięso na niedzielny obiad? (fot. Mojegotowanie.blox.pl)

Jakie mięso na niedzielny obiad?

Jeśli chodzi o wieprzowinę, to wbrew panującym przekonaniom, nie ma ona już tak wiele tłuszczu, jak kiedyś. Z 2 gramami tłuszczu w 100 gramach mięsa zalicza się do produktów... niskotłuszczowych! Karkówkę, schab i polędwicę najlepiej smażyć krótko. Surowe mięso powinno mienić się różnymi odcieniami różowej barwy.

Jagnięcina także jest chudym mięsem, bowiem owce zabijane są, zanim dożyją roku. Odżywiają się głównie świeżą trawą, dlatego ich jest mięso bogate w zdrowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Udziec pieczemy w piekarniku, a kotlety smażymy lub grillujemy.

Ale zdecydowanie najchudszym mięsem jest drób, ale uwaga – bez skóry! – gdyż pod nią znajduje się najwięcej tkanki tłuszczowej. Jeśli dbamy o linię, lepiej sięgnąć po filet z kurczaka, niż pieczoną partię mięsa. Drób, bogaty w witamy i białka, zawiera jednak znaczenie mniej żelaza.

Wołowina, a zwłaszcza filet, to najlepsze mięso, ale do krótkiego smażenia nadaje się też polędwica. Po uboju mięso dojrzewa nawet do czterech tygodni, aby nie było łykowate. Cielęcina jest wyjątkowo delikatna i miękka – najlepsze są kawałki o lekko czerwonej barwie, bo zawierają więcej żelaza.

