12.01.17, 11:45Jan Maria Jackowski źr, wikipedia

Jan Maria Jackowski dla Frondy: Opozycja stąpa po kruchym lodzie, pora się ocknąć

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy dziś zakończy się sejmowa tragifarsa w wykonaniu opozycji czy też czeka nas jeszcze dużo emocji wokół mównicy sejmowej?

Senator Jan Maria Jackowski: Mam nadzieję, że uda się znaleźć sensowne rozwiązanie tej sytuacji. Trzeba pamiętać, że nie należy ustępować grupie posłów. Marszałek ma tutaj konstytucyjny obowiązek przestrzegania prawa oraz zapewnienia funkcjonowania  najwyższego organu władzy ustawodawczej, jakim jest Sejm RP.

Może być tak, jak zapowiada to opozycja, będzie trwać nadal okupacja sali sejmowej i sądzę, ze marszałek Kuchciński jest przygotowany na taki rozwój sytuacji, kancelaria Sejmu również i obrady odbędą się, jeśli nie w Sali Plenarnej, to w Sali Kolumnowej - jest to zgodne z regulaminem i zgodne z prawem i służby kancelarii Sejmu są również na to przygotowane, w sensie logistycznym.

Opozycja częściowo ustapiła i już tylko jedna partia - PO - blokuje dalsze prace Sejmu, ale mimo to nie widać pogorszenia humorów w tej formacji.

Odbieram to w ten sposób, że opozycja nie ma juz żadnych racjonalnych argumentów w tej sytuacji - ani merytorycznych, ani prawnych i próbuje wywołać awanturę. Przy okazji dobrze sie bawi - trzeba by spytać Polaków, jak oceniają te uśmieszki, zabawę i - jednak - łamanie prawa, które ma miejsce w parlamencie.

Jeżeli przeciętny obywatel naruszy prawo, to zazwyczaj z cała jego surowością ponosi konsekwencje swoich działań, natomiast posłowie wystawiają sobie świadectwo, zasłaniają sie immunitetem i po prostu upowszechniają taki stereotyp, że w Polsce są równi i równiejsi - myślę tu o parlamentarzystach opozycji.

To jest działania szkodliwe dla Polski - i wewnątrz, i na arenie międzynarodowej, to robi złą atmosferę. Przypomnę chociażby apele biskupów, a więc osób obdarzonych autorytetem społecznym - między innymi kardynała Nycza, który mówił, że okupowanie sali w czasie świąt jest to działanie przeciwko religijnym Świętom Bożego Narodzenia.

To tak, jak przysłowiowy mały Grześ z wierszyka, który bawi się w piaskownicy i obraża się, gdy mu sie piasek wysypuje przez dziurawy worek.. Czy Grześ ma jeszcze krótkie spodenki czy trochę dłuższe - po prostu wciąż się bawi.  

PO poprzez trwanie w proteście  wzbudza silne emocje a dodatkowo uwagę mediów, czy chodzi o dodatkowy rozgłos i szum medialny?

W pewnym sensie tak i przypomnę, że jest to również rozpaczliwa próba takiej - nazwijmy to - zastępczej aktywności, która polega na tym, że opozycja nie ma nic do zaproponowania - innej wizji Polski,  innego kształtu polityki społeczno-gospodarczej, jakiejś innej wizji polityki zagranicznej, czy funkcjonowania całego szergu obszarów w Polsce, chociażby  takich jak służba zdrowia czy system podatkowy, natomiast szuka sobie tematów zastępczych, próbując wywołać awanturę..

I efekt jest taki, że Platformie Obywatelskiej  generalnie poparcie spada i jest ono dziś znacznie mniejsze, niż podczas wyborów, bo nawet wyborcy PO mają dosyć i też wyciągają z tego wnioski. Gdyby to były spory o charakterze merytorycznym, to sytuacja byłaby inna. Cóż - ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Nie ma zgody na to, żeby część opozycji przyznawała sobie prawo do swoistego liberum veto i paraliżowania prac parlamentu.

To, co robi opozycja jest jasno opisane w Kodesie Karnym, w rozdziale o przestępstwach przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej. W  art. 128 par. 3  czytamy:,, Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu państwa, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10''.

Mamy nadzieję, że opozycja zdaje sobie z tego sprawę.    

Dziękuję za rozmowę