21.02.17, 17:30fot: Youtube/Tvrepublika.pl

Jan Malicki dla Frondy mówi dlaczego Majdan się nie udał

Tomasz Wandas, Fronda.pl: W niedzielę Ukraińcy obchodzili rocznicę Majdanu. Doszło do przepychanek, w których ucierpiało kilku policjantów. Biorąc pod uwagę to, co ogólnie dzieje się na Ukrainie, można powiedzieć, że nic się nie stało i że było spokojnie?

Dyr. Jan Malicki, Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, honorowy profesor Akademii Kijowsko-Mohylańskiej: Było raczej spokojnie, zważywszy na to, że na Ukrainie jest niemało ludzi niezadowolonych nie tylko z powodów politycznych, ale i społecznych. Wielu Ukraińców uważa, że kolejny Majdan został przegrany, bądź, że nie spełniono obietnic Majdanu itp. Biorąc to wszystko pod uwagę, można powiedzieć, że przebieg uroczystości był raczej spokojny. Zwłaszcza, że wszyscy, którzy krytykują, zawsze mają tę ciężką artylerię w ręku w postaci liczby ofiar. Zawsze pyta się dlaczego została przelana krew, dlatego została stracona.

W 2014 podczas zamieszek zginęło 20, a rannych zostało 200 osób. Był to jeden z najbardziej krwawych dni rewolucji, w której ogółem życie straciło około 100 ludzi. Czy musiało ginąć aż tylu ludzi?

Na to pytanie nie sposób odpowiedzieć, jest ono raczej filozoficzne, niż faktograficzne. Jak wiemy ci ludzie protestowali w celu obalenia tamtego rządu, a dziś nie wiemy, czy upadłby on, gdyby ci ludzie nie zginęli. Zawsze, każda taka śmierć w czasie walk i demonstracji jest „jakąś” ofiarą złożoną na ołtarzu „czegoś”.

Kto zlecił zabójstwo tylu ludzi, czy wiadomo kto wydał rozkaz do strzału?

Według mojej wiedzy niestety nie wiemy. Nie wiemy do dziś, gdzie jest to pióro, które podpisało wyrok na tych ludzi, bądź z którego telefonu padł rozkaz do otwarcia ognia. Istnieje domniemanie, że było to w bardzo bliskim otoczeniu byłego prezydenta Janukowicza. Drugi głos natomiast mówi, że decyzja mogła zapaść wprost z zaplecza moskiewskiego. Niestety te sprawy są nierozstrzygnięte.

Czy dzisiaj po trzech latach można powiedzieć, że Majdan w pełni się udał? Czy zamierzony cel w pełni został osiągnięty?

Niestety w moim odczuciu nie. Jeżeli po trzech latach Ukraina jest nadal w stanie niedoskonałości politycznej, gospodarczej i społecznej to nie można powiedzieć, że zamierzenia czy plany się spełniły. Do tego dochodzą kwestie europejskie czy sprawy planów euroatlantyckich. Pamiętajmy, że Majdan zaczął się w proteście przeciwko niepodpisaniu umowy z UE. Pierwszym inicjatorom Majdanu przede wszystkim chodziło o skierowanie Ukrainy na Zachód. Cały czas mówiło się o uczciwej władzy, o reformie państwa i o skierowaniu go ku Zachodowi. W tym sensie te założenia jak wiemy nie udały się.

Każdy kto był wtedy w Kijowie pamięta różne – może brzydko brzmiące, ale bardzo dosłownie i realnie – sformułowania, o co chodzi w tej rewolucji.

O co według tych haseł zatem chodziło w  rewolucji?

Nie chodziło o zmianę „nad złotym sedesem”, tylko o zmianę władzy jako takiej. Chodziło zatem o zupełnie nowy wektor polityki ukraińskiej. Dlatego krytycy polityki ukraińskiej śmiało mogą powiedzieć – nie udało się. Powiedzieć, że otoczenie międzynarodowe jest bardzo trudne dla Ukrainy. Od strony wschodniej jest element obiektywny - wojna. Bardzo trudno prowadzi się reformy, przemiany społeczne, polityczne i gospodarcze, kiedy toczy się wojna na terytorium kraju. Ponadto, nie sposób uczciwie powiedzieć, że UE, czy my generalnie jako Zachód pomogliśmy Ukrainie tak zdecydowanie jakbyśmy chcieli pokazać, że chcemy Ukrainę w strukturach euroatlantyckich.

W czasie kiedy UE przekazała miliardy euro krajom będącym w kłopotach jak Grecja czy Portugalia, nie udzielono nawet dziesiątej części tej pomocy Ukrainie.

A Polska, czy my mało im pomagamy?

W przypadku pomocy Ukrainie Polska ma najmniej powodów do tego, aby bić się w piersi, obok nas w tej kwestii stoją USA i Kanada.

Czemu dzisiaj mają, (czy mogą)służyć rocznice Majdanu? O czym powinny przypominać? Do czego mogą mobilizować, jeśli mogą?

Dla nas, dla Polaków i Zachodu niech będzie to przypomnienie jak szybko leci czas. Nieomal wczoraj jak się wydaje śledziliśmy telewizję i doniesienia o tych strasznych rzeczach na Majdanie. Niektórzy spośród nas jeździli na Majdan - tak jak ja, potem nawet na badania z moimi studentami - pamiętamy tamte wydarzenia jakby wydarzyły się parę dni temu –a okazuje się, że to już trzy lata temu…!

A Ukraińcom?

Ukraińcom może przypominać o tym, że są oni społeczeństwem silnym, zdolnym do wielkich poświęceń w imię wielkich celów. Jest to naród, który nie musi skupiać się na małych, drobnych sprawach bo jest gotów, jest w stanie poświęcić się dla wielkich celów budowania państwa nowoczesnego, niepodległego. A władze ukraińskie przy okazji tej rocznicy powinny pamiętać, że mają niespełnione obietnice dane narodowi, które muszą w końcu spełnić, inaczej ten sam naród kiedy tylko „przeleje się czara” zorganizuje kolejny Majdan…

Bardzo dziękuję za rozmowę.