MaTi/Facet.interia.pl

Komentarze

anonim2015.02.22 10:03
A moze by tak raz czy drugi bez zabijania zeby sie nazrec miesa? i bez krwi niewinnych bezbronnych istot na rekach i sumieniach? Poza tym smazenie jest niezdrowe. Grillowanie tym bardziej
anonim2015.02.22 10:29
Jakie mięso? Koszerne panie, koszerne!
anonim2015.02.22 11:57
Przyznać się - kto jadł w życiu PRAWDZIWĄ kurę?
anonim2015.02.22 13:05
Rozpoczął się Wielki Post i bardziej na miejscu byłyby przepisy na dania proste i bezmięsne.
anonim2015.02.22 14:17
@Aniasz a może byś przestała jeść rośliny? żryj kamienie i piach
anonim2015.02.22 14:53
Aniaszu moze ty zresz ja jem.Twoj wpis jest infantylny jak zresztą wszystkie tzw obroncow praw zwierząt. Jestescie załosni.
anonim2015.02.22 16:22
@qwinto A mozesz podac jakis rzeczowy argument na infantylnosc mojego wpisu? Czy jednym argumentem jest poczucie urazy. Nie ma znaczenia, czy jesz, czy zresz, krew bezbronnych zwierzat jest na rekach. Nie masz jak widac poczucia empatii, za to bardzo wzmozona wrazliwosc na to, jak sie nazwie wykonywana przez Ciebie czynnosc.
anonim2015.02.22 16:30
@racjonalista2015 A Ty masz jakis doswiadczenia w zarciu piachu, ze tak zachecasz? Bo ja mam doswiadczenie w niezarciu miesa, wiec przynajmniej wiem, o czym pisze... Pomysl o tym zawsze, kiedy bedziesz spozywac zabite zwierze i postaraj sie wyobrazic sobie, co przezylo, zanim trafilo na Twoj talerz. nie zycze Ci takich przezyc, chociaz moze z raz w celach wychowawczych by sie przydalo, zebys przezyl/a taki stres.
anonim2015.02.22 16:49
Jakaś wegańska dewota wyszła z szafy,dorośnij życie to nie teletubisie-skwitowała tak mała dziewczynka patrząc jak jej tato patroszy upolowanego dzika.
anonim2015.02.22 18:11
@Aniasz ty widać nie masz, poza tym wróć do szkoły na biologię i doszkol się człowiek był, jest, i będzie typem zbieractwo-łowieckim twoja wiedza to niewiedza
anonim2015.02.22 18:20
No i jak mozna sie bylo spodziewac, zero argumentacji, sa tylko wyzwiska rozjuszonej tluszczy. A nabial i straczkowe oraz inne warzywa sa pyszne. Sprobujcie!:) Nie tylko oszczedzicie zycie czesci zwierzakow, ale i sylwetki niektorych komentatorow z pewnoscia zyskaja !
anonim2015.02.22 18:24
Kolejny glupawy tekst na Frondzie! @Aniasz Dziekuje za wspisy. Racja jest po Twojej stronie. I nawet zalosne wpisy, tych co w swoim mniemaniu maja usta pelne Ewangelii, tego nie zmienia. Pozdrawiam.
anonim2015.02.22 18:28
@racjonalista Co bedzie, tego nie wie nikt, i na biologii tez nie ucza co bedzie, wiec chyba nie sluchales/las. Jak chcesz tkwic w epoce zbieracko-lowieckiej, to sobie tkwij. Rozumiem, ze to historyczne "dziedzictwo" stanowi dla Ciebie doskonale usprawiedliwienie dla braku empatii. Ale swiat idzie do przodu i nie wiem, czy dotarlo juz do Ciebie, ze jak ludzie w epoce glebokiego zbieractwo-lowiectwa i pozniej potrafili wyrzynac inych ludzi i byc z tego dumni, tak teraz jakby wrazliwosc nieco sie wyostrzyla i juz sie tak nagminnie nie tepia nawzajem, przynajmniej fizycznie nie.
anonim2015.02.22 18:35
@maxtomaszewski Dzieki za wsparcie:) Pozdrawiam
anonim2015.02.22 19:16
T-bone hmm szkoda że trochę drogie te steki są.
anonim2015.02.22 19:36
A ja mam gdzieś te wegetawariackie wynurzenia ponieważ... lubię mięsko.
anonim2015.02.22 19:36
A ja mam gdzieś te wegetawariackie wynurzenia ponieważ... lubię mięsko.
anonim2015.02.22 20:12
@Aniasz weź się nie poniżaj sama tkwisz w epoce średniowiecza problemem otyłości nie jest mięso tylko niezdrowa żywność jedząc rośliny masz krew na rękach tych roślin, w zasadzie nie różnisz się niczym od tego co je mięso widać ty kończyłaś szkołę na jakimś zadupiu no cóż głupia jesteś i tępa
anonim2015.02.22 21:01
Rzeczywiście, tekst absurdalny - jak można pominąć dziczyznę?! W Polsce można kupić sarninę, jeleninę, mięso z daniela, dzika, zająca. A poza dziczyzną, czemu nie królik? Króliki są tanie, i mają świetne mięso. O kangurach nie wspominam, bo w cenie bodajże 100zł za kilogram (przynajmniej, za tyle dało się kupić mrożone steki w Realu, parę lat temu), to wspaniałe mięso na pewno nie wydaje się tak dobrą okazją jaką jest kangurzyna tu w Australii ;). A tym którzy zwracają uwagę na czas postu. Owszem, trwa Wielki Post, i pomimo iż nie jest to już w tej chwili nakazane, bardzo dobrze jest nie jeść mięsa. Ale... w czasie Wielkiego Postu! Natomiast niedziela jest wyłączona z tego czasu - każda niedziela w roku jest jak gdyby namiastką Wielkanocy. Żaden post nie obowiązuje w niedziele. Jak ktoś nie wierzy, proszę policzyć sobie dni od Środy Popielcowej do Wielkanocy. Wielki Post trwa 40 dni - a od Środy Popielcowej do Wielkanocy, z niedzielami, jest o sześć dni więcej...
anonim2015.02.23 17:29
@racjonalista2015 To, co piszesz, swiadczy bardziej o Tobie, niz o tym, o kim piszesz. Pamietaj o tym kotek I postaraj sie pisac I dyskutowac na poziomie. Przeczytaj jeszcze raz swoje komentarze, w ktorych nieudolnie probujesz mnie obrazic (e tym jak probujesz mnie obrazic, jestes bardzo pocieszny:))), przeanalizuj je, moze pomoze Ci pani polonistka z Twojego gimnazjum, moze ktos inny, a swiatly z cos doradzi (psycholog moze - jesli szkola oferuje porady) , bo na razie za bardzo czuc hormony, ktore niestety przeszkadzaja Ci w racjonalnym mysleniu i w dyskutowaniu. A co do wplywu jedzenia mieska na sylwetke, to czeste jest spozywanie miesa zwierzat faszerowanych hormonami lub "przerosnietego smakowitym tluszczykiem" I takie miesko niestety, nie oszukujmy sie, idzie w brzunio, otluszcza plecki, biusta pupke itd. Zeby daleko nie szukac, przykladem madrej, wywazonej i jakosciowo dobrej wypowiedzi jest komentarz Anovy. Tak ze ucz sie chlopaku